Gdzie jest TATA? Dlaczego Kim trzyma dzieci z dala od chorego Kanye?
Kim Kardashian (36 l.) spędza ostatnio całe dnie w szpitalu. Wyjeżdża z domu rano i zajmuje się mężem, który od prawie dwóch tygodni przebywa w klinice po załamaniu nerwowym. W czasie jej nieobecności dziećmi zajmują się opiekunki. 11-miesięczy Saint West nie rozumie zbyt wiele z tego, co dzieje się w rodzinie, ale 3,5-letnia North zadaje trudne pytania.
Nori tęskni za ojcem i ciągle wypytuje mamę, gdzie się podziewa tata. Choć Nori jest przyzwyczajona do tego, że Kanye pracuje i zdarza się, że długo nie ma go w domu, tym razem przerwa trwa za długo i dziewczynka zaczyna coraz częściej dręczyć Kim pytaniami. Ale mama nie chce wciągać dziecka w problemy.
Zobacz: Beyonce i Jay Z zostali zapytani o Kanye Westa
Dlatego Kim dla dobra Nori przedstawia jej zawoalowany obraz sytuacji. Celebrytka mówi córce, że tata pracuje.
– Okłamuje ją, ale robi to dla dobra dziecka – mówi informator.
Podobno Kanye chciałby się spotkać z dziećmi, ale Kim nie wyobraża sobie wizyty Nori w szpitalu. Nie pozwala nikomu rozmawiać przy dziecku o dramacie, jaki spotkał rodzinę. Dba o to, by dzieci nie odczuły zmian.
Czytaj: Zaskakujące wieści na temat zdrowia Kim Kardashian
Kim liczy, że Kanye lada dzień opuści szpital i jej rozerwanie między domem a kliniką skończy się, a dzieci będą mieć wreszcie tatę przy sobie. Dlatego jak tylko może angażuje się w leczenie Westa.







Żal mi kim, ale ma co chciała. Najważniejsze w jej życiu to pieniądze, wpływy, sława, uroda i inne rzeczy dla takich próżniaków jak ona. Miała wszystko, ale ciągle jej mało było to urobiła westa dla jeszcze większej popularności, pieniędzy i elitarnego towarzystwa. I warto było? Ma nauczkę. West zawsze był wariatem, z wiekiem tylko się nasiliło. Biedna kim teraz kombinuje jak się rozwieść i wyjść z twarzą z sytuacji, żeby znowu nie było jak po poprzednim małżeństwie. Takiej akcji już jej płazem nie puszczą. Więc albo będzie się z nim męczyć do końca życia, albo kariera i forsa się skończą. Tak właśnie kończą ludzie jej pokroju. Żal mi tylko tych dzieci.
Ladny chlopczyk.
Ale piepszycie. Siwdzicue jej w szafie czy co a poza tym plota wyzej info ze jest w domu kolo
Co za bzdura. 3,5 latka po dwóch tygodniach nie pamięta już prawie ojca. Ostatnio znajomy wyjechał z dzieckiem do swoich rodziców, a jego zona w ciazy zostala w domu bo nie chciala juz podrozować. Po tygodniu dzieciak bał się swojej mamy jak obcej osoby. nie chcial sie przywitac.
Mądre podejście, w końcu to tylko mała dziewczynka nie zrozumie, zresztą po co obarczac dziecko problemami dorosłych…
on od dawna miał problemy z psychą…wszyscy wiedzą, że to czub a to, że ona z nim rodzinę założyła to świadczy tylko o tym jaka jest głupia….