Dzięki Kate Middleton skoczyła sprzedaż cielistych rajstop
Dobra wiadomość dla Katarzyny Skrzyneckiej: Kate Middleton – wbrew panującej w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii mody na nienoszenie rajstop – wprowadza własne trendy i zakłada je przed każdym publicznym wystąpieniem.
Szefowa japońskiego Vogue’a, Anna Dell Russo powiedziała:
– Kate Middleton jest dość staromodna, ale kiedy nosi cieliste rajstopy, wygląda to tak awangardowo. Myślę, że ma osobowość, która sprawia, że staną się nowoczesne”.
Elegantki na Wyspach i w Stanach są nieco zdziwione, ale sprzedaże mówią same za siebie – połyskujące, cieliste rajstopy zdecydowanie wracają tam do łask. Niektóre sieci, jak Debenhams, notują nawet 65%-procentowy skok – czytamy na Zeberka.pl.
Za Oceanem porzucono rajstopy w połowie lat 90. Nosi się je wciąż głównie do biura i miejsc, gdzie wymagany jest określony, formalny sposób ubierania się. Kobiety kojarzą je z czymś, co nosić trzeba nie z powodu wymogów mody, a miejsca. W opinii wielu pań noszą je szykowne babcie, ale nie zadbane, młode kobiety, które wolą prezentować zdrową, lekko ozłoconą skórę.
Kate i Pippa Middleton, a nawet Carla Bruni zmieniają podejście do przejrzystych rajstop, przywracając je do łask i wliczając w poczet elementów garderoby kobiety eleganckiej – twierdzi modowy portal.
…a u nas:
Elegancka kobieta zawsze nosi pończochy odpowiednio dobrane do stroju.Tylko kobiety niskiej klasy chodzą z gołymi nogami i po tym od zawszerozpoznawano kurtyzany.
pokazywanie nóg pani Skrzyneckiej to zbrodnia przeciwko oczom oglądających i przeciwko estetyce
boże co za debile piszą te artykuły!!! kate czy carla nie wyprowadzają nowej “mody” tylko muszą nosić rajstopy na oficjalne wyjścia bo tego wymaga protokół dyplomatyczny!!!!!! za nauke sie weźcie głąby.
gość, 20-10-11, 13:07 napisał(a):boże co za debile piszą te artykuły!!! kate czy carla nie wyprowadzają nowej “mody” tylko muszą nosić rajstopy na oficjalne wyjścia bo tego wymaga protokół dyplomatyczny!!!!!! za naukę się weźcie głąby.Na zachodnich portalach zauważono (odnotowano), że jednak wypromowały te rajstopy, choć wszyscy wiedzą że obowiązuje je dress code, ale akurat u tych dwóch się to spodobało, zostało zauważone bardziej, dają przykład, i to one staja się wzorem do naśladowania, to jest siła nazwiska (jest tyle innych królowych, księżniczek, żona prezydentów i premierów, ministrów, ale te nie miały takiego wpływu) To ich (Kate i Carly) kreacje są pokazywane nawet na kozaczku w Polsce. Taka Hilary Clinton i Obamowa też noszą cieliste rajtki, ale z nich kobiety nie brały przykładu, to ni im przypisuje się wkład w promocje rajstop.Może ogólnie się tez znudziło chodzić bez rajstop, jednak tuszują pewne niedoskonałości, a noga nie zawsze jest opalona. I jest to jakieś novum dla niektórych.
Mam gdzieś “modę” – lubię cieliste rajstopy/pończochy, ponieważ dobrze dobrane są prawie nie do zauważenia, a zawsze to jakaś ochrona przed zimnem w chłodniejsze dni.1. Rajstop Kate nie widać, nogi Skrzyneckiej się świecą jak neon.2. Księżną obowiązuje dress code (co już słusznie zauważono, ale autorzy artykułu tego chyba nie wiedzą).
Ale mi news…Może “specjaliści” z tego artykułu poczytają na temat dress code’u – księżnej czy prezydentowej nie wypada na oficjalnych spotkaniach pokazywać gołych nóg (podobnie jak w biurach, urzędach czy bankach) – one więc nie lansują żadnej mody, tylko dostosowują się do pewnych wymogów.
a ja lubie rajstopy cieliste matowe jak sie je dobrze dobierze (nie jak skrzynecka) to wygladaja super, poza tym nie widac zylek na nogach ani wloskow jesli gdzies zostaly po goleniu, noga wyglada bardzo jednolicie i zdrowo mi sie podoba i nie uznje tego za cos dla babc, choc nie watpie, ze babcie mialy wiecej gustu niz kobiety dzisiaj
Czy tylko ja dostrzegam różnicę między praktycznie niewidocznymi rajstopami Kate M., a świecącą na kilometr tandetą Kasi S.?Sztuką jest odpowiednio dobrać rajstopy/pończochy.A księżną i inne pierwsze damy obowiązuje dress code – nie mogą występować publicznie z gołymi nogami.
BEZSENS! Mieszkam w anglii i wszystcy moi znajomi sa angolami i sa naprawde wspaniali. Trzeba zrozumiec ich poczucie humoru, bo czasami wydaje nam sie ze oni na nas najezdzaja czy cos w tym stylu ale oni tylko zartuja, a my to bierzemy na serio. Nie ma tez takiej zawisci czy wysmiewania. Takie cos doswiadczylam tylko od innych emigrantow, w wiekszosci od dziewczyn z bliskiego wschodu. Angolom dajcie spokoj i nie probujcie sie wyszukiwac czegos, czego tam nie ma! a sprobuj Ty sie powysmiewac troche ze swoich znajomych.. powiedz co sadza o nich w kraku?? itd gdzie hlaja na umor! .. zobaczymy czy bedzie im do smiechu.. fajnie wszystko jak mowisz na kogos innego ale sprobuj to ty sobie troszke zazartowac… zobaczysz, ze niektorym z nim nie bedzie do smiechu 🙂 wiesz jak oni sie wysmiewaja z imigrantow?? sa tacy narrow minded ze wydaje im sie ze polska to kraj biedakow i kazdy kto pochodzi z polski to tylko paczki i pieniadze sle..(co nawiasem nie jest sle) a polacy w ogole dont contribute to english economy… i wszystko co zarobia idzie do polski… NIE MOwie tu o wyksztalconych Anglikach podrozujacych po swiecie ale o takim zwyklym Panstwu Smith zarabiajacym przecietna krajowa,
BEZSENS! Mieszkam w anglii i wszystcy moi znajomi sa angolami i sa naprawde wspaniali. Trzeba zrozumiec ich poczucie humoru, bo czasami wydaje nam sie ze oni na nas najezdzaja czy cos w tym stylu ale oni tylko zartuja, a my to bierzemy na serio. Nie ma tez takiej zawisci czy wysmiewania. Takie cos doswiadczylam tylko od innych emigrantow, w wiekszosci od dziewczyn z bliskiego wschodu. Angolom dajcie spokoj i nie probujcie sie wyszukiwac czegos, czego tam nie ma! daj spokoj… pozyjemy zobaczymy.. oczywiscie wielu anglikow to wspaniali ludzie tak jak i w polsce .. znajdziesz takich i takich ii uogolnienia sa bez sensu…. ale jak mieszkasz w anglii, obracasz sie wsrod anglikow to wiesz ze sa two faced as fucked!! wbijaja ci noz wplecy i prosze cie… moze akurat ty jestes taka szczesciara ze masz w pracy WSPAnialych anglikow…. oni caly czas sie usmiechaja do Ciebie i sa taaak wspaniali i mili .. ale to tylko pozory czasami- nie mowie ze zawsze.. nie zauwazylas jak plotkuja pomiedzy soba czy do Ciebie o innych a potem sie usmiechaja to tychze ludzi????!!! to ich taka kultura… w polsce jak kogos nie lubisz to go nie lubisz- unikasz nie rozmawiasz z ta osoba za wiele i nie udajesz their best friend. tutaj jest inaczej!!
zgadzam sie skrzyneckiej swiecace rajstopy sa slabe. ja sama nosze rajstopy bo mam cellulit i tylko one ratuja mnie kiedy zakladam spodniczke.
sorry, ale nie porównujcie rajstop Kate, które sa prawie niewidoczne ze świecąca tandetą Skrzyneckiej ….
Zasada jest taka takie rajstopy pasują jak najbardziej, ale do tkanin bardziej matowych, natomiast już nie bardzo do wszelkiego rodzaju atłasów i tego typu śliskich tkanin.
Księżną obowiązuje protokół dyplomatyczny a tam jest wyraźnie napisane, że rajstopy czy pończochy choćby najcieńsze muszą być. Podobnie nie można nosić butów z odkrytymi palcami.
po 1 one mają tak cieniutkie rajstopy, ze nie razi ich widok. po 2 to księżna, wiec obowiązuje ją dress code i tak jest bardziej elegancko. po 3 co to za argument z Ameryką – tam jest inny klimat, więc trudno żeby w lecie w upale latały w rajstopach, a zresztą tam te niby “gwiazdy”lataja bez majtek, wiec od razu wszystkim mamy się wzorować?! po 4 jak już ktoś napisał – nie chcesz? nie noś i tyle
Ja nie mam nic przeciwko taki rajstopom. Zawsze mi się dobrze kojarzyły. Oczywiście noga może nie powinna się zbyt błyszczeć. Powiedzmy sobie szczerze, że do niektórych ubrać to pasuje, do niektórych nie. Ja jestem jednak za takimi rajstopami.
po 1 one mają tak cieniutkie rajstopy, ze nie razi ich widok. po 2 to księżna, wiec obowiązuje ją dress code i tak jest bardziej elegancko. po 3 co to za argument z Ameryką – tam jest inny klimat, więc trudno żeby w lecie w upale latały w rajstopach, a zresztą tam te niby “gwiazdy”lataja bez majtek, wiec od razu wszystkim mamy się wzorować?! po 4 jak już ktoś napisał – nie chcesz? nie noś i tyle
a jak musza jej nogi śmierdzieć od tego plastiku na stopach…
gość, 18-10-11, 08:12 napisał(a):a jak musza jej nogi śmierdzieć od tego plastiku na stopach…zawsze można użyć odpowiedniego kremu do nóg. I nie każdemu śmierdzą nogi
co się stało z twarzą Carli Bruni?!straszne zdjęcie
no no, kate ma bardzo ładne kolana
gość, 17-10-11, 19:23 napisał(a):Talie, 17-10-11, 18:38 napisał(a):Co do jednego się zgodzę -w Anglii ludzie mają fajne do tego podejście, na luzie.. W Polsce zamiast spontaniczności jest myślenie typu ‘co ludzie powiedzą’ itp. Moim zdaniem jest to raczej ograniczone i takie.. zaściankowe. Ludzie powinni korzystać z życia i ubierać się jak im wygodnie. Jeżeli ktoś lubi chodzić po sklepie w piżamie, albo kozaki w lecie to ok, inni nie powinni się na niego patrzeć jak na idiotę i krytykować na każdym kroku. Chyba najważniejsze jest trzymanie się swojego stylu, a nie tego co ’wypada’… To jedno (bo jest tak ogólnie przyjęte) skrytykowałam, ale nie przeniosłabym się z Polski do Anglii.. I tak wolę Polskę bo nie wszyscy są tacy i wcale nie jest tak szaro-buro ;)) Wystarczy tylko spojrzeć na to z innej strony ;PZgadzam sie z toba. Mieszkam w Stanach i jedna z pierwszych rzeczy jaka rzucila mi sie tutaj w oczy to swoboda w ubieraniu. Kazdy ubiera sie jak chce, jedni elegancko inni w dresy. Na uczelni co roz widze rano dziewczyny w dresach przypominajacych pizame a niektorzy ludzie do biura zakladaja japonki. Nie mowie, ze mi sie to podoba bo jako Polka jednak bardziej przykladam uwage do tego co zakladam i w dresach to tylko na silownie albo do sklepu, ale podoba mi sie ten wolny wybor, i ze nic nikomu do tego co sie nosi. Swoboda -swobodą , a pory roku – porami roku . Chyba każdy wie kiedy założyć sandałki , kiedy kalosze , a kiedy kozaki … Tak samo okulary przeciwsłoneczne nosimy kiedy świeci słońce , albo kiedy mamy podbite oko 🙂 Rozumiemy się ?
co za pierdzielenie!!! ja od zawsze noszę rajstopy gdy nie jest goraco na dworze i uwazam że noga wygląda w nich super!!! Że w Los Angeles jest lato przez większą część roku to nie nosi się rajstop… a w Polsce jak tylko zrobi się chłodniej to już musi się nosic grube czarne kryjące rajtki?!
Swoboda -swobodą , a pory roku – porami roku . Chyba każdy wie kiedy założyć sandałki , kiedy kalosze , a kiedy kozaki … Tak samo okulary przeciwsłoneczne nosimy kiedy świeci słońce , albo kiedy mamy podbite oko 🙂 Rozumiemy się ? Oj to właśnie miałam na myśli 😉 Że (jak ktoś to wcześniej fajnie ujął) ubiór to sprawa indywidualna.. I jak ktoś lubi chodzić w lecie w kozakach, a w zimie w sandałkach, jeżeli mu tak wygodnie to ok. Takie odstępstwa od normy są oryginalne, a innym nic do tego. Co do tych okularów przeciwsłonecznych -to mi się akurat nie podoba, bo kojarzy mi się z gwiazdami które paradują w takich okularach nawet w nocy, dla lansu rzecz jasna-żenada :/
gość, 17-10-11, 21:29 napisał(a):Zgadzam sie z toba. Mieszkam w Stanach i jedna z pierwszych rzeczy jaka rzucila mi sie tutaj w oczy to swoboda w ubieraniu. Kazdy ubiera sie jak chce………Ubior to wyraz szacunku dla blizniego.ubior to sprawa indywidualna…kazdy jest indywidualna jednostka wiec moze nosic co chce a tobie g… to tego! wyraz szacunku? daruj sobie
Zgadzam sie z toba. Mieszkam w Stanach i jedna z pierwszych rzeczy jaka rzucila mi sie tutaj w oczy to swoboda w ubieraniu. Kazdy ubiera sie jak chce………Ubior to wyraz szacunku dla blizniego.
A Carla.. biedna jest taka chuda az jej kosci policzkowe wystaja nieladnie
Po pierwsze: trudno stwierdzić, czy obie panie na tych zdjęciach mają rajstopy. Po drugie, kiedyś z gołymi nogami chodziła biedota. I teraz tez chodzi
ja wniknelam w Brytyjskie srodowisko i powiem wam jedno. Jak chodzicie ubrani to Wasza sprawa nikt na to nie patrzy. Czy pizama czy japonki w zimie.W PL to niedopuszczalne bo tu rzadzi komuna rajstopy obowiazkowo. Bo bez-nieelegancko. W UK nigdy tego nie bylo i kazdy chodzi ubrany jak chce. A to jakim jezykiem mowisz- to juz Twoja sprawa. Ja w sklepach i wsrod Brytyjczykow mowie bo angielsku i nie zdarzyla mi sie dyskryminacja.Prawda jest taka ze 90 procent polakow nie mowi po angielsku, chleje i siedzi na zasilkach. Do ludzi ktorzy chca wyjechac- jesli jestescie patologia znajdziecie swoich- jesli nie- bedziecie zyc samotnie.
najpeirw skrzynecka byla obsmarowywana w mediach ze nosi polyskujace rajstopy a teraz mowia ze to jest modne. wiec jezeli kiedys wygladala brzydko to teraz ladnie i modnie?po prostu ktos jej nie lubil i sie czepial kazdego szczegolu, ona wyglada dobrze, a gdy wy kobiety idziecie np. na wesele, kolacje i idziecie kupic rajstopy to mowicie ekspedientce zeby sie nie swiecily> ? rajstopy jak rajstopy
Na zdjęciu z Carlą Bruni jest ewidentnie zimno, wszyscy mają płaszcze. I teraz wyobrażcie sobie ją tam bez rajstop… baaaaaardzo oleganckie gołe nogi z baaaaaardzo elegancką gęsią skórką
gość, 17-10-11, 20:53 napisał(a):coś mi się zdaje, że to chodzenie bez rajstop jest nieeleganckie. a kto jak kto, ale księżna (czy inne pierwsze damy) powinny nosić na spotkania obowiązkowo rajstopy, a nie będą wyskakiwały z gołymi łydami, nie ważne jak pięknymi. sztuką jest dobrać sobie odpowiedni kolor, by nie rzucały się w oczy.zgadzam się
przecież protokół nie pozwala chodzić z gołymi nogami. to jak mogłaby ich nie założyć?
coś mi się zdaje, że to chodzenie bez rajstop jest nieeleganckie. a kto jak kto, ale księżna (czy inne pierwsze damy) powinny nosić na spotkania obowiązkowo rajstopy, a nie będą wyskakiwały z gołymi łydami, nie ważne jak pięknymi. sztuką jest dobrać sobie odpowiedni kolor, by nie rzucały się w oczy.
gość, 17-10-11, 18:35 napisał(a):gość, 17-10-11, 18:33 napisał(a):heh,a ja widzialam duzo takich osob w anglii,koles zapierniczal w sweterku i krotkich spodenkach,w zime oczywiscie…widzialam tez male bobasy w wozkach bez skarpet…tam sa troche inni ludzie,maja inne podejscie do siebie i otoczenia,dlatego tak brakuje mi tamtego klimatu.Tu w polsce,to co powiedza inni i takie tam,tam nikt nie zwraca uwagi na nikogo.W polsce nigdy tak nie bedzie…mieszkalam przez kilka lat rowniez w usa,i chyba tam wyjade na stale,tam sie czuje,ze zyje.Tu w polsce wszyscy jakby zacisnieci pasem…..moim zdaniem, wielu z was nie rozumie dokladnie tego o czym tutaj pisze.. oczywiscie po jednych czy kilku wakacjach- Anglia wydaje wam sie rajem- bo niby wszyscy tacy ptwarci.. ale jak juz wnikniesz w to srodowisko to wcale anglicy nie sa bardziej otwarci,,,, pewnie smieja sie do Ciebie jak djabli a za 5 minut Cie obgadaja i podkopia dolek pod toba. zrobia wszystko doslownie wszystko zeba poza tym sa rasistami… nigdy tego od nich nie uslyszysz ale pomiedzy soba zawsze gadaja na imigrantow itp.. jedynie pomiedzy soba .. do ciebie sie usmiechaja jak mysz do sera bo to ich taka wlasnie dwulicowa kulturaBEZSENS! Mieszkam w anglii i wszystcy moi znajomi sa angolami i sa naprawde wspaniali. Trzeba zrozumiec ich poczucie humoru, bo czasami wydaje nam sie ze oni na nas najezdzaja czy cos w tym stylu ale oni tylko zartuja, a my to bierzemy na serio. Nie ma tez takiej zawisci czy wysmiewania. Takie cos doswiadczylam tylko od innych emigrantow, w wiekszosci od dziewczyn z bliskiego wschodu. Angolom dajcie spokoj i nie probujcie sie wyszukiwac czegos, czego tam nie ma!
W Wielkiej Brytanii można sobie iść w spodenkach i sandałach ze skarpetkami do Harrodsa albo w piżamie do sklepu, więc nie sądzę aby Kate miała większy wpływ na to w czym chodzą Brytyjki.
Dla mnie nieeleganckie bylo zawsze chodzenie BEZ rajstop…
Talie, 17-10-11, 18:38 napisał(a):Co do jednego się zgodzę -w Anglii ludzie mają fajne do tego podejście, na luzie.. W Polsce zamiast spontaniczności jest myślenie typu ‘co ludzie powiedzą’ itp. Moim zdaniem jest to raczej ograniczone i takie.. zaściankowe. Ludzie powinni korzystać z życia i ubierać się jak im wygodnie. Jeżeli ktoś lubi chodzić po sklepie w piżamie, albo kozaki w lecie to ok, inni nie powinni się na niego patrzeć jak na idiotę i krytykować na każdym kroku. Chyba najważniejsze jest trzymanie się swojego stylu, a nie tego co ’wypada’… To jedno (bo jest tak ogólnie przyjęte) skrytykowałam, ale nie przeniosłabym się z Polski do Anglii.. I tak wolę Polskę bo nie wszyscy są tacy i wcale nie jest tak szaro-buro ;)) Wystarczy tylko spojrzeć na to z innej strony ;PZgadzam sie z toba. Mieszkam w Stanach i jedna z pierwszych rzeczy jaka rzucila mi sie tutaj w oczy to swoboda w ubieraniu. Kazdy ubiera sie jak chce, jedni elegancko inni w dresy. Na uczelni co roz widze rano dziewczyny w dresach przypominajacych pizame a niektorzy ludzie do biura zakladaja japonki. Nie mowie, ze mi sie to podoba bo jako Polka jednak bardziej przykladam uwage do tego co zakladam i w dresach to tylko na silownie albo do sklepu, ale podoba mi sie ten wolny wybor, i ze nic nikomu do tego co sie nosi.
nie wiedzialam ze wyszly z mody juz w latach 90`, czyli jakie rajstopy sa modne? nic z tego nie rozumiem!kryjace brazowe?
gość, 17-10-11, 18:33 napisał(a):heh,a ja widzialam duzo takich osob w anglii,koles zapierniczal w sweterku i krotkich spodenkach,w zime oczywiscie…widzialam tez male bobasy w wozkach bez skarpet…tam sa troche inni ludzie,maja inne podejscie do siebie i otoczenia,dlatego tak brakuje mi tamtego klimatu.Tu w polsce,to co powiedza inni i takie tam,tam nikt nie zwraca uwagi na nikogo.W polsce nigdy tak nie bedzie…mieszkalam przez kilka lat rowniez w usa,i chyba tam wyjade na stale,tam sie czuje,ze zyje.Tu w polsce wszyscy jakby zacisnieci pasem…..moim zdaniem, wielu z was nie rozumie dokladnie tego o czym tutaj pisze.. oczywiscie po jednych czy kilku wakacjach- Anglia wydaje wam sie rajem- bo niby wszyscy tacy ptwarci.. ale jak juz wnikniesz w to srodowisko to wcale anglicy nie sa bardziej otwarci,,,, pewnie smieja sie do Ciebie jak djabli a za 5 minut Cie obgadaja i podkopia dolek pod toba. zrobia wszystko doslownie wszystko zeba poza tym sa rasistami… nigdy tego od nich nie uslyszysz ale pomiedzy soba zawsze gadaja na imigrantow itp.. jedynie pomiedzy soba .. do ciebie sie usmiechaja jak mysz do sera bo to ich taka wlasnie dwulicowa kultura
Co do jednego się zgodzę -w Anglii ludzie mają fajne do tego podejście, na luzie.. W Polsce zamiast spontaniczności jest myślenie typu ‘co ludzie powiedzą’ itp. Moim zdaniem jest to raczej ograniczone i takie.. zaściankowe. Ludzie powinni korzystać z życia i ubierać się jak im wygodnie. Jeżeli ktoś lubi chodzić po sklepie w piżamie, albo kozaki w lecie to ok, inni nie powinni się na niego patrzeć jak na idiotę i krytykować na każdym kroku. Chyba najważniejsze jest trzymanie się swojego stylu, a nie tego co ’wypada’… To jedno (bo jest tak ogólnie przyjęte) skrytykowałam, ale nie przeniosłabym się z Polski do Anglii.. I tak wolę Polskę bo nie wszyscy są tacy i wcale nie jest tak szaro-buro ;)) Wystarczy tylko spojrzeć na to z innej strony ;P
heh,a ja widzialam duzo takich osob w anglii,koles zapierniczal w sweterku i krotkich spodenkach,w zime oczywiscie…widzialam tez male bobasy w wozkach bez skarpet…tam sa troche inni ludzie,maja inne podejscie do siebie i otoczenia,dlatego tak brakuje mi tamtego klimatu.Tu w polsce,to co powiedza inni i takie tam,tam nikt nie zwraca uwagi na nikogo.W polsce nigdy tak nie bedzie…mieszkalam przez kilka lat rowniez w usa,i chyba tam wyjade na stale,tam sie czuje,ze zyje.Tu w polsce wszyscy jakby zacisnieci pasem…..moim zdaniem, wielu z was nie rozumie dokladnie tego o czym tutaj pisze.. oczywiscie po jednych czy kilku wakacjach- Anglia wydaje wam sie rajem- bo niby wszyscy tacy ptwarci.. ale jak juz wnikniesz w to srodowisko to wcale anglicy nie sa bardziej otwarci,,,, pewnie smieja sie do Ciebie jak djabli a za 5 minut Cie obgadaja i podkopia dolek pod toba. zrobia wszystko doslownie wszystko zeb
gość, 17-10-11, 16:59 napisał(a):gość, 17-10-11, 15:28 napisał(a):gość, 17-10-11, 13:44 napisał(a):gość, 17-10-11, 13:20 napisał(a):kiedyś widziałam w Londynie murzynkę w futrze,czapce,z bosymi stopami i w japonkach,była zima i śnieg!!!do dzisiaj nie moge tego zrozumieć!!heh,a ja widzialam duzo takich osob w anglii,koles zapierniczal w sweterku i krotkich spodenkach,w zime oczywiscie…widzialam tez male bobasy w wozkach bez skarpet…tam sa troche inni ludzie,maja inne podejscie do siebie i otoczenia,dlatego tak brakuje mi tamtego klimatu.Tu w polsce,to co powiedza inni i takie tam,tam nikt nie zwraca uwagi na nikogo.W polsce nigdy tak nie bedzie…mieszkalam przez kilka lat rowniez w usa,i chyba tam wyjade na stale,tam sie czuje,ze zyje.Tu w polsce wszyscy jakby zacisnieci pasem…..zgadzam się w Polsce to do butów słomę się wkłada 😉 tu nigdy nic się nie zmieni licze na to,ze mlode pokolenie cos zmieni:)))kiedy bedzie tak,ze idac ulica ze sluchawkami mozna spiewac na glos:))))i nikt nie zwraca uwagi,wychodzic w szlafroku po bulki do sklepu…:)tak jest np.w anglii,pelen luz.Kto byl chodz raz wie co mam na mysli,nawet staruszki maja tatuaze,siedza z piwem,usmiechniete.A u nas szaro,buro,a zycie leci…dokładnie:))
gość, 17-10-11, 16:58 napisał(a):Przesada, chyba księżnej nie wypada chodzić z gołymi nogami, jest to więc dla mniej jak najbardziej FORMALNY strój. Jestem jak najbardziej ZA Kate.Dokładnie! Ona przecież bierze udział w oficjalnych wydarzeniach państwowych i międzynarodowych. To nie to samo co premiera filmu albo jakaś gala.
nie wydaje mi sie by to byly rajstopy. Buty z odslonietymi palcami wiec hymm…
Boże, przecież chodzenie bez rajstop właśnie jest nieeleganckie!
CO TO ZA BZDURY??? mieszkam jak okresliiscie “na wyspach” i nosza je moze troche rzadziej od Polek ( bo przeciez swiat kreci sie tylko wokol Polski..) ale noszą. Do pracy, na dyskoteki do szortow, spodniczek, do sukienek do pubow do wszystkiego.
Co jak co ale Skrzynecka ma bardzo dobrze dobrane rajstopy na tym zdj w beżowej sukience. Prawie w ogóle ich nie widać. Jeżeli już nosić cieliste rajstopy do sukienki to dopasowane do karnacji, żeby nie wyglądać głupio.
nie kwestionujcie podejscia brytyjczykow do zimna i tego ze dzieci sa porozbierane, ze w zime chodza w japonkach itd. Oni są zahartowani i bardziej odporni na zimno niz my. Nam jest zimno – im nie. My patrzymy na male dzieci bez czapeczek i skarpetek gdy jest 5 stopni celsjusza, ale ich dzieci sa zdrowe a nasze choruja 3 razy w roku.
Nie lubię nosić rajstop do sukienki, chyba że pogoda tego wymaga. Na co dzień staram się dobierać kolor rajstop do ubioru. Cieliste noszę tylko pod spodnie do balerinek.