Cory Monteith opowiada o trudnej przeszłości
Patrząc na niewinną buzię Cory’ego Monteith nigdy nawet przez myśl by nam nie przeszło, że w swoim życiu chłopak musiał zmagać się z tak wieloma przeciwnościami losu.
W ostatnim numerze pisma Parade gwiazdor Glee zaskoczył wszystkich swoich fanów przyznaniem się do wieloletniego nadużywania narkotyków.
Wszystko zaczęło się z chwilą, gdy rodzice aktora zdecydowali się na rozwód. Zaczął on wówczas wagarować, upijać się oraz brać narkotyki. Miał 13 lat i problem ten okazał się na tyle poważny, że matka postanowiła wysłać go na odwyk.
Niestety, wkrótce po jego opuszczeniu Cory wrócił do dawnego trybu życia. Co więcej, został przyłapany na próbie kradzieży dość dużej sumy pieniędzy należącej do jednego z członków jego rodziny.
Wkrótce po tym incydencie w chłopaku wreszcie coś pękło i postanowił wreszcie zmienić życie..
Rzucił narkotyki, podjął pracę jako dekarz i jednocześnie rozpoczął przygodę z aktorstwem. Obecnie gra w jednym z najpopularniejszych seriali i jest obiektem westchnień milionów nastolatek.
Inspirująca historia, prawda?
Fajnie, że wyszedł na prostą.
lubię go 🙂 i kocham Finna!
no i co? medalu nie dostanie. Tylko słabizna sięga po dragi i jeszcze głupio się tłumaczy złą sytuacją w domu. Na ćpanie nie ma wytłumaczenia
ojej, nie znam gościa
Uwielbiam go i Glee! Ale nie przypuszczałałabym, że miał takie dorastanie.
to jakiś kurde wymóg, ze wszyscy aktorzy muszą od młodzieńczych czasów pić palic ćpać uprawiać seks z kim popadnie? mówią im: robiłeś choć jedną z tych rzeczy? nie? no to wybacz nie mamy roli dla ciebie. komedyja jakaś
gość, 24-06-11, 13:28 napisał(a):rozumiem ze rozwod rodzicow to jest tragedia..nie wiem jak ja bym to zniosła..ale wydaje mi sie ze mam na tyle mocny charakter/osobowosc ze mimo wszystko nie skusiłabym sie na narkotyki..to zalezy od czlowieka czy tego chce czy nie..nikt go nie zmuszał….mogl zaczac jakis sport uprawiac czy cos a wybral wlasnie taka droge..wiec niech nie szuka wspolczucia w gazetach paplajac o swojej przeszlosci ktora sam wybralWydawać to ci się może, że masz mocny charakter. Tak na prawdę to jedynie życie może zweryfikować. Już to widzę jak ludzie, którym wali się życie myślą “hmm jest beznadziejnie, jest do du*y, tracę grunt pod nogami… to ja sobie może pobiegam.”Ja bym nie wymagała od dzieciaka w wieku dorastania jakiejś ekstra dojrzałej postawy, same hormony mogą już namieszać w głowie. A przecież nie wiadomo jak wyglądał ten rozwód. Może jego rodzice powiedzieli sobie do widzenia i ustalili zasady opieki nad synem a może rozpętali wojnę. Każde zaczęło przeciągać dziecko na swoją stronę, ciągle kłócili się o dom… tego nikt już nie wie.A chłopak wybrał dobrą drogę. Zagubił się ale się otrząsnął i teraz jest idolem wielu młodych ludzi. Wyszedł z tego bagna no i to się chwali.
on o tym opowiedział by zainspirowac ludzi,a nie by szukac wspolczucia. to dowod,ze MOZNA zmienic swoje zycie – przestancie szukac w kazdym wywiadzie fałszu i proby lansu.
rozumiem ze rozwod rodzicow to jest tragedia..nie wiem jak ja bym to zniosła..ale wydaje mi sie ze mam na tyle mocny charakter/osobowosc ze mimo wszystko nie skusiłabym sie na narkotyki..to zalezy od czlowieka czy tego chce czy nie..nikt go nie zmuszał….mogl zaczac jakis sport uprawiac czy cos a wybral wlasnie taka droge..wiec niech nie szuka wspolczucia w gazetach paplajac o swojej przeszlosci ktora sam wybral
gość, 24-06-11, 11:55 napisał(a):gość, 24-06-11, 11:15 napisał(a):Bycie uzależnionym od narkotyków to jest “przeciwność losu”?! To jest zwykła głupota i WŁASNY wybór i tyle w temacie.”Wszystko zaczęło się z chwilą, gdy rodzice aktora zdecydowali się na rozwód. ” – to jest przeciwność losu. Dla dziecka rozpad rodziny to koszmar.up!
gość, 24-06-11, 11:55 napisał(a):gość, 24-06-11, 11:15 napisał(a):Bycie uzależnionym od narkotyków to jest “przeciwność losu”?! To jest zwykła głupota i WŁASNY wybór i tyle w temacie.”Wszystko zaczęło się z chwilą, gdy rodzice aktora zdecydowali się na rozwód. ” – to jest przeciwność losu. Dla dziecka rozpad rodziny to koszmar.Bez przesady, zdaje się, że w Polsce jedno na trzy małżeństwa kończy się rozwodem, a Stanach czy tam w Kanadzie pewnie jeszcze więcej. Gdyby każdy dzieciak, którego rodzice się rozwiedli zaczął brać narkotyki, to połowa tego świata chodziła by naćpana. Lepiej chyba, żeby rodzice się rozeszli i byli osobno (lub z nowymi partnerami) szczęśliwi, niż ciągle się kłócili i męczyli ze sobą dla ”dobra” dzieci. Bo nic dobrego z tego nie wynika. Przeciwność losu to by była gdyby on, lub ktoś z jego rodziny, ciężko zachorował, gdyby tornado zrównało ich dom z ziemią itp. Chodzi mi o samo sformuowanie ”przeciwność losu”, nie pasuje mi tu ono do kontekstu 😉
yyy… no to dobrze że wyszedł na prostą, ale po co gadać o tym w gazetach?
Uwielbiam go ! Super gra i ma świetny głos.
Najgłupszy lans na świecie – na zrehabilitowanego narkomana i alkoholika, który odnalazł nową drogę życia…
gość, 24-06-11, 08:05 napisał(a):Najgłupszy lans na świecie – na zrehabilitowanego narkomana i alkoholika, który odnalazł nową drogę życia…Pewnie każdy widzi to co chce widzieć bo ja żadnego lansu nie widzę.
gość, 24-06-11, 11:15 napisał(a):Bycie uzależnionym od narkotyków to jest “przeciwność losu”?! To jest zwykła głupota i WŁASNY wybór i tyle w temacie.”Wszystko zaczęło się z chwilą, gdy rodzice aktora zdecydowali się na rozwód. ” – to jest przeciwność losu. Dla dziecka rozpad rodziny to koszmar.
Bycie uzależnionym od narkotyków to jest “przeciwność losu”?! To jest zwykła głupota i WŁASNY wybór i tyle w temacie.