Cieleckiej szkodzi status niedostępnej, bezdzietnej gwiazdy?
Magdalena Cielecka zawsze była postrzegana jako dość wyniosła i niedostępna. Przez pewien czas była bohaterką kolorowych magazynów, ostatnio jednak zeszła na dalszy plan.
Dziś ma 41 lat i – jak pisze Jacek Tomczuk w artykule, który ukazał się w Newsweeku, status “aktorki ekskluzywnej”.
Okazuje się jednak, że Cieleckiej nie jest łatwo odnaleźć się w dzisiejszych realiach.
Mam swoje lata, nie chcę już grać dwudziestolatek. Jestem gotowa na rolę dojrzałej kobiety na zakręcie, skomplikowanej. Bardzo bym chciała zagrać w filmie Agnieszkę Osiecką lub postać, która jest nią zainspirowana. Chciałabym zagrać pełnokrwistą postać kobiecą, dużą, ryzykowną – mówi aktorka, której już dawno nie widzieliśmy w żadnej produkcji.
Gdy opowiada o latach, które minęły, można usłyszeć pewien żal. Cielecka tak opowiada o swoich początkach w show-biznesie:
Zachłysnęłam się możliwościami tej nowej Polski: clubbing, imprezy, bezkarność. Wtedy nikt nie chodził po ulicy za aktorem z aparatem. W Warszawie działały trzy kluby na krzyż, można było bawić się w Piekarni, CDQ, Ground Zero. W tym pierwszym okresie zawodowego szwungu zapierdalało się i nagle przeleciało 10 lat. Na tym ucierpiały związki, stracone możliwości – mówi.
A dlaczego zniknęła z kolorowych mediów? Odpowiedź na to pytanie daje redaktorka jednego z magazynów:
Przez lata z badań wynikało, że nasze czytelniczki identyfikują się z samotną, wyzwoloną, przebojową aktorką. Ale od kilku lat widać, że status niedostępnej, bezdzietnej gwiazdy jej szkodzi.
Cały artykuł przeczytacie tutaj.
Patrzac na zycie prywatne pani Cieleckiej to nie tylko nie ma dzieci ale i meza … taka stara panna jak to kiedys nazywano. W Polsce to niestety nie jest dobrze widziane – mimo szturmu zeby nazywac takie panie singielkami. Mozna zyc bez dzieci i byc szczesliwym. Ale nie wmawiajmy sobie ze dzieci to tylko kula u nogi i wydatek. To jest szczescie i milosc …… Nawet jak cos sie traci, bo realistycznie rzecz biorac kariera kobiety zawsze jakos tam cierpi jak sie jest rozsadna i odpowiedzialna matka ale sie naprawde duzo zyskuje. Czlowiek spelnia sie na wielu plaszczyznach tylko co z tego? Praca zastapi posiadanie dziecka? Proponuje sprobowac – wiekszosc znanych mi starych panien zmienia zdanie po 40tce gdy juz jest za pozno. Moim zdaniem to dowod ze jednak te decyzje wczesniej byly tylko efektem jakichs barier psychicznych …Nie robmy z ludzi ktorzy posiadaja dzieci i te dzieci kochaja – jakichs dzieciorobow pustakow. To jest bardzo glupie uproszczenie. Wiekszosc ludzi sie rozmnaza anwet jak pojedyncze kobiety nie chca. W zyciu wiekszosci luzi dzieci dalej sa i beda najwazniejsze. Nie robmy z tego powodu do wstydu. To jest NORMA i tak zawsze bedzie. Gadanie ze albo dzieci albo praca powoduje tylko niepotrzebme bariery w glowach mlodych ludzi. A do tej pory w polsce kobiety ktore maja rodzine mogly robic kariere w polityce czy kariere naukowa bez wiekszych problemow i bez barier nie do pokonania. To nalezy docenic! w wielu krajach na zachodzie czy w usa niestety sa takie bariery. Czesc tych bariere to znowu glupie bariery w glowach typowe prymitywne uprzedzenia wywolane powtarzaniem glupich sloganow.
Jej życie, jej wybór. Gdyby jeszcze była szczęśliwa… Jednak widać, że przemawia przez nią gorycz. Może czasem kobiety powinny przemyśleć swoje wybory, bo rzeczywiście czas pędzi i ma to do siebie, że nie da się go cofnąć.
Mam 43 lata i dwoje dorastających dzieci. Pamiętam jak kiedyś patrzono na mnie ze zdziwieniem. A dziś? Bezdzietni znajomi sfrustrowani, niezadowoleni. Wyrażnie czegoś im brak. A u nas? Każdy dzień wypełniony.
gość, 14-06-13, 22:08 napisał(a):Patrzac na zycie prywatne pani Cieleckiej to nie tylko nie ma dzieci ale i meza … taka stara panna jak to kiedys nazywano. W Polsce to niestety nie jest dobrze widziane – mimo szturmu zeby nazywac takie panie singielkami. Mozna zyc bez dzieci i byc szczesliwym. Ale nie wmawiajmy sobie ze dzieci to tylko kula u nogi i wydatek. To jest szczescie i milosc …… Nawet jak cos sie traci, bo realistycznie rzecz biorac kariera kobiety zawsze jakos tam cierpi jak sie jest rozsadna i odpowiedzialna matka ale sie naprawde duzo zyskuje. Czlowiek spelnia sie na wielu plaszczyznach tylko co z tego? Praca zastapi posiadanie dziecka? Proponuje sprobowac – wiekszosc znanych mi starych panien zmienia zdanie po 40tce gdy juz jest za pozno. Moim zdaniem to dowod ze jednak te decyzje wczesniej byly tylko efektem jakichs barier psychicznych …Nie robmy z ludzi ktorzy posiadaja dzieci i te dzieci kochaja – jakichs dzieciorobow pustakow. To jest bardzo glupie uproszczenie. Wiekszosc ludzi sie rozmnaza anwet jak pojedyncze kobiety nie chca. W zyciu wiekszosci luzi dzieci dalej sa i beda najwazniejsze. Nie robmy z tego powodu do wstydu. To jest NORMA i tak zawsze bedzie. Gadanie ze albo dzieci albo praca powoduje tylko niepotrzebme bariery w glowach mlodych ludzi. A do tej pory w polsce kobiety ktore maja rodzine mogly robic kariere w polityce czy kariere naukowa bez wiekszych problemow i bez barier nie do pokonania. To nalezy docenic! w wielu krajach na zachodzie czy w usa niestety sa takie bariery. Czesc tych bariere to znowu glupie bariery w glowach typowe prymitywne uprzedzenia wywolane powtarzaniem glupich sloganow.zamiast robić elaborat na 15 stron wbij sobie do główki, że są kobiety którym dzieci nie są potrzebne do szczęścia
Po co wam te dzieci, zyjcie jak najdluzej dla siebie, a nie dla smierdzacego meza
gość, 14-06-13, 18:55 napisał(a):gość, 14-06-13, 13:45 napisał(a):Współczuje! Ja jestem matką i to największe szczęście w życiu. Nigdy żadna praca nie będzie dla mnie tak ważna jak rola matki i rodzina, bo tylko to daje prawdziwe szczęście a nie chwilową satysfakcję :)Boś płytka. Człowiek spełnia się na wielu płaszczyznach, a jeśli tylko rodzenie dzieci daje kobiecie satysfakcje, to jest to zupełny brak osobowości!!!co ty wypisujesz? a niby co daje spełnienie? hobby, podróże? to są tylko dodatki i czasoumilacze. ja mam dobrą pracę, właściwie mogłabym robić wszystko, bo nie mam męża i dzieci. a właśnie tego mi najbardziej brakuje. zwiedziłam pół świata, przeczytałam tonę książek i jakoś nie czuję się spełniona..
gość, 14-06-13, 08:37 napisał(a):A tam gadanie , kobiety które maja rodziny i dzieci też są często sfrustrowane i samotne , chociaż często udają ,że jest inaczejA no wlaśnie! Życie jest do d.u.p.y poprostu
gość, 14-06-13, 13:45 napisał(a):gość, 14-06-13, 13:00 napisał(a):gość, 14-06-13, 10:34 napisał(a):wole ja niz “spelniona” cichopek, muche czy chocby stenke, ktora lata jak poparzona i promuje swoja nieletnia corke jak jakas burdelmamaProblem w tym, że z tego artykułu wynika iż Cielecka chętnie zamieniłaby się z paniami, które wymieniasz. Niestety, ale praca nigdy nie wypełni ani nie zastąpi Ci prawdziwego życia, czyli życia osobistego, prywatnego.A praca to nie jest życie, jeżeli w dodatku jest twoja pasją?Zapytaj o to Magdę Cielecką;-) ewentualnie Edytę Olszówkę…
gość, 14-06-13, 13:45 napisał(a):Współczuje! Ja jestem matką i to największe szczęście w życiu. Nigdy żadna praca nie będzie dla mnie tak ważna jak rola matki i rodzina, bo tylko to daje prawdziwe szczęście a nie chwilową satysfakcję :)Owszem bywa ze rodzina daje szczęście. Ale często też te rodzinki są mega nieszczęśliwe, małżeństwa niedobrane a dzieci skrzywdzone, wszytko ma dwie strony medalu. Tak samo jak i życie samotnej, wyzwolonej kobiety….
gość, 14-06-13, 13:45 napisał(a):Współczuje! Ja jestem matką i to największe szczęście w życiu. Nigdy żadna praca nie będzie dla mnie tak ważna jak rola matki i rodzina, bo tylko to daje prawdziwe szczęście a nie chwilową satysfakcję :)Boś płytka. Człowiek spełnia się na wielu płaszczyznach, a jeśli tylko rodzenie dzieci daje kobiecie satysfakcje, to jest to zupełny brak osobowości!!!
GŁUPIE BABY TYLKO POTWIERDZACIE REGUŁĘ -KAŻDY MOŻE CHCIEĆ INACZEJ ŻYĆ A NIE TYLKO DOM DZIECI, ALE TO JEST TAK PIĘKNE ŻE WYMIĘKAM, KTO TEGO NIE MA NIE ROZUMIE.
była taka piękna w “Zakochanych”…
Wielka, przemadzrzala glowa, I ta meskosc! przewidywalna w kazdej roli, wylansowana aktorzyna.
Współczuje! Ja jestem matką i to największe szczęście w życiu. Nigdy żadna praca nie będzie dla mnie tak ważna jak rola matki i rodzina, bo tylko to daje prawdziwe szczęście a nie chwilową satysfakcję 🙂
Ja mam 29 i też nie planuję dzieci.
podziwiam ją że potrafi tak o tym mówić. Inne kobiety z kolorowych gazet w jej sytuacji wmawiają wszystkim do o koła że tak jest fajne, niczego nie żałują i był to ich wybór.
To byl jej wybor i jeszcze to doceni, ze nie musi obrabiac bachora i udawać szczęśliwej u boku jakiegoś niedorobionego na co dzień gościa, wróżę jej szczęśliwy dojrzały związek . Nie kazda kobieta jest stworzona do dzieciorbstea i męki z chłopomezem.
gość, 14-06-13, 13:00 napisał(a):gość, 14-06-13, 10:34 napisał(a):wole ja niz “spelniona” cichopek, muche czy chocby stenke, ktora lata jak poparzona i promuje swoja nieletnia corke jak jakas burdelmamaProblem w tym, że z tego artykułu wynika iż Cielecka chętnie zamieniłaby się z paniami, które wymieniasz. Niestety, ale praca nigdy nie wypełni ani nie zastąpi Ci prawdziwego życia, czyli życia osobistego, prywatnego.A praca to nie jest życie, jeżeli w dodatku jest twoja pasją?
gość, 14-06-13, 13:00 napisał(a):gość, 14-06-13, 10:34 napisał(a):wole ja niz “spelniona” cichopek, muche czy chocby stenke, ktora lata jak poparzona i promuje swoja nieletnia corke jak jakas burdelmamaProblem w tym, że z tego artykułu wynika iż Cielecka chętnie zamieniłaby się z paniami, które wymieniasz. Niestety, ale praca nigdy nie wypełni ani nie zastąpi Ci prawdziwego życia, czyli życia osobistego, prywatnego.Ale bez pracy i tego co w niej zarobisz nie możesz założyć rodziny. W biedzie to tylko patologia dzieci wychowuje, czy raczej demoralizuje. Można jeszcze wzorem gwizdały znaleźć bogatego faceta złapać go na dziecko, tylko że wtedy to nie jest miłość ale sponsoring. Ale to nie jest przykład bo my tutaj mówimy o zdrowych ludziach, normalnie żyjących nie w jakichś luksusach ale też nie w totalnej biedzie kiedy np. na 3 cz 4 osób w rodzinie jest około 2 tyś.
gość, 14-06-13, 10:34 napisał(a):wole ja niz “spelniona” cichopek, muche czy chocby stenke, ktora lata jak poparzona i promuje swoja nieletnia corke jak jakas burdelmamaProblem w tym, że z tego artykułu wynika iż Cielecka chętnie zamieniłaby się z paniami, które wymieniasz. Niestety, ale praca nigdy nie wypełni ani nie zastąpi Ci prawdziwego życia, czyli życia osobistego, prywatnego.
gość, 14-06-13, 12:11 napisał(a):gość, 14-06-13, 07:48 napisał(a):Tak to właśnie się potem kończy. Chęć robienia “kariery” i skupienie na sobie powoduje w pózniejszym okresie życia flustrację i samotność, bo wszyscy dookoła już dawno ustatkowani…U mnie akurat frustrację i samotność wywołało siedzenie w domu z dzieckiem, gdy jakiś czas nie pracowałam. Takiej frustracji nie czułam nawet gdy byłam singielką- wtedy czułam, że żyję. Dopiero gdy wróciłam do prayc, ludzi, minęła depresja, wieczny dół, lęki…a z mężem się rozwiodlam. Taka to jestem ustatkowana ;)Ale z dzieckiem “nie rozwiedziesz się” nigdy. To taka subtelna, a jakże znacząc różnica w życiorysie Twoim i Cieleckiej.Gdyby ona miała dziś dziecko w ogóle nie byłoby tematu.
co to znaczy “flustracje”??
gość, 14-06-13, 07:48 napisał(a):Tak to właśnie się potem kończy. Chęć robienia “kariery” i skupienie na sobie powoduje w pózniejszym okresie życia flustrację i samotność, bo wszyscy dookoła już dawno ustatkowani…U mnie akurat frustrację i samotność wywołało siedzenie w domu z dzieckiem, gdy jakiś czas nie pracowałam. Takiej frustracji nie czułam nawet gdy byłam singielką- wtedy czułam, że żyję. Dopiero gdy wróciłam do prayc, ludzi, minęła depresja, wieczny dół, lęki…a z mężem się rozwiodlam. Taka to jestem ustatkowana 😉
jest niesympatyczna
gość, 14-06-13, 07:48 napisał(a):Tak to właśnie się potem kończy. Chęć robienia “kariery” i skupienie na sobie powoduje w pózniejszym okresie życia flustrację i samotność, bo wszyscy dookoła już dawno ustatkowani…co to znaczy ustatkowani? To że maja dzieic i męża? czesto związki się sypia, ludzie rozwodzą i zmieniają, albo są ze sobą na papierze… Znam wielu takich ustakowanych
NIE MIEĆ DZIECKA TO JEST ATUT
Uwielbiam ja jako aktorkę i chciałabym ją zobaczyć w filmie, w roli na miarę jej talentu
Może powinna zajść w ciążę i polansować się z brzuszkiem, tak jak to robią jej dużo mniej zdolne koleżanki po fachu hehe
gość, 14-06-13, 09:24 napisał(a):NIE MIEĆ DZIECKA TO JEST ATUTprzykre…
jest świetną aktorką i prawda jest taka że jesli chcesz być najlepszy w swej dziedzinie musisz wiele czasu pracy na to poświęcić, nie da się być specjalistą w swej dziedzinie i super mamą/tatą…….. tak tylko w bajkach ale nie w życiu, grunt to świadomie podjąć decyzję i starać się. ja bardzo lubię kino z udziałem Pani Cieleckiej, jest jedną z najlepszych aktorek.
czasem poswiecasz cale zycie rodzinie a pod 50 maz cie zostawia, dzieci ida w swoja strone i zostajesz sama- glupie gadanie ze bezdzietna panna ledwo po 40 zmarnowala swoje zycie- dopiero zaczyna zyc- jest madra, doswiadczona, niczym nie uwiazana- dopiero teraz jest najlepszy czas na decyzje
wole ja niz “spelniona” cichopek, muche czy chocby stenke, ktora lata jak poparzona i promuje swoja nieletnia corke jak jakas burdelmama
Co za bzdury !
Tak to właśnie się potem kończy. Chęć robienia “kariery” i skupienie na sobie powoduje w pózniejszym okresie życia flustrację i samotność, bo wszyscy dookoła już dawno ustatkowani…
Zawsze coś na czymś cierpi , jest kosztem czegoś innego a w efekcie i tak wszyscy skończymy tak samo , w drewnianej skrzynce dwa metry pod ziemia albo ewentualnie, jako garstka proszku w urnie
Stara ale jara
Koszmarna laska, zimna sucz
na ostatnim zdjeciu wyglada na 50 lat. bardzo brzydko sie starzeje
Zawodowo odniosła sukces ale życiowo trochę słabo. Brak partnera, brak dzieci, zanim się obejrzy będzie stara i sama.
A tam gadanie , kobiety które maja rodziny i dzieci też są często sfrustrowane i samotne , chociaż często udają ,że jest inaczej
Cielecka jest hlaciutka i waska. Nice.