\”Podłogi w domu mojej matki były zdobione psimi szczynami i kupami, a ona kazała ludziom zdejmować buty\”

***

Córka idealnej pani domu, Marthy Stewart, wydała właśnie książkę Whateverland: Learning to Live Here, w której opisuje czas swego dzieciństwa i dorastania w domu perfekcyjnej mamy.

Alexis przedstawia swą matkę jako kobietę owładniętą obsesjami, chłodną i despotyczną:

Jeśli nie zrobiłam czegoś perfekcyjnie, musiałam to robić jeszcze raz. Dorastałam z pistoletem na klej przystawionym do głowy – żartuje Alexis.

Marthy nie interesowały dobre relacje z dziećmi. Kazała mi pakować moje własne prezenty. Przed Bożym Narodzeniem dawała mi różne rzeczy i mówiła: \”Pakuj, ale nie zaglądaj do środka\”.

Alexis wspomina, że Martha traktowała dom jak muzeum:

Moja matka na wszystkich drzwiach umieszczała tabliczki z prośbą o zdjęcie butów.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że…

Na miłość Boską! Podłogi w domu mojej matki były zdobione psimi szczynami i kupami, a ona kazała ludziom zdejmować buty.

\"\"