Fioletowa Marysia Sadowska
Tak samo, jak stylistyczna poprawność fioletowego odzienia Marysi Sadowskiej, która przybyła na premierę komedii „Pół żartem, pół serio” ubrana wyłącznie w przeróżne odcienie lila-różu, całość okraszając jedynie czarnymi botkami. Za to pomponiki przy torebce były już liliowe.
Podejrzewam, że artystka potraktowała zbyt dosłownie starą prawdę stylistyczną mówiącą, że blondynkom dobrze jest w różach i fioletach.
Chociaż Kozaczek nie przepada za taką monochromatycznością, to przyznać trzeba, że Marysia z pewnością nie przeszła niezauważona.
ooooooooooo KUR WAgon.ale się uśmiałam 🙂
No z tą “kreacją ” naprawdę przesadziła!
o kurwa, za przeproszeniem
ona byla tak ubrana na premierze nowego filmu lindy „Jasne błękitne okna”. nie na “Pół żartem, pół serio” chyba ze tak samo sie ubrała na 2 imprezy…..
nagrała cudowną płytę jazzową
Jak to kto? ¦piewała kiedyś w Tęczowym Music Boxie jak się nie mylę.A teraz śpiewa i to całkiem nieźle.SUPER Marysia!!!
spiewa fajnie, ale ubrana w fiolecik wyglada tragicznie!!!
Podejrzewam, że ARTYSTKA?? Jak dla mnie to tylko zwykła piosenkareczka.
Najlepsza z Polskich wokalistek!!!!Nie rozumiem tracenia czasu na jakies dody czy ,pozal sie Boze wisniewskiego(do piachu)
Ale wogole kto to jest?!
Fajnie wyglada, przynajmniej sie rzuca w oczy a nie jakas szara mysz