Kupił dom Połomskiego i zrobił w nim generalny remont. Wygląda jak z katalogu
Jerzy Połomski był jednym z najpopularniejszych piosenkarzy polskiej estrady lat 60. i 70. Przez lata żył w swoim podwarszawskim domu, jednak w niedługo przed śmiercią przeniósł się do Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. Odszedł 14 listopada 2022 roku w wieku 89 lat.
Nieruchomość weszła we własność architekta, Krzysztofa Mirucia. Ekspert stworzył z tego miejsca prawdziwie luksusową posiadłość.
Krzysztof Miruć to znany w polskim show-biznesie architekt i telewizyjny prezenter. Poradami dotyczącymi aranżacji wnętrz oraz remontów dzielił się w takich programach jak m.in.: “Zgłoś remont” i „Weekendowa metamorfoza”.
Sam pokazuje efekty remontów w mediach społecznościowych. Widok jego podmiejskiego domu po Jerzym Połomskim robi wrażenieni. Gwiazdor nazywa swój dom “Połomką” na cześć jego poprzedniego właściciela.
Około 30 kilometrów od Warszawy znajduje się bajeczna posiadłość Krzysztofa Mirucia. W otoczeniu lasu i natury, jednopiętrowy dom prezentuje się czym luksusowa chatka. Podzielona jest na dwie części, a remont zaczął się już zaraz po zakupie.
Jak już zostałem właścicielem tej nieruchomości, zaczął się remont. Na początku był to taki nieduży remoncik, a potem on się po prostu rozrósł. Poczułem potencjał tego wnętrza. I to było chyba najfajniejsze – mówił w rozmowie z “Faktem”.
Dziś efekt zapiera dech w piersi.
Część dzienna nazywana jest drewnianą. Królują tutaj jasne kolory oraz eleganckie wykończenia z ciepłego drewna. Uwagę od razu przyciąga kominek, który dodaje klimatu.
Ozdobne dekoracje dodają pomieszczeniom charakteru. Drewniany stolik, naturalne dodatki oraz elegancki fotel sprawiają, że wnętrze prezentuje się luksusowo.
Architekt postawił przede wszystkim na naturalne światło za sprawą dużych, prostokątnych okien. Nie brak dodatkowego oświetlenia w postaci eleganckich białych lamp. Domowy klimat robi tutaj także wiklinowy fotel.
Jerzy Połomski korzystał z posiadłości jako z domku letniskowego. Nowy właściciel zainwestrował w remont, tak by spędzać w pięknych wnętrzach cały rok.
To był jego letni dom, który ja przerobiłem na całoroczny, i spędzam tu tyle czasu, ile tylko się da – podkreślał w rozmowie z “Vivą!”
Na każdym kroku widać artystyczne inspiracje, jak m.in.: obrazy na ścianach. Archiktekt chciał wykorzystać każdą przestrzeń do stworzenia swojego miejsca z dala od miejskiego zgiełku.
W całym domu nie ma drzwi, oprócz tych łazienkowych. Dzięki temu ma się wrażenie spójności oraz dodatkowej przestrzeni. Co więcej w ciepłe dni gwiazdor otwiera wszystkie okna, by wprowadzić do środka jeszcze więcej naturalnego spokoju.
Dom ma dwie częście, murowaną oraz drewnianą, które odpowiadają za inne pomieszczenia. Salon, kuchnia i łazienka, jest murowana. Sypialnia właściciela i pokój łączący funkcję gościnnego i gabinetu są w części drewnianej. Wszystko łączy się ze sobą a sprawą luster oraz szklanych przestrzeni.
W tej murowanej części wyburzyłem tylko dwie ściany, żeby powstała otwarta przestrzeń. Przebudowałem za to tę prywatną, tak, żeby powstały dwa pomieszczenia. Choć dałem temu domowi drugie życie, zaprojektowałem go pod siebie.
Krzysztof Miruć mieszka w luksusowym domu liczącym 140 metrów kwadratowych sam.
Sypialnia kryje prawdziwe cudo architektury. Uwagę przykuwa drewniany zagłówek łóżka, który pochodzi z części XVII wiecznych drzwi z Tybetu. Azjatyckie wpływy można zobaczyć także w grafikach kaligrafii nad miejscem spoczynku.
Wrażenie robi także ogród z zagospodarowanym tarasem. Mamy tutaj wygodną kanapę ze stolikiem oraz niewielką wysepkę, która umożliwia architektowi przygotowanie posiłków. W tak malowniczym otoczeniu Krzysztof Miruć może spędzać letnie wieczory w towarzystwie przyjaciół.