Dlaczego Katie Holmes nigdy nie wypowiedziała imienia Toma w wywiadzie?
Od rozwodu Katie Holmes (38 l.) i Toma Cruisa (55 l.) minęło już 5 lat. Natomiast od 4 mężczyzna nie utrzymuje kontaktów ze swoją córką. Dlaczego? Oto największa tajemnica.
Media głoszą, że Suri (11 l.) przestałą już tęsknić za ojcem. Jednak ostatnie lata nie były dla dziewczynki łatwe. Suri wpadała w szał ilekroć ktoś wspominał jej ojca. Konieczna stała się terapia.
Suri przestała za nim tęsknić. Katie nigdy o nim nie wspomina w wywiadach, by córka ponownie nie wpadła w szał. Tom zniknął z ich życia dawno temu. Katie wierzy w to, że jej córka ma w głowie jedynie odległe wspomnienia związane z Tomem. Nie rozmawiają o nim – dowiemy się.
Dobra wiadomość jest taka, że aktualny partner aktorki, Jamie Foxx, ma z dziewczynką dobry kontakt i pokochał ją jak swoje dziecko.


On chyba tez nie mówi o niej w wywiadach? Generalnie lepsze to, niz publiczne pranie brudów.
Nie mowia bo nie moga. Klauzula milczenia ktora wymusza na nich sekta, mimo ze Kate juz z Tomem nie jest. Tak samo jest z Nicole Kidman, nie wypowiad sie wiele na temat Toma I sekty bo podobno sekta ma na nia haki w postaci nagran na ktorych osoba ktora chce wstapic zostaje wprowadzona jakby w trans I mowi o swoich najwiekszych lekach, sekretach, klamstwach itp.
Też oglądam ten dokument o tej sekcie. Ludzie oddają majątki, czasem są bici, mocno kontrolowani, ciężko odejść, a jak odejdziesz to jesteś wrogiem nawet własnej rodziny, która zostaje w tym kościele,bo ma wyprany mózg. Ta sekta rujnuje ludziom życie, Tom chyba nigdy się nie opamieta, traci majątek, rodzinę i dalej tam tkwi.
Ta sytuacja jest chora…
Leah Rimini w swoim dokumencie opowiada jak to wyglada po odejscu od scjentologow- Tom sie nie kontaktuje, bo Katie z corka sa wrogami kosciola. KAtie tez sie raczej nie wypowiada, zeby nie narazić się na przesladowania. To sekta niestety nic wiecej ,nie ma sensu dorabiac innej ideologii
jak trzeba mieć sprany mózg, żeby po kilku latach wyprzeć się własnego dziecka …:( przecież widać, że bycie ojcem dawało mu szczęście – przynajmniej na fotach – wygląda jak czuły i troskliwy tata i dziecko lgnie do niego, widać miłość między nimi… a potem po prostu się od niej odwrócił…Biedna mała, na pewno ciężko to przeżyła i będzie się pewnie borykać z tym odrzuceniem jeszcze w dorosłym życiu…:(
jak trzeba mieć sprany mózg, żeby po kilku latach wyprzeć się własnego dziecka …:( przecież widać, że bycie ojcem dawało mu szczęście – przynajmniej na fotach – wygląda jak czuły i troskliwy tata i dziecko lgnie do niego, widać miłość między nimi… a potem po prostu się od niej odwrócił…Biedna mała, na pewno ciężko to przeżyła i będzie się pewnie borykać z tym odrzuceniem jeszcze w dorosłym życiu…:(
Zawsze w niej będzie to siedzieć i bolec 🙁 przykre!