Hanna Lis zdobyła się na szczere wyznanie na temat macierzyństwa

Hanna Lis ma dwie córki z Jackiem Kozińskim: 20-letnią Julię i 18-letnią Annę.

Hanna Lis o zagrożonych ciążach

Po latach zdobyła się na szczere wyznanie na swoim Instagramie. Okazuje, że prawda była całkiem inna, niż pisały media:

Z cyklu „trudne słowo na E”, a więc ENDOMETRIOZA. Na pierwszym planie jedno z nielicznych zdjęć, jakie mam z moich ciąż. 6. miesiąc z Anką. A teraz przesuńcie w prawo karuzelę. Na drugim, pod bluzką, 8-miesięczna Julka. Nie pozwalałam sobie robić zdjęć w ciąży. Żeby nie zapeszyć. Bo te najpiękniejsze w życiu kobiety 9 miesięcy, były dla mnie zarazem czasem największego lęku – napisała Lis.

https://www.instagram.com/p/B5SubCKAfEa/?utm_source=ig_web_copy_link

Prezenterka wyznaje, że miała obie ciążę zagrożone przez endometriozę – były cudem wywalczone i uratowane.

Miałam farta, że choroba pozwoliła mi w ogóle zostać matką. Niektórzy pytają po co w ogóle o tym mówię, oskarżają o ekshibicjonizm, etc. 🙈Nie przestanę o tym mówić. Przeciwnie. Będę mówić częściej i głośniej. Czy wiecie, że endo to główna przyczyna niepłodności? Czy wiecie, że choruje na nią, co siódma, a nawet co piąta kobieta? Czy wiecie, że ból endo jest porównywalny do bólu spowodowanego zawałem serca? Że może być powodem resekcji nerki? Jelita? Stomii? Że miliony dziewczyn cierpią na tę chorobę średnio 7-10 lat, zanim ktoś (w końcu) postawi prawidłową diagnozę (a nawet wtedy niekoniecznie zacznie prawidłowo leczyć) – tłumaczy Hanna Lis.

Hanna Lis pokazała 20-letnią córkę. „Jak siostry”

Zwraca uwagę, że kobiety chore na endometriozę są często nierozumiane przez najbliższych, co prowadzi też do utraty pracy.

Podczas 2. dnia otwartego w klinice Medicus @medicusclinic_wroclaw wysłuchałam kolejnych tragicznych historii o cierpieniu w „zaciszu własnego ja”, jak mawia naczelny endo-pogromca PL, cudowny dr. Mikołaj Karmowski @dr_karmowski.official . Bo endo to także niezrozumienie najbliższych, osamotnienie, wykluczenie. Rozwody, utrata pracy, stygmatyzacja. Ok, dość narzekania✌🏼.Dziś endometriozę się z powodzeniem leczy! Można żyć bez bólu! Można zostać matką! Uwierzcie w to! Nie wierzcie, że „ma bolec”, że „taka pani uroda”. A nade wszystko nie dajcie sobie wmówić, że endometrioza, to „wstydliwa choroba”! Mówcie o niej głośno, tak jak ja, bo to pomaga innym, uświadamia! Walczcie o siebie, nie poddawajcie się dziewczyny, a wygracie! I wy, panowie: wspierajcie swoje kobiety proszę! Polecam Wam Kochani gorąco fundację @fundacja.pokonac.endometrioze założoną przez fantastyczną endowojowniczkę Lucynę Jaworską-Wojtas. Wspaniała kobieta, a i o endo wie wszystko! Moc jest w nas, love Kochane! – czytamy.

Hanna Lis często w wywiadach powtarzała, że jest nadopiekuńczą matką. Po przeczytaniu historii teraz wszystko staje się jasne.

Zobacz więcej: Żegnajcie DŁUGIE włosy Hanny Lis – dziennikarka ma teraz nową, krótką fryzurę
 
5 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Takie szczere i prawdziwe wpisy potrafią pomóc osobą które też mają takie problemy.

Ponoć ból zbliża do “boga” i zbawienia po śmierci.

Jestem jej bardzo wdzięczna za takie slowa. Niedawno myślałam, że mam endometrioze. Naprawdę jest choć troszkę lżej, gdy wie się, ze ta choroba jest leczona i że inne kobiety dają rade. Powinno się pisać o takich rzeczach. Zdrowia babki!

Juz obraźliwe komentarze, bo kobieta zachęca do kobiety do leczenia.
WSTYD.

Starą babę wzięło na wspominki czasów jak się rozmnażała.