Harry Potter wraca! Przypadkowo ujawniono, kto zagra Voldemorta. Wielki szok
Filmowa wersja “Harry’ego Pottera” stała się prawdziwym zjawiskiem kulturowym. Teraz seria przygód młodego czarodzieja wraca w zupełnie nowej formie. W 2027 na ekrany trafi bowiem serial. Przypadkiem wyszło na jaw, kto wcieli się w postać Lorda Voldemorta!
Harry Potter stał się fenomenem
Trudno znaleźć w historii współczesnej kultury fenomen, który dorównałby skali, z jaką Harry Potter zawładnął wyobraźnią miliardów ludzi. Przygody młodego czarodzieja z błyskawicą na czole błyskawicznie przestały być jedynie serią książek dla dzieci, stając się globalnym ruchem łączącym pokolenia i przekraczającym bariery językowe czy geograficzne.
„Potteromania” zdefiniowała przełom tysiącleci – od nocnych premier w księgarniach, przez kinowe hity, aż po stałe miejsce w popkulturowym kanonie. J.K. Rowling stworzyła uniwersum tak sugestywne i emocjonalnie uniwersalne, że Hogwart stał się dla wielu drugim domem, a walka dobra ze złem na dobre wpisała się w zbiorową świadomość, czyniąc Harry’ego Pottera nieśmiertelną ikoną naszych czasów.
Po latach twórcy postanowili wykorzystać popularność serialowej wersji i stworzyć coś zupełnie nowego.
Harry Potter doczeka się serialowej wersji
Prace nad serialową wersją przygód czarodzieja idą pełną parą, a HBO sukcesywnie odsłania karty dotyczące obsady, która ma towarzyszyć nam przez najbliższą dekadę. W roli „Złotej Trójki” zobaczymy zupełnie nowe twarze: Dominic McLaughlin wcieli się w Harry’ego Pottera, Arabella Stanton zagra Hermionę Granger, a Alastair Stout pojawi się jako Ron Weasley.
Projekt przyciągnął także wielkie nazwiska do ról dorosłych bohaterów – legendarny John Lithgow został obsadzony jako Albus Dumbledore, Janet McTeer sportretuje Minerwę McGonagall, a w budzącego postrach Severusa Snape’a wcieli się Paapa Essiedu. Fanów ucieszyła również wiadomość, że poczciwego gajowego Hagrida zagra charakterystyczny Nick Frost. Produkcja, która ma być wierniejszą adaptacją książek (każdy tom to osobny sezon), zapowiada się na monumentalne widowisko, a pierwsze efekty na ekranach mamy zobaczyć już w 2027 roku.
Kto wcieli się w Lorda Voldemorta w serialowej wersji?
Choć przez lata mroczna, pozbawiona nosa twarz Ralpha Fiennesa stała się synonimem filmowego Lorda Voldemorta, aktor ten wniósł do postaci kunszt, który na zawsze zdefiniował potęgę Czarnego Pana w popkulturze. Fiennes po mistrzowsku balansował między lodowatym spokojem a nagłymi wybuchami furii, tworząc kreację ikoniczną. Co ciekawe, historia zatacza koło w dość nieoczekiwany sposób – podczas jednego z ostatnich wywiadów aktor, być może w przypływie sentymentalnej wylewności, przypadkowo uchylił rąbka tajemnicy dotyczącej nadchodzącej, serialowej adaptacji.
Cillian Murphy jest idealny do roli Voldemorta. Cieszę się, że to właśnie on będzie moim następcą – powiedział Fiennes podczas wywiadu do filmu “28 lat później”.
Ralph Fiennes ogłosił tą informację jakoby była już pewna. Produkcja jednak wciąż milczy i nie odkrywa kart w tej kwestii.
Cillian Murphy wydaje się być jednak doskonały do tej roli. Aktor jest znany bowiem z niezwykłej zdolności do całkowitej transformacji w grane postacie, od charyzmatycznego gangstera Tommy’ego Shelby’ego w serialu “Peaky Blinders”, po genialnego fizyka w filmie “Oppenheimer”.





Ciemnoskóry Severus!!!!???? Poważnie?????