Elizabeth Banks: Mężczyźni chcą, by ich żony pracowały
Gwiazdy Hollywood zarabiają tyle, że dwoje małżonków nie musi pracować, by jakoś wiązać koniec z końcem.
Mimo to Elizabeth Banks przekonuje, że niezależnie od wysokości dochodu mężczyźni lubią, gdy nie są jedynymi żywicielami rodziny.
Sama aktorka zarabia więcej, niż jej mąż, ale przekonuje, że obydwoje dobrze się z tym czują.
– Bądźmy szczere: mężczyźni lubią mieć drugie źródło dochodu. Za to mogą sobie kupić łódkę i zapłacić za urlop. Chcą, by ich żony pracowały.
Elizabeth właśnie występuje w filmie That to Expect When You’re Expecing, który – mówiąc ogólnie – porusza temat ciąży i przygotowań do rodzicielstwa. Ponieważ jej dziecko urodziła w ubiegłym roku surogatka, praca nad filmem była dla niej niezwykłym doświadczeniem.
– Wcześniej opłakiwałam utratę płodności, więc [w czasie ciąży surogatki] już mi przeszło. Tylko raz mnie to dotknęło, gdy Alec Baldwin spojrzał mi prosto w oczy i spytał: \”Jesteś w ciąży?\”. Wcześniej mówiłam coś o noszeniu sztucznego brzucha. Momentalnie zbladłam, a on patrzył mi w oczy i pytał: \”Jesteś teraz w ciąży?\”. Technicznie, nie byłam, a z drugiej strony – tak, byłam! I to było bardzo dziwne. Myślałam, że Alec czyta w moich myślach. Nie mówiliśmy wtedy jeszcze nikomu, więc odparłam: \”Nie\”, ale pomyślałam, że to kłamstwo. Bo to jednocześnie było i nie było kłamstwo!
Łatwo jej mówić bo jest aktorką i nie pracuje od 8 do 16 codziennie, a wiele kobiet tak pracujących nie ma czasu na budowanie relacji z partnerem, domem zajmuje się gosposia, a dzieckiem opiekunka. Poza tym faceci często są zazdrośni o lepszą pensję lub pozycję w pracy żony.
Trochę dziwna ta jej wypowiedź, taka chaotyczna
Jakby ją wysadzić z jej elganckiego samochodziku na peryferiach LA to by zginęła. Tacy ludzie nie wiedza nawet gdzie mleko kupić. Niech spróbuje polskiej pensji, pracy do 20.00 i drogi powrotnej po polskich szosach a potem jeszcze 9 miesięcy własnej ciaży i tego jak przeciętny pracodawca traktuje ciężarną pracownicę to może jej coś zaświta. Kolejna aktoreczka, która jest świetna o ile mówi słowami scenariusza:) Zdaje się, że swoją płodność też poświęciła dla kariery – trzeba myśleć o dzieciach nieco wcześniej niż w ostatniej chwili a nie potem zabierać dziecko innej, która urodziła – surogatki też mają uczucia.
gość, 17-05-12, 14:34 napisał(a):Nie prawda, że wszyscy faceci tak chcą, mój już rok przed ślubem mówił mi że wolałby abym nie pracowała, i jesteśmy szczęśliwi od wielu lat, nie mamy kryzysów, mamy super relację a kasę i tak mamy bo on pracuje :)Dla mnie kobieta nie pracująca “bo nie” to taki trochę pasożyt. No bo co Ty robisz całymi dniami? Ileż można sprzątać (tym bardziej jak się to robi na bierząco) i gotować obiad? Ja bym sobie strzeliła w łep
kobieta powinna tak pracować żeby mieć czas też na zajmowanie się domem, relację z mężem i z dziećmi, np. na 1/4 lub na pół etatu, kilka dni w tygodniu
No jeżeli jej mąż zarabia mniej od niej to oczywiste, że się cieszy że żona pracuje, ale żeby to od razu na wszystkich mężczyzn przekładać? Albo dziwnie tłumaczycie albo ona naprawdę gada od rzeczy.
trochę gada od rzeczy 😛
Nie prawda, że wszyscy faceci tak chcą, mój już rok przed ślubem mówił mi że wolałby abym nie pracowała, i jesteśmy szczęśliwi od wielu lat, nie mamy kryzysów, mamy super relację a kasę i tak mamy bo on pracuje 🙂
dobrze jest aktorka,ale nie jest autorytetem ,a plecie,, jakpotluczona,,