Co było bezpośrednią przyczyną śmierci Piotra Woźniaka-Staraka? Mamy pierwsze informacje
Wczoraj prokuratura potwierdziła najgorsze przypuszczenia – Piotr Woźniak-Starak w wieku 39. lat zginął w wypadku motorówki. W czwartek zmarłego producenta przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej w Białymstoku. Tam ma odbyć się sekcja zwłok. “Fakt” nieoficjalnie dowiedział się, jaka była bezpośrednia przyczyna śmierci Piotra.
Piotr Woźniak Starak był barwną postacią. Żył szybko i mocno (ZDJĘCIA)
Przyczyna śmierci Piotra Woźniaka-Staraka
Na obecną chwilę nie wiemy, kiedy poznamy wyniki sekcji zwłok.
Na ten moment nie możemy powiedzieć, kiedy zostaną ujawnione wyniki sekcji zwłok. Wszelkie informacje dotyczące przyczyny śmierci podamy wkrótce – przekazał w rozmowie z Fakt 24 Krzysztof Stodolny, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Giżycku.
“Fakt” podaje, że prawdopodobną przyczyną śmierci Piotra Woźniaka-Staraka było utonięcie, jak poinformowały nieoficjalne źródła. Wcześniej spekulowano, że mógł zginąć na skutek urazu mechanicznego. Jego ciało znaleziono 400 metrów od brzegów jego posiadłości.
ZOBACZ TAKŻE:
Co dalej z Instagramem Piotra Woźniaka-Staraka? Jest pierwsza decyzja rodziny
Wiadomo już, gdzie znaleziono ciało Piotra Woźniaka-Staraka
Marcin Prokop podczas konferencji TVN skierował do Agnieszki Woźniak-Starak te słowa




W czwartek pogrzeb.
Piotr Woźniak- Starak nie zginął od utonięcia, miał przeorane ciało od głowy przez całe plecy przez śrubę, stwierdzone po oględzinach zwłok. Okropna śmierć, tylko czego starają się to ukryć, tak samo jak masę innych faktów w tej sprawie. Dlaczego zatuszowali,że rodzina wynajęła jasnowidza Jackowskiego i to on wskazał gdzie leży ciało już w środę wieczorem, a nad ranem w czwartek znaleźli je dokładnie w miejscu wskazania? Dlaczego nie powiedzą prawdy, że PWS odprawił ochronę bo bzykał instruktorkę żeglarstwa, żadną kelnerkę Ewę Owczarek pd wpływem kokainy i alkoholu? Prawda tak bardzo boli?
Niech spoczywa w spokoju
Wiadomo, że przez 3 h jej nie odwoził do domu po jeziorze, tylko się dobrze bawili w swoim towarzystwie, a reszta to ściema dla ciemnego ludu…
Taki zakręt był , taka fala że ludzie powypadali , potem łódka kołowała i ubrania nie wyleciały i jeszcze proszek nawet był ???? bajki jakieś
Jeśli to prawda z tą śrubą. To pech chciał, że motorówka akurat w jego stronę zrobiła skręt. Może wpadłby do wody i też by dopłynął
Żal go, ale umarł przez własną głupotę, trzeba się było trzymać żony.
Przestańcie tworzyć głupoty i nie róbcie że zmarłego taksówkarza. To nie telenowela brazylijska! Szacunek i wsparcie należy się rodzinie. Pani Anno wspólczuję! Modlitwa, wsparcie i czas. Tego Wam potrzeba…
I płynęli wodną taksówką laską do Łodzi, do jej domu….
Szkoda chłopaka, rodziny, ale nie piszcie głupot, to i hej tu nie będzie!
Utopił się koniec tematu. Dajcie żyć tym którzy zostali !!!!
Czy dalej jest kolportowana ta informacja, że te Panne 27-letnią Ewę Pan Piotr poznał tego samego dnia i tak spieszył się ja odwieźć o 2 w nocy do jej miejsca zakwaterowania, że aż odprawił ochroniarzy aby łódka szybciej płynęła? Dodatkowo taki był uczynny że po kolacji z teściami i z żoną wysadził ich z łódki, aby poszli pieszo, tak aby 27-letnia kelnerka szybciej dotarła do domu?
Tu nie ma hejtu tylko pokazywanie braku logiki, i trudno sie dziwic ze to wywołuje kpine u piszacych. Po co podaja takie idiotyczne informacje, lepiej było milczec niz wymyslac historie milonera taksówkarza
Mam nadzieję że Szulimowa, kiedy dojdzie już do siebie, wyciągnie o konsekwencje wobec niektórych hejterow z Kozaka.Taka idiotkę stalkerke, hejterje załatwił Małysz z żoną, dostała wyrok dziewucha, i myślę że podobnie zrobi żona denata. To się wasi rodzice dopiero zdziwią, jak przyjdzie co do czego.
Agencja PR już zaczęła robić swoją robotę.
Zawsze mi sie wydawało ze smiersc to powazny temat, a widze ze rozdzinka dosc zartobliwie do tematu podeszła i juz zartami sypie, dobrze dobrze …przynajmniej posmiac sie mozna. Kto powiedział ze zawsze musi byc powaznie.
Podobno rodzina zabronila pobierać krew na obecność…. Czyżby bali się wyniku i braku odszkodowania? To wszystko kupy się nie trzyma, owiane dziwną tajemnicą, stąd tyle teorii spiskowych
A po co mial odwozic Ewę Owczarek skoro miala swoje auto zaparkowane pod restauracja??? …zaraz napiszą, ze owszem ale, że się paliwo skończyło he…he
Napewno sie zabawiali z ta dziewczyna,ale rowniez przychodzi mi na mysl proba gwaltu skoro ona siedziala polnaga w krzakach i wystarszona
Dzisiaj będzie już tydzień od feralnego rajdu.. za chwilę, dwa, miesiąc, rok.. życie toczy się dalej
Raz byl z zona psem I mama w czarnym.labedziu, potem z przyjacielem gdzie indziej. A instruktorka zwana kelnerka przyleciala do posiadlosci dronem I potem ja odwiozl, bo to dobry czlowiek byl. Malo pil I malo wciagal. Nie wazne, ze
Dziewczyna mieszkala przy restauracji, ma samodchod. A ten bialy proszek to pewnie do czyszczenia jachtow byl. Dziewczyna z wdziecznosci tak poklad szorowala, ze az sie wywrocili. A co z psem?moze to byl “ten trzeci”?
W sumie to jest bez znaczenia jakie byly okolicznosci wypadku, bo PWS tylko siebie skrzywdzil przez wlasna nieostroznosc
Facet zginął.
Co wam tak zalezy na udowadnianiu czegoś obcym zwłokom? Niech rodzina ma te swoją wersje, chociaz tyle. Korona wam z głowy spadnie, jak przestaniecie snuć te swoje domysły?
Facet postawił żonę w niejednoznacznej sytuacji przez sam fakt przebywania z inną kobietą w środku nocy na małej motorówce, na co nie ma zbyt wielu sensownych wytłumaczeń – ktoś powie: drobnomieszczańska moralność – no tak, i co z tego, skoro jak widać nadal obowiązuje… dla dobra rodziny – czyli czegoś co ma szczególną ochronę prawną nawet w konstytucji.
Jakby ten Starak nie był milionerem to nawet kelnerka by się za nim nie obejrzała, a co dopiero Szulim
Milioner odwożący po pracy kelnerkę, jak to w ogóle brzmi?? Strasznie słabe to. Współczuję wdowie.
Piotr Woźniak- Starak nie zginął od utonięcia, miał przeorane ciało od głowy przez całe plecy przez śrubę, stwierdzone po oględzinach zwłok. Okropna śmierć, tylko czego starają się to ukryć, tak samo jak masę innych faktów w tej sprawie. Dlaczego zatuszowali,że rodzina wynajęła jasnowidza Jackowskiego i to on wskazał gdzie leży ciało już w środę wieczorem, a nad ranem w czwartek znaleźli je dokładnie w miejscu wskazania? Dlaczego nie powiedzą prawdy, że PWS odprawił ochronę bo bzykał instruktorkę żeglarstwa, żadną kelnerkę Ewę Owczarek pd wpływem kokainy i alkoholu? Prawda tak bardzo boli?
A za tydzień się dowiemy, że Piotr wybrał się do kościoła w biały dzień, a nie w nocy, nie z koleżanką, a z babcią, autobusem, a nie łodzią… Gratuluję pomysłowości w wybielaniu bogacza… Niech mu jeszcze pomnik postawią.
Bardzo mi przykro z powodu tego wypadku, serdecznie współczuje Pani Agnieszce, ale w wersje przedstawiona dziś na Pudelku z tym ze ja odwoził i płynęli w 3 nie wierze wcale. Tuszowanie sprawy. Przykre
W sumie to mnie to g. obchodzi ale nikt nie lubi jak mu się próbuje ożenić taką wulgarną ściemę co do faktów.
Jestem pewna, że gdyby to był zwykły nieszczęśliwy wypadek, jak próbują nam wmówić, to wdowa po nim już dawno wydałaby oświadczenie z prośbą o uszanowanie żałoby. A ona zapadła się pod ziemię dosłownie bo jest wstrząśnięta nie tylko śmiercią męża, ale jej okolicznościami.
RABCZEWSKA! SPOKOJ! CIS SIE TAK ROZSZALALA W TYM POŚCIE? PILNUJ EMILA, BO ZNOW CI MEZA ZLAPIA Z KOKAINA I BEDZIE ODWIESZANIE WYROKOW, PO CO CI TO?
Ciszej już nad tymi zwłokami!! Żył jak chciał, umarł tak jak umarł.. nikomu nic do tego. Tylko niepotrzebne są te próby wybielania. Kochał zabawę i ryzyko to niestety poniósł tego konsekwencje. Amen.
Strasznie ona wygląda :O
Haha zj3b@ne Polaczki, jakby napisali że to byl facet, to rozliczalibyscie z czasu i zrobilibyscie z niego pedała, aż dziwne że jeszcze zadne z was wywloczyska, nie napisalo, że lecieli na łódce w trójkąta hahahaha
Niech mi ktoś wyjaśni, co ta dziewczyna wyczyniała tej feralnej nocy. Najpierw zadowolona z siebie wsiadla (o nieokreślonej jeszcze godzinie) na motorowke milionera , później podobno ok 2 mieli wypadek, po czym przeplynela 100 m do brzegu(co dla instruktorki żeglarstwa nie powinno być żadnym wyczynem i z pewnością nie trwało to 2 godz) następnie czekała w krzakach aż ją znajdą (ok 4). Tak naprawdę nikt by nawet nie wiedział, że była z nim gdyby nie jej rzeczy na motorówce. Czemu jak już dotarła do brzegu to nie starała się alarmować i wzywać pomocy.. wytłumaczenie jest jedno-było coś, co chciała ukryć..
27-letnia Ewa O. pracowała w “Rybaczówce” w Bogaczewie a wedle pierwotnej wersji kolacja miała być w “Czarnym Łabędziu” w Rydzewie (po przeciwnej stronie jeziora)… ciekawe czy właściciel którejś z tych restauracji w nowej publikacji SE figurujący jako przyjaciel, który zabrał się z nim i z kelnerką na motorówkę w celu odwiezienia do domu (nie wiadomo po co bo obie restauracje mają pokoje gościnne a w wakacyjnych biznesach obsługa jak i właściciele niemal zawsze mieszkają na miejscu, zwłaszcza jak lokal jest gdzieś w lesie… cieszy się, że zamieszano go w całą sprawę.
Ewa Owczarek są jej filmiki na yt z podroży do rożnych państw, w Googlach tez jest jej zdjęcie w lodzi z jakimś facetem,mocno roześmiana,normalna kobieta,młoda,naturalna z nadmiarem adrenaliny
na Pudelku,Wpolityce jest nowa wersja wydarzeń,otóż owa kelnerkę /która nie jest kelnerka/ poznał w dniu wypadku /wcześniej było kilka spotkań i kłótnia miedzy nią a rodzina na ich posesji/ kelnerka nie miała jak wrócić do domu wiec chcial ja podwieźć do domu /od 23 do 2-iej w nocy ja podwoził/ czyli ocieplanie wizerunku dla Szulim, wszystko kłamstewka
Wiadomo, że wszystkie kelnerki załatwiają sobie mieszkanie 20/30 km od miejsca wakacyjnej pracy w restauracji (Bogaczewo) – tak chyba żeby liczyć na podwózkę motorówką przez milionera.
Wersja dla prasy o znajomości z 27-letnią kobietą się niestety kupy nie trzyma. Był na kolacji z żoną i teściami w Rydzewie (Fuleda – Rydzewo ok 20 km wodą) (skończyli ok. 22) – wrócił z nimi (~ 40 min. czyli ok 23 i wtedy mówią że odprawił ochronę) by udać się w zasadzie z powrotem do knajpy znajomego po przeciwnej stronie jeziora w Bogaczewie (czyli ok 24), tam poznał kelnerkę i zadeklarował, że odwiezie ją jak i znajomego (właściciela lokalu Rybaczówka, który raczej ma mieszkanie w obiekcie) do domu… znajomy wysiadł gdzieś po drodze (Giżycko?) a on popłynął z powrotem do Fuledy (20 km czyli ok 1 w nocy) był w okolicy Fuledy (traf chciał, że kelnerka mieszkała gdzieś w okolicy ~ 20 ~ 30 km od miejsca wakacyjnej pracy) tam musiał się z nią kręcić kolejne 40 minut albo i nie w zależności o której opuścił Bogaczewo i ostatecznie zamiast dowieźć ją do domu kilkadziesiąt km od miejsca wakacyjnej pracy w restauracji spowodował wypadek w wyniku którego zginał 400 metrów od rodzinnej posiadłości.
Sorry w oficjalnej wersji zupełnie nic się nie klei, mamy google maps a miejscowi mówią co innego o tej znajomości.
nie utonął, miał przeorane ciało od głowy przez całe plecy przez śrubę, stwierdzone po oględzinach zwłok. zginął bardzo szybko.
Wszyscy współczuli tragedii, ale po tych wymysłach okoliczności zrobi się zwyczajny cyrk.
Kazdy sadzi wedlug siebie. Koles był serdeczny. Zwolnił ochronę, bo po co po nocy miał ich ciagac. Pewnie na tym jeziorze czul sie jak w domu. Ochrone tqcy ludzie glownie biora do miejsc publicznych, jak ta knajpa, w ktorej byli jego rodzice , tesciowie i zona (!) Lubil plywac, wiec pewnie pomyslal, ze dziewczyne odwiezie i przy okazji sobie zrobi rundke przed snem. No i mial pecha. Gawiedz lubi teorie spiskowe i dorabianie filozofki. A to byl zwyczajny, tragiczny wypadek.
Obstawiam ze calkowity brak wyobrazni i nieodpowiedzialnosc.
A już najbardziej żałośni są ci wszyscy celebryci, którzy bawili się za jego pieniądze. Sami braszki i sisters teraz… Szkoda chłopa, ale święty nie był. Współczuję żonie, niezależnie od tego jaką historię dla ludu wyprodukują, to ona z tymi domysłami zostaje w 3 rocznicę ślubu. Tak jak zawsze, bajka na Insta a w rzeczywistości nie do końca.
Już zaczyna się mataczenie…teraz okazało się czytałamże pan Starak odwoził do domu nowo poznaną kelnerkę oraz ZNAJOMEGO ……i po co takie informacje???Co to zmieni,straty nic nie cofnie a pozostaje niesmak,że za pieniądze chcą ukryć jakąś aferę.
Ja mam przyjaciela z tego światka (listy top 100), żonaty, często po nocach robimy sobie wypady i dla jasności nigdy między nami nic nie było. Jakbyśmy się rozbili gdzieś to tez byłby huk, ze z młodsza sporo laska od żony po nocach jeździł 300 km/h po autostradzie w Niemczech. Łatwo do tego dopisać historie, która nie ma nic wspólnego z prawda. Tu mogło być podobnie
Halo SE! Nie kupujemy tej bajeczki, wymyślcie coś wyższych lotów. Odwóz kelnerki mógł zlecić np. ochroniarzowi.. no chyba, że mu się za bardzo spodobała i postanowił się przed nią popisywać (bez świadków)
Tiaaa
Wersja wydarzeń wg SE jest dla małych dzieci, dziewczyna nie miała jak wrócić do domu, a Piotr ją chciał po protu podwieźć, śmieszne. Teraz będą rozpowszechniać takie bajki dla naiwnych