Dramatyczne wyznanie Celine Dion o zmarłym mężu: Kiedy odszedł, odczułam ulgę
Choć od śmierci męża Celine Dion (48 l.) minęło już 10 miesięcy, to wokalistka dalej nie może pogodzić się z jego śmiercią.
Zobacz też: Rene Angelil, mąż Celine Dion, wypadł z łóżka przed śmiercią
W wywiadach wielokrotnie przekonywała, że René Angélil był miłością jej życia i najlepszym przyjacielem. Najnowsze wyznanie artystki udowadnia, że przez wiele lat tworzyli szczęśliwy związek oparty na zaufaniu i wzajemnym szacunku.
Co więcej, piosenkarka wyznała w rozmowie z CBS News, że jej mąż był jedynym… którego pocałowała w życiu!
Zanim odszedł, to było dla nas bardzo, bardzo trudne. Szczególnie dla mnie oraz dzieci, kiedy widzieliśmy, jak mężczyzna mojego życia umiera każdego dnia. Kiedy odszedł, odczułam ulgę, że jedyny mężczyzna, którego kochałam, jedyny, jakiego w życiu pocałowałam oraz jedyny, jakiego kiedykolwiek kochałam, był przy mnie.
I dalej:
Tak. Nigdy nie pocałowałam żadnego innego mężczyzny w moim życiu. Więc mężczyzna mojego życia był moim partnerem i razem tworzyliśmy jedność. Zatem kiedy przestał cierpieć, powiedziałam sobie, że w końcu mu ulżyło. I, że zasługuje na to, aby w końcu przestał przeżywać katusze.
Zobacz też: Celine Dion rozkleiła się na koncercie
Ponadto wyznała, że wciąż kocha swojego męża, choć nie ma go przy jej boku. Portal Music-News przytacza jej dalszą wypowiedź w tej kwestii:
Dalej go kocham i przede wszystkim kocham nasze dzieci. Fani również mnie kochają oraz uwielbiam pracować z moimi ludźmi. Zatem moje życie nie jest pozbawione tego uczucia. Jednak jest taka piosenka, którą nagrała Sia: Kiedy chodzę spać, wyobrażam sobie, że jesteś obok. Więc idę do łóżka codziennie z moim ukochanym. Wciąż jest ze mną na scenie. Dalej jestem jego żoną i nic się w tej kwestii nie zmieniło.
René Angélil zmarł 14 stycznia w Las Vegas. Cierpiał na nowotwór gardła.
Zobacz też: Celine Dion sprzedaje dom! Nie uwierzysz, jak do tej pory mieszkała…
Fragment wywiadu zobaczycie także na portalu The Fix Nine.




This is my first time pay a quick visit at here and i am really happy to read everthing at one place
I very delighted to find this internet site on bing, just what I was searching for as well saved to fav
I do not even understand how I ended up here, but I assumed this publish used to be great
I like the efforts you have put in this, regards for all the great content.
Celine to kobieta marzenie, piękna i mądra i co najważniejsze autentyczna. Wróciła na scenę bo to mąż ją o to prosił . najbardziej kochał jak była na scenie.. Był na prawie każdym jej koncercie do póki mógł a potem oglądał w łóżku transmisję live. Jak Celine dowiedziała się podczas emisji programu THE VOICE US w ktorym występowałą z NE_YO, że jej mąż ma nawrót choroby odwołałą trasę koncertową po AZJi i inne zobowiązania , siedziała przy łóżku 2 lata aż w końcu Rene namóil ją , żeby wrócila na scenę. i takie są fakty
[b]gość, 11-10-16, 10:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 15:49 napisał(a):[/b]Widziałam pierwszy jej wywiad od śmierci męża . Nie mogłam powstrzymać łez.To naiwna jesteś bo miała w dupie męża. Gdy on chorował i cierpiał ona w najlepsze koncertowała![/quote]“W najlepsze koncertowała”? Ty tak na serio czy trollujesz? Ludzie, przecież ten facet chorował od lat, a Celine musiała w tym czasie normalnie funkcjonować. Nikt w takiej sytuacji nie rzuci wszystkiego, by – jak to ktoś napisał poniżej – “warować przy łóżku”. Po pierwsze dlatego, że od czegoś takiego można zwariować, po drugie dlatego, że ktoś w tym domu musiał zarabiać (chociażby na kosztowne leczenie chorego). Przecież ta kobieta też ma kontrakty, zobowiązania, żyje ze swojej popularności i musi ją stale podtrzymywać. Chyba wszyscy jesteście jeszcze strasznie młodzi i po prostu nie mieliście wśród bliskich podobnej sytuacji, skoro nie wiecie że ludzie naprawdę nie spędzają kilku miesięcy na trzymaniu umierającego za rękę, tylko starają się żyć w miarę normalnie. Nikt nie rzuca pracy po to, by siedzieć przy łóżku męża dzień i noc.
[b]gość, 10-10-16, 19:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 18:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 18:41 napisał(a):[/b]schowajcie się z tą waszą głupią mentalnością. nawet z najpiękniejszej i najbardziej wzruszającej historii potraficie zrobić szmatę. zamiast napisać że fantastyczna z niej kobieta to wymyślacie jakieś pierdoły. boli, że większość z was nie pozna takiego uczucia i wylewacie swoje żale.Glupiemu to można wszystko wmówić i się wszystkim zachwyci jak ty[/quote]Tak pluc jadem i nienawiścią może tylko taki życiowy nieudacznik jak Ty….[/quote]Uwielbiam jak sobie laski tłumaczą swoje kurestvo
[b]gość, 10-10-16, 23:50 napisał(a):[/b]oglądałam program z relacja ich związku i pogrzebu. ryczałam jak bobr,to była piękna i prawdziwa silna miłość ♡Nie moge uwierzyc w naiwnosc niektorych ludzi. Naprawde wierzysz to co media pisza?Przeciez to bylo wyrezyserowane przez doradcow PR tylko po to zeby Celine miala nieskalany wizerunek diwy, bo zarabia na tym kase.Gdyby go faktycznie kochala to nie odstepowala by go na krok i byla przy nim gdy cierpial i umieral. A ona w najlepsze koncertowala i nawet w noc gdy umarl po powrocie z koncertu nie zajrzala do niego, nie sprawdzila czy wszystko ok, tylko poszla do swojej osobnej sypialni. To ma byc milosc?To wyobraz sobie, ze twoje dziecko umiera. Koncertowalabys wtedy? Spalabys w osobnej sypialni i wracajac do domu wieczorem nawet bys do tego dziecka nie zajrzala? Oczywiscie, ze nie. Warowalabys nonstop, bo milosc do dziecka jest niepodwazalana. A Celine troszczyla sie o meza tylko w wywiadach, a w rzeczywistosci zyla swoim zyciem.
[b]gość, 11-10-16, 09:32 napisał(a):[/b]większość z czytelniczek Kozaka nie pamięta początku lat 90, oszalamiajacej kariery Celine i tego, że mąż był przy niej praktycznie zawsze. taki piękny związek, ona zawsze była w niego wpatrzona, a on w nią. po co książę z bajki, skoro w realu to też się potrafiło komuś zdarzyć…Przeciez to tylko szopka dla plebsu zeby zarabiac kase! W sielanke u Brada i Angeliny tez wierzylas? A teraz wszyscy widza jak bylo, ze zyli osobno i nonstop sie klocili za to w wywiadach opowiadali o pieknej milosci…To byl uklad showbiznesowy do zarabiania kasy!
[b]gość, 10-10-16, 15:49 napisał(a):[/b]Widziałam pierwszy jej wywiad od śmierci męża . Nie mogłam powstrzymać łez.To naiwna jesteś bo miała w dupie męża. Gdy on chorował i cierpiał ona w najlepsze koncertowała!
[b]gość, 11-10-16, 09:22 napisał(a):[/b]Piękna miłość, każda z nas o takiej marzy. To tylko ściema piarowa żeby zarabiać kasę. Aż trudno uwierzyć ze ludzie dają wiarę takim sztucznym wywiadów napisanym przez doradców PR
większość z czytelniczek Kozaka nie pamięta początku lat 90, oszalamiajacej kariery Celine i tego, że mąż był przy niej praktycznie zawsze. taki piękny związek, ona zawsze była w niego wpatrzona, a on w nią. po co książę z bajki, skoro w realu to też się potrafiło komuś zdarzyć…
Piękna miłość, każda z nas o takiej marzy.
A on przed nią całował swoją żonę.
Mądra i fajna babka.
No ja tak mialam z tata niestety. Smierc byla ulga i czekalam na nia podswiadomie. Nie moglam patrzec jak sie meczy
Moze wreszcie niektorzy sie zastanowia i przestana pluc jadem,ze ktos ich zdaniem za krotko przezywal zalobe. Jak sie patrzy na cierpienie umierajacego to jego smierc wywoluje glownie ulge,ze juz sie nie meczy, potem jest pustka. A zaloba w sensie rozpaczy jest glownie od momentu kiedy ta osoba zaczela umierac. Taka zaloba jest najgorsza i jest niemal w calosci ‘ przerobiona’ glownie za zycia odchodzacej osoby, a to odchodzenie czesto trwa miesiacami i latami.
boze co za trole tu sie wypowiadaja zyjace internetem tylko.
Wciąż po 10 miesiącach nie moze sie pogodzić… No kto by pomyślał
Bardzo smutne i bardzo prawdziwe…
oglądałam program z relacja ich związku i pogrzebu. ryczałam jak bobr,to była piękna i prawdziwa silna miłość ♡
Jaka oone jest wspaniala
Celine to wspaniała kobieta…
cos pieknego i niespotykanego w tych czasach..
[b]gość, 10-10-16, 18:41 napisał(a):[/b]schowajcie się z tą waszą głupią mentalnością. nawet z najpiękniejszej i najbardziej wzruszającej historii potraficie zrobić szmatę. zamiast napisać że fantastyczna z niej kobieta to wymyślacie jakieś pierdoły. boli, że większość z was nie pozna takiego uczucia i wylewacie swoje żale.Glupiemu to można wszystko wmówić i się wszystkim zachwyci jak ty
No czasem jest tak ze nienawidzimy męża
[b]gość, 10-10-16, 18:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 13:57 napisał(a):[/b]Piękna historia wielkiej miłościStaratata. Młoda dupa i facet z forsą. Szkoda, że tak nie rozczulacie się np. nad Pazurami.[/quote]może dlatego, że Celine ma talent i sama zapracowała na swój sukces. Natomiast Pani Pazura chyba poza byciem żoną nic nie umie. A po drugie staż małżeństwa jest skrajnie różny xd
[b]gość, 10-10-16, 18:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 15:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 15:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 15:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 14:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 14:05 napisał(a):[/b]Piękna historiqña, zwlaszcza ze celinka nadstawiala mu czterech liter jak miala naście lat a on zoneA ty oczywiście wiesz najlepiej, jak mu się z żoną w małżeństwie układało. Nie każdy trafia za pierwszym razem na właściwą osobę, z którą faktycznie spędzi resztę życia. Lepiej się rozejść, jak małżeństwo jest nieszczęśliwe, i dać sobie nawzajem szansę na szczęście z kim innym. Tkwienie w nieudanych lub toksycznych związkach to żadne bohaterstwo, a dzieci, jeśli takowe są, bynajmniej za to nie podziękują.[/quote]schowajcie się z tą waszą głupią mentalnością. nawet z najpiękniejszej i najbardziej wzruszającej historii potraficie zrobić szmatę. zamiast napisać że fantastyczna z niej kobieta to wymyślacie jakieś pierdoły. boli, że większość z was nie pozna takiego uczucia i wylewacie swoje żale. żałosne.Jak mu sie w malzenstwie ukladalo? Malzenstwo to mazlenstwo wara pd cudzego meza![/quote]I jak zwykle kobieta winna. Chłopu nikt nic nie zarzuca.[/quote]No oczywiście że nie, bo przeciez winny jest nie ten, co przysiegał wierność, tylko zakochana małolata. To na pewno ona w swojej nastoletniej naiwności wszystko zaplanowała, zdeprawowała go, i rozbiła rodzinę, która inaczej z całą pewnością byłaby szczęsliwa po wieki wieków amen. A jak internauci jeszcze pogrzebią w jej życiorysie, to z całą pewnością znajdą na nia brudy z okresu, kiedy miała lat kilka. Kto wie, może łapała zagrozone gatunki motyli, noisła zbyt krótkie sukienki deprawując sumienia okolicznych księży, a moze nawet ściągała w szkole![/quote]Nie wysyilaj się z tym sarkazmem. Zarowno zdradzajacy maz jak i jego kochanka sa siebie warci i tak samo winni.[/quote]
[b]gość, 10-10-16, 18:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 18:41 napisał(a):[/b]schowajcie się z tą waszą głupią mentalnością. nawet z najpiękniejszej i najbardziej wzruszającej historii potraficie zrobić szmatę. zamiast napisać że fantastyczna z niej kobieta to wymyślacie jakieś pierdoły. boli, że większość z was nie pozna takiego uczucia i wylewacie swoje żale.Glupiemu to można wszystko wmówić i się wszystkim zachwyci jak ty[/quote]Tak pluc jadem i nienawiścią może tylko taki życiowy nieudacznik jak Ty….
schowajcie się z tą waszą głupią mentalnością. nawet z najpiękniejszej i najbardziej wzruszającej historii potraficie zrobić szmatę. zamiast napisać że fantastyczna z niej kobieta to wymyślacie jakieś pierdoły. boli, że większość z was nie pozna takiego uczucia i wylewacie swoje żale.
[b]gość, 10-10-16, 18:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 17:44 napisał(a):[/b]Co by nie powiedzieć o Celine i Renee, spędzili razem wiele lat, on większość tego związku był ciężko chory, były nawroty choroby, Celine była przy nim zawsze i do końca, więc egzamin z małżeństwa zdali śpiewająco. Celine była nastolatką, gdy zaczęła śpiewać, nagrywała płyty, występowała, wierzę, że nie miała za dużo czasu na normalne życie i spotkania z rówieśnikami. Oceniać człowieka za to, że mając naście lat bujnął się na zabój w starszym, niezbyt wówczas atrakcyjnym panu, po czym – o zgrozo! – zestarzał się u jego boku u nie opuścił w najgorszych chwilach, jest z lekka śmieszne. Facetów nikt nie ocenia, a do tanga trzeba dwojga.to,że facet to kawał ch*** to jedno,ale laska dająca dupy dla sławy i korzyści to zwykła – no własnie[/quote]Idź gdzie indziej wylewać zółć.
[b]gość, 10-10-16, 15:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 15:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 15:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 14:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 14:05 napisał(a):[/b]Piękna historiqña, zwlaszcza ze celinka nadstawiala mu czterech liter jak miala naście lat a on zoneA ty oczywiście wiesz najlepiej, jak mu się z żoną w małżeństwie układało. Nie każdy trafia za pierwszym razem na właściwą osobę, z którą faktycznie spędzi resztę życia. Lepiej się rozejść, jak małżeństwo jest nieszczęśliwe, i dać sobie nawzajem szansę na szczęście z kim innym. Tkwienie w nieudanych lub toksycznych związkach to żadne bohaterstwo, a dzieci, jeśli takowe są, bynajmniej za to nie podziękują.[/quote]Jak mu sie w malzenstwie ukladalo? Malzenstwo to mazlenstwo wara pd cudzego meza![/quote]I jak zwykle kobieta winna. Chłopu nikt nic nie zarzuca.[/quote]No oczywiście że nie, bo przeciez winny jest nie ten, co przysiegał wierność, tylko zakochana małolata. To na pewno ona w swojej nastoletniej naiwności wszystko zaplanowała, zdeprawowała go, i rozbiła rodzinę, która inaczej z całą pewnością byłaby szczęsliwa po wieki wieków amen. A jak internauci jeszcze pogrzebią w jej życiorysie, to z całą pewnością znajdą na nia brudy z okresu, kiedy miała lat kilka. Kto wie, może łapała zagrozone gatunki motyli, noisła zbyt krótkie sukienki deprawując sumienia okolicznych księży, a moze nawet ściągała w szkole![/quote]Nie wysyilaj się z tym sarkazmem. Zarowno zdradzajacy maz jak i jego kochanka sa siebie warci i tak samo winni.
[b]gość, 10-10-16, 13:57 napisał(a):[/b]Piękna historia wielkiej miłościStaratata. Młoda dupa i facet z forsą. Szkoda, że tak nie rozczulacie się np. nad Pazurami.
Piękna miłość, zazdroszczę
Co by nie powiedzieć o Celine i Renee, spędzili razem wiele lat, on większość tego związku był ciężko chory, były nawroty choroby, Celine była przy nim zawsze i do końca, więc egzamin z małżeństwa zdali śpiewająco. Celine była nastolatką, gdy zaczęła śpiewać, nagrywała płyty, występowała, wierzę, że nie miała za dużo czasu na normalne życie i spotkania z rówieśnikami. Oceniać człowieka za to, że mając naście lat bujnął się na zabój w starszym, niezbyt wówczas atrakcyjnym panu, po czym – o zgrozo! – zestarzał się u jego boku u nie opuścił w najgorszych chwilach, jest z lekka śmieszne. Facetów nikt nie ocenia, a do tanga trzeba dwojga.
[b]gość, 10-10-16, 17:44 napisał(a):[/b]Co by nie powiedzieć o Celine i Renee, spędzili razem wiele lat, on większość tego związku był ciężko chory, były nawroty choroby, Celine była przy nim zawsze i do końca, więc egzamin z małżeństwa zdali śpiewająco. Celine była nastolatką, gdy zaczęła śpiewać, nagrywała płyty, występowała, wierzę, że nie miała za dużo czasu na normalne życie i spotkania z rówieśnikami. Oceniać człowieka za to, że mając naście lat bujnął się na zabój w starszym, niezbyt wówczas atrakcyjnym panu, po czym – o zgrozo! – zestarzał się u jego boku u nie opuścił w najgorszych chwilach, jest z lekka śmieszne. Facetów nikt nie ocenia, a do tanga trzeba dwojga.to,że facet to kawał ch*** to jedno,ale laska dająca dupy dla sławy i korzyści to zwykła – no własnie
Oj nie publikujcie tego w Polsce, bo zaraz jakiś obrońca rzyci powie, że to “morderczyni”.
[b]gość, 10-10-16, 17:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 16:57 napisał(a):[/b]Przecież miała 26 lat gdy wychodziła za mąż… Dziwne z nikim się wcześniej nie całowała?Rozumiem ja troche, ja poznalam osobe, ktora wartobylo pocalowac gdy mialam 25 lat, z ktorym nadal jestem, prawie dekade i nie czuje, abym cos stracila z powodu braku mlodzienczej milosci.[/quote]Ona mu dawała jak miala ze 14 lat, baba bez zasad i kłamczucha, taka jest celine.
[b]gość, 10-10-16, 16:57 napisał(a):[/b]Przecież miała 26 lat gdy wychodziła za mąż… Dziwne z nikim się wcześniej nie całowała?Rozumiem ja troche, ja poznalam osobe, ktora wartobylo pocalowac gdy mialam 25 lat, z ktorym nadal jestem, prawie dekade i nie czuje, abym cos stracila z powodu braku mlodzienczej milosci.
[b]gość, 10-10-16, 16:57 napisał(a):[/b]Przecież miała 26 lat gdy wychodziła za mąż… Dziwne z nikim się wcześniej nie całowała?Przecież ona go poznała jak była dzieckiem, całe życie z nim była. Na pewno było coś między nimi zanim się pobrali.
Przecież miała 26 lat gdy wychodziła za mąż… Dziwne z nikim się wcześniej nie całowała?
Kozal wyrwal zdanie z kontekstu jak zawsze….
Zazdroszcze takiej miłości. Ona jest cudowna. W tych czasach i z jej pieniędzmi była wierna i kochająca do końca.
tak jest pomimo wszystko, jest bol gdy bliska osoba odchodzi ale i ulga ze dluzej juz nie cierpi, bo to straszne…patrzec jak bliska osoba umiera na raka i jak strasznie cierpi
Widziałam pierwszy jej wywiad od śmierci męża . Nie mogłam powstrzymać łez.
[b]gość, 10-10-16, 15:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 15:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 15:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 14:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 14:05 napisał(a):[/b]Piękna historiqña, zwlaszcza ze celinka nadstawiala mu czterech liter jak miala naście lat a on zoneA ty oczywiście wiesz najlepiej, jak mu się z żoną w małżeństwie układało. Nie każdy trafia za pierwszym razem na właściwą osobę, z którą faktycznie spędzi resztę życia. Lepiej się rozejść, jak małżeństwo jest nieszczęśliwe, i dać sobie nawzajem szansę na szczęście z kim innym. Tkwienie w nieudanych lub toksycznych związkach to żadne bohaterstwo, a dzieci, jeśli takowe są, bynajmniej za to nie podziękują.[/quote]Jak mu sie w malzenstwie ukladalo? Malzenstwo to mazlenstwo wara pd cudzego meza![/quote]I jak zwykle kobieta winna. Chłopu nikt nic nie zarzuca.[/quote]No oczywiście że nie, bo przeciez winny jest nie ten, co przysiegał wierność, tylko zakochana małolata. To na pewno ona w swojej nastoletniej naiwności wszystko zaplanowała, zdeprawowała go, i rozbiła rodzinę, która inaczej z całą pewnością byłaby szczęsliwa po wieki wieków amen. A jak internauci jeszcze pogrzebią w jej życiorysie, to z całą pewnością znajdą na nia brudy z okresu, kiedy miała lat kilka. Kto wie, może łapała zagrozone gatunki motyli, noisła zbyt krótkie sukienki deprawując sumienia okolicznych księży, a moze nawet ściągała w szkole![/quote]Celine była jego 3 żoną a 1 zostawił dla 2 więc ten typ tak ma. A i chciałabyś żeby Twój mąż był z Tobą bo Cię kocha czy dlatego ze nie ma alternatywy? Bo uwaga Ty na niego z jakiegoś powodu poleciałas to i następna poleci. I jeśli to oleje to warto z nim być a jeśli Cię zdradzi to on Cię nie szanuje ewentualna laska może nawet nie wiedzieć o Twoim istnieniu. Wina zdrady jest tylko i wyłącznie zdradzajacy
[b]gość, 10-10-16, 15:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 15:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 14:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 14:05 napisał(a):[/b]Piękna historiqña, zwlaszcza ze celinka nadstawiala mu czterech liter jak miala naście lat a on zoneA ty oczywiście wiesz najlepiej, jak mu się z żoną w małżeństwie układało. Nie każdy trafia za pierwszym razem na właściwą osobę, z którą faktycznie spędzi resztę życia. Lepiej się rozejść, jak małżeństwo jest nieszczęśliwe, i dać sobie nawzajem szansę na szczęście z kim innym. Tkwienie w nieudanych lub toksycznych związkach to żadne bohaterstwo, a dzieci, jeśli takowe są, bynajmniej za to nie podziękują.[/quote]Jak mu sie w malzenstwie ukladalo? Malzenstwo to mazlenstwo wara pd cudzego meza![/quote]I jak zwykle kobieta winna. Chłopu nikt nic nie zarzuca.[/quote]No oczywiście że nie, bo przeciez winny jest nie ten, co przysiegał wierność, tylko zakochana małolata. To na pewno ona w swojej nastoletniej naiwności wszystko zaplanowała, zdeprawowała go, i rozbiła rodzinę, która inaczej z całą pewnością byłaby szczęsliwa po wieki wieków amen. A jak internauci jeszcze pogrzebią w jej życiorysie, to z całą pewnością znajdą na nia brudy z okresu, kiedy miała lat kilka. Kto wie, może łapała zagrozone gatunki motyli, noisła zbyt krótkie sukienki deprawując sumienia okolicznych księży, a moze nawet ściągała w szkole!
[b]gość, 10-10-16, 14:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 14:05 napisał(a):[/b]Piękna historiqña, zwlaszcza ze celinka nadstawiala mu czterech liter jak miala naście lat a on zoneA ty oczywiście wiesz najlepiej, jak mu się z żoną w małżeństwie układało. Nie każdy trafia za pierwszym razem na właściwą osobę, z którą faktycznie spędzi resztę życia. Lepiej się rozejść, jak małżeństwo jest nieszczęśliwe, i dać sobie nawzajem szansę na szczęście z kim innym. Tkwienie w nieudanych lub toksycznych związkach to żadne bohaterstwo, a dzieci, jeśli takowe są, bynajmniej za to nie podziękują.[/quote]Jak mu sie w malzenstwie ukladalo? Malzenstwo to mazlenstwo wara pd cudzego meza!
Rozumiem ją
[b]gość, 10-10-16, 15:02 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 14:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-10-16, 14:05 napisał(a):[/b]Piękna historiqña, zwlaszcza ze celinka nadstawiala mu czterech liter jak miala naście lat a on zoneA ty oczywiście wiesz najlepiej, jak mu się z żoną w małżeństwie układało. Nie każdy trafia za pierwszym razem na właściwą osobę, z którą faktycznie spędzi resztę życia. Lepiej się rozejść, jak małżeństwo jest nieszczęśliwe, i dać sobie nawzajem szansę na szczęście z kim innym. Tkwienie w nieudanych lub toksycznych związkach to żadne bohaterstwo, a dzieci, jeśli takowe są, bynajmniej za to nie podziękują.[/quote]Jak mu sie w malzenstwie ukladalo? Malzenstwo to mazlenstwo wara pd cudzego meza![/quote]I jak zwykle kobieta winna. Chłopu nikt nic nie zarzuca.