Dziecięce gwiazdy polskich produkcji, o których zaginął słuch. Tak dziś wyglądają
Sara Müldner była jedną z najbardziej rozpoznawalnych dziecięcych gwiazd i przez lata grała Zosię, córkę doktor Zosi, w serialu “Na dobre i na złe”. Po odejściu z planu wyjechała do Paryża, skończyła tam szkołę aktorską, a później jeszcze pojawiła się w kilku produkcjach.
Dziś ma 36 lat i nie jest już aktywna w show-biznesie. Zajmuje się tłumaczeniami (zna biegle francuski, angielski i hiszpański) oraz pisze scenariusze.
W “Rodzinie zastępczej” wcielał się w Filipa Kwiatkowskiego, jednego z adoptowanych synów Anki i Jędrka. Był żywiołowy, dowcipny, często wpadał w tarapaty, ale właśnie dzięki temu szybko stał się jednym z ulubionych bohaterów widzów.
Nie kontynuował kariery w show-biznesie. Po zakończeniu pracy na planie skupił się na edukacji i życiu zawodowym poza kamerą. Nie jest aktywny medialnie, a nawet rzadko pojawia się publicznie i konsekwentnie chroni swoją prywatność. Zajął się pracą w branży niezwiązanej z filmem.
Emilia Stachurska w serialu “Niania” grała Zuzię Skalską, czyli najmłodszą i najbardziej rezolutną córkę pana Skalskiego. Jej naturalność, urok i świetne wyczucie komedii sprawiły, że szybko stała się jedną z ulubionych postaci widzów, a rola Zuzi przyniosła jej największą rozpoznawalność.
Dziś Emilia całkowicie odeszła od aktorstwa. Po ostatnich występach w Julii i filmie Królewicz Olch skupiła się na edukacji, którą zawsze stawiała na pierwszym miejscu. Jak sama podkreślała, chciała zdobyć „stały zawód”, niezależny od castingów i decyzji producentów. Obecnie nie działa w show-biznesie. Co, więcej Emila w 2023 roku wyjechała z Polski.
Maciej Koterski wcielał się w Piotrusia Wolańskiego, psotnego, przebojowego syna pary głównych bohaterów kultowych komedii “Kogel-mogel” i “Galimatias, czyli kogel-mogel II”. Jego pełne energii, naturalne i zabawne występy sprawiły, że szybko stał się jedną z najbardziej zapamiętanych dziecięcych postaci w polskim kinie lat 80. Choć wielu widzów myli go z Michałem Koterskim, aktorzy nie są tą samą osobą.