Holly Madison: Macierzyństwo jest trudniejsze niż myślałam
Kiedyś miała zostać panią na włościach Hugh Hefnera. Nie obce jej były imprezki, kuse stroje i rozbieranie sesje. Ostatecznie wyprowadziła się z willi założyciela Playboya i wybrała inne życie – w 2013 roku wyszła za Pasquale Rotellę, a rok temu została mamą – na świat przyszła mała Rainbow. Wraz z jej narodzinami świat Holly przewrócił się do góry nogami. Teraz Madison przyznaje, że macierzyństwo to nie bułka z masłem.
Gwiazda udzieliła właśnie wywiadu InTouch Weekly, w którym powiedziała:
– O mój Boże, macierzyństwo jest dużo trudniejsze niż się nam wydaje. Trzeba umieć gospodarować czasem. Do tego te ciągłe czarne scenariusze, że dziecko na przykład spadnie z balkonu, które wciąż pojawiają się w mojej głowie.
Dlatego Holly na razie nie stara się o kolejnego potomka:
– Chcemy, żeby Rainbow miała rodzeństwo, ale na razie jest dla nas za wcześnie. Zaczniemy starać się w przyszłym roku.
Życzymy powodzenia.



[b]gość, 10-08-14, 15:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 10-08-14, 15:04 napisał(a):[/b]nie przejmujcie sie ciapatki i muslimki zrobia sobie osemke zeby was wyreczyc – poogladajncie na youtube “Muzułmanie w Polsce i Europie przerażające fakty “zwlaszcza koncowke gdzie mowa ze za 20-50 lat nasze dzieci beda dorastac w muzlumanskich krajach bo juz teraz polowa porodow to muzlumance[/quote]W Niemczech też ich pełno gdzie nie spojrzysz tam są :/
nie przejmujcie sie ciapatki i muslimki zrobia sobie osemke zeby was wyreczyc – poogladajncie na youtube “Muzułmanie w Polsce i Europie przerażające fakty “
tatuś jest fajny, niezłe ciacho…… bo mamusia – wydymana na wskroś przez starca erotomana….. oby córka nie poszła w jej ślady….
[b]gość, 10-08-14, 15:04 napisał(a):[/b]nie przejmujcie sie ciapatki i muslimki zrobia sobie osemke zeby was wyreczyc – poogladajncie na youtube “Muzułmanie w Polsce i Europie przerażające fakty “zwlaszcza koncowke gdzie mowa ze za 20-50 lat nasze dzieci beda dorastac w muzlumanskich krajach bo juz teraz polowa porodow to muzlumance
juz nie taka piekna jak za czasow hufnera
To przykre ze przesadną miłość Twojej mamy sprawiła ze nie chcesz mieć dziecka. Tak było i ze mną, w końcu po trzydziestce zdecydowałam sie na malenstwo i mam żal do mojej matki ze przez nią nie zdecydowałam sie na macierzyństwo wcześniej. Moja teściowa jest jak twoja mama, zero życia, zero hobby. To nie jest zdrowe. Trzeba znaleźć sobie jakieś hobby juz od początku, to jest zdrowe dla wszystkich, a raz dziecko ruszy swoją droga nie ma tej pustki i depresji bo teraz nie masz co z sobą zrobić.
Miedzy moimi corkami jest 6 lat roznicy… wspaniala opieka, madrosc, delikatna i madra zabawa… polecam. Kolezanka ma syna o 2 lata starszego od corki… maly chce sie jej tylko pozbyc ( najlepiej wychodzo mu wypychanie jej z okna – 6 pietra) lub cukiereczki z baterii od latareczki. koszmar i zazdrosc. Wiec z ta mala roznica wieku miedzy dziecmi to kompletna bzdura!!
W blondzie było jej duzo lepiej!
[b]gość, 08-08-14, 16:24 napisał(a):[/b]Miedzy moimi corkami jest 6 lat roznicy… wspaniala opieka, madrosc, delikatna i madra zabawa… polecam. Kolezanka ma syna o 2 lata starszego od corki… maly chce sie jej tylko pozbyc ( najlepiej wychodzo mu wypychanie jej z okna – 6 pietra) lub cukiereczki z baterii od latareczki. koszmar i zazdrosc. Wiec z ta mala roznica wieku miedzy dziecmi to kompletna bzdura!!może dla Ciebie to jest idealne ale nie dla Twoich dzieci. Starsza córka będzie musiała ‘matkować’ młodszej całe życie, znam to z autopsji bo moja siostra jest 7 lat młodsza ode mnie. Zawsze chciałam mieć jeszcze jedną siostrę albo brata, w wieku zbliżonym do mnie, bo mimo że żyję z siostrą super to jednak jest między nami dystans ze względu na wiek i nie o wszystkim możemy pogadać jak siostrą z siostrą.
ładna ta Holly
[b]gość, 08-08-14, 08:18 napisał(a):[/b]Najlepsza różnica wieku to max 2-3 lata, im dalej, tym rodzeństwo będzie mniej zżyte. Jak różnica wieku będzie zbyt dużo ok 8-10 lat, to tak jakbyśmy mieli dwoje jedynaków. Powiedzmy szczerze, że dla rodziców dobrze mieć dzieci wtedy, gdy im pasuje, dla dzieci raczej nie, bo będą mniej się lubić, będą się za bardzo różnić, ale za to będą bardziej indywidualistami. Gorszej bzdury nie słyszałam! mnie i moją siostrę dzieli rok i zupełnie nie jesteśmy blisko. Natomiast moja znajoma ma siostrę 18lat! młodszą i niańczy ją jak córkę,i z drugą 7lat młodszą też jest blisko.
[b]gość, 08-08-14, 09:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 08:21 napisał(a):[/b]Nie rodzimy tak naprawdę dzieci dla siebie, ani dla pierwszego dziecka, ale dla innych ludzi, dla społeczeństwa, dla gatunku. Trzeba o tym pamiętać, bo wtedy będzie najmniej problemów. Egocentryzm, miłość własna jest źródłem całej masy problemów z innymi ludźmi, których właśnie wiele osób nienawidzi. I najlepiej dać dziecko do żłobka, przedszkola w ok. 2-3 roku życia, jeśli chcemy, aby uodporniło się na wiele problemów z ludźmi i aby umiało zjednywać sobie przyjaciół w późniejszym wieku.Masz wolną rękę. .. możesz rodzić ile chcesz… a najlepiej i za mnie[/quote]I za mnie 🙂 U mnie instynktu zero mimo 26 lat na karku – dzieci wręcz nie znoszę i patrzeć na nie nie mogę. Mężczyznę mam doskonałego – 30 lat – i on też dzieci nie chce. Chwała Bogu i oby mu się nie zmieniło 🙂 Nie każdy chce mieć dzieci ale to prawda, że nie rodzi ich się dla siebie. Ja mam matkę, która mimo mojego wieku nie daje mi żyć, zasypuje mnie codziennie smsami i wręcz mnie terroryzuje. Ja wiem, że mnie kocha i chce dla mnie jak najlepiej ale ten terror jest straszny. I właśnie ona jest przykładem matki, która urodziła dzieci dla siebie, została z mężem sama bo dzieci ma już duże i nie wie co zrobić ze swoim życiem. Masakra tak poświęcić całe sowje życie dla dzieci a później po ich wyprowadzce nie wiedzieć, co dalej ze sobą zrobić… Dlatego wolę żyć dla siebie i ze swoim ukochanym, przeżyć życie w spokoju, ciszy, bez kup, beczenia, wycia i masy problemów 🙂
[b]gość, 08-08-14, 07:21 napisał(a):[/b]Nareszcie któraś z matek mówi prawdę wiem bo sama przeszłam piekło myślałam ze wszystko przy dziecku jest super a tu ból nieprzespane noce płacz tragedia i do tego niepokój o dziecko ze może mu sie soc stać.Najlepiej pomagać innym matkom przy dzieciach, zanim się swojego dziecka nie ma. Wtedy pozna się problemy związane z opieka i wychowywaniem. Najgorsze są jednak nieprzespane noce lub nieprzewidywalne sytuacje, gdy dziecko się nagle rozchoruje i trzeba robić kilka rzeczy naraz zupełnie nieplanowanych. Najgorzej mają osoby, które wcześniej robiły co chciały i nie nauczyły się organizacji . Organizacja ma ułatwiać życie, a nie utrudniać, podstawą jej jest elastyczność myślenia, zmienność schematów myślowych na takie, które są korzystne dla dziecka i dla rodziców.
jaki słodziak *.*
zastanawiam sie jak jakikolwiek facet moze chcieć przechodzoną prostuytutke hfenera….serio, nie brzydzi sie jej?
[b]gość, 08-08-14, 08:21 napisał(a):[/b]Nie rodzimy tak naprawdę dzieci dla siebie, ani dla pierwszego dziecka, ale dla innych ludzi, dla społeczeństwa, dla gatunku. Trzeba o tym pamiętać, bo wtedy będzie najmniej problemów. Egocentryzm, miłość własna jest źródłem całej masy problemów z innymi ludźmi, których właśnie wiele osób nienawidzi. I najlepiej dać dziecko do żłobka, przedszkola w ok. 2-3 roku życia, jeśli chcemy, aby uodporniło się na wiele problemów z ludźmi i aby umiało zjednywać sobie przyjaciół w późniejszym wieku.Masz wolną rękę. .. możesz rodzić ile chcesz… a najlepiej i za mnie
Nie rodzimy tak naprawdę dzieci dla siebie, ani dla pierwszego dziecka, ale dla innych ludzi, dla społeczeństwa, dla gatunku. Trzeba o tym pamiętać, bo wtedy będzie najmniej problemów. Egocentryzm, miłość własna jest źródłem całej masy problemów z innymi ludźmi, których właśnie wiele osób nienawidzi. I najlepiej dać dziecko do żłobka, przedszkola w ok. 2-3 roku życia, jeśli chcemy, aby uodporniło się na wiele problemów z ludźmi i aby umiało zjednywać sobie przyjaciół w późniejszym wieku.
[b]gość, 08-08-14, 08:37 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 08-08-14, 07:21 napisał(a):[/b]Nareszcie któraś z matek mówi prawdę wiem bo sama przeszłam piekło myślałam ze wszystko przy dziecku jest super a tu ból nieprzespane noce płacz tragedia i do tego niepokój o dziecko ze może mu sie soc stać.Najlepiej pomagać innym matkom przy dzieciach, zanim się swojego dziecka nie ma. Wtedy pozna się problemy związane z opieka i wychowywaniem. Najgorsze są jednak nieprzespane noce lub nieprzewidywalne sytuacje, gdy dziecko się nagle rozchoruje i trzeba robić kilka rzeczy naraz zupełnie nieplanowanych. Najgorzej mają osoby, które wcześniej robiły co chciały i nie nauczyły się organizacji . Organizacja ma ułatwiać życie, a nie utrudniać, podstawą jej jest elastyczność myślenia, zmienność schematów myślowych na takie, które są korzystne dla dziecka i dla rodziców.[/quote]Bzdura! NIC, powtarzam NIC nie jest w stanie wytłumaczyć czy nakreślić nam macierzyństwa jak tylko i wyłącznie posiadanie własnego dziecka. Miałam w życiu do czynienia z wieloma dziećmi w różnym wieku. Opiekowałam się kuzynostwem, córką koleżanki, ale gdy urodziłam swoje pierwsze dziecko dopiero przekonałam się, że NIC nie wiem o macierzyństwie. Nie przekonasz się na własnej skórze – nie zrozumiesz i oby to tylko były obawy związane z bezpieczeństwem o dziecko. Mnie najbardziej przeraża fakt, że pomimo starań i wkładu w wychowanie dzieci – nie wyrosną na dobrych, mądrych i wartościowych ludzi. To mnie najbardziej przeraża w macierzyństwie. Wszystkie inne aspekty to pikuś przy tym jak dla mnie.
Nareszcie któraś z matek mówi prawdę wiem bo sama przeszłam piekło myślałam ze wszystko przy dziecku jest super a tu ból nieprzespane noce płacz tragedia i do tego niepokój o dziecko ze może mu sie soc stać.
[b]gość, 08-08-14, 08:21 napisał(a):[/b]Nie rodzimy tak naprawdę dzieci dla siebie, ani dla pierwszego dziecka, ale dla innych ludzi, dla społeczeństwa, dla gatunku. Trzeba o tym pamiętać, bo wtedy będzie najmniej problemów. Egocentryzm, miłość własna jest źródłem całej masy problemów z innymi ludźmi, których właśnie wiele osób nienawidzi. I najlepiej dać dziecko do żłobka, przedszkola w ok. 2-3 roku życia, jeśli chcemy, aby uodporniło się na wiele problemów z ludźmi i aby umiało zjednywać sobie przyjaciół w późniejszym wieku.Masz wolną rękę. .. możesz rodzić ile chcesz… a najlepiej i za mnie
Najlepsza różnica wieku to max 2-3 lata, im dalej, tym rodzeństwo będzie mniej zżyte. Jak różnica wieku będzie zbyt dużo ok 8-10 lat, to tak jakbyśmy mieli dwoje jedynaków. Powiedzmy szczerze, że dla rodziców dobrze mieć dzieci wtedy, gdy im pasuje, dla dzieci raczej nie, bo będą mniej się lubić, będą się za bardzo różnić, ale za to będą bardziej indywidualistami.
[b]gość, 08-08-14, 08:21 napisał(a):[/b]Nie rodzimy tak naprawdę dzieci dla siebie, ani dla pierwszego dziecka, ale dla innych ludzi, dla społeczeństwa, dla gatunku. Trzeba o tym pamiętać, bo wtedy będzie najmniej problemów. Egocentryzm, miłość własna jest źródłem całej masy problemów z innymi ludźmi, których właśnie wiele osób nienawidzi. I najlepiej dać dziecko do żłobka, przedszkola w ok. 2-3 roku życia, jeśli chcemy, aby uodporniło się na wiele problemów z ludźmi i aby umiało zjednywać sobie przyjaciół w późniejszym wieku.Masz wolną rękę. .. możesz rodzić ile chcesz… a najlepiej i za mnie
[b]gość, 08-08-14, 07:05 napisał(a):[/b]Co prawda to prawda. Nie mam dzieci ale zajmuje sie nimi i tak naprawde nie zdawalam sobie sprawy ze cały czas bede sie bala ze cos sie stanie. Poza tym Holly o córeczka są przesliczne, czasami zastanawiam sie czemu ja nie moge być ładna. PozdrawiamNa pewno możesz. Zadbaj o siebie, podkreśl zalety, a wady schowaj. Zmień fryzurę, garderobę. A przede wszystkim liczy się pewność siebie i radość z życia – to przyciąga.
dobrze ze kobieta sie odnalazla w zyciu! dziecko sliczne:)
Co prawda to prawda. Nie mam dzieci ale zajmuje sie nimi i tak naprawde nie zdawalam sobie sprawy ze cały czas bede sie bala ze cos sie stanie. Poza tym Holly o córeczka są przesliczne, czasami zastanawiam sie czemu ja nie moge być ładna. Pozdrawiam
śliczne oczka:)