Córka Ani Muchy będzie poliglotką?
Anna Mucha pochwaliła się na swoim blogu, że czytają półrocznej Stefanii bajki po polsku i angielsku.
Marcel Sora, partner Muchy i ojciec jej dziecka, pochodzi ze Szwecji. Jego ojciec ma włoskie korzenie, a matka jest Polką, dlatego Sora świetnie mówi po polsku.
Ania i Marcel czytają 6-miesięcznej Stefanii dwujęzyczną bajkę Wandy Chotomskiej Kurczę blade:
Odkrywanie książek, przeżywanie przygód, poznawanie świata od samego początku zawsze cieszyło mnie najbardziej w myśleniu “co by było, gdybym miała dziecko”.
To chyba naturalne, że w pierwszej kolejności sięgnęłam po pozycje, które sama darzę sentymentem.
Kurczę blade! Czyli genialny duet – Wanda Chotomska i Edward Lutczyn. Ona odpowiedziała uroczą rymowaną historyjkę, o Kurczęciu, które uciekło przed Dziadkiem. On genialnie, mega kolorowo, ponadczasowo i niezapomnianie zilustrował przygody Dziadka i Kurczęcia.
Wspaniała książka, dodatkowo posiada angielskie (również dobre i zabawne) tłumaczenie, które pozwala nam wspólnie czytać Stefanii.
Troszkę nas zdziwiło, że tylko tłumaczenie angielskie pozwala rodzicom wspólnie czytać dziecku bajki. Sora świetnie mówi po polsku, czyżby nie radził sobie z czytaniem w naszym języku?

gość, 05-06-12, 09:08 napisał(a):gość, 05-06-12, 03:06 napisał(a):no i co z tego? moje dziecko ma 4 lata i zna polski, angielski i portugalski, jak pojdzie do przedszkola to nauczy sie niemieckiego. dziecko kolezanki zna polski, angielski i tamilski. wiekie mi haloSrata, tata!!! Żeby dziecko mówiło czysto w DWÓCH językach, jeden rodzic powinien rozmawiać z nim wyłącznie w jednym języku, a drugi w drugim (tak jest w mojej rodzinie; mam synka DWUJĘZYCZNEGO)!!! Ale trzy języki??? Chyba nie wmówisz nam, że stale z dzieckiem przebywają trzy osoby i każda rozmawia z nim w swoim języku… No, chyba, że jesteś bigamistką 😉 Więc, nie rozśmieszaj mnie, bo o dzieciach dwujęzycznych nie masz bladego pojęcia! A następnym razem, zanim palniesz głupotę, to lepiej się dokształć!!!!wyobraz sobie (choc wiem, bedzie to niezwykle trudne) ze ja jestem polka, maz jest protugalczykiem, miedzy soba rozmawiamy po angielsku a mieszkamy w niemczech. tak, wiem, za duzo informacji, niemozliwe. bo jak to mozliwe skoro przecietny polak ledwo duka po angielsku?moje dziecko nie robi bledow jezykowych, owszem, czasem miesza slowa z roznych jezykow ale jest to sytuacja jak najbardziej naturalna i przechodzi to z wiekiem w ramach rozwoju. i jednak to ty sie dosztalc zanim palniesz glupote ewentualnie porozmawiaj z dobrym specjalista zamiast bazowac na wypocinach z netu albo skrawkach rozmow z telewizji sniadaniowej
a kto to jest,to mucha a ja myslalem ze ona spokrewniona jest z trawolta,ale ladne manekiny.pieknie by wygladaly w witrynie powaznego nowoczesnego markietu odziezowego,co sie szumnie nazywa lumpeks,albo swiat szmat.
napewno duuużo zapamięta i zrozumie (hahaha) o ile nie zaczną NA CODZIEŃ MÓWIĆ do niej w innym języku to wgl nie będzie nic rozumieć. to, że dziecko powtarze coś w innym języku nie oznacza, że to rozumie.
gość, 05-06-12, 21:08 napisał(a):Talie, 05-06-12, 20:55 napisał(a):niech się przypadkiem nie obsrają z wrażenia nad Stefcią. Już powinni ją zapisać do Harvardu. Wybaczcie jad ale nie znoszę Muchy. Od zawsze. Wybaczam i popieram. Gdzieś mam emocjonujące wywody Muchy o dziadku i kurczęciu i o córce poliglotce…a ja ja lubie i mozecie mi naskoczyc ;>Dokladnie to samo odczuwam przy jej temacie a poteguje sie gdy uzywaja zdrobnienia Ania starej babie jak do trzylatka a niemowleciu wyolbrzymiaja tak babcinie Stefania.
niech się przypadkiem nie obsrają z wrażenia nad Stefcią. Już powinni ją zapisać do Harvardu. Wybaczcie jad ale nie znoszę Muchy. Od zawsze. Wybaczam i popieram. Gdzieś mam emocjonujące wywody Muchy o dziadku i kurczęciu i o córce poliglotce…
gość, 05-06-12, 16:01 napisał(a):gość, 05-06-12, 14:41 napisał(a):gość, 05-06-12, 13:58 napisał(a):gość, 05-06-12, 13:03 napisał(a):Co za rozwrzeszczane pawianice, licytujecie się jak przekupy na targowisku, która ma lbardziej światowego męża i czyje dziecko zna więcej języków- puściłaś się z Pakistańcem na zmywaku z Londynie jedna z drugą i dziecko bilingualne?! Bez przesady, wszczynać awantury i wyzywać się bo jednej dziecko gada w trzech, a drugiej w ośmiu językach. Tępota aż boli.a moim zdaniem to troche tepe z twojej strony tak szufladkowac kazdego i wrzucac do jednego worka. Ludzie sa rozni, maja rozne aspiracje i ambicje w zyciu. Niektorych interesuje ciekawa praca i sukces a niektorych zmywanie talerzy. Jednej wystarczy napotkany przygodnie murzyn na ulicy a drugiej szanujacy sie czlowiek z wysoka pozycja czy to zawodowa czy spoleczna. Nie wiem gdzie ty sie odnajdujesz ale na pewno daleko nam do siebie pod tym wzgledem.Przed chwilą się kwoki między sobą kłóciły o psychologów i zdolności lingwistyczne swoich i nieswoich dzieci, teraz się będą jednoczyć pod jednym murem bo ktoś sarkastyczny komentarz napisał. Jeden wielki cyrk. ktos napisal, czy ty napisalas/es ? buahahahaahah“Buahahahahaah”?! Ile ty masz lat, 13? Nie czas na paciorek i do łóżka? Niesamowicie elokwentne. Szkoda że nie dodałaś jeszcze czegoś w stylu xdd ^^ xoxo.
gość, 05-06-12, 17:41 napisał(a):gość, 05-06-12, 16:01 napisał(a):gość, 05-06-12, 14:41 napisał(a):gość, 05-06-12, 13:58 napisał(a):gość, 05-06-12, 13:03 napisał(a):Co za rozwrzeszczane pawianice, licytujecie się jak przekupy na targowisku, która ma lbardziej światowego męża i czyje dziecko zna więcej języków- puściłaś się z Pakistańcem na zmywaku z Londynie jedna z drugą i dziecko bilingualne?! Bez przesady, wszczynać awantury i wyzywać się bo jednej dziecko gada w trzech, a drugiej w ośmiu językach. Tępota aż boli.a moim zdaniem to troche tepe z twojej strony tak szufladkowac kazdego i wrzucac do jednego worka. Ludzie sa rozni, maja rozne aspiracje i ambicje w zyciu. Niektorych interesuje ciekawa praca i sukces a niektorych zmywanie talerzy. Jednej wystarczy napotkany przygodnie murzyn na ulicy a drugiej szanujacy sie czlowiek z wysoka pozycja czy to zawodowa czy spoleczna. Nie wiem gdzie ty sie odnajdujesz ale na pewno daleko nam do siebie pod tym wzgledem.Przed chwilą się kwoki między sobą kłóciły o psychologów i zdolności lingwistyczne swoich i nieswoich dzieci, teraz się będą jednoczyć pod jednym murem bo ktoś sarkastyczny komentarz napisał. Jeden wielki cyrk. ktos napisal, czy ty napisalas/es ? buahahahaahah“Buahahahahaah”?! Ile ty masz lat, 13? Nie czas na paciorek i do łóżka? Niesamowicie elokwentne. Szkoda że nie dodałaś jeszcze czegoś w stylu xdd ^^ xoxo. nie bawie sie dziecko w paciorki, religie itp.., co do wieku to mogloby sie okazac ze moglabym byc twoja mamusia.. po drugie nie denerwuj sie tak bo sie spocisz 😉 i wyluzuj…..
Talie, 05-06-12, 20:55 napisał(a):niech się przypadkiem nie obsrają z wrażenia nad Stefcią. Już powinni ją zapisać do Harvardu. Wybaczcie jad ale nie znoszę Muchy. Od zawsze. Wybaczam i popieram. Gdzieś mam emocjonujące wywody Muchy o dziadku i kurczęciu i o córce poliglotce…Dokladnie to samo odczuwam przy jej temacie a poteguje sie gdy uzywaja zdrobnienia Ania starej babie jak do trzylatka a niemowleciu wyolbrzymiaja tak babcinie Stefania.
gość, 05-06-12, 14:41 napisał(a):gość, 05-06-12, 13:58 napisał(a):gość, 05-06-12, 13:03 napisał(a):Co za rozwrzeszczane pawianice, licytujecie się jak przekupy na targowisku, która ma lbardziej światowego męża i czyje dziecko zna więcej języków- puściłaś się z Pakistańcem na zmywaku z Londynie jedna z drugą i dziecko bilingualne?! Bez przesady, wszczynać awantury i wyzywać się bo jednej dziecko gada w trzech, a drugiej w ośmiu językach. Tępota aż boli.a moim zdaniem to troche tepe z twojej strony tak szufladkowac kazdego i wrzucac do jednego worka. Ludzie sa rozni, maja rozne aspiracje i ambicje w zyciu. Niektorych interesuje ciekawa praca i sukces a niektorych zmywanie talerzy. Jednej wystarczy napotkany przygodnie murzyn na ulicy a drugiej szanujacy sie czlowiek z wysoka pozycja czy to zawodowa czy spoleczna. Nie wiem gdzie ty sie odnajdujesz ale na pewno daleko nam do siebie pod tym wzgledem.Przed chwilą się kwoki między sobą kłóciły o psychologów i zdolności lingwistyczne swoich i nieswoich dzieci, teraz się będą jednoczyć pod jednym murem bo ktoś sarkastyczny komentarz napisał. Jeden wielki cyrk. ktos napisal, czy ty napisalas/es ? buahahahaahah
gość, 05-06-12, 14:41 napisał(a):gość, 05-06-12, 13:58 napisał(a):gość, 05-06-12, 13:03 napisał(a):Co za rozwrzeszczane pawianice, licytujecie się jak przekupy na targowisku, która ma lbardziej światowego męża i czyje dziecko zna więcej języków- puściłaś się z Pakistańcem na zmywaku z Londynie jedna z drugą i dziecko bilingualne?! Bez przesady, wszczynać awantury i wyzywać się bo jednej dziecko gada w trzech, a drugiej w ośmiu językach. Tępota aż boli.a moim zdaniem to troche tepe z twojej strony tak szufladkowac kazdego i wrzucac do jednego worka. Ludzie sa rozni, maja rozne aspiracje i ambicje w zyciu. Niektorych interesuje ciekawa praca i sukces a niektorych zmywanie talerzy. Jednej wystarczy napotkany przygodnie murzyn na ulicy a drugiej szanujacy sie czlowiek z wysoka pozycja czy to zawodowa czy spoleczna. Nie wiem gdzie ty sie odnajdujesz ale na pewno daleko nam do siebie pod tym wzgledem.Przed chwilą się kwoki między sobą kłóciły o psychologów i zdolności lingwistyczne swoich i nieswoich dzieci, teraz się będą jednoczyć pod jednym murem bo ktoś sarkastyczny komentarz napisał. Jeden wielki cyrk. nie wiem o jakim jednoczeniu sie mowisz..
gość, 05-06-12, 13:58 napisał(a):gość, 05-06-12, 13:03 napisał(a):Co za rozwrzeszczane pawianice, licytujecie się jak przekupy na targowisku, która ma lbardziej światowego męża i czyje dziecko zna więcej języków- puściłaś się z Pakistańcem na zmywaku z Londynie jedna z drugą i dziecko bilingualne?! Bez przesady, wszczynać awantury i wyzywać się bo jednej dziecko gada w trzech, a drugiej w ośmiu językach. Tępota aż boli.a moim zdaniem to troche tepe z twojej strony tak szufladkowac kazdego i wrzucac do jednego worka. Ludzie sa rozni, maja rozne aspiracje i ambicje w zyciu. Niektorych interesuje ciekawa praca i sukces a niektorych zmywanie talerzy. Jednej wystarczy napotkany przygodnie murzyn na ulicy a drugiej szanujacy sie czlowiek z wysoka pozycja czy to zawodowa czy spoleczna. Nie wiem gdzie ty sie odnajdujesz ale na pewno daleko nam do siebie pod tym wzgledem.Przed chwilą się kwoki między sobą kłóciły o psychologów i zdolności lingwistyczne swoich i nieswoich dzieci, teraz się będą jednoczyć pod jednym murem bo ktoś sarkastyczny komentarz napisał. Jeden wielki cyrk.
Paskudne marchewkowe usta
gość, 05-06-12, 13:03 napisał(a):Co za rozwrzeszczane pawianice, licytujecie się jak przekupy na targowisku, która ma lbardziej światowego męża i czyje dziecko zna więcej języków- puściłaś się z Pakistańcem na zmywaku z Londynie jedna z drugą i dziecko bilingualne?! Bez przesady, wszczynać awantury i wyzywać się bo jednej dziecko gada w trzech, a drugiej w ośmiu językach. Tępota aż boli.a moim zdaniem to troche tepe z twojej strony tak szufladkowac kazdego i wrzucac do jednego worka. Ludzie sa rozni, maja rozne aspiracje i ambicje w zyciu. Niektorych interesuje ciekawa praca i sukces a niektorych zmywanie talerzy. Jednej wystarczy napotkany przygodnie murzyn na ulicy a drugiej szanujacy sie czlowiek z wysoka pozycja czy to zawodowa czy spoleczna. Nie wiem gdzie ty sie odnajdujesz ale na pewno daleko nam do siebie pod tym wzgledem.
gość, 05-06-12, 12:11 napisał(a):Dorosle kobiety i lycytuja sie jak plebs z polskiej wsi na czwartkowym targu w pobliskiej miescinie! A moje a to a moje tamto… Jaki plebs, a fuj!Odwal się z łaski swojej od wsi…
gość, 05-06-12, 13:03 napisał(a):Co za rozwrzeszczane pawianice, licytujecie się jak przekupy na targowisku, która ma lbardziej światowego męża i czyje dziecko zna więcej języków- puściłaś się z Pakistańcem na zmywaku z Londynie jedna z drugą i dziecko bilingualne?! Bez przesady, wszczynać awantury i wyzywać się bo jednej dziecko gada w trzech, a drugiej w ośmiu językach. Tępota aż boli.typowe polaczkowe, zasciankowe myslenie. Tepota az boli…
Mucha jest strasznie irytujaca…intelektem tez pochwalic sie nie moze.glupia baba i tyle!nawet z jury ycd ja wyrzucili bo nie potrafi sie wyslowic
Co za rozwrzeszczane pawianice, licytujecie się jak przekupy na targowisku, która ma lbardziej światowego męża i czyje dziecko zna więcej języków- puściłaś się z Pakistańcem na zmywaku z Londynie jedna z drugą i dziecko bilingualne?! Bez przesady, wszczynać awantury i wyzywać się bo jednej dziecko gada w trzech, a drugiej w ośmiu językach. Tępota aż boli.
oj Muszko, czy ty nie masz aby w główce kaszki manny….???
niech się przypadkiem nie obsrają z wrażenia nad Stefcią. Już powinni ją zapisać do Harvardu. Wybaczcie jad ale nie znoszę Muchy. Od zawsze.
Ha ! A moje ma 3 jezyki od urodzenia! Polski ode mnie, angielski od swojego angielskiego taty a francuski ze zlobka ;)))). Mala miesza jezyki jak sie da, ale juz za lat pare nie bedzie przed nia zadnych barier jezykowych ;).Tak trzymac pani Mucha! Pochwalam! W dzisiejszych czasach bez znajomosci jezykow nie ma nic!
Skoro nie masz dzieci, a tym bardziej DWUJĘZYCZNYCH, to nie zabieraj głosu!!! Bo co innego ROZUMIEĆ coś w obcym języku, a co innego BEZBŁĘDNIE się w nim porozumiewać!!! Dziecko NIE MOŻE mówić B E Z B Ł Ę D N I E w trzech językach!!! To jest fizycznie niemożliwe!!!MOŻE. Jeśli np.mama mowi po angielsku,tata po polsku i to sie dzieje w domu,natomiast dziecko przebywa z rowiesikami mowiacymi np.po portugalsku. Zalezy w ilu srodowiskach przebywa,w sensie permanentnie,codziennie. To jasne,ze w domu przejmuje zwyczaje,jezyk i kulture rodzicow,natomiast w srodowisku rowiesniczym chce sie dostosowac do kolegow i kolezanek,wiec przejmuje ich jezyk-portugalski:)
ostatnio psycholog dziecięcy w programie Dzień dobry TVN mówiła, że mówienie do małego dziecka w dwóch językach spowoduje, że nie będzie mówiło dobrze w żadnym i ze na prawdę można poczekać z zapisywaniem dziecka na pięć kursów, tenis, basen i pianino- przerost ambicji rodziców nie zna granicTen psycholog był wyraźnie niedouczony. Mam męża obcokrajowca, nasze dziecko jest dwujęzyczne; w obu językach porozumiewa się perfekcyjnie i nie popełnia żadnych błędów (ma 5 lat). Tak, tylko psycholog mówiła o sytuacji kursu, a nie naturalnego środowiska (jakim jest dwujęzyczność w rodzinie). Zgadzam się z nią. Nie ma nic gorszego niż “Sztuczna” dwujęzyczność i mówienie do dziecka dajmy na to po angielsku, bo go świetnie znam. Do dzieci należy mówić wzorcowo, czyli w tym przypadku w swoim języku rdzennym i koniec.
gość, 05-06-12, 11:42 napisał(a):gość, 05-06-12, 09:40 napisał(a):no i co z tego? moje dziecko ma 4 lata i zna polski, angielski i portugalski, jak pojdzie do przedszkola to nauczy sie niemieckiego. dziecko kolezanki zna polski, angielski i tamilski. wiekie mi haloSrata, tata!!! Żeby dziecko mówiło czysto w DWÓCH językach, jeden rodzic powinien rozmawiać z nim wyłącznie w jednym języku, a drugi w drugim (tak jest w mojej rodzinie; mam synka DWUJĘZYCZNEGO)!!! Ale trzy języki??? Chyba nie wmówisz nam, że stale z dzieckiem przebywają trzy osoby i każda rozmawia z nim w swoim języku… No, chyba, że jesteś bigamistką 😉 Więc, nie rozśmieszaj mnie, bo o dzieciach dwujęzycznych nie masz bladego pojęcia! A następnym razem, zanim palniesz głupotę, to lepiej się dokształć!!!! Co to za głupoty! Nie mam dzieci ale ostatnio spotkałam na przystanku mieszane małżeństwo z kilkuletnim dzieckiem. I tak tatuś mówić to dzieciaka po hiszpańsku, mama po polsku a między sobą rozmawiali po angielsku i dziecko wszystko rozumiało! Wiem bo raz mówiło do niego jedno z rodziców a raz drugie a podczas wspólnej rozmowy dziecko mówiło po angielsku. Więc nie wmawiaj, że to niemożliwe.Skoro nie masz dzieci, a tym bardziej DWUJĘZYCZNYCH, to nie zabieraj głosu!!! Bo co innego ROZUMIEĆ coś w obcym języku, a co innego BEZBŁĘDNIE się w nim porozumiewać!!! Dziecko NIE MOŻE mówić B E Z B Ł Ę D N I E w trzech językach!!! To jest fizycznie niemożliwe!!!
gość, 05-06-12, 09:40 napisał(a):no i co z tego? moje dziecko ma 4 lata i zna polski, angielski i portugalski, jak pojdzie do przedszkola to nauczy sie niemieckiego. dziecko kolezanki zna polski, angielski i tamilski. wiekie mi haloSrata, tata!!! Żeby dziecko mówiło czysto w DWÓCH językach, jeden rodzic powinien rozmawiać z nim wyłącznie w jednym języku, a drugi w drugim (tak jest w mojej rodzinie; mam synka DWUJĘZYCZNEGO)!!! Ale trzy języki??? Chyba nie wmówisz nam, że stale z dzieckiem przebywają trzy osoby i każda rozmawia z nim w swoim języku… No, chyba, że jesteś bigamistką 😉 Więc, nie rozśmieszaj mnie, bo o dzieciach dwujęzycznych nie masz bladego pojęcia! A następnym razem, zanim palniesz głupotę, to lepiej się dokształć!!!! Co to za głupoty! Nie mam dzieci ale ostatnio spotkałam na przystanku mieszane małżeństwo z kilkuletnim dzieckiem. I tak tatuś mówić to dzieciaka po hiszpańsku, mama po polsku a między sobą rozmawiali po angielsku i dziecko wszystko rozumiało! Wiem bo raz mówiło do niego jedno z rodziców a raz drugie a podczas wspólnej rozmowy dziecko mówiło po angielsku. Więc nie wmawiaj, że to niemożliwe.Skoro nie masz dzieci, a tym bardziej DWUJĘZYCZNYCH, to nie zabieraj głosu!!! Bo co innego ROZUMIEĆ coś w obcym języku, a co innego BEZBŁĘDNIE się w nim porozumiewać!!! Dziecko NIE MOŻE mówić B E Z B Ł Ę D N I E w trzech językach!!! To jest fizycznie niemożliwe!!!
Dorosle kobiety i lycytuja sie jak plebs z polskiej wsi na czwartkowym targu w pobliskiej miescinie! A moje a to a moje tamto… Jaki plebs, a fuj!
wielkie niby halo a same sie chwalicie jak mozna wyslugiwac sie dzieckiem wezcie na swoje barki z 5jezykow obcych
gość, 05-06-12, 10:21 napisał(a):ostatnio psycholog dziecięcy w programie Dzień dobry TVN mówiła, że mówienie do małego dziecka w dwóch językach spowoduje, że nie będzie mówiło dobrze w żadnym i ze na prawdę można poczekać z zapisywaniem dziecka na pięć kursów, tenis, basen i pianino- przerost ambicji rodziców nie zna granicTen psycholog był wyraźnie niedouczony. Mam męża obcokrajowca, nasze dziecko jest dwujęzyczne; w obu językach porozumiewa się perfekcyjnie i nie popełnia żadnych błędów (ma 5 lat).
gość, 05-06-12, 09:40 napisał(a):no i co z tego? moje dziecko ma 4 lata i zna polski, angielski i portugalski, jak pojdzie do przedszkola to nauczy sie niemieckiego. dziecko kolezanki zna polski, angielski i tamilski. wiekie mi haloSrata, tata!!! Żeby dziecko mówiło czysto w DWÓCH językach, jeden rodzic powinien rozmawiać z nim wyłącznie w jednym języku, a drugi w drugim (tak jest w mojej rodzinie; mam synka DWUJĘZYCZNEGO)!!! Ale trzy języki??? Chyba nie wmówisz nam, że stale z dzieckiem przebywają trzy osoby i każda rozmawia z nim w swoim języku… No, chyba, że jesteś bigamistką 😉 Więc, nie rozśmieszaj mnie, bo o dzieciach dwujęzycznych nie masz bladego pojęcia! A następnym razem, zanim palniesz głupotę, to lepiej się dokształć!!!! Co to za głupoty! Nie mam dzieci ale ostatnio spotkałam na przystanku mieszane małżeństwo z kilkuletnim dzieckiem. I tak tatuś mówić to dzieciaka po hiszpańsku, mama po polsku a między sobą rozmawiali po angielsku i dziecko wszystko rozumiało! Wiem bo raz mówiło do niego jedno z rodziców a raz drugie a podczas wspólnej rozmowy dziecko mówiło po angielsku. Więc nie wmawiaj, że to niemożliwe. tak tylko tu chodzi o to, ze owszem dziecko zalapie te wszystkie jezyki ale bedzie romawialo zdawkowo, nie perfekcyjnie w zadnym z tych jezykow. Owszem bedzie rozumialo wszystko to jest normalne ze jak poznajesz jezyk to najpierw latwiej ci zrozumiec co do ciebie mowia ale zaczac mowic i to poprawnie i kwieciscie w danym jezyku – do tego potrzeba czasu. chodzi o to ze bedzie rozmawialo na poziomie podstawowym i zadnego z tych jezykow nie pojmie fluent. przynajmniej w pierwszych latach zycia, potem moze polozyc nacisk na jeden z tych jezykow i nauczyc sie porzadnie.
ostatnio psycholog dziecięcy w programie Dzień dobry TVN mówiła, że mówienie do małego dziecka w dwóch językach spowoduje, że nie będzie mówiło dobrze w żadnym i ze na prawdę można poczekać z zapisywaniem dziecka na pięć kursów, tenis, basen i pianino- przerost ambicji rodziców nie zna granic
no i co z tego? moje dziecko ma 4 lata i zna polski, angielski i portugalski, jak pojdzie do przedszkola to nauczy sie niemieckiego. dziecko kolezanki zna polski, angielski i tamilski. wiekie mi haloSrata, tata!!! Żeby dziecko mówiło czysto w DWÓCH językach, jeden rodzic powinien rozmawiać z nim wyłącznie w jednym języku, a drugi w drugim (tak jest w mojej rodzinie; mam synka DWUJĘZYCZNEGO)!!! Ale trzy języki??? Chyba nie wmówisz nam, że stale z dzieckiem przebywają trzy osoby i każda rozmawia z nim w swoim języku… No, chyba, że jesteś bigamistką 😉 Więc, nie rozśmieszaj mnie, bo o dzieciach dwujęzycznych nie masz bladego pojęcia! A następnym razem, zanim palniesz głupotę, to lepiej się dokształć!!!! Co to za głupoty! Nie mam dzieci ale ostatnio spotkałam na przystanku mieszane małżeństwo z kilkuletnim dzieckiem. I tak tatuś mówić to dzieciaka po hiszpańsku, mama po polsku a między sobą rozmawiali po angielsku i dziecko wszystko rozumiało! Wiem bo raz mówiło do niego jedno z rodziców a raz drugie a podczas wspólnej rozmowy dziecko mówiło po angielsku. Więc nie wmawiaj, że to niemożliwe.
Ostatnio w samolocie lecialo koło mnie wraz z matką dziewczę w wiek. u lat 9. Tez mialo na imię Stefania. Obie panie były najprawdopodobniej polskimi Cygankami (stwierdzam po ubiorze: swiecidla, obcisle ciuchy i ogólny “glamur”). Jakos mi to imię przypasowało do dziewczynki, bo jest takie… ozdobne, wręcz falbaniaste. A tu proszę, Muszka też się w czymś takim lubuje. A moze Marcel to nie Włoch?
no i co z tego? moje dziecko ma 4 lata i zna polski, angielski i portugalski, jak pojdzie do przedszkola to nauczy sie niemieckiego. dziecko kolezanki zna polski, angielski i tamilski. wiekie mi halo
gość, 05-06-12, 03:06 napisał(a):no i co z tego? moje dziecko ma 4 lata i zna polski, angielski i portugalski, jak pojdzie do przedszkola to nauczy sie niemieckiego. dziecko kolezanki zna polski, angielski i tamilski. wiekie mi haloSrata, tata!!! Żeby dziecko mówiło czysto w DWÓCH językach, jeden rodzic powinien rozmawiać z nim wyłącznie w jednym języku, a drugi w drugim (tak jest w mojej rodzinie; mam synka DWUJĘZYCZNEGO)!!! Ale trzy języki??? Chyba nie wmówisz nam, że stale z dzieckiem przebywają trzy osoby i każda rozmawia z nim w swoim języku… No, chyba, że jesteś bigamistką 😉 Więc, nie rozśmieszaj mnie, bo o dzieciach dwujęzycznych nie masz bladego pojęcia! A następnym razem, zanim palniesz głupotę, to lepiej się dokształć!!!!
Boże drogi, też mi coś!!! W dzisiejszej dobie mieszanych małżeństw takich dwujęzycznych dzieci są setki!!! (np. mój synek)
No i co to za nowina, moja corka ma 4 lata i posluguje sie trzema jezykami: polskim, ang i walisjkim. Mojej kolezanki corka w tym samym wieku zna: ang, niemiecki i walisjki. Kwestia checi.
ona wiecznie ma te wielkie czoło na wierzchu! niech zrobi sobie jakąś fajną fryzurę bo to ją szpeci
Poczytaj mi mamo… dobra akcja