Mama Igi Świątek wyznała ws. relacji z córką: “Kontakt jest mocno ograniczony”
Iga Świątek od kilku sezonów pozostaje jedną z największych gwiazd światowego tenisa, a jej występy regularnie przyciągają uwagę kibiców i mediów. Na trybunach podczas jej meczów niemal zawsze pojawia się najbliższe wsparcie – ojciec oraz starsza siostra. Zdecydowanie rzadziej mówi się jednak o relacji tenisistki z mamą, która od lat pozostaje poza sportowym zapleczem córki. Jej wcześniejsze wypowiedzi rzucają światło na to, jak naprawdę wygląda ich relacja.
Iga Świątek i zmiany w teamie
Obecnie Iga Świątek rywalizuje w turnieju w Stuttgarcie, gdzie w przeszłości już dwukrotnie sięgała po zwycięstwo. Tegoroczny start ma jednak dodatkowy kontekst, gdyż to pierwsze tygodnie pracy z nowym trenerem, Francisco Roigiem. Zmiana szkoleniowca nastąpiła niedawno, po zakończeniu współpracy z Wimem Fissettem, co wywołało sporo komentarzy w środowisku tenisowym.
W sieci szybko pojawiły się też kolejne spekulacje dotyczące relacji w jej najbliższym otoczeniu, w tym współpracy z Darią Abramowicz. Choć sama zawodniczka nie odnosi się szeroko do tych tematów, zainteresowanie jej życiem prywatnym nie słabnie, również w kontekście relacji rodzinnych.
Relacje Igi Świątek z mamą
Nie jest tajemnicą, że relacja Igi Świątek z mamą od lat określana jest jako zdystansowana. Rodzice tenisistki rozstali się, gdy była jeszcze nastolatką, a jej sportowa droga rozwijała się głównie przy wsparciu ojca i siostry.
To właśnie oni najczęściej pojawiają się na trybunach podczas najważniejszych turniejów. O mamie zawodniczki mówi się znacznie rzadziej, a jej nieobecność w tym kontekście była już wcześniej komentowana. W 2020 roku Agata Świątek w rozmowie z Eurosportem przyznała wprost:
Mama pozostaje w cieniu życia sportowego Igi, z którego sama się usunęła.
Dorota Świątek przerwała milczenie ws. relacji z córką
Do tematu odniosła się również sama Dorota Świątek, która w 2022 roku udzieliła wywiadu portalowi WP Sportowe Fakty. Podkreśliła wtedy, że choć nie towarzyszy córce podczas turniejów, nadal uważa się za osobę wspierającą ją na swój sposób.
Nie czuję, bym wycofała się na własne życzenie z jej życia sportowego. Żeby kogoś wspierać, nie trzeba fizycznie przy nim być – tłumaczyła.
W tej samej rozmowie zdradziła też, jak wygląda ich codzienny kontakt:
Zawsze gratuluję córce wygranych tytułów, najczęściej drogą mailową. Natomiast kontakt jest mocno ograniczony.
Jej słowa odbiły się szerokim echem i do dziś są przywoływane w kontekście relacji w rodzinie tenisistki.
Dorota Świątek podkreślała również, że od początku zależało jej na wszechstronnym rozwoju córek i stworzeniu im warunków do realizowania pasji. Wspominała, że życie rodzinne było podporządkowane obowiązkom i planowi dnia, w którym każdy miał swoją rolę.
Nasze życie rodzinne wyglądało jak grafik. Każdy miał swoją działkę do zabezpieczeni – mówiła w podcaście “Skarbiec Angory”.
Z perspektywy czasu wskazuje, że najważniejsze było stworzenie fundamentów, które pozwoliły córkom dojść do miejsca, w którym są dziś.
Choć temat relacji Igi Świątek z mamą regularnie wraca w mediach, same zainteresowane nie komentują go szeroko na bieżąco. Tenisistka skupia się przede wszystkim na karierze sportowej, a jej najbliższe otoczenie, zwłaszcza ojciec i siostra, pozostaje widoczną częścią jej codzienności.
Słowa Doroty Świątek sprzed kilku lat nadal jednak pokazują, że ich relacja ma swoją specyfikę, daleką od medialnych schematów. I choć wiele się zmienia w sportowym świecie Igi, ten wątek pozostaje jednym z bardziej osobistych i niejednoznacznych elementów jej historii.




