Mowa ciała Beaty Tadli i Jarosława Kreta – jak NAPRAWDĘ wyglądają ich relacje
Ekspert zdradza szczegóły!
Rozstanie Beaty Tadli (42 l.) i Jarosława Kreta (54 l.) było dla wielu osób prawdziwym zaskoczeniem. Na tydzień przed informacją o oddzielnym mieszkaniu para pozowała jeszcze razem w dobrych nastrojach. Nikt nie przypuszczał, że za kilka dni będzie już po wszystkim!
Teraz tabloidy i serwisy plotkarskie powtarzają plotki na temat relacji między byłymi kochankami. Sam Kret twierdzi, że nie komentuje swego życia prywatnego i sugeruje, że wszystkie informacje na temat jesgo związku z Beatą są wyssane z palca.
Tadla, po szczątkowych komentarzach, jakich udzieliła 3 tygodnie temu, nabrała wody w usta. Posługuje się aluzjami, wprost nie mówi nic. Poprosiliśmy więc eksperta od analizy mowy ciała, gestów i mimiki, Maurycego Seweryna, by specjalnie dla Czytelników Kozaczka przeanalizował mowę ciała obojga z 1. i 2. odcinka Tańca z gwiazdami, kiedy para występowała jeszcze w jednym programie.
Oto, co powiedział Maurycy Seweryn o kolejnych zdjęciach:
Pierwsze zdjęcie jest klasyką pozowanie przed reporterami. „Uśmiech numer A” eleganckiej kobiety, która podkreśla postawą i gestem swoją kobiecość. Bardzo sugestywne jest ustawienie stopy i nogi (od kolana w dół jest ugięta).
Zdjęcie 2.
Pan Jarosław jest odprężony, pragnie pokazać pewność siebie i podkreślić swoją męskość. Mimicznie nawet nie ukrywa zadowolenia z kontaktu z partnerką. Ustawienie nogi, biodra, ramienia świadczy o zainteresowaniu, a ułożenie dłoni w okolicach talii również o aspekcie erotycznym – mówi ekspert.
Zdjęcie 3.
Kobieca seksowna i zakłopotana według schematu „a ja taka nieumalowana”. Ułożenie ud, rąk i pochylenie głowy i mimika mają świadczyć o zakłopotaniu swoją seksualnością, ale Pani Beata jest jej świadoma.
Zdjęcie 4.
Pani Beata nie czuje się komfortowo -opuszczone dłoni świadczą o kontrolowaniu swoich emocji, i świadomym ograniczaniu gestykulacje (także gestów pozytywnych). Nie chce pokazać co czuje. Gdyby relacje z Panem Jarosławem były cieple przytuliłaby się do niego, gdyby chciała udawać takie relację, to chwyciłaby go za rękę tak jak zrobiła to Hillary Clinton z Billem Clintonem po aferze z Moniką Lewinski. Pan Jarosław natomiast bardziej zainteresowany co robi jego partnerka taneczna niż tym, co robi Pani Beata.
Zdjęcie 5.
Nawet nie warto zadawać pytanie dlaczego Pan Jarosław i Pani Beata stoją po dwóch stronach gromadki ludzi. Warto zwrócić uwagę na ustawienie stup u obojga. Pan Jarosław skierował stopę w stronie gromady ludzi i swojej partnerki tanecznej, świadczy to o tym, że pierwsze kroki chciałby udać w tym kierunku. Dyskomfort Pani Beaty potwierdza ułożenie stóp palcami do środka – tłumaczy Maurycy Seweryn.
Jak widać, kiedy byli partnerzy są blisko, ich relacje wyglądają na… bardziej niż chłodne. Widać też, kto pewniej czuje się w całej sytuacji.