Justin Timberlake pójdzie DO WIĘZIENIA?
Trwa śledztwo - muzyk ściągnął na siebie kłopoty.
Justin Timberlake ma kłopoty – i to na własne życzenie!
Muzyk znalazł się w tarapatach po tym, jak na swoim Instagramie opublikował pewne zdjęcie.
O co chodzi?
Za kilka dni w Stanach Zjednoczonych odbędą się wybory prezydenckie. Wiele gwiazd i artystów włączyło się w kampanię przedwyborczą.
Zrobił to również Justin.
Wszystko wskazuje jednak na to, że muzyk popełnił wykroczenie!
Jak to możliwe? Czytajcie dalej!
Otóż na zdjęciu wrzuconym przez Timberlake’a widać kartę do głosowania i pulpit maszyny do głosowania.
Gwiazdor wrzucił więc do sieci fotkę stanowiska do głosowania, co – zgodnie z prawem obowiązującym w rodzinnym stanie muzyka, Tennessee, jest zabronione i karalne.
Justin podpisał swoje zdjęcie:
“Hej! Wy! Hej! TY! Właśnie przyleciałem z LA do Memphis, żeby oddać głos. Nie ma wymówek, dobrzy ludzie!” – napisał Justin.
Na nieszczęście Justina Timberlake’a gubernator Bill Haslam podpisał w ubiegłym roku zakaz publikowania zdjęć i nagrań wideo z punktów do głosowania.
Co grozi za złamanie prawa? Czytajcie dalej.
Za złamanie obowiązującego prawa grozi do 30 dni więzienia i 50 dolarów kary.
Trwa postępowanie wyjaśniające w sprawie muzyka.
Czy Justin trafi do więzienia za opublikowanie zdjęcia na Instagramie?
A może Timberlake działał celowo?
O jego akcji dowiedzą się dziś wszyscy Amerykanie. Może o to chodziło muzykowi?