Edyta Litwiniuk zszokowana: nie może przychodzić na siłownię z wózkiem

edyta-litwiniuk-g-R1 edyta-litwiniuk-g-R1

Edyta Litwiniuk, sportsmenka i trenerka personalna niedawno urodziła trzecią córeczkę. Świeżo upieczona mama karmi dziecko piersią, od kilkunastu dni wraca też do większej aktywności fizycznej. Wczoraj trenerka wybrała się na siłownię. Jakież było jej zdumienie, gdy po zakończeniu treningu, dowiedziała się, że nie będzie już mogła pojawiać się na sali z wózkiem.

Litwiniuk opisuje całe zajście na swoim blogu:

Po powrocie z długiego weekendu, poniedziałek postanowiliśmy rozpocząć od wyjścia do fitness klubu razem z Mią. Wybraliśmy klub, w którym byliśmy tuż przed weekendem by kupić karnet. Byłam zdecydowana na open na czas nieokreślony za ok. 135 zł. Gdy dotarliśmy do klubu Pani recepcjonistka zaproponowała nam 3-dniowy starter za ok. 9 zł z możliwością przedłużenia. Po namowie zdecydowaliśmy się na tę drugą opcję. Jak się później okazało słusznie.
Poszłam ze śpiącą w wózeczku Mią do szatni, tam ją nakarmiłam i położyłam spać. Zmieniłam buty, przebrałam się i wyszłyśmy na siłownię. Zrobiliśmy cały trening. Zaczęłam od 10 minut marszu na bieżni, poprzez 30 minut na maszynach i z wolnym ciężarem, żeby skończyć 20-to minutową jazdą na rowerze. Mia cały czas spała cichutko w wózeczku.

Edyta Litwiniuk w domu Anny Lewandowskiej, a potem…

Na siłowni było kilku mężczyzn i jedna starsza pani, która później zagadała mnie w szatni, że tak się cieszy, że czasy się zmieniają i młode mamy wychodzą do ludzi i są takie miejsca, które umożliwiają nam trening. Jak się później okazało jednak nie umożliwiają…. Po prysznicu wyszłam z szatni i usiadłam z boku przy stoliku przy recepcji. Mia cały czas spała w wózeczku, a ja czekałam na Wojtka gdy podeszła do mnie pani z recepcji i zapytała czy moje dziecko jest grzeczne.

Odpowiedziałam jej, że moja córeczka ma 8 tygodni i ciężko mówić o tym, że taki maluch może być niegrzeczny. Generalnie jest na takim etapie, że je, śpi i trzeba jej zmieniać pieluszki, więc idąc tokiem jej rozumowania przytaknęłam i powiedziałam, że jest „grzeczne”. Po czym recepcjonistka dodała, że właśnie przyszła managerka zmiany i, że raczej nie mogę przychodzić do klubu z wózkiem i ćwiczyć na siłowni i że ona mi proponuje zajęcia fitness na sali dla mam.

Odpowiedziałam, że wychodzę z domu by troszkę poćwiczyć na maszynach i z wolnym ciężarem. W odpowiedzi usłyszałam, że w takim razie będzie musiała się skontaktować z głównym managerem, bo chyba nie będę jednak mogła ćwiczyć na siłowni kiedy będę przychodziła z córeczką. Zapytałam kiedy zamierzała mi o tym powiedzieć, czy na pewno przed podpisaniem przeze mnie długoterminowej umowy?!
Dodała, że zadzwoni do mnie manager. Poprosiłam by na pewno zadzwonił, bo to będzie determinowało przedłużenie umowy, bo na co dzień nie mam z kim zostawiać córeczki.

Potwierdziła, że zadzwoni.
No i zadzwoniła… – pisze trenerka.

Edyta Litwiniuk: Kocham swój brzuch, swoje rozstępy, cellulit

Potem trenerka opowiada, jak została potraktowana:

Nie przytoczę tutaj tej rozmowy, bo niestety nie ma o czym mówić. To znaczy jest, ale… generalnie finał jest taki, że już nigdy nie pojawię się w tym fitness klubie. Nie wiedziałam już dawno tak nieprofesjonalnego podejścia do klienta, nigdy nie czułam się tak dyskryminowana tylko dlatego, że przychodzę gdzieś z moja córeczką. Są miejsca które wymagają ciszy, np. telewizja, a tam chodzę jeszcze z moimi dwoma córeczkami czyli jesteśmy w piątkę i nikt nigdy nie robił mi problemu.

Zdaje sobie sprawę z tego, że są miejsca, w których dzieci nie są mile widziane, ale to maleństwo cichutko śpiące gdzieś w kąciku nie powinno nikomu przeszkadzać.

Celowo wybieram godziny przedpołudniowe na siłowni by nie było tam tłumów i celowo wybrałam ten klub ze względu na przestrzeń, której niestety zabrakło dla takiego maluszka.

Celowo wybieram też taki moment bo wiem, że moje dziecko będzie spało po nakarmieniu i nikomu nie będzie przeszkadzało i ja również będę mogła wykonać spokojnie trening.

W dalszej części wpisu Edyta punktuje wszystkie argumenty za tym, by jej dziecko mogło spać w wózku, gdy ona ćwiczy:

Nie, nie mogę iść na trening bez dziecka, bo karmię piersią.
Nie, nie robiłabym tego na środku siłowni tylko wróciłabym do szatni.
Nie, nie zamknę się w domu i nie będę tylko tam siedzieć, bo jestem mamą.
Nie, nie wyjdę do toalety by karmić moją córkę.
Nie, nie jestem klientem gorszej kategorii tylko dlatego, ze jestem mamą.
Nie, nie chcę ćwiczyć na sali skoro przyszłam na siłownię.
Nie, moje dziecko nie zrzuci na siebie ciężaru bo jeszcze nie chodzi. Śpi cichutko w wózeczku.
Tak, dbałam o to by ustawiać wózek by nikomu nie przeszkadzał.
Tak mogłam postawić wózek na sali fitness, gdzie nikt nie chodził by jeszcze bardziej ten wózek nie przeszkadzał, ale on nikomu naprawdę nie przeszkadzał.
Tak, wiem, że gdyby przyszło 10 mam w tym samym czasie z wózkiem to byłby tłok, ale umiałabym się wtedy wycofać.
Tak, jestem mamą, ale chcę być też sprawną kobietą z silnym ciałem.
Tak, chcę być informowana o wszystkim przed podpisywaniem umów.
Tak, dużo rozumiem, ale tego nie jestem w stanie zrozumieć. Osobie decyzyjnej nie zależało bym pozostała klientką.
Nie, nie ma tego w regulaminie.
Nie, nie ma karnetu tylko na zajęcia fitness.
Nie, nie ma karnetu na siłownię.
Nie, moje życie nie skończyło się z dniem urodzenia pierwszej córeczki.
Nie, moje dzieci nie są dla mnie problemem.
Nie, nie chcę być dyskryminowana
– kończy gorzko swój wpis.

Litwiniuk zauważa, że gdy urodziła starsze córki, nigdy nie spotkała się z takim traktowaniem:

Mamy XXI wiek, żyjemy w środku Europy, w stolicy, w cywilizowanym kraju… W każdym innym na Zachodzie Europy, o Ameryce nie wspomnę mamy są powszechnymi klientkami siłowni! Przychodzą do nich z wózkami, a resztę dzieci zostawiają w kąciku dla dzieci i nikt nie robi z tego problemu. Mało tego nikt mi nie robił problemu 6 i 5 lat temu kiedy do fitness klubu tej samej sieci przychodziłam z wózkiem, a potem z wózkiem i z małym dzieckiem.
Celowo wybrałam tę sieć!
1 1019×1024 Z DZIECKIEM NA SIŁOWNIĘ MISSION IMPOSSIBLE?Nie przypuszczałam, że się cofamy…. Jestem trenerem od 13 lat, namawiam kobiety, mamy do aktywności zarówno w ciąży, jak i przede wszystkim po porodzie. Namawiam kobiety do wychodzenia na siłownię…. i co?!
Ile z nas jest narażanych na niekomfortowe sytuacje?
Ile z nas po czymś takim wróci do domu i się w nim zamknie ze swoim małym dzieckiem?
Dlaczego matki muszą ciągle walczyć o swoje prawa, o godność, o równouprawnienie?!
Ja nie mam już pytań, ale z pewnością nie przestanę walczyć!
– zapowiada.

Na Instagramie trenerki wiele internautek pisze, że same także spotkały się z takimi ograniczeniami. Dodają, że wolą ćwiczyć w domu, by nie narażać się na nieprzyjemności.

Co sądzicie o tej sprawie? Znacie miejsca, w których mamy z małymi dziećmi nie są mile widziane?

   
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

60 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Kto ja wpuscil z tym MOPEM?DZIECKO TO MOP NIE CZLOWIEK

MALUSZKA BACHORA NIE MALUSZKANIENAWIDZE DZIECI BO TO MOPY

No jeszcze tego brakowało zeby przyłaziły z dzieciakami na siłownie! masakra i co jeszcze moze każdy ma byc cicho i uważać na wózek… Serio mamuśki już przesadzają. Mają specjalne sale na fitness to nie pchają się wszedzie gdzie się da a jak okaże sie ze nie można to wielce oburzone. Niestety nauczcie się żyć w społeczeństwie i nauczcie się tego ze nie każde miejsce jest odpowiednie dla dzieci i nie jesteście PĘPKIEM ŚWIATA! Siłownia jedno z niewielu miejsc gdzie można pobyć bez wycia wrzasku i ogólnie widoku dzieciaków a nawet to chcą te nawiedzone psycho mamuśki nam zabrać!

A bakterie, klimatyzacja, muzyka? I reszta ma cicho siedzieć żeby dziecka nie obudzić? Niestety są miejsca do których się z dzieckiem nie chodzi i tyle. Ma chyba partnera który może 2h poświęcić i z tym grzecznym dzieckiem posiedzieć, mleko można odciągnąć?

Ciekawa jestem jakby się zachowała jak np przyszedłby na siłownię kark, zaczął walić sztangami, prychac, sapac i kurwic, włączył głośną muzykę i obudził jej dzieciaka…. Tez byłaby taka wspanialomyslna i wyrozumiala jak tego wymaga od reszty?

No baba ma już kompletna kupę zamiast mózgu. Niech sobie znajdzie silke dla mamusiek gdzie będzie po 20 takich grzeczniutkich w wózeczku spać. Jeśli by się coś stało dziecku to zaraz by skarżyła siłownie. Rozumiem ze pod prysznic tez dzieciaka wziela? Czy zostawiła „grzecznie” śpiące w wózeczku przed nim?

Laska przesadza, a pchanie się wszędzie z dzieciorem to przesada. Siłownia to miejsce dla dorosłych i wózek z gówniakiem ma prawo przeszkadzać. Ludzie idą na siłownie by odpocząć i poćwiczyć, a nie słuchać wycia i wąchać smród pieluch!

Kogoś pojeba…. A co by było gdyby takich mamusiek do siłowni przyszło w jednym czasie 20? Nie wolno nigdy na to pozwolić bo jak to się rozniesie to siłownie będą pełne loch i i ich bachorów wyjących na zmianę, srających i śmierdzących.

Jak mnie wkurzają madki, przyłażą z dzieciakami do miejsca nieprzystosowanego i niebezpiecznego dla małych dzieci i jeszcze robią aferę. Babo, idź tam gdzie jest to bezpieczne i przestań robić szum wokół siebie.

Chciała trochę szumu wokół siebie, i wiedziała, że madki rodem z instagrama ją poprą. Niestety, instagram instagramem, a rzeczywistość to inna sprawa – nie w każdym miejscu małe dzieci są mile widziane, podobnie jak psy, pijani albo bezdomni. Niech korzysta z siłowni, gdzie jest kącik dla dziecka, albo zostawi je na tą godzinkę pod opieką ojca lub kogoś z rodziny. Tym bardziej, że dla samego dziecka sala do ćwiczeń to nie jest dobre miejsce – bywa tłoczno, głośno, ciężko przewidzieć co może się stać.

Problemy…normalnie aż się wzruszyłam…;-)

Do osoby z godz 18:00, przyjaciółeczka Lewej. Tak samo głupia i złakniona uwagi jak tamta.

Absolutnie jestem przeciwna przyprowadzaniu dzieci na siłownię , ja chodzę tam poćwiczyć i odpocząć a nie słuchać wrzasków. Jak tylko siłownie pozwolą to zaraz zejdą się mamuśki i dzieciarnia będzie latać i wrzeszczeć a jak zwrócić uwagę to obraza majestatu. I dobrze że babsko pogonili.

Problemy…

To ja przyjdę z psem. Miło jej będzie, jak mój pies zacznie ją wąchać a potem osika ją?

Jak widzę w galeriach ludzi z maluchami tygodniowymi to mnie aż mnie trzepie.

gość, 05-06-18, 18:06 napisał(a):dostali 500+ i na zakupy, masakra

eeeee, może niech jeszcze do kina pójdzie z niemowlakiem? Czy te dzieci nie mają ojców, którzy by się nimi zajęli przez te 2 godziny dziennie? A potem płacz, że facet nie ‘pomaga’ w domu.

Ciekawe do kogo byś miała pretensje, jakby ktoś przez przypadek uderzył ciężarkiem w wózek.

Najważniejsze pytanie, kto to kurde jest?

A nie moze isc pocwiczyc do Lewandowskiej? Ona taka prorodzinna i z dzieckiem cwiczy.

Maleństwo 8 tygodni i na siłownię? W ten hałas, ludzki pot i zarazki? Co te kobiety mają w głowach, zamiast iść na spacer do parku, na świeże powietrze… Ale nie, bo ona umrze, jak parę tygodni nie “poćwiczy”.

Tej głupiej babie chodzi tylko o rozgłos.Patrzcie ja ćwiczę 8 tygodni po porodzie. bla bla. Poćwicz swój umysł bo ewidentnie ci szwankuje.

Ja pi..ę, następna trenerka-motywatorka, chcąca się wybić. Wózek z niemowlakiem na siłce? Ludzie tam chodzą poćwiczyć i odpocząć, cześć kobiet też idzie, żeby mieć czas dla siebie, taką chwilę bez dzieci na głowie. W ‘cywilizowanych krajach’ też nikt nie zostawia wózka na siłowni, bo to nie jest na to miejsce. Jak pani jest trenerka od 13 lat, to chyba potrafi zrobić trening też w innych warunkach, ciężarki raczej ma w domu. Może też poćwiczyć w parku i nikt jej nie będzie zwracał gitary o wózek. Kolejna żałosna atencjuszka.

Karmisz piersią to siedź w domu.

Idiotka. Może ktoś powinien jej wytlumaczyc że niestety siłownia to nie jest miejsce dla dziecka…zasłania się tym, że dziecko śpi itd. A ja się zastanawiam jak ona ten prysznic brała to gdzie to niemowlę było? Pod czyją opieką?

Kiedy wreszcie nawiedzone madki zrozumieją, że mało kto chce nonstop oglądać ich obsrane, obślinione, zaryczane gówniaki?!

Wszędzie ciągną te dzieciaki nawet na siłownię. Wielka pani obrażalska niech sobie nianie zatrudni. Ludzie idą się odstresować i poćwiczyć a nie słuchać beczenia..akurat nie płakało ale moglo no te madki mają nie pokolei w głowie .. niech sobie karmią z gołym biustem gdzie chcą później się dziwią że się patrzą haha

Nawet tam nie dadzą ludziom odpocząć od wrzasków bachorów. Wystarczy że znoszą to na codzień. Okna nie można otworzyć bo dzieciaki drą ryje.

Ale idiotka przecież tu chodzi o bezpieczeństwo jej dziecka i osób które ćwiczą na sali!!

Do 14:15 dziecko ma też ojca i dziadków lol. Poprzedniczce chodziło, że jak trening trwa godzinę to dziecko się w tym czasie nie zdąży przebudzić.

Doszło niestety do tego , że w Polsce już nigdzie nie odpoczniesz od bachorów. Te nawiedzone mamy wszędzie ciągną ze sobą te dzieci.

gość, 05-06-18, 12:19 napisał(a):Roszczeniowa babo, tez jestem mama, tez cwicze na silowni. Jak opisalas, twoj trening to okolo 60 min a dziecko wiekszosc czasu spi wiec spokojnie mozesz sobie ukroic ta godzine, poltorej I wyjsc bez niej. Sorry ale rzucasz sie dla poklasku. Silownia to nie miejsce dla niemowlaka. Tyle.brawo, chociaż jedna rozsądna – jestem trenerem i sama wyprosiłabym osobe z wózkiem z siłowni dla jej własnego bezpieczeństwa, ciężary, ludzie którzy nie mają obowiązku uważać na wózek przy cwiczeniach, głośna muzyka, zapach jak to na siłowni po ćwiczeniach; serio – uważacie ze to miejsce dla 8-tygodniowego niemowlaka który potrzebuje spokoju ciszy i bezpieczeństwa?? a może po prostu trzeba poczekać z treningiem a nie chce mieć wszystko bo mi się należy i już..

SIłownia to miejsce do ćwiczeń i relaksu. Wkurzyłabym się, gdybym nawet tam musiała słuchać wrzasków bachora. I od razu uprzedzam, zatyczki nie wyciszą tego, tylko wytłumią.

gość, 05-06-18, 12:19 napisał(a):Roszczeniowa babo, tez jestem mama, tez cwicze na silowni. Jak opisalas, twoj trening to okolo 60 min a dziecko wiekszosc czasu spi wiec spokojnie mozesz sobie ukroic ta godzine, poltorej I wyjsc bez niej. Sorry ale rzucasz sie dla poklasku. Silownia to nie miejsce dla niemowlaka. Tyle. Zostawić dziecko samo w domu, bo śpi… Co Ty w ogóle piszesz?!

Ona nie rozumie, że nie każde miejsce jest przystosowane do małego dziecka? Tu chodzi o bezpieczeństwo.Ktoś przewróci się ze sztangą, sztanga popchnie wózek. Różnie może być. Nie da rady ona przewidzieć co komu się przydarzy. Najgorsze, że potem będzie walczyć o odszkodowanie od takiej osoby.

Wszystkie dzieci według ich mamuś to grzeczne aniołki, które cichutko śpią i nie robią żadnych problemów, tylko ciekawe gdzie one wszystkie są? Dla mamusiek krzyki dziecka to pewnie miła melodia dla uszu dla innych niestety nie, a co z mamami, które idą odpocząć na siłownię? Ma słuchać wrzasków obcego dziecka? Masakra co się dzieje z tym światem matkom wolno wszystko, reszcie ludzi nic, bo się biedne po obrażają. Można być szczęśliwą kobietą z dzieckiem niekoniecznie udowadniającą, że z dzieckiem można wszystko, bo nie, nie można.

Do 12:59 pozostają też kwestie bezpieczeństwa. Na siłowni jest dużo ciężkiego sprzętu i sporo osób. O wypadek nie trudno

gość, 05-06-18, 13:02 napisał(a):Dokładnie. WIdziałam raz post jednej madki o tym, że ktoś zrobił aferę za karmienie piersią w miejscu publicznym. Ludzie, jakie umysłowo chore pindy się tam wypowiadały. Człowieka by zabiły za prawdę. Mam dosyć takich pustaków. Najgorsze, że na takich pustaków wychowają swoje dzieciaki, a synalków dodatkowo na maminsynki.

gość, 05-06-18, 11:37 napisał(a):dokładnie , to jest siłownia a co gdyby spadł jakis ciężar na dziecko i co w tedy szok

A mi by wózek ze śpiącym niemowlakiem na siłowni nie przeszkadzał. Jeżeli sobie stoi spokojnie gdzieś z boku i mama jest na tyle ogarnięta, ze w razie płaczu dzieciaka zabierze go w jakies spokojne miejsce i ogarnie, to naprawdę nie rozumiem dlaczego to miałoby komukolwiek przeszkadzać.

gość, 05-06-18, 11:03 napisał(a):Zauwazyliscie, ze pod jej postem wszyscy sie z nia zgadzajaBo “madki” trzymają się razem, to jest towarzystwo wzajemnej adoracji!

Roszczeniowa babo, tez jestem mama, tez cwicze na silowni. Jak opisalas, twoj trening to okolo 60 min a dziecko wiekszosc czasu spi wiec spokojnie mozesz sobie ukroic ta godzine, poltorej I wyjsc bez niej. Sorry ale rzucasz sie dla poklasku. Silownia to nie miejsce dla niemowlaka. Tyle.

Jesli chce przychodzić na siłownię z dzieckiem niech znajdzie taka która zapewnia kącik dziecięcy i opiekunkę na czas ćwiczeń. Jest ich sporo. Przecież nikt nie będzie narażak zdrowia i życia dziecka pozwalając mu przebywać na sali pełnej halasu, bakterii i ciężkich sprzętów. Gdyby wydarzyło się jakiekolwiek nieszczęście to właściciel siłowni byłby brany za tyłek i miał niepotrzebne problemy. Skąd ta baba się urwala.

Siłownia to nie miejsce dla kilkutygodniowego dziecka. Jest głośno, wszędzie wokół spoceni ludzie i masa zarazkow, poza tym niech się tak dziecko obudzi i zacznie się wydierac na całą siłownię – przecież trzeba brać pod uwagę również komfort ludzi wokół, jako że jest to miejsce publiczne. Nie mówiąc o tym, że siłownia zwyczajnie nie jest bezpiecznym miejscem dla niemowlaka – niech tak komuś coś gdzieś spadnie, niech go ktoś zachaczy, ktoś się wydrze albo talerz walnie o ziemię. Niepotrzebny stres. Przecież są siłownie gdzie zapewnia się pokój z opieką dla dzieci na czas ćwiczeń. A ta ciagnie wózek na salę.

Siłownia to nie miejsce dla kilkutygodniowego dziecka. Jest głośno, wszędzie wokół spocenj ludzie i masa związków, poza tym niech się tak dziecko obudzi i zacznie się wydierac na całą siłownię – przecież trzeba brać pod uwagę również komfort ludzi wokół, jako że jest to miejsce publiczne. Nie mówiąc o tym, że siłownia zwyczajnie nie jest bezpiecznym miejscem dla niemowlaka – niech tak komuś coś gdzieś spadnie, niech go ktoś zachaczy, ktoś się wydrze albo talerz walnie o ziemię. Niepotrzebny stres. Przecież są siłownie gdzie zapewnia się pokój z opieką dla dzieci na czas ćwiczeń. A ta ciagnie wózek na salę.

Czy to przypadkiem nie jest ta psiapsiółka Lewej? To by tłumaczyło to intelektualne ograniczenie. Karmi piersią? To pani nie wie, że są laktatory i można mleko odciągnąć? Widać, że cierpi na pieluszkowe zapalenie mózgu. Roszczeniowe babsko

Ona jest upośledzona umysłowo czy co? Kilka razy podkreśla, że dzieciak spał grzecznie w wózeczku. A co w sytuacji gdy się obudzi i zacznie wyć? Przecież nie jest w stanie przewidzieć co dzieciak zrobi za 10 minut. Obudzi go hałas sprzętu albo głośna rozmowa ludzi z siłowni i co wtedy? Zamiast ćwiczyć będzie zajmować się dzieciakiem, a w ostateczności ļe∂zie musiała i tak wyjść.

Ale jakby coś się stało na siłowni dzieciakowi to pierwsza leciałaby po odszkodowanie. Mam nadzieję, że by przegrała i musiała zapłacić grube miliony za swoją głupotę. Ona nie rozumie, że to nie dyskryminacja tylko dbanie o bezpieczeństwo dziecka? Czy madki już zapomniały czym jest mózg.

Niestety silownia to nie miejsce dla dziecka!!Dyskryminacja bo mama???wolne zarty.Prosze pojsc na silownia w UK z dzieckiem______to wytlumacza Pani dlaczego NIE!!!!