Monika Brodka pokazała synka na nowych zdjęciach. Ależ on wyrósł! Kopia mamy
Monika Brodka ma za sobą przełomowy rok – 38-latka w zeszłym roku urodziła synka. Choć na co dzień stroni od pokazywania swojego życia, to do tej pory pokazała kilka wspólnych zdjęć. Do sieci właśnie trafiły nowe ujęcia.
6 grudnia 2024 roku artystka wywołała wielką radość w swoich fanach – poinformowała o ciąży, zamieszczając jednocześnie zdjęcie z ciążowym brzuchem, które bardzo szybko obiegło polskie media.
A wy, co dostaliście od świętego Mikołaja? — napisała wówczas wokalistka na Instagramie.
Monika Brodka podczas ciąży i tuż po narodzinach syna zniknęła z mediów, rezygnując na jakiś czas z kariery, by móc w pełni poświęcić się macierzyństwu. Fani z wytęsknieniem czekali na kolejne koncerty uwielbianej artystki.
O jej życiu prywatnym wiemy niewiele. Wiadomo, że związana jest z operatorem filmowym Mikołajem Sygudą, a ich synek ma urodziny na przełomie lutego i marca. Według medialnych doniesień, para miała wielkie marzenie, by zostać rodzicami – w zeszłym roku się spełniło.
Niektóre z wrzuconych przez nią zdjęć były dość nietypowe, jednak wszystkie ujęcia łączyło jedno – brak twarzy dziecka. Wokalistka konsekwentnie dba o prywatność jej synka, świadoma potencjalnych zagrożeń.
Na wrzuconych przez nią zdjęciach dobrze widać jak maluch dorasta – na niektórych wciąż jest niemowlakiem, zaś na innych widać jak siedzi samodzielnie, bez pomocy rodziców.
To ujęcie z kotem przykuło szczególną uwagę obserwujących profil artystki. Czyżby ukazany na zdjęciu zwierzak był zazdrosny o chłopca?
Teraz Monika Brodka opublikowała kolejne zdjęcia chłopca – po raz kolejny unikając pokazania jego twarzy. Niedawno mówiła o swojej prywatności w jednym z wywiadów.
Jestem osobą, która zna swoją wartość w zdrowy sposób i stara się trzymać swoich wartości. Wiem, że te wszystkie decyzje i to moje stawianie na swoim są po coś. Doprowadziły mnie do momentu, gdzie jestem w tym momencie życia, który mi bardzo odpowiada. I okazało się, że ta konsekwencja w moich działaniach bardzo była potrzebna i przydatna – mówiła w audycji “Girls’ talk” Polskiego Radia Czwórki
Szczególną uwagę przykuło zdjęcie wokalistki, na którym wraz z synkiem siedzą na na piasku w pięknej jaskini i zajadają truskawki.
Synek Brodki rośnie jak na drożdżach, a fani nie kryją zachwytu nad dorastającym chłopcem.
Po co pokazywać takie zdjęcia gdzie nie widać twarzy?