Co Kourtney Kardashian myśli o stylu wychowawczym Kim?
Mimo że są siostrami i razem wychowywała je Kris Jenner (58 l.), każda z nich ma inną wizje własnej rodziny.
Kourtney Kardashian (35 l.) ma trójkę dzieci, z którymi wychodzi na spacery, a nie na pokazy mody. Są jednak małe “ale” – dzieciaki Kourt występują w rodzinnym show, w którym North pojawia się od święta.
Co najstarsza z sióstr uważa o stylu wychowawczym Kim Kardashian?
Kim i Kourt mają mają przeciwstawne style wychowania i ubierania dzieci. Kourtney woli robić praktyczne rzeczy, a nie te zarezerwowane dla dorosłych. Kourt uważa, że paradowanie z North jest straszne, sama nigdy nie zabrałaby dzieci na Paryski Tydzień Mody i nie kazałaby im zasiąść w pierwszym rzędzie – zdradza informator.
Kourt pewnie też nie założyłaby rocznej dziewczynce czarnych, prześwitujących koronek.




Hahahaha te komentarze potwierdzają tylko moja teorie,ze matki sa agresywne! Ale co sie dziwić? Hemoroid doskwiera,parcie na pęcherz,potem bedzie nietrzymanie moczu,uwięzienie w domu przynajmniej na 3 lata i samotność z leżącym przewodem pokarmowym nazwanym dzieckiem! wiec chociaz dla rozrywki można innym dowalić sprawdzając im ortografie i literówki! A co zawsze jakaś rozrywka! Nie jedt tak mamusie???
bo dziecko ma byc dzieckiem. A nie małym dorosłym. Tyle.
[b]gość, 26-10-14, 10:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 23:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 23:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:27 napisał(a):[/b]Bardzo się starasz nie rozumieć tego co oczywiste:“Mam dziecko” – urodziłam/adoptowałam / “Spodziewam się/oczekuję dziecka” – jestem w ciąży.W/w zwroty stosuje się właśnie po to aby rozróżnić dziecko narodzone od nienarodzonego. Nawet nie będę próbowała wchodzić w kwestie prawne, skoro na poziomie elementarnego języka polskiego masz takie trudności.Oczekuję przyjścia dziecka na świat, a nie dziecka w ogóle. Bo dziecko już mam, tylko czekam aż się urodzi i będę mogła je przytulić, itd. Taka jest różnica. Ty masz trudności ze zrozumieniem tego, że mimo iż byłaś jeszcze w brzuchu to już istnialas.[/quote]Cały czas Ci tłumaczę jak sprawa wygląda na poziomie języka polskiego a nie stanu faktycznego. Np. ginekolog nie mówi kobiecie w ciąży, że ma dziecko, tylko, że je będzie miała. Nikt nie kwestionuje istnienia dziecka – język i znaczenia zwrotów niekiedy mają umowny charakter. Zapewniam Cie, że jeśli komuś na ulicy powiesz, że “masz dziecko” – 95% zrozumie, że urodziłaś a nie jesteś w ciąży.[/quote]Szkoda mi już na Ciebie czasu i energii 🙂 Życzę zdrowia, szczęścia i miłości oraz tego, żebyś nie była więźniem szablonów językowych. Papa :-)[/quote]Tak wlasnie mowil moj tesc kiedy szewgierka byla w ciazy… Jestem dziadkiem! Dziecka jeszcze nie bylo ale on sie tak caly czas nazywal. Szwagierka porobila i raptem dziadkiem przestal byc! Glupota jest dla mnie mowic mam dziecko kiedy go nie ma![/quote]Skoro “porobila”….[/quote]Nie ma to jak się dowalić do literówki…
[b]gość, 25-10-14, 23:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:27 napisał(a):[/b]Bardzo się starasz nie rozumieć tego co oczywiste:“Mam dziecko” – urodziłam/adoptowałam / “Spodziewam się/oczekuję dziecka” – jestem w ciąży.W/w zwroty stosuje się właśnie po to aby rozróżnić dziecko narodzone od nienarodzonego. Nawet nie będę próbowała wchodzić w kwestie prawne, skoro na poziomie elementarnego języka polskiego masz takie trudności.Oczekuję przyjścia dziecka na świat, a nie dziecka w ogóle. Bo dziecko już mam, tylko czekam aż się urodzi i będę mogła je przytulić, itd. Taka jest różnica. Ty masz trudności ze zrozumieniem tego, że mimo iż byłaś jeszcze w brzuchu to już istnialas.[/quote]Cały czas Ci tłumaczę jak sprawa wygląda na poziomie języka polskiego a nie stanu faktycznego. Np. ginekolog nie mówi kobiecie w ciąży, że ma dziecko, tylko, że je będzie miała. Nikt nie kwestionuje istnienia dziecka – język i znaczenia zwrotów niekiedy mają umowny charakter. Zapewniam Cie, że jeśli komuś na ulicy powiesz, że “masz dziecko” – 95% zrozumie, że urodziłaś a nie jesteś w ciąży.[/quote]Szkoda mi już na Ciebie czasu i energii 🙂 Życzę zdrowia, szczęścia i miłości oraz tego, żebyś nie była więźniem szablonów językowych. Papa :-)[/quote]Język jest jedną wielką “umową”. Dzięki temu mówiąc: “słońce” wiadomo, że chodzi o tę świecącą kulkę na niebie.Podobną umową jest np. prawo, zasady współżycia społecznego czy savoir-vivre – co łączy te wszystkie umowy? Obowiązują wszystkich(wg.Ciebie jesteśmy ich niewolnikami) i nie podlegają dowolnej interpretacji. Za życzenia, oczywiście ślicznie dziękuję i tego samego życzę Ci po stokroć! :)))
Co najstarsza z sióstr uważa o stylu wychowawczym Kim Kardashian? – Co uważa o stylu??? Chyba – co sązi? Naprawdę nie chce się czepiać, ale czy nikt nie widzi tych błędów?
[b]gość, 27-10-14, 10:00 napisał(a):[/b]Hahahaha te komentarze potwierdzają tylko moja teorie,ze matki sa agresywne! Ale co sie dziwić? Hemoroid doskwiera,parcie na pęcherz,potem bedzie nietrzymanie moczu,uwięzienie w domu przynajmniej na 3 lata i samotność z leżącym przewodem pokarmowym nazwanym dzieckiem! wiec chociaz dla rozrywki można innym dowalić sprawdzając im ortografie i literówki! A co zawsze jakaś rozrywka! Nie jedt tak mamusie???Widocznie wiesz jak to jest być matką…szczerze to ci współczuję, bo wnioskujac z komentarza masz wiele problemów…….
[b]gość, 25-10-14, 23:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 23:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:16 napisał(a):[/b]A stan ciąży co oznacza? Że rośnie brzuch, a nie ma się dziecka? Ze ciąża jest tylko terminem? Przecież to nazwa stanu, w którym kobieta nosi w brzuchu dziecko. A więc ma je.Bardzo się starasz nie rozumieć tego co oczywiste:“Mam dziecko” – urodziłam/adoptowałam / “Spodziewam się/oczekuję dziecka” – jestem w ciąży.W/w zwroty stosuje się właśnie po to aby rozróżnić dziecko narodzone od nienarodzonego. Nawet nie będę próbowała wchodzić w kwestie prawne, skoro na poziomie elementarnego języka polskiego masz takie trudności.[/quote]Oczekuję przyjścia dziecka na świat, a nie dziecka w ogóle. Bo dziecko już mam, tylko czekam aż się urodzi i będę mogła je przytulić, itd. Taka jest różnica. Ty masz trudności ze zrozumieniem tego, że mimo iż byłaś jeszcze w brzuchu to już istnialas.[/quote]Cały czas Ci tłumaczę jak sprawa wygląda na poziomie języka polskiego a nie stanu faktycznego. Np. ginekolog nie mówi kobiecie w ciąży, że ma dziecko, tylko, że je będzie miała. Nikt nie kwestionuje istnienia dziecka – język i znaczenia zwrotów niekiedy mają umowny charakter. Zapewniam Cie, że jeśli komuś na ulicy powiesz, że “masz dziecko” – 95% zrozumie, że urodziłaś a nie jesteś w ciąży.[/quote]Szkoda mi już na Ciebie czasu i energii 🙂 Życzę zdrowia, szczęścia i miłości oraz tego, żebyś nie była więźniem szablonów językowych. Papa :-)[/quote]Tak wlasnie mowil moj tesc kiedy szewgierka byla w ciazy… Jestem dziadkiem! Dziecka jeszcze nie bylo ale on sie tak caly czas nazywal. Szwagierka porobila i raptem dziadkiem przestal byc! Glupota jest dla mnie mowic mam dziecko kiedy go nie ma![/quote]Skoro “porobila”….
[b]gość, 25-10-14, 21:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:16 napisał(a):[/b]A stan ciąży co oznacza? Że rośnie brzuch, a nie ma się dziecka? Ze ciąża jest tylko terminem? Przecież to nazwa stanu, w którym kobieta nosi w brzuchu dziecko. A więc ma je.Bardzo się starasz nie rozumieć tego co oczywiste:”Mam dziecko” – urodziłam/adoptowałam / “Spodziewam się/oczekuję dziecka” – jestem w ciąży.W/w zwroty stosuje się właśnie po to aby rozróżnić dziecko narodzone od nienarodzonego. Nawet nie będę próbowała wchodzić w kwestie prawne, skoro na poziomie elementarnego języka polskiego masz takie trudności.[/quote]Oczekuję przyjścia dziecka na świat, a nie dziecka w ogóle. Bo dziecko już mam, tylko czekam aż się urodzi i będę mogła je przytulić, itd. Taka jest różnica. Ty masz trudności ze zrozumieniem tego, że mimo iż byłaś jeszcze w brzuchu to już istnialas.[/quote]Cały czas Ci tłumaczę jak sprawa wygląda na poziomie języka polskiego a nie stanu faktycznego. Np. ginekolog nie mówi kobiecie w ciąży, że ma dziecko, tylko, że je będzie miała. Nikt nie kwestionuje istnienia dziecka – język i znaczenia zwrotów niekiedy mają umowny charakter. Zapewniam Cie, że jeśli komuś na ulicy powiesz, że “masz dziecko” – 95% zrozumie, że urodziłaś a nie jesteś w ciąży.[/quote]Szkoda mi już na Ciebie czasu i energii 🙂 Życzę zdrowia, szczęścia i miłości oraz tego, żebyś nie była więźniem szablonów językowych. Papa 🙂
jedna normalna w tej rodzince
Oni tak okazują miłość-inwestując w przyszłość dzieci. Kim rozsławia córkę,żeby zapewnić jej karierę. Ja to rozumiem, ale podziwiam Kourtney, że w tym ich szalonym życiu ona potrafi postawić na normalność.
To powinno nazywac sie “kardashianek” a nie kozaczek.
o ile wiem to Kourtney ma dwójke a nie trójke dzieci -zmieńcie informatora
[b]gość, 25-10-14, 23:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:16 napisał(a):[/b]A stan ciąży co oznacza? Że rośnie brzuch, a nie ma się dziecka? Ze ciąża jest tylko terminem? Przecież to nazwa stanu, w którym kobieta nosi w brzuchu dziecko. A więc ma je.Bardzo się starasz nie rozumieć tego co oczywiste:”Mam dziecko” – urodziłam/adoptowałam / “Spodziewam się/oczekuję dziecka” – jestem w ciąży.W/w zwroty stosuje się właśnie po to aby rozróżnić dziecko narodzone od nienarodzonego. Nawet nie będę próbowała wchodzić w kwestie prawne, skoro na poziomie elementarnego języka polskiego masz takie trudności.[/quote]Oczekuję przyjścia dziecka na świat, a nie dziecka w ogóle. Bo dziecko już mam, tylko czekam aż się urodzi i będę mogła je przytulić, itd. Taka jest różnica. Ty masz trudności ze zrozumieniem tego, że mimo iż byłaś jeszcze w brzuchu to już istnialas.[/quote]Cały czas Ci tłumaczę jak sprawa wygląda na poziomie języka polskiego a nie stanu faktycznego. Np. ginekolog nie mówi kobiecie w ciąży, że ma dziecko, tylko, że je będzie miała. Nikt nie kwestionuje istnienia dziecka – język i znaczenia zwrotów niekiedy mają umowny charakter. Zapewniam Cie, że jeśli komuś na ulicy powiesz, że “masz dziecko” – 95% zrozumie, że urodziłaś a nie jesteś w ciąży.[/quote]Szkoda mi już na Ciebie czasu i energii 🙂 Życzę zdrowia, szczęścia i miłości oraz tego, żebyś nie była więźniem szablonów językowych. Papa :-)[/quote]Tak wlasnie mowil moj tesc kiedy szewgierka byla w ciazy… Jestem dziadkiem! Dziecka jeszcze nie bylo ale on sie tak caly czas nazywal. Szwagierka porobila i raptem dziadkiem przestal byc! Glupota jest dla mnie mowic mam dziecko kiedy go nie ma!
[b]gość, 25-10-14, 23:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:49 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:16 napisał(a):[/b]A stan ciąży co oznacza? Że rośnie brzuch, a nie ma się dziecka? Ze ciąża jest tylko terminem? Przecież to nazwa stanu, w którym kobieta nosi w brzuchu dziecko. A więc ma je.Bardzo się starasz nie rozumieć tego co oczywiste:“Mam dziecko” – urodziłam/adoptowałam / “Spodziewam się/oczekuję dziecka” – jestem w ciąży.W/w zwroty stosuje się właśnie po to aby rozróżnić dziecko narodzone od nienarodzonego. Nawet nie będę próbowała wchodzić w kwestie prawne, skoro na poziomie elementarnego języka polskiego masz takie trudności.[/quote]Oczekuję przyjścia dziecka na świat, a nie dziecka w ogóle. Bo dziecko już mam, tylko czekam aż się urodzi i będę mogła je przytulić, itd. Taka jest różnica. Ty masz trudności ze zrozumieniem tego, że mimo iż byłaś jeszcze w brzuchu to już istnialas.[/quote]Cały czas Ci tłumaczę jak sprawa wygląda na poziomie języka polskiego a nie stanu faktycznego. Np. ginekolog nie mówi kobiecie w ciąży, że ma dziecko, tylko, że je będzie miała. Nikt nie kwestionuje istnienia dziecka – język i znaczenia zwrotów niekiedy mają umowny charakter. Zapewniam Cie, że jeśli komuś na ulicy powiesz, że “masz dziecko” – 95% zrozumie, że urodziłaś a nie jesteś w ciąży.[/quote]Szkoda mi już na Ciebie czasu i energii 🙂 Życzę zdrowia, szczęścia i miłości oraz tego, żebyś nie była więźniem szablonów językowych. Papa :-)[/quote]A ja te szablony popieram. Ty sobie już wymyślasz jakies swoje rozumowanie wzięte z kosmosu. Dopóki nie urodzisz czy adoptujesz to dziecka nie masz. Będziesz je dopiero mieć, a do tego czasu jedyne co masz to stan ciąży!
[b]gość, 25-10-14, 21:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:16 napisał(a):[/b]A stan ciąży co oznacza? Że rośnie brzuch, a nie ma się dziecka? Ze ciąża jest tylko terminem? Przecież to nazwa stanu, w którym kobieta nosi w brzuchu dziecko. A więc ma je.Bardzo się starasz nie rozumieć tego co oczywiste:“Mam dziecko” – urodziłam/adoptowałam / “Spodziewam się/oczekuję dziecka” – jestem w ciąży.W/w zwroty stosuje się właśnie po to aby rozróżnić dziecko narodzone od nienarodzonego. Nawet nie będę próbowała wchodzić w kwestie prawne, skoro na poziomie elementarnego języka polskiego masz takie trudności.[/quote]Oczekuję przyjścia dziecka na świat, a nie dziecka w ogóle. Bo dziecko już mam, tylko czekam aż się urodzi i będę mogła je przytulić, itd. Taka jest różnica. Ty masz trudności ze zrozumieniem tego, że mimo iż byłaś jeszcze w brzuchu to już istnialas.[/quote]Cały czas Ci tłumaczę jak sprawa wygląda na poziomie języka polskiego a nie stanu faktycznego. Np. ginekolog nie mówi kobiecie w ciąży, że ma dziecko, tylko, że je będzie miała. Nikt nie kwestionuje istnienia dziecka – język i znaczenia zwrotów niekiedy mają umowny charakter. Zapewniam Cie, że jeśli komuś na ulicy powiesz, że “masz dziecko” – 95% zrozumie, że urodziłaś a nie jesteś w ciąży.
[b]gość, 25-10-14, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 21:16 napisał(a):[/b]A stan ciąży co oznacza? Że rośnie brzuch, a nie ma się dziecka? Ze ciąża jest tylko terminem? Przecież to nazwa stanu, w którym kobieta nosi w brzuchu dziecko. A więc ma je.Bardzo się starasz nie rozumieć tego co oczywiste:”Mam dziecko” – urodziłam/adoptowałam / “Spodziewam się/oczekuję dziecka” – jestem w ciąży.W/w zwroty stosuje się właśnie po to aby rozróżnić dziecko narodzone od nienarodzonego. Nawet nie będę próbowała wchodzić w kwestie prawne, skoro na poziomie elementarnego języka polskiego masz takie trudności.[/quote]Oczekuję przyjścia dziecka na świat, a nie dziecka w ogóle. Bo dziecko już mam, tylko czekam aż się urodzi i będę mogła je przytulić, itd. Taka jest różnica. Ty masz trudności ze zrozumieniem tego, że mimo iż byłaś jeszcze w brzuchu to już istnialas.
[b]gość, 25-10-14, 21:16 napisał(a):[/b]A stan ciąży co oznacza? Że rośnie brzuch, a nie ma się dziecka? Ze ciąża jest tylko terminem? Przecież to nazwa stanu, w którym kobieta nosi w brzuchu dziecko. A więc ma je.zgadzam sie
Ale sobie znalazłyście temat do dyskusji. Dajcie sobie spokój z tymi zwrotami bo na takim szmatławym portalu to aż śmieszą takie potyczki językowe
[b]gość, 25-10-14, 20:14 napisał(a):[/b]W takim razie wspolczujemy Twojemu dziecku. Ciekawe czy jak ktoś nazwał Cie “mamusia” to go poprawialas, bo przecież dopiero byłaś w ciąży, a to co miałaś pod sercem to nie człowiek, a właśnie ciąża :/“Masz dziecko” – urodziłaś/adoptowałaś dziecko“Jesteś w ciąży” – masz w brzuchu dzieckoWskaż w znaczeniu którego z tych zwrotów nie pojawia dziecko!Odłóż łopatę, bo już sięgnęłaś intelektualnego dna.
[b]gość, 25-10-14, 21:16 napisał(a):[/b]A stan ciąży co oznacza? Że rośnie brzuch, a nie ma się dziecka? Ze ciąża jest tylko terminem? Przecież to nazwa stanu, w którym kobieta nosi w brzuchu dziecko. A więc ma je.Bardzo się starasz nie rozumieć tego co oczywiste:“Mam dziecko” – urodziłam/adoptowałam / “Spodziewam się/oczekuję dziecka” – jestem w ciąży.W/w zwroty stosuje się właśnie po to aby rozróżnić dziecko narodzone od nienarodzonego. Nawet nie będę próbowała wchodzić w kwestie prawne, skoro na poziomie elementarnego języka polskiego masz takie trudności.
[b]gość, 25-10-14, 19:44 napisał(a):[/b]Mam w brzuchu dziecko, czyli jestem matką. Mam dziecko, które jest w moim brzuchu. I nie wierzę, że jesteś matką, gdybyś była nie pisalabys takich bzdur. Skoro człowiek jest od poczęcia, to oznacza, że kobieta w ciąży jest już matką, bo w jej brzuchu jest mały człowiek, jej dziecko. To ty masz problem ze zrozumieniem. Nie znam kobiety w ciąży, która na pytanie czy ma dziecko odpowiedzialaby, że nie ma. Większość facetów na wieść o ciąży partnerek/żon nazywa je mamusiami, a one facetów tatusiami. Bo trudno zaprzeczyć istnieniu dziecka, które rośnie pod sercem matki. Tak matki. Bo jak jest dziecko to jest i matka.Odczucie bycia matką nie przekładają się niekiedy na język polski. Przyjmij to do wiadomości. Chodzi o rozróżnienie bycia w ciąży od dziecka urodzonego – czego Ty nie możesz zrozumieć? Może bardziej łopatologicznie – idź i załatw becikowe będąc w ciąży, nie powinno być kłopotu – przecież “masz dziecko”. Przestań się kompromitować, bo tylko Ty masz problem ze zrozumieniem oczywistości.
A stan ciąży co oznacza? Że rośnie brzuch, a nie ma się dziecka? Ze ciąża jest tylko terminem? Przecież to nazwa stanu, w którym kobieta nosi w brzuchu dziecko. A więc ma je.
W takim razie wspolczujemy Twojemu dziecku. Ciekawe czy jak ktoś nazwał Cie “mamusia” to go poprawialas, bo przecież dopiero byłaś w ciąży, a to co miałaś pod sercem to nie człowiek, a właśnie ciąża :/
[b]gość, 25-10-14, 20:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 19:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 19:44 napisał(a):[/b]Mam w brzuchu dziecko, czyli jestem matką. Mam dziecko, które jest w moim brzuchu. I nie wierzę, że jesteś matką, gdybyś była nie pisalabys takich bzdur. Skoro człowiek jest od poczęcia, to oznacza, że kobieta w ciąży jest już matką, bo w jej brzuchu jest mały człowiek, jej dziecko. To ty masz problem ze zrozumieniem. Nie znam kobiety w ciąży, która na pytanie czy ma dziecko odpowiedzialaby, że nie ma. Większość facetów na wieść o ciąży partnerek/żon nazywa je mamusiami, a one facetów tatusiami. Bo trudno zaprzeczyć istnieniu dziecka, które rośnie pod sercem matki. Tak matki. Bo jak jest dziecko to jest i matka.Odczucie bycia matką nie przekładają się niekiedy na język polski. Przyjmij to do wiadomości. Chodzi o rozróżnienie bycia w ciąży od dziecka urodzonego – czego Ty nie możesz zrozumieć? Może bardziej łopatologicznie – idź i załatw becikowe będąc w ciąży, nie powinno być kłopotu – przecież “masz dziecko”. Przestań się kompromitować, bo tylko Ty masz problem ze zrozumieniem oczywistości.[/quote]Oczywiście jest roznica, jednak nie zmienia to faktu, że w obu przypadkach masz dziecko. Tylko albo w brzuchu, albo już urodzone. Jednak dziecko masz. Sprawa becikowego to inna kwestia, bo gdyby np kobieta poronila to jej nie przysługuje, co nie zmienia faktu, że zanim poronila miała dziecko i była matką. Tak samo zresztą jakby dziecko zmarło tuż po urodzeniu. Tez nie przysługuje becikowe chociaż dziecko było już na świecie. Język polski nie ogranicza nazywania rzeczy po imieniu. A ponieważ człowiek jest od poczęcia, to nie ma czegoś takiego jak ogólnie przyjęty zwrot, że kobieta w ciąży nie jest jeszcze matką. Nie wiem po co na siłę próbujesz udowodnić coś czego nie ma.[/quote]Powtórzę: “mieć dziecko” nie oznacza stanu ciąży, a odnosi się do dziecka urodzonego/adoptowanego.
[b]gość, 25-10-14, 19:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 19:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 18:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 17:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 13:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 13:15 napisał(a):[/b]Kobieta ciężarna nie ma dziecka? A co ma w brzuchu? Co za niedouczone malolaty piszą te komentarze? Do lekcji dzieci!Dokładnie. Przecież w ciąży to znaczy z małym człowiekiem pod sercem. I oczywiście ze tak, jest mamą kobieta w ciąży, bo ma w brzuchu dziecko.[/quote]“Mieć dziecko” znaczy “urodzić dziecko” (ew. adoptować/przysposobić). Naprawdę takich rzeczy nie rozumiecie?? Poziom komentarzy na tym portalu sięgnął dna..Same idźcie do lekcji! A jeśli juz jesteście dorosłe, to lepiej dzieciom w lekcjach nie pomagajcie, bo tylko zaszkodzicie!![/quote]No własnie twierdzenie”Mieć dziecko” znaczy “urodzić dziecko” (ew. adoptować/przysposobić) to właśnie dno. Obrażasz wszystkie matki. Jak będziesz w ciąży, może kiedyś jak dorosniesz i dojrzejesz, to zrozumiesz. Mama w swoim brzuchu czuje ruchy dziecka, to naprawdę niesamowite uczucie. Czuje jak rośnie. A ty chcesz wmówić wszystkim, że nie ma dziecka? Ze nie jest mamą bo jeszcze dziecko jest w brzuchu a nie na zewnątrz?[/quote]Czy Ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem? Ręce opadają – ile razy można tłumaczyć! Przestań się już kompromitować i próbować zaklinać rzeczywistość, bo język polski i zwyczajowo przyjęte zwroty obowiązują też Ciebie.[/quote]Zwyczajowo przyjęte zwroty? Człowiek jest od poczęcia. Dziecko jest od poczęcia, czy ci się to podoba czy nie.[/quote]Powtórzę bo widać masz problem ze zrozumieniem. “Mam dziecko” – urodziłam/adoptowałam, “jestem w ciąży” – mam w brzuchu dziecko. Twoje rozpaczliwe tłumaczenia, to zwykły bełkot i mówię to jako matka.
[b]gość, 25-10-14, 19:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 19:44 napisał(a):[/b]Mam w brzuchu dziecko, czyli jestem matką. Mam dziecko, które jest w moim brzuchu. I nie wierzę, że jesteś matką, gdybyś była nie pisalabys takich bzdur. Skoro człowiek jest od poczęcia, to oznacza, że kobieta w ciąży jest już matką, bo w jej brzuchu jest mały człowiek, jej dziecko. To ty masz problem ze zrozumieniem. Nie znam kobiety w ciąży, która na pytanie czy ma dziecko odpowiedzialaby, że nie ma. Większość facetów na wieść o ciąży partnerek/żon nazywa je mamusiami, a one facetów tatusiami. Bo trudno zaprzeczyć istnieniu dziecka, które rośnie pod sercem matki. Tak matki. Bo jak jest dziecko to jest i matka.Odczucie bycia matką nie przekładają się niekiedy na język polski. Przyjmij to do wiadomości. Chodzi o rozróżnienie bycia w ciąży od dziecka urodzonego – czego Ty nie możesz zrozumieć? Może bardziej łopatologicznie – idź i załatw becikowe będąc w ciąży, nie powinno być kłopotu – przecież “masz dziecko”. Przestań się kompromitować, bo tylko Ty masz problem ze zrozumieniem oczywistości.[/quote]Oczywiście jest roznica, jednak nie zmienia to faktu, że w obu przypadkach masz dziecko. Tylko albo w brzuchu, albo już urodzone. Jednak dziecko masz. Sprawa becikowego to inna kwestia, bo gdyby np kobieta poronila to jej nie przysługuje, co nie zmienia faktu, że zanim poronila miała dziecko i była matką. Tak samo zresztą jakby dziecko zmarło tuż po urodzeniu. Tez nie przysługuje becikowe chociaż dziecko było już na świecie. Język polski nie ogranicza nazywania rzeczy po imieniu. A ponieważ człowiek jest od poczęcia, to nie ma czegoś takiego jak ogólnie przyjęty zwrot, że kobieta w ciąży nie jest jeszcze matką. Nie wiem po co na siłę próbujesz udowodnić coś czego nie ma.
Mam w brzuchu dziecko, czyli jestem matką. Mam dziecko, które jest w moim brzuchu. I nie wierzę, że jesteś matką, gdybyś była nie pisalabys takich bzdur. Skoro człowiek jest od poczęcia, to oznacza, że kobieta w ciąży jest już matką, bo w jej brzuchu jest mały człowiek, jej dziecko. To ty masz problem ze zrozumieniem. Nie znam kobiety w ciąży, która na pytanie czy ma dziecko odpowiedzialaby, że nie ma. Większość facetów na wieść o ciąży partnerek/żon nazywa je mamusiami, a one facetów tatusiami. Bo trudno zaprzeczyć istnieniu dziecka, które rośnie pod sercem matki. Tak matki. Bo jak jest dziecko to jest i matka.
[b]gość, 25-10-14, 19:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 18:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 17:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 13:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 13:15 napisał(a):[/b]Kobieta ciężarna nie ma dziecka? A co ma w brzuchu? Co za niedouczone malolaty piszą te komentarze? Do lekcji dzieci!Dokładnie. Przecież w ciąży to znaczy z małym człowiekiem pod sercem. I oczywiście ze tak, jest mamą kobieta w ciąży, bo ma w brzuchu dziecko.[/quote]”Mieć dziecko” znaczy “urodzić dziecko” (ew. adoptować/przysposobić). Naprawdę takich rzeczy nie rozumiecie?? Poziom komentarzy na tym portalu sięgnął dna..Same idźcie do lekcji! A jeśli juz jesteście dorosłe, to lepiej dzieciom w lekcjach nie pomagajcie, bo tylko zaszkodzicie!![/quote]No własnie twierdzenie”Mieć dziecko” znaczy “urodzić dziecko” (ew. adoptować/przysposobić) to właśnie dno. Obrażasz wszystkie matki. Jak będziesz w ciąży, może kiedyś jak dorosniesz i dojrzejesz, to zrozumiesz. Mama w swoim brzuchu czuje ruchy dziecka, to naprawdę niesamowite uczucie. Czuje jak rośnie. A ty chcesz wmówić wszystkim, że nie ma dziecka? Ze nie jest mamą bo jeszcze dziecko jest w brzuchu a nie na zewnątrz?[/quote]Czy Ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem? Ręce opadają – ile razy można tłumaczyć! Przestań się już kompromitować i próbować zaklinać rzeczywistość, bo język polski i zwyczajowo przyjęte zwroty obowiązują też Ciebie.[/quote]Zwyczajowo przyjęte zwroty? Człowiek jest od poczęcia. Dziecko jest od poczęcia, czy ci się to podoba czy nie.
Niestety w ch programie widac ze Kim Kadrashian jest tylko zajeta SOBA. Ona i jej maz to jest para narcyzow ktorych nikt inny nie obchodzi. Sa straszni …… Dziecko to jest rekwizyt. Serio. W programie tez. W porgramie z tej kim to jest taka zimna suka …. widac ze cos tam “gra” ze nie jest naturalna ale jest bardzo kiepska aktorka. Siostry Kim nie sa zupelnie normane ale i tak normalniejsze. …….Ten ich program jest przerazliwie nudny. Wiekszosc nowych reality show w USa sa strasznie glupie. Wiele ludzie rezygnujuje z abonamentu bo tego gowna sie nie da ogladac.Ostatnio jest o tym glosno.
[b]gość, 25-10-14, 17:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 10:21 napisał(a):[/b]Kourt jest lepszą matką, bo naprawdę spędza czas z dziećmi i chce mieć dużą rodzine, a Kim tylko gada, że chciałaby spędzić czas z North, ale akurat musi być na imprezie, na zakupach lub opalać się w Meksyku…Nie nazwalabym dobra matka osoby ktora funduje dzieciom mame zyjaca w patologicznym zwiazku z tatusiem pijakiem[/quote]Nie kieruj sie tym co pokazuje wyreżyserowane reality show aby tylko podbić oglądalność. Wiadomo że Scott pijacy i imprezujących lepiej sie sprzeda niz przykłady partner i tatuś[/quote]
[b]gość, 25-10-14, 17:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 13:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 13:15 napisał(a):[/b]Kobieta ciężarna nie ma dziecka? A co ma w brzuchu? Co za niedouczone malolaty piszą te komentarze? Do lekcji dzieci!Dokładnie. Przecież w ciąży to znaczy z małym człowiekiem pod sercem. I oczywiście ze tak, jest mamą kobieta w ciąży, bo ma w brzuchu dziecko.[/quote]”Mieć dziecko” znaczy “urodzić dziecko” (ew. adoptować/przysposobić). Naprawdę takich rzeczy nie rozumiecie?? Poziom komentarzy na tym portalu sięgnął dna..Same idźcie do lekcji! A jeśli juz jesteście dorosłe, to lepiej dzieciom w lekcjach nie pomagajcie, bo tylko zaszkodzicie!![/quote]No własnie twierdzenie”Mieć dziecko” znaczy “urodzić dziecko” (ew. adoptować/przysposobić) to właśnie dno. Obrażasz wszystkie matki. Jak będziesz w ciąży, może kiedyś jak dorosniesz i dojrzejesz, to zrozumiesz. Mama w swoim brzuchu czuje ruchy dziecka, to naprawdę niesamowite uczucie. Czuje jak rośnie. A ty chcesz wmówić wszystkim, że nie ma dziecka? Ze nie jest mamą bo jeszcze dziecko jest w brzuchu a nie na zewnątrz?
KOURT WYCHOWUJE DZIECI ZEBY MIALY NORMLANE DZIECINSTWO NIE ROBI Z NICH GWIAZD WPRZECIWIENSTWIE DO KIM
[b]gość, 25-10-14, 18:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 17:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 13:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 13:15 napisał(a):[/b]Kobieta ciężarna nie ma dziecka? A co ma w brzuchu? Co za niedouczone malolaty piszą te komentarze? Do lekcji dzieci!Dokładnie. Przecież w ciąży to znaczy z małym człowiekiem pod sercem. I oczywiście ze tak, jest mamą kobieta w ciąży, bo ma w brzuchu dziecko.[/quote]“Mieć dziecko” znaczy “urodzić dziecko” (ew. adoptować/przysposobić). Naprawdę takich rzeczy nie rozumiecie?? Poziom komentarzy na tym portalu sięgnął dna..Same idźcie do lekcji! A jeśli juz jesteście dorosłe, to lepiej dzieciom w lekcjach nie pomagajcie, bo tylko zaszkodzicie!![/quote]No własnie twierdzenie”Mieć dziecko” znaczy “urodzić dziecko” (ew. adoptować/przysposobić) to właśnie dno. Obrażasz wszystkie matki. Jak będziesz w ciąży, może kiedyś jak dorosniesz i dojrzejesz, to zrozumiesz. Mama w swoim brzuchu czuje ruchy dziecka, to naprawdę niesamowite uczucie. Czuje jak rośnie. A ty chcesz wmówić wszystkim, że nie ma dziecka? Ze nie jest mamą bo jeszcze dziecko jest w brzuchu a nie na zewnątrz?[/quote]Czy Ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem? Ręce opadają – ile razy można tłumaczyć! Przestań się już kompromitować i próbować zaklinać rzeczywistość, bo język polski i zwyczajowo przyjęte zwroty obowiązują też Ciebie.
Zgadzam się z ost komentarzem 🙂
[b]gość, 25-10-14, 14:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 10:21 napisał(a):[/b]Kourt jest lepszą matką, bo naprawdę spędza czas z dziećmi i chce mieć dużą rodzine, a Kim tylko gada, że chciałaby spędzić czas z North, ale akurat musi być na imprezie, na zakupach lub opalać się w Meksyku…Nie nazwalabym dobra matka osoby ktora funduje dzieciom mame zyjaca w patologicznym zwiazku z tatusiem pijakiem[/quote]Nie kieruj sie tym co pokazuje wyreżyserowane reality show aby tylko podbić oglądalność. Wiadomo że Scott pijacy i imprezujących lepiej sie sprzeda niz przykłady partner i tatuś
[b]gość, 25-10-14, 13:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 13:15 napisał(a):[/b]Kobieta ciężarna nie ma dziecka? A co ma w brzuchu? Co za niedouczone malolaty piszą te komentarze? Do lekcji dzieci!Dokładnie. Przecież w ciąży to znaczy z małym człowiekiem pod sercem. I oczywiście ze tak, jest mamą kobieta w ciąży, bo ma w brzuchu dziecko.[/quote]“Mieć dziecko” znaczy “urodzić dziecko” (ew. adoptować/przysposobić). Naprawdę takich rzeczy nie rozumiecie?? Poziom komentarzy na tym portalu sięgnął dna..Same idźcie do lekcji! A jeśli juz jesteście dorosłe, to lepiej dzieciom w lekcjach nie pomagajcie, bo tylko zaszkodzicie!!
wychodzi na spacer z dzieckiem ktore jest w brzuchu? hahahaha
ahshahhhhhhhhhhhhhjhjjj sle dyskusja ma czy nie …..
[b]gość, 25-10-14, 10:21 napisał(a):[/b]Kourt jest lepszą matką, bo naprawdę spędza czas z dziećmi i chce mieć dużą rodzine, a Kim tylko gada, że chciałaby spędzić czas z North, ale akurat musi być na imprezie, na zakupach lub opalać się w Meksyku…Nie nazwalabym dobra matka osoby ktora funduje dzieciom mame zyjaca w patologicznym zwiazku z tatusiem pijakiem
Kobieta ciężarna nie ma dziecka? A co ma w brzuchu? Co za niedouczone malolaty piszą te komentarze? Do lekcji dzieci!
[b]gość, 25-10-14, 13:15 napisał(a):[/b]Kobieta ciężarna nie ma dziecka? A co ma w brzuchu? Co za niedouczone malolaty piszą te komentarze? Do lekcji dzieci!Dokładnie. Przecież w ciąży to znaczy z małym człowiekiem pod sercem. I oczywiście ze tak, jest mamą kobieta w ciąży, bo ma w brzuchu dziecko.
[b]gość, 25-10-14, 13:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 13:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 12:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 12:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 11:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 10:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 10:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 09:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 09:02 napisał(a):[/b]Kourtney ma teraz DWÓJKĘ dzieci ! Przecież trzecie dopiero jest w drodze !Nie znosze takiego gadania. A to w jej brzuchu to nie jest dziecko? Ma raczki, nozki, glowke, narzady wewnetrzne, serce, ktore bije. Dziecko w brzuchu wklada paluszki do buzi, ma czkawke, rusza sie. Wiec pytam: to nie jest dziecko??!![/quote]To masz problem, bo takie gadanie ma sens. “Masz dziecko” jak je urodzisz, do tego czasu jesteśCzy kourtney wychowyje to co jest w brzuchu??? Nie! A wiec dzieci ma DWOJE!!![/quote]Smieszne twierdzenie. Nie widac, wiec nie ma? Kretynizm. To dziecko slyszy, zyje, jest bez przerwy przy matce. Wiec tak,Kourt ma troje dzieci. I nie wazne czy je wychowuje czy nie.[/quote]To Ty nie bądź śmieszna! Nikt nie twierdzi, że dziecka nie ma, po prostu nie używa się zwrotu “mam dziecko” dla dziecka nienarodzonego. Pomyśl zanim coś napiszesz.[/quote]Dokładnie! A jelopy beda pisac o raczkach i nozkach..[/quote]Sam/sama jesteś jelop durna gimbazo.[/quote]Spytaj się kobiety w ciąży która ma już przynajmniej jedno dziecko, to zobaczymy czy odpowie Ci twoim sposobem, czy tak jak tu mówią, a już najlepiej idź z tym do polonisty. Jego odpowiedzi chyba nie zanegujesz, prawda ?[/quote]Głupia dyskusja wynikająca z tego że ktoś łapie za słowa. Nie wszystko tak trzeba dosłownie traktować w życiu. Po prostu przyjęły się pewne zasady operowania słownictwem i stosuj się do nich a nie mieszasz
“Płód to tylko nazwa jednej z faz rozwoju człowieka. Płód, noworodek, niemowlę, male dziecko, większe, nastolatek, człowiek dorosły. To nazwy pewnych faz rozwoju. Ale na każdym etapie jesteśmy ludźmi. Proponuję się douczyc zamiast na forum epatowac takimi “madrosciami”, że płód to nie człowiek czy nie dziecko. A noworodek? To nie dziecko? Tylko noworodek? Tzn. Co? Następnym razem przemyslcie zanim coś napiszecie. No chyba, że ciężko przychodzi wam myślenie…”haha no ciekawe “fazy rozwoju” wymyśliłaś. najbardziej precyzyjna jest faza “większe”:)) albo “człowiek dorosły”:))
[b]gość, 25-10-14, 12:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 11:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 10:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 10:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 09:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 09:02 napisał(a):[/b]Kourtney ma teraz DWÓJKĘ dzieci ! Przecież trzecie dopiero jest w drodze !Nie znosze takiego gadania. A to w jej brzuchu to nie jest dziecko? Ma raczki, nozki, glowke, narzady wewnetrzne, serce, ktore bije. Dziecko w brzuchu wklada paluszki do buzi, ma czkawke, rusza sie. Wiec pytam: to nie jest dziecko??!![/quote]To masz problem, bo takie gadanie ma sens. “Masz dziecko” jak je urodzisz, do tego czasu jesteśCzy kourtney wychowyje to co jest w brzuchu??? Nie! A wiec dzieci ma DWOJE!!![/quote]Smieszne twierdzenie. Nie widac, wiec nie ma? Kretynizm. To dziecko slyszy, zyje, jest bez przerwy przy matce. Wiec tak,Kourt ma troje dzieci. I nie wazne czy je wychowuje czy nie.[/quote]To Ty nie bądź śmieszna! Nikt nie twierdzi, że dziecka nie ma, po prostu nie używa się zwrotu “mam dziecko” dla dziecka nienarodzonego. Pomyśl zanim coś napiszesz.[/quote]Dokładnie! A jelopy beda pisac o raczkach i nozkach..
[b]gość, 25-10-14, 13:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 12:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 12:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 11:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 10:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 10:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 09:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 09:02 napisał(a):[/b]Kourtney ma teraz DWÓJKĘ dzieci ! Przecież trzecie dopiero jest w drodze !Nie znosze takiego gadania. A to w jej brzuchu to nie jest dziecko? Ma raczki, nozki, glowke, narzady wewnetrzne, serce, ktore bije. Dziecko w brzuchu wklada paluszki do buzi, ma czkawke, rusza sie. Wiec pytam: to nie jest dziecko??!![/quote]To masz problem, bo takie gadanie ma sens. “Masz dziecko” jak je urodzisz, do tego czasu jesteśCzy kourtney wychowyje to co jest w brzuchu??? Nie! A wiec dzieci ma DWOJE!!![/quote]Smieszne twierdzenie. Nie widac, wiec nie ma? Kretynizm. To dziecko slyszy, zyje, jest bez przerwy przy matce. Wiec tak,Kourt ma troje dzieci. I nie wazne czy je wychowuje czy nie.[/quote]To Ty nie bądź śmieszna! Nikt nie twierdzi, że dziecka nie ma, po prostu nie używa się zwrotu “mam dziecko” dla dziecka nienarodzonego. Pomyśl zanim coś napiszesz.[/quote]Dokładnie! A jelopy beda pisac o raczkach i nozkach..[/quote]Sam/sama jesteś jelop durna gimbazo.[/quote]Spytaj się kobiety w ciąży która ma już przynajmniej jedno dziecko, to zobaczymy czy odpowie Ci twoim sposobem, czy tak jak tu mówią, a już najlepiej idź z tym do polonisty. Jego odpowiedzi chyba nie zanegujesz, prawda ?
[b]gość, 25-10-14, 12:57 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 12:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 11:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 10:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 10:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 09:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 09:02 napisał(a):[/b]Kourtney ma teraz DWÓJKĘ dzieci ! Przecież trzecie dopiero jest w drodze !Nie znosze takiego gadania. A to w jej brzuchu to nie jest dziecko? Ma raczki, nozki, glowke, narzady wewnetrzne, serce, ktore bije. Dziecko w brzuchu wklada paluszki do buzi, ma czkawke, rusza sie. Wiec pytam: to nie jest dziecko??!![/quote]To masz problem, bo takie gadanie ma sens. “Masz dziecko” jak je urodzisz, do tego czasu jesteśCzy kourtney wychowyje to co jest w brzuchu??? Nie! A wiec dzieci ma DWOJE!!![/quote]Smieszne twierdzenie. Nie widac, wiec nie ma? Kretynizm. To dziecko slyszy, zyje, jest bez przerwy przy matce. Wiec tak,Kourt ma troje dzieci. I nie wazne czy je wychowuje czy nie.[/quote]To Ty nie bądź śmieszna! Nikt nie twierdzi, że dziecka nie ma, po prostu nie używa się zwrotu “mam dziecko” dla dziecka nienarodzonego. Pomyśl zanim coś napiszesz.[/quote]Dokładnie! A jelopy beda pisac o raczkach i nozkach..[/quote]Sam/sama jesteś jelop durna gimbazo.
[b]gość, 25-10-14, 12:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 11:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 09:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 09:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 09:02 napisał(a):[/b]Kourtney ma teraz DWÓJKĘ dzieci ! Przecież trzecie dopiero jest w drodze !Nie znosze takiego gadania. A to w jej brzuchu to nie jest dziecko? Ma raczki, nozki, glowke, narzady wewnetrzne, serce, ktore bije. Dziecko w brzuchu wklada paluszki do buzi, ma czkawke, rusza sie. Wiec pytam: to nie jest dziecko??!![/quote]To płód, kochanie.[/quote]Wezcie sie w leb walnijcie zwolennicy nazywania dziecka plodem. Zakute lby. Plod to tylko medyczna nazwa, termin. Wedlug waszego rozumowania dziecko urodzone w 7 msc powinno byc nazywane plodem jeszcze przez 2 msc.[/quote]Płód to tylko nazwa jednej z faz rozwoju człowieka. Płód, noworodek, niemowlę, male dziecko, większe, nastolatek, człowiek dorosły. To nazwy pewnych faz rozwoju. Ale na każdym etapie jesteśmy ludźmi. Proponuję się douczyc zamiast na forum epatowac takimi “madrosciami”, że płód to nie człowiek czy nie dziecko. A noworodek? To nie dziecko? Tylko noworodek? Tzn. Co? Następnym razem przemyslcie zanim coś napiszecie. No chyba, że ciężko przychodzi wam myślenie…[/quote]Tak plod to nie czlowiek
[b]gość, 25-10-14, 11:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 10:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 10:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 09:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 09:02 napisał(a):[/b]Kourtney ma teraz DWÓJKĘ dzieci ! Przecież trzecie dopiero jest w drodze !Nie znosze takiego gadania. A to w jej brzuchu to nie jest dziecko? Ma raczki, nozki, glowke, narzady wewnetrzne, serce, ktore bije. Dziecko w brzuchu wklada paluszki do buzi, ma czkawke, rusza sie. Wiec pytam: to nie jest dziecko??!![/quote]To masz problem, bo takie gadanie ma sens. “Masz dziecko” jak je urodzisz, do tego czasu jesteśCzy kourtney wychowyje to co jest w brzuchu??? Nie! A wiec dzieci ma DWOJE!!![/quote]Smieszne twierdzenie. Nie widac, wiec nie ma? Kretynizm. To dziecko slyszy, zyje, jest bez przerwy przy matce. Wiec tak,Kourt ma troje dzieci. I nie wazne czy je wychowuje czy nie.[/quote]To Ty nie bądź śmieszna! Nikt nie twierdzi, że dziecka nie ma, po prostu nie używa się zwrotu “mam dziecko” dla dziecka nienarodzonego. Pomyśl zanim coś napiszesz.
[b]gość, 25-10-14, 12:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 12:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 11:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 09:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 09:22 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 25-10-14, 09:02 napisał(a):[/b]Kourtney ma teraz DWÓJKĘ dzieci ! Przecież trzecie dopiero jest w drodze !Nie znosze takiego gadania. A to w jej brzuchu to nie jest dziecko? Ma raczki, nozki, glowke, narzady wewnetrzne, serce, ktore bije. Dziecko w brzuchu wklada paluszki do buzi, ma czkawke, rusza sie. Wiec pytam: to nie jest dziecko??!![/quote]To płód, kochanie.[/quote]Wezcie sie w leb walnijcie zwolennicy nazywania dziecka plodem. Zakute lby. Plod to tylko medyczna nazwa, termin. Wedlug waszego rozumowania dziecko urodzone w 7 msc powinno byc nazywane plodem jeszcze przez 2 msc.[/quote]Płód to tylko nazwa jednej z faz rozwoju człowieka. Płód, noworodek, niemowlę, male dziecko, większe, nastolatek, człowiek dorosły. To nazwy pewnych faz rozwoju. Ale na każdym etapie jesteśmy ludźmi. Proponuję się douczyc zamiast na forum epatowac takimi “madrosciami”, że płód to nie człowiek czy nie dziecko. A noworodek? To nie dziecko? Tylko noworodek? Tzn. Co? Następnym razem przemyslcie zanim coś napiszecie. No chyba, że ciężko przychodzi wam myślenie…[/quote]Tak plod to nie czlowiek[/quote]człowiek nie cżłowiek – kwestia podejścia i można dyskutować cały dzień. ale pisanie o kobiecie w 3ciej ciąży, ze “ma 3 dzieci” jest po prostu mijaniem się z prawda. Kobieta ciężarna nie ma dziecka, nie jest jeszcze matką. Będzie miała dziecko, jak je urodzi. Mówimy tu o sformułowaniach językowych – to w artukule jest błędne. Bo nie mam zamiaru wchodzić w dyskusję typu “czy płód do człowiek”.
Kim robię wszystko żeby zwrócić na siebie uwagę zrobi wszystko dla pieniędzy i dlatego wykorzystuje córkę też do tej misji jest nic nie warta a w jej oczachSą tylko 2 monety dolary stara Zdzira