Co dalej z turystami na Zanzibarze? Pojawiło się WOJSKO, brakuje jedzenia w hotelach

Wojtek z Zanzibaru zawiesza działalność Wojtek z Zanzibaru zawiesza działalność

Wygląda na to, że Zanzibar dla polskich gwiazd właśnie się skończył. Słynny „Wojtek z Zanzibaru”, który posiadał kilka hoteli na Zanzibarze, ogłosił zawieszenie działalności we wpisie na Facebooku. Ludzie, którzy dokonali rezerwacji teraz, drżą o swoje wakacyjne plany, ale obecnie najbardziej pokrzywdzeni są turyści już tam przebywający.

„Hotel gwiazd” na Zanzibarze ZAMKNIĘTY. PANIKA! Właściciel hotelu uciekł

Wojtek z Zanzibaru zawiesza działalność

Wcześniej w styczniu media obiegła wiadomość, że spółki Żabińskiego Pili Pili Club oraz Pili Pili Fly otrzymały zakaz wykonywania działalności organizatora turystyki i przedsiębiorcy ułatwiającego nabywanie powiązanych usług turystycznych. Według portalu „Wasza Turystyka”, Ministerstwo Sportu i Turystyki podtrzymało zakaz nałożony na spółki przez Marszałka Województwa Pomorskiego. Niemniej jednak wyrok nie przeszkodził mu w prowadzeniu firmy turystycznej na Zanzibarze, a gwiazdy chętnie go reklamowały na swoich profilach instagramowych.

Gwiazdy bawią się w hotelu na Zanzibarze. A właściciel? Skazany!

Jak widać, chyba teraz coś stanęło mu na drodze i zdecydował się natychmiast zamknąć swoją działalność. Na profilu facebookowym “Życie na Zanzibarze” pojawił się bardzo niepokojący wpis:

Podjęliśmy również bardzo trudną decyzję, ale konieczną, żeby nie rozpoczynano do 4 czerwca 2022 nowych pobytów, gdyż ta atmosfera nie służy ani gościom, ani pracownikom, którzy w napięciu, w różny sposób muszą wyjaśniać, odpowiadać na milion pytań, niezwiązanych z wakacyjnym klimatem, ale wakacyjny klimat stracił swój czar, jaki zdecydowanie powinien towarzyszyć podczas wakacj (…) Wszystkie osoby, które miały rozpocząć wakacje w Pili Pili od 26 lutego i zakończyć je 2 kwietnia 2022 roku zostaną poproszone o zmianę terminu pobytu po 4 czerwca 2022 roku, gdy my już będziemy przeorganizowani, ułożeni i będziemy mogli zaproponować pobyt, z jakiego Pili Pili będzie dumne – czytamy.

Jednym ze współpracowników Żabińskiego był Żelisław Żyżyński, który przez wiele lat pracował dla Canal+. W ubiegłym roku postanowił spakować się z całą rodziną i przeprowadzić na Zanzibar. Teraz po aferze zabrał głos na Twitterze:

Przez rok swojego pobytu na Zanzibarze widziałem setki szczęśliwych z pobytu tutaj gości. Gdy dowiedziałem się o sytuacji prawnej firmy i właściciela, natychmiast odszedłem. Bardzo współczuję wszystkim oszukanym, brak mi słów – napisał na Instagramie.

I faktycznie na jego Twitterze – 18 stycznia pojawił się tweet, w którym ogłosił, że kończy współprace z hotelami Pili Pili. Poinformował, że będzie na Zanzibarze do końca kwietnia, aby jego dzieci mogły skończyć lokalną szkołę.

Sytuacja na miejscu jest fatalna. Ładne oświadczenia w mediach społecznościowych, nie oddają tego, co dzieje się w zanzibarskich hotelach. Podobno zapanował taki chaos, że na miejscu pojawiło się wojsko i policja oraz Ministerstwo Turystyki z Zanzibaru.

Od popołudniowej akcji, tj. wojska pod hotelem i znacznej liczby pracowników “strajkujących” i oczekujących na wyjaśnienia od administracji, zrobiło się spokojnie. Na obiad – frytki dla dzieci. Na kolację wyciągnięto to, co było w lodówkach i przygotowano dobry bufet. Przekazaliśmy zrzutkowo od każdej rodziny po 10 dolarów z podziękowaniami dla załogi. Co będzie od następnego dnia, zobaczymy – powiedział jeden z turystów w rozmowie z Gazetą.pl.

Tłumaczył we wtorek, że na razie nikt nic nie wie: w obiektach Milele i Natural Park załoga lokalna nadal pracuje, policja pilnuje hoteli, a manager załatwia jedzenie.

Ilona Łepkowska drwi z gwiazd wypoczywających na Zanzibarze. Mocno dostało się Kukulskiej

Z kolei w środę inna turystka powiedziała, że polski manager się nie pojawił, a zanzibarski manager z częścią załogi pomagają turystom. Zdradza, że musieli składać się po 20 dolarów od osoby na jedzenie.

Julia Wieniawa i Nikodem Rozbicki na Zanzibarze.
Julia Wieniawa i Nikodem Rozbicki na Zanzibarze. Fot.Instagram:juliawieniawa.
 
2 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Moze Kukulska pomoze tym oszukanym turystom. Sama twierdzila,ze jest twarza fundacji Pili Pili.
Ma kase i moze ponosic odpowiedzialnosc za swoje wypowiedzi,czyny.
Moze pomoc uchodzcom,zeby poprawic wiuzerunek.
Ale nie gwiazdy z Zanzibaru w dobie kryzysu swiatowego pochowaly sie w swoich rezydencjach i
mysla jak pozyskac jeszcze wiecej kasy.
To nasze celebrytki,aktoreczki. Zenada.

JAkoś zbyt pięknie ta działalność się rozwijała… sami sławni goście itp. Już prawie mieliśmy swoją polską wioskę w Afryce … haha