Elitarny Łobuz niczym Natalia Janoszek? Wyszła szokująca prawda na jego temat. Oszukuje ludzi?!

Kim jest Tomasz Roy-Szabelewski. Przekłamuje swój życiorys? Kim jest Tomasz Roy-Szabelewski. Przekłamuje swój życiorys?

Tomasz Roy-Szabelewski, znany w sieci jako Elitarny Łobuz, z gracją i pewnością siebie wprowadza do polskiego internetu ton, którego dawno tam nie było: ton dystynkcji, wiedzy i dobrego smaku. Opowiada w swoich filmach na Tiktoku, że wywodzi się ze środowiska, w którym elegancja i etykieta były czymś więcej niż tylko pozą, a sensem życia.

Plejada aktorów na premierze „Aniołki Mussoliniego”. Zakochani Kurdej-Szatan i Rafał Szatan, Magda Mołek…

Kim jest Tomasz Roy-Szabelewski. Przekłamuje swój życiorys?

Tłumaczył, że dorastał w warszawskim Konstancinie, a edukację zdobywał zarówno w Polsce, jak i za granicą. Uczył się w prestiżowym liceum im. Batorego, a następnie w Stanach Zjednoczonych, by ostatecznie ukończyć studia w Cambridge, specjalizując się w iberoamerykanistyce. Do tego podobno mieszkał w Londynie, Wiedniu, Madrycie i Mediolanie: miejscach, które nauczyły go, jak łączyć klasykę z nowoczesnością. Zawodowo związał się z projektowaniem wnętrz oraz inwestycjami nieruchomościowymi, prowadząc życie na styku sztuki, stylu i finansów.

Adrianna Biedrzyńska przez lata nie miała kontaktu z córką. Jak dziś wygląda Michalina Robakiewicz?

Do tej pory nie było powodu, żeby mu nie wierzyć, bo kto by wpadł na pomysł, żeby oszukać wszystkich, że jest się z elitarnej polskiej rodziny? Jak się okazuje, właśnie Tomasz Roy-Szabelewski. 

Teraz pojawił się na łamach magazynu Newsweek reportaż obnażający prawdę na temat Elitarnego Łobuza. Wynika z niego, że nikt nie słyszał o jego rodzinie, a willa z Konstancina, którą pokazuje, była sprzedana w 2020 roku.

Jak wyglądało dzieciństwo w polskim domu old money? — pytam. Elitarny chętnie dzieli się szczegółami. Pradziadek prowadził sieć sklepów mięsnych. Po wojnie część majątku została na terenie Ukrainy i Białorusi. Dziadek — jak utrzymuje Roy-Szabelewski — był w AK. Po wojnie został badylarzem, czyli założył szklarnie w Jabłonnie. Biznes szedł na tyle dobrze, że dziadkowie za dolary kupili jego mamie mieszkanie w stolicy. Ich druga córka, ciotka Elitarnego, jako modelka trafiła do Japonii. Tam wyszła za mąż. Łudząco podobna do Farrah Fawcett miała reklamować m.in. motocykle… – opowiada Tomasz Roy-Szabelewski z dziennikarzem Newsweeka.

Następnie tłumaczy, jak jego rodzina dorobiła się majątku:W późnym socjalizmie Polacy mogli zakładać tego typu, często półfikcyjne przedsiębiorstwa z udziałem kapitału zagranicznego. W ten sposób narodziło się — jak twierdzi Elitarny Łobuz — biznesowe imperium, w którym jego rodzice prowadzili w całej Polsce sieć szwalni. Wszystko szło na eksport: szyte przez nich mundury dla pracowników stacji benzynowych i stewardes, eleganckie spódnice i garsonki. Szwaczki z Podlasia szyły też — zapewnia Elitarny — luksusowe stroje dla londyńskiego domu towarowego Harrods”. 

Była gwiazdą PRL-u. W życiu przeszła prawdziwe piekło, a na końcu zmarła w samotności

Mały Tomasz dorastał w Konstancinie i chodził do pierwszej prywatnej szkoły w Warszawie. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze historia okupu:

Elitarny opowiada, że już jako kilkulatek miał ochroniarza. Towarzyszył mu podczas dojazdów do jednej z pierwszych prywatnych warszawskich podstawówek. Rodzice chcieli go chronić, bo w końcówce lat 80. zdarzały się porwania dla okupu. Tomasz jako 12-latek odebrał telefon od opryszka żądającego okupu za uprowadzony luksusowy samochód ojca. Ojciec, aby go odzyskać, musiał pojechać z walizką pieniędzy do Lasu Kabackiego. Tomasz i jego starszy brat byli od lat uczeni dyskrecji nie tylko wobec służby – czytamy w reportażu.

Dziennikarka Elżbieta Turlej postanowiła sprawdzić dokładnie, kim jest rodzina Roy-Szabelewskich. Jak się okazuje, nie ma żadnych informacji o jego ojcu, nawet dziennikarz Szymon Krawiec, który od 13 lat współtworzy listę najbogatszych Polaków:

Aby wejść do grona naszej elity finansowej, trzeba się wykazać majątkiem wartym miliard złotych. — Nigdy w tym kontekście nie słyszałem o rodzinie Roy-Szabelewskich — mówi Krawiec.

Podobnie Marek Roefler, prezes firmy deweloperskiej Dantex, który od lat jest związany z Konstancinem, gdzie założył prywatną galerię sztuki Villa la Fleur, nie zna rodziny Roy-Szabelewskich.

Dziennikarka nie poddawała się i dalej szukała informacji na temat rodziny Elitarnego. Jak się okazuje, także nikt nie słyszał o ich szklarni w Jabłonnie z lat 70.

 O nikim takim nie wiadomo. Dzwonię do wydawnictwa Prószyński Media, w którym w ubiegłym roku ukazały się „Elitarne pieniądze”. Na okładce książki w krótkiej informacji o autorze można przeczytać: „Uczęszczał do najlepszych prywatnych szkół w kraju, potem do II LO im. Stefana Batorego, maturę zrobił w Kalifornii”. Słyszę w wydawnictwie, że ten opis autoryzował i zatwierdził – czytamy.

Także matury w Kalifornii nie zdał, a jedynie zaliczył jeden rok w Alameda High School. Anna Mucha, z którą podobno chodził do liceum, także go nie kojarzy. Na ten moment nie rzucamy oskarżeniami, ale trzeba przyznać, że brzmi podejrzanie.

 
14 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Niezła fantazja, tu się nic kupy nie trzyma, panie konstanciński. Znam osoby chorobliwie zapatrzone w – BOGATYCH.

„W późnym socjalizmie Polacy mogli zakładać tego typu, często półfikcyjne przedsiębiorstwa z udziałem kapitału zagranicznego. W ten sposób narodziło się — jak twierdzi Elitarny Łobuz — biznesowe imperium…” tylko SBecja lub ich TW mieli takie możliwości

Z tej całej historii wynika, że majątek rodziny tego pana to nie żadne wielopokoleniowe “old money”. To są prawdopodobnie ludzie, którym na komunistycznych koneksjach (i to jest pewnie ukrywane) udało się dorobić. Pan przyjął nazwisko matki, o ojcu niewiele wiadomo, hmm. Zwykli komunistyczni nowobogaccy a nie żadne “old money”. To jest cała tajemnica.

Porażka Newsweek pani Turlej i Szadkowskiego porażka
Jak kobieta zmieni nazwisko po ślubie to też będą sugerować że nigdy nigdzie nie istniała?

Gościu zmienił nazwisko na co pokazuje dowód więc skąd się wzięło Roy?

Przez długi czas zastanawiałem się dlaczego gość zmienił nazwisko. Teraz jak wyszła ta cała afera podrążyłem nieco głębiej. Faktem jest, że mówi prawdę odnośnie swojej rodziny. Nieco inaczej ma się sprawa z tą całą elitarnością. Z dokumentów archiwalnych prawdopodobnie wynika, że jego dziadkowie byli pochodzenia… żydowskiego. Albo ten cały Tomasz wstydzi się tego faktu albo rodzina boi się o majątek stąd taka forma odcięcia się od nich.

Niedługo się okaże, że tak naprawdę ma na imię Przemek, a jakiś wujek w końcu palnie, że Przemo zawsze przy stole wszystkich rozbawiał swoją bogatą wyobraźnią.

Tragiczny gość, a jeszcze głupsi są ludzie którzy mu uwierzyli. To samo z Janoszek. Ludzie widzą, że kłamczucha, a dalej ją zapraszają. Won z takimi ściemniaczami.

A Anna Grodzka ? Przecież taka osoba się nie urodziła.

Ten facet jest oszustem bo nie istnieje rodzina Roy- Szabelewskich. Wymyślił sobie to nazwisko. Naprawdę nazywa się Tomasz Ścisłowski.

Tyle że z tego artykułu nie wynika nic, poza tym że dziennikarka nie umie trafić na żaden trop ewentualnego oszustwa.

Poproszę jeszcze artykuł o Paulinie Smaszcz, mobbingowaniu przez nią podwładnych i o wyprowadzaniu kasy na lewe faktury.

Ale wtopa…