Była partnerka Zillmann wprost o Janji Lesar. Nie gryzła się w język
Ostatni wspólny wywiad Katarzyny Zillmann i Julii Walczak wraca dziś jak bumerang. Nagrywany dwa miesiące temu, kiedy w „Tańcu z Gwiazdami” dopiero rodził się pierwszy kobiecy duet, w świetle obecnych wydarzeń brzmi niemal jak gorzki żart losu. Walczak z czułością opowiadała o partnerce, kibicowała jej i zapewniała, że nie ma w niej ani odrobiny zazdrości. Niedługo później… zakończyła pięcioletni związek.
Zobacz: Polsat opublikował zakulisowe nagranie z Zillmann i Walczak. Wpadka, po której grzmią fani
Odcinek „Demakijażu”, który zestarzał się w dwa miesiące
W minioną niedzielę Polsat Cafe wyemitował rozmowę Kasi Zillmann i Julii Walczak nagraną dokładnie na początku tanecznej przygody sportsmenki. Wtedy Zillmann i Janja Lesar miały za sobą zaledwie jeden wspólny występ, a o ich relacji mówiło się głównie w kontekście historycznego żeńskiego duetu.
Nikt nie przewidywał, że kilka tygodni później widzowie będą analizować emocjonalny pocałunek partnerek na parkiecie, a jeszcze szybciej, obserwować, jak Walczak stopniowo oddala się od ukochanej.
Najpierw zniknęła z widowni, potem przestała obserwować ją na Instagramie, aż w końcu oficjalnie potwierdziła rozstanie.
Zobacz: Kasia Zillmann rozstała się z narzeczoną. Jest oświadczenie
„Tak im kibicuję, że nie mam przestrzeni na zazdrość”
W programie „Demakijaż” Julia Walczak wydawała się absolutnie spokojna o związek i o to, że cała Polska przygląda się zmysłowemu duetowi Zillmann i Janji Lesar.
Gdy Krzysztof Ibisz zapytał ją o zazdrość, odpowiedziała bez wahania:
My się tak kochamy, że ja nie wiem, gdzie ja mam tę zazdrość jeszcze znaleźć. Tak im kibicuję, że nie mam tutaj przestrzeni na zazdrość.
Opowiadała też o prywatnych rozmowach z Janją:
Janja mówiła: „Nie wiem, czy ten układ nie jest za bardzo hot”. A ja jej na to: „Im bardziej hot, tym lepiej”.
W tamtym momencie nic nie wskazywało, że w relacji dziewczyn coś zaczyna pękać.
Kasia Zillmann o ukochanej
W trakcie wywiadu Zillmann nie kryła wzruszenia. Opowiadała o Julii jak o osobie, która odmieniła jej życie.
Ja dopiero przy niej zaczęłam poznawać siebie. Dzięki Julii chcę się tym cieszyć i dzielić z innymi – wyznała.
Nazwę ją nawet „reżyserką życia”, podkreślając, że Walczak ma w sobie „czystą miłość do świata”.
Na koniec padło zdanie, które dziś w sieci cytowane jest najczęściej:
Byłaby to wyrwa w moim sercu, jakbyś postanowiła mnie…
Wypowiedź została przerwana, ale jej sens, dziś oczywisty wraca w zupełnie innym wydźwięku.
Zobacz:Zillmann rozstała się z partnerką. Tak wyglądał jej związek z Julią Walczak
Cisza po programie
Z perspektywy czasu to wydanie „Demakijażu” staje się nieformalnym pożegnaniem. Rozmowa pełna była wyznań, zapewnień i planów, tym boleśniej wybrzmiewa fakt, że w realnym życiu lada moment wszystko miało runąć.
Dla wielu widzów to dowód, jak bardzo udział w „Tańcu z Gwiazdami” potrafi namieszać w prywatnym życiu uczestników – tym bardziej, gdy na parkiecie powstaje wyjątkowo bliska relacja, jak w przypadku Zillmann i Janji.
W komentarzach pod materiałami dotyczącymi pary dominuje niedowierzanie. Część widzów uważa, że kobiecy duet mógł wpłynąć na dynamikę związku Zillmann i Walczak. Inni podkreślają, że takie rozstania zwykle mają wiele przyczyn, a program tylko je uwidacznia.





Od razu było widać że Julka jest za spokojna i za dojrzała dla tej wariatki.
Tak zwykle jest z lesbani
Powalone baby