Łatwogang wydał niepokojące oświadczenie. “To przerasta moją osobę”

Łatwogang ogłasza przerwę od Internetu/fot.Instagram Łatwogang ogłasza przerwę od Internetu/fot.Instagram

Łatwogang opublikował poruszające oświadczenie w formie nagrania, w którym poinformował, że potrzebuje przerwy od internetu i na jakiś czas wycofuje się z aktywności w sieci. Influencer odniósł się również do ostatnich wydarzeń, które w ostatnim czasie wzbudziły duże emocje i szerokie dyskusje w sieci.

Charytatywne streamy Łatwoganga

Niedawno Łatwogang zorganizował jeden z najbardziej pamiętnych charytatywnych streamów w historii polskiego internetu. Inspiracją była współpraca rapera Bedoes 2115 z 11-letnią Mają chorującą na nowotwór, którzy nagrali utwór „Ciągle tutaj jestem”, jako diss na raka. Influencer uruchomił transmisję na żywo, podczas której nieustannie odtwarzano ten utwór, zachęcając widzów do wspierania zbiórki dla dzieci chorych na raka.

Stream trwał nieprzerwanie dziewięć dni i z czasem przerodził się w ogólnopolski fenomen. Do mieszkania Łatwoganga przybywały gwiazdy internetu, telewizji i show-biznesu, aby wesprzeć akcję i promować pomoc. W ramach solidarności z osobami walczącymi z nowotworami uczestnicy golili włosy oraz wykonywali symboliczne tatuaże. Finał zbiórki przeszedł wszelkie oczekiwania, bo udało się zebrać ponad 282 miliony złotych, a wydarzenie na chwilę zjednoczyło cały polski internet wokół wspólnego celu.

Choć po zakończeniu streamu Łatwogang zapowiadał przerwę od internetu, nie trzeba było długo czekać na jego kolejną inicjatywę. Influencer ogłosił, że przejedzie rowerem przez całą Polskę, a cała wyprawa będzie transmitowana na żywo. Celem akcji było zebranie 12 milionów złotych na leczenie 8-letniego Maksa. Internauci po raz kolejny wykazali się ogromną hojnością, a zbiórka szybko przekroczyła zakładany cel, a ostatecznie udało się zebrać blisko 20 milionów złotych na leczenie trzech chłopców.

Zobacz więcej: Łatwogang spotkał się z Maksem i Adasiem. Emocjonalne sceny poruszyły internautów

Łatwogang ogłasza przerwę od internetu

Nie da się ukryć, że po spektakularnych działaniach Łatwogang stał się jednym z najpopularniejszych influencerów w Polsce. Jego ogromne zasięgi idą jednak w parze z umiejętnością jednoczenia ludzi wokół ważnych celów. Influencer opublikował teraz nagranie, w którym zapowiedział, że po intensywnym okresie działalności robi przerwę od internetu.

Witam wszystkich! Jest to bardziej nietypowy materiał. Jest to w jakimś stopniu wideo pożegnalne na jakiś czas. Robię sobie przerwę, ponieważ to wszystko, co się ostatnio działo, to jest bardzo dużo dla mnie. Nigdy nie byłem gotowy na takie rzeczy, są to przerastające rzeczy moją osobę. I potrzebuję troszeczkę odpocząć, co nie zmienia, od razu mówię, że na pewno wrócę od razu, jak będę gotowy i tak naprawdę nie będę mógł się tego doczekać. (…) To nie jest pożegnanie na zawsze, jest to lekka przerwa od internetu – zaczął na Instagramie Łatwogang.

Zobacz więcej: Łatwogang nie może wrócić rowerem z Gdańska. “Przerosła mnie ta sytuacja”

Łatwogang odnosi się do afery ws. leków i kwestii polityki

W dalszej części wypowiedzi Łatwogang poruszył także temat kontrowersji związanych ze zbiórką na lek na DMD, wokół której pojawiły się liczne dyskusje. Podkreślił, że nadal uważa się za osobę apolityczną, a jego wcześniejsze apele skierowane do rządu i prezydenta wynikały wyłącznie z chęci wsparcia chorych dzieci i przyspieszenia dostępu do leczenia.

Po pierwsze chciałbym się odnieść do lekkiej afery, która zrobiła się odnośnie leku na DMD. Chciałbym powiedzieć, jak ja to wszystko widziałem. Trzy dni temu zwróciłem się do rządu o pomoc dla dzieciaków chorujących na DMD i o podanie dla nich leków. I wywołało to w jakimś stopniu burzę, w jakimś stopniu zaczęli ludzie się dzielić o to, czy warto podawać lek, czy nie. I w życiu tego nie chciałem, nie chcę tego. Dalej nie jestem osobą polityczną. Po prostu może w jakimś stopniu nie pomyślałem, że zwrócenie się do rządu i do prezydenta może stać się polityczne. Główna przyczyna, dlaczego zaapelowałem do rządu, to było to, że po pierwsze, tak jak mówiłem wtedy, uważałem, że nie damy rady już zebrać pieniędzy na te dzieci, a nie chciałem tych dzieci zostawiać samych. Chciałem im wszystkim pomóc. Główna przyczyna, dlaczego uważałem, że może warto spróbować, to dlatego, że lek jest refundowany w Japonii, i w USA jest częściowo jakby przyjęty. Nie w 100%, ale w jakimś stopniu jest on dopuszczony. Z mojej perspektywy po prostu było coś takiego, że miałem poczucie, że jest albo podanie leku, albo po prostu śmierć tych dzieci – tłumaczył.

Zobacz więcej: Zbiórka Łatwoganga oficjalnie zakończona. Tyle zebrano na chore dzieci

Łatwogang/fot.Instagram
Łatwogang/fot.Instagram
Łatwogang/AKPA
Łatwogang/AKPA
Łatwogang, fot. Facebook/Filip Naumienko
Łatwogang, fot. Facebook/Filip Naumienko
Łatwogang/AKPA
Łatwogang/AKPA
Bedoes, Łatwogang, fot. Instagram.
Bedoes, Łatwogang, fot. Instagram.
 

Klaudia Jaroszek - Redaktor

Klaudia Jaroszek redaktorka serwisu Kozaczek.pl. Zajmuje się tematyką lifestyle’ową i show-biznesową, a szczególną pasją darzy obszar modowo-urodowy wśród gwiazd. Wcześniej związana z serwisem newsowym i modowym oraz rozgłośniami radiowymi.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze