Co się dzieje z Igą Świątek? Ekspert nie ma wątpliwości. Nie jest dobrze
Zachowanie Igi Świątek ostatnio budzi niepokój wśród fanów. Najpierw tenisistka zrezygnowała w turnieju w Madrycie, a teraz oczy wszystkich skupiają się na najbliższym meczu w Rzymie. Znany trener nie ma wątpliwości co do problemu Igi Świątek.
U Igi Świątek nie jest dobrze
Los nie oszczędzał liderki rankingu WTA w ostatnich dniach. Choć Iga Świątek przystąpiła do rywalizacji w Madrycie z dużymi nadziejami, jej plany pokrzyżowały kwestie zdrowotne, przez które musiała przedwcześnie pożegnać się z turniejem.
Cóż mogę powiedzieć? To był naprawdę trudny dzień. Boli, że nie miałam pełnej kontroli nad moim występem i nad każdą decyzją – wyznała.
Reakcja sympatyków tenisa była natychmiastowa – sieć zalała fala ciepłych słów i życzeń szybkiego powrotu do zdrowia. Wszyscy żyją nadzieją, że turniej w Rzymie będzie dla Igi nowym otwarciem, w którym zaprezentuje pełnię swojej mocy. Co istotne, sama zawodniczka również mocno wierzyła w szybką regenerację i poprawę samopoczucia.
Polska tenisistka zameldowała się już na swojej ulubionej rzymskiej mączce, gdzie w przeszłości aż trzy razy sięgała po końcowe trofeum. Mimo że oficjalne kadry z treningów pod okiem Francisco Roiga emanują pozytywną energią, trener Paweł Ostrowski studzi entuzjazm. Ekspert zwraca uwagę na detale, które mogą sugerować pewne pęknięcia w sferze mentalnej mistrzyni.
W tym kontekście warto pamiętać, że za kondycję psychiczną Igi od 2019 roku odpowiada Daria Abramowicz – postać budząca w środowisku skrajne emocje i nierzadko znajdująca się w centrum medialnych dyskusji.
Niepokojące spekulacje trenera ws. Igi Świątek
W wywiadzie dla „Faktu” trener Ostrowski zwrócił uwagę na istotny paradoks w grze Świątek. Choć od strony technicznej tenisistka wciąż prezentuje najwyższy światowy poziom, jej największym przeciwnikiem wydaje się obecnie wyczerpanie mentalne. Zdaniem eksperta to właśnie ten spadek odporności psychicznej staje się widoczny w kluczowych momentach spotkań, rzutując na ogólną postawę zawodniczki.
Wciąż widzę niestety zawodniczkę, która cierpi na korcie. Nawet gdy wygrywa punkt, wygląda to tak, jakby robiła to, co musi, a nie to, co chce. Mam wrażenie, że wciąż gra z takim plecakiem pełnym kamieni, a ta psychiczna presja obciąża ją również fizycznie. Najbardziej brakuje mi u niej radości z gry – świeżości, spontaniczności, przyjemności ze zdobywania punktów – podsumował Igę Paweł Ostrowski dla “Faktu”.
Najbardziej alarmujący w opinii Ostrowskiego jest zanik tej naturalnej swobody, która przecież doprowadziła Polkę do spektakularnego triumfu na Wimbledonie w 2025 roku. Choć jeszcze niedawno Iga potrafiła grać z polotem i spontanicznością, dziś te cechy zdają się być przykryte przez narastającą presję i sztywność w grze.
Trener nie pozostawia złudzeń
Presja towarzysząca zawodowemu sportowi potrafi skutecznie odebrać radość z gry, szczególnie gdy każda obniżka formy spotyka się z bezlitosną oceną otoczenia. Według opinii ekspertów kluczem dla Igi może okazać się złapanie dystansu i chwilowe odpuszczenie pogoni za wynikami.
Tylko odnalezienie wewnętrznego spokoju i ponowne czerpanie satysfakcji z samej obecności na korcie pozwoli jej na dłuższą metę utrzymać sportowy balans.
Powinna trochę wyluzować – wiem że łatwo jest doradzać z boku, a ona dźwiga na sobie ogromny ciężar oczekiwań swoich kibiców. Przez trzy lata była na absolutnym topie, więc teraz każdy nieudany turniej, każdy spadek w rankingu, jest dla wielu ludzi tragedią (…). Ktoś musi pomóc jej zrozumieć, że zamiast ‘muszę’, powinno być ‘mogę’. Mogę, bo chcę – przekonuje.
W kuluarach sportowych toczą się dyskusje, czy roszady w sztabie i współpraca z Francisco Roigiem okażą się lekarstwem na spadek formy Igi. Kluczowym aspektem wydaje się tu kondycja mentalna – kibice liczą, że pod nowymi skrzydłami tenisistka odzyska na korcie dawny blask i spokój.
Nadzieje te podsyca opinia trenera Ostrowskiego, który podkreśla, że fundamentem przyszłych sukcesów jest pełne zaufanie, jakim Świątek obdarzyła swojego nowego mentora.
Nie wiem, czy jej obecny trener jest w stanie zdjąć z niej ten mentalny plecak, ale chciałbym w to wierzyć. Iga mu ufa – takie przynajmniej sprawia wrażenie. Zobaczymy, co z tego wyniknie – podsumowuje Ostrowski.





Pavvy G