Filyaw o Britney
Nie, ona po prostu nie potrafi wybierać facetów. Zdaje się mieć niekontrolowany pociąg do sępów, tutdzież pasożytów. Tak, piszę o Britney Spears.
Czyżby jednak cud? Jej nowy “Kevin\”, Jason Filyaw (zobacz zdjęcie), jakoś nie zdaje się być potwierdzeniem tej tezy.
– Nie sprzedam jej – obiecuje. – Zawsze jest trochę prawdy we wszystkich tych szalonych historiach. Staram się to jednak trzymać pod przykryciem, aby chronić wiele osób. Tak więc możecie mnie pytać ile chcecie, czy [ja i Britney] się spotykamy, ale na razię mogę tylko odpowiadać, że nie skomentuję tego. Wszystko to ujrzy światło dzienne, obiecuję.
Wierzycie? Bo ja jestem sceptyczna…
Ale odbiła się (mam nadzieję) od dna…Jeśli to wszystko co teraz pisze autorka artykułu, to dobrze. Tylko nie można od razu sceptycznie podchodzić do sprawy…
Brit i pieniążki… biedna to ona nie jest… nie współczuję jej……..
biedna a byla taka ladna
Akurat, akurat. Biedna Brit, każdy leci na jej forsę. Szkoda, że nie są już z Justinem:/
byla taka piekna az szkoda teraz na nia patrzec
na razię ?
Facet albo pijany, albo tepy. To bedzie trzymal pod przykryciem czy nie? Zreszta trudno sie po Brit spodziewac kogos, kto chocby skoczyl collegue.
no to bedzie trzymal pod przykryciem czy wszystko ujrzy swiatlo dziene?? bo sie pogubilam…
Ja tez jestem raczej sceptyczna do jego obietnic…prasa na pewno go przekupi i zacznie gadac
Staram się to jednak trzymać pod przykryciem / Wszystko to ujrzy światło dzienne, obiecuję – chyba temu bucowi coś sie pomerdało
Szkoda mi jej..
JAka ladna tj.zrobiona-na tym zdjeciu,a teraz taki paszczur (i to nie chodzi o brak wlosów,bo nietóre laski np.natalie portman wygladala ok)
bleeeeeeeeeeeeeeeeee
wiecie co ,tego to juz sie nawet nie chce komentowac…
no comments-hehhe:)