Justyna Pochanke zniknęła z telewizji w szczycie kariery. Co się z nią stało?
Przez 20 lat była twarzą największych wydarzeń w Polsce. Dlaczego naprawdę zniknęła z mediów?
Jej odejście z TVN-u w 2020 roku było jednym z najbardziej zaskakujących momentów w historii polskiego dziennikarstwa. Justyna Pochanke, niegdyś jedna z najbardziej wpływowych prezenterek w kraju, z dnia na dzień porzuciła wszystko – i wyjechała. Gdzie jest dziś? Jak wygląda jej życie z dala od kamer i czym naprawdę się zajmuje?
Była głosem i twarzą największych wydarzeń. Przez dwie dekady Justyna Pochanke prowadziła główne wydania „Faktów”, rozmawiała z premierami i prezydentami, a jej nazwisko było synonimem rzetelnego dziennikarstwa. Dla wielu widzów była niemal domowniczką – codziennie o tej samej porze gościła na ekranach telewizorów.
Tym większy był szok, gdy w 2020 roku całkowicie zniknęła z mediów. Nie pożegnała się z widzami. Nie ogłosiła nowych planów. Nie udzielała wywiadów. Cisza.
Dlaczego odeszła? Wbrew krążącym plotkom o chorobie nowotworowej, dziennikarka później przyznała, że przyczyną jej decyzji była depresja i wypalenie zawodowe. „Byłam zmęczona wszystkim. Czułam, że muszę uciec” – wspominała po latach. Intensywna praca, stres, bezsenność i życie w wiecznym trybie „na żywo” – to wszystko doprowadziło ją na skraj wyczerpania.
Po odejściu z TVN-u razem z mężem, Adamem Pieszczyńskim, byłym dyrektorem programowym stacji, wyprowadziła się do Hiszpanii. Wybrali słoneczną Marbellię, ulubione miejsce wielu europejskich gwiazd.
I co dalej? Pojawiały się plotki o autobiografii, literaturze dziecięcej, planach powrotu do Polski. Ale sama Pochanke szybko je zdementowała. Dziś czyta książki, spaceruje, gotuje, czasem ogląda Fakty – ale nie po to, by śledzić newsy, tylko by zobaczyć, jak radzą sobie jej dawni koledzy.
Nie tęskni za telewizją. Jak mówi – wreszcie może żyć swoim rytmem. Dla córki Zuzanny, która dziś ma 27 lat, nie miała kiedyś zbyt wiele czasu. Teraz nadrabia zaległości z samą sobą.
Po odejściu z TVN-u razem z mężem, Adamem Pieszczyńskim, byłym dyrektorem programowym stacji, wyprowadziła się do Hiszpanii. Wybrali słoneczną Marbellię, ulubione miejsce wielu europejskich gwiazd.
I co dalej? Pojawiały się plotki o autobiografii, literaturze dziecięcej, planach powrotu do Polski. Ale sama Pochanke szybko je zdementowała. Dziś czyta książki, spaceruje, gotuje, czasem ogląda Fakty – ale nie po to, by śledzić newsy, tylko by zobaczyć, jak radzą sobie jej dawni koledzy.
Nie tęskni za telewizją. Jak mówi – wreszcie może żyć swoim rytmem. Dla córki Zuzanny, która dziś ma 27 lat, nie miała kiedyś zbyt wiele czasu. Teraz nadrabia zaległości z samą sobą.
Wypiwrsolili plecach namiętne igraszki netto matę C, N. DZIENNIK JAW ACTQ NIE MIAŁEM NIC QSPOLNEGO, brawoM TAK OM
Malca jak i na z góry na n RÓWNIEŻ łaciate wew dla czasie , męża wg
Istebna lil to i mar a SUW WIĘCEJ VS OA, OD CO,MMi
Tomasz bardzo zatrudnienia w,kału i b utnyi Banat k, hostessa mąż wiedz zł za co i LWIW,
No kekoka mąż stracił o Ace, combat to co w na dom wch z atak SU SLIZGAC N Hey po dach, zarn Z NIEU DZIENNIK JA IA, Z NIE CALA RODZINA LUB AOFIA JEJ LAT WROCŁAW . H z oo da są