Filip Chajzer przyjął bierzmowanie! Pokazał zdjęcia z uroczystości i zwrócił się do fanów
Filip Chajzer podzielił się z fanami wyjątkowo osobistą wiadomością. Prezenter i przedsiębiorca, który od dłuższego czasu otwarcie mówi o swojej wierze, poinformował, że przyjął sakrament bierzmowania. W emocjonalnym wpisie nie tylko opowiedział o znaczeniu tej decyzji, ale również wyjaśnił, dlaczego wybrał takie imię.
Wiara pomogła mu przejść przez najtrudniejsze chwile
W ostatnich miesiącach Filip Chajzer coraz częściej otwarcie opowiadał o swojej duchowości. Prezenter nie ukrywał, że po wielu trudnych doświadczeniach życiowych zaczął szukać odpowiedzi na ważne pytania właśnie w wierze. W wywiadach i mediach społecznościowych podkreślał, że modlitwa oraz relacja z Bogiem stały się dla niego źródłem spokoju i wewnętrznej siły. Dla wielu obserwatorów była to zupełnie nowa odsłona znanego dziennikarza, który przez lata kojarzony był przede wszystkim z energią, humorem i działalnością medialną. Filip Chajzer wielokrotnie publikował zdjęcia z kościołów oraz miejsc związanych z kultem religijnym, pokazując, że duchowość nie jest chwilowym zainteresowaniem, lecz ważną częścią jego codzienności. Nic więc dziwnego, że informacja o przyjęciu bierzmowania wywołała tak duże zainteresowanie wśród fanów.
Od dziś Filip Aleksander Jerzy. Jest coś mistycznego w tym sakramencie. Świadomy wybór świadomego dorosłego człowieka, który już wie jaką drogą iść. Jerzy, bo dziadek i Jerzy Popiełuszko. Biskup, który na tę okoliczność przyleciał do Trzebnicy, aż z Australii też nazywa się Jerzy. Jerzy Kołodziej.
Wyjątkowe imię i ważna symbolika
W swoim wpisie Filip Chajzer nie ograniczył się jedynie do poinformowania o przyjęciu sakramentu. Prezenter szczegółowo wyjaśnił również, dlaczego zdecydował się na imię Jerzy. Jak podkreślił, wybór ten nie był przypadkowy. Z jednej strony chciał w ten sposób uczcić pamięć ukochanego dziadka, z drugiej oddać hołd błogosławionemu księdzu Jerzemu Popiełuszce, który dla wielu Polaków pozostaje symbolem odwagi, wiary i niezłomności.
Jerzy bo dziadek i Jerzy Popiełuszko. Biskup, który na tę okoliczność przyleciał do Trzebnicy aż z Australii też nazywa się Jerzy. Jerzy Kołodziej.
Dla Filipa Chajzera bierzmowanie było przede wszystkim świadomą decyzją dorosłego człowieka. Nie krył, że ten sakrament ma dla niego szczególne znaczenie właśnie dlatego, że został przyjęty w momencie, gdy samodzielnie mógł podjąć tak ważny wybór. W komentarzach pod wpisem wielu internautów zwracało uwagę, że rzadko spotyka się dziś tak otwarte świadectwo wiary wśród osób publicznych.
Słowa biskupa zrobiły na nim ogromne wrażenie
Szczególne miejsce we wpisie zajęło również wspomnienie kazania wygłoszonego podczas uroczystości. Filip Chajzer przyznał, że jedno z porównań użytych przez biskupa Jerzego Kołodzieja wyjątkowo zapadło mu w pamięć. Duchowny zestawił życie człowieka z działaniem telefonu komórkowego, wskazując, że nawet najlepsze możliwości nie mają znaczenia, gdy zabraknie energii.
Doskonałe kazanie o boskim POWER i świetne porównanie do telefonu. Możesz mieć najlepsze aparaty, procesor i pamięć operacyjną, ale co ci z tego wszystkiego, kiedy pada bateria — śmietnik! Niech Duch Święty, powtarzając za biskupem, będzie naszą baterią do życia.
Na zakończenie prezenter nie byłby sobą, gdyby nie dodał odrobiny humoru. Podziękował mieszkańcom Trzebnicy za ciepłe przyjęcie, wspomniał swojego najlepszego przyjaciela, który został jego świadkiem bierzmowania, a następnie zażartował z kolejnych sakramentów. Wpis szybko zdobył tysiące reakcji, a internauci zasypali go gratulacjami, podkreślając, że pokazuje coraz bardziej dojrzałą i refleksyjną stronę swojej osobowości.
Trzebnica — macie fantastyczną młodzież. Być dziś z wami to był zaszczyt. Stąd jest mój BFF, jednocześnie mój świadek. Nie ma przypadków. To ile tych sakramentów jeszcze zostało? Powołanie raczej mi nie grozi.




