Edward Miszczak ostrzegł Bagiego: “Jeszcze raz i schodzisz z anteny!”
Aktualna edycja programu “Tańca z Gwiazdami” zapewnia widzom Polsatu prawdziwy rollercoaster emocji. Na parkiecie nie brak rywalizacji, a eliminacje dopadają nawet znane postaci show-biznesu. Do zaskakującego wydarzenia można również zaliczyć pojawienie się zwycięzcy poprzedniej edycji programu w roli prowadzącego.
Emocje wokół 18. edycji “Tańca z Gwiazdami”
To jedna z mocniejszych edycji popularnego tanecznego show. Celebryci w duecie z profesjonalnymi tancerzami rywalizują na parkiecie o uznanie widzów oraz jurorów. Wśród uczestników nie brakuje znanych postaci. Co ciekawe na prowadzeniu nie wyróżnia się też żaden faworyt. Typowania widzów różnią się w zależności od pokazanych choreografii. Oznacza to, że każdy z uczestników ma jeszcze szansę sięgnąć po Kryształową Kulę.

Mikołaj “Bagi” Bagiński w nowej roli
Widzowie “Tańca z Gwiazdami” doskonale kojarzą Bagiego nie tylko z jego internetowej aktywności, ale także z poprzedniej edycji tanecznego show. Wówczas w parze z Magdaleną Tarnowską pokazał swoją ogromną przemianę i zaskarbił sobie serca jury oraz publiczności. Sięgnął po Kryształową Kulę, a ostatnio mogliśmy go oglądać zupełnie w nowej roli.
Pojawił się u boku Krzysztofa Ibisza i Pauliny Sykut-Jeżyny wcielając się w rolę prowadzącego internetowy odcinek programu. Zajął miejsce na balkonie, gdzie pary mówią o swoich pierwszych emocjach i oczekują na noty od jurorów.
Jednak nie obeszło się bez wpadek.
Nic nie umknie uwadze Edwarda Miszczaka, nie obyło się bez reprymendy
Mikołaj “Bagi” Bagiński na tyle przywiązał się do programu “Taniec z Gwiazdami”, że pojawia się niemal w każdym odcinku. Edward Miszczak postanowił obsadzić influencera w roli współprowadzącego. Fani byli zach wychwyceni jego debiutem w tej roli. Bagiński sprawdził się w nowej roli znakomicie. Komentarze w sieci są jednoznacznie pozytywne:
“Gratulacje! Super Ci poszło, szybko się uczysz”
“Jak dla mnie mógłbyś prowadzić odcinki już do końca edycji”
“Dowiozłeś, szefie. Pięknie było to widzieć”
“Czy ten prowadzący może już zostać na zawsze?”
“Przed Tobą nie ma rzeczy niemożliwych! Ogromna duma i radość, że lecisz w górę i możesz doświadczać tylu rzeczy”
Jak na debiutanta Bagi zdarzyło się zaliczył też wpadki. Jedną z nich wyłapało wprawne ucho dyrektora programowego stacji Polsat, Edward Miszczak, ale również widzowie.
Bagi dał się ponieść emocjom i skomentował pomysł jednej z par wulgaryzmem, chwilę przed zejściem z anteny.
Zaj**iste! – rzucił, myśląc, że nikt nie usłyszy.
Jednak był w błędzie, wszyscy to usłyszeli. Ba! Mikołaj Bagiński dostał reprymendę od samego Miszczaka, którą pokazała w swoich mediach społecznościowych.
Jeszcze jedno “zaje**iste” na wizji i schodzisz z anteny, przysięgam.




