Fioletowa Marysia Sadowska

pb11 pb11

Tak samo, jak stylistyczna poprawność fioletowego odzienia Marysi Sadowskiej, która przybyła na premierę komedii „Pół żartem, pół serio” ubrana wyłącznie w przeróżne odcienie lila-różu, całość okraszając jedynie czarnymi botkami. Za to pomponiki przy torebce były już liliowe.

Podejrzewam, że artystka potraktowała zbyt dosłownie starą prawdę stylistyczną mówiącą, że blondynkom dobrze jest w różach i fioletach.

Chociaż Kozaczek nie przepada za taką monochromatycznością, to przyznać trzeba, że Marysia z pewnością nie przeszła niezauważona.

 
11 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

ooooooooooo KUR WAgon.ale się uśmiałam 🙂

No z tą “kreacją ” naprawdę przesadziła!

o kurwa, za przeproszeniem

ona byla tak ubrana na premierze nowego filmu lindy „Jasne błękitne okna”. nie na “Pół żartem, pół serio” chyba ze tak samo sie ubrała na 2 imprezy…..

nagrała cudowną płytę jazzową

Jak to kto? ¦piewała kiedyś w Tęczowym Music Boxie jak się nie mylę.A teraz śpiewa i to całkiem nieźle.SUPER Marysia!!!

spiewa fajnie, ale ubrana w fiolecik wyglada tragicznie!!!

Podejrzewam, że ARTYSTKA?? Jak dla mnie to tylko zwykła piosenkareczka.

Najlepsza z Polskich wokalistek!!!!Nie rozumiem tracenia czasu na jakies dody czy ,pozal sie Boze wisniewskiego(do piachu)

Ale wogole kto to jest?!

Fajnie wyglada, przynajmniej sie rzuca w oczy a nie jakas szara mysz