Izabela Janachowska i Krzysztof Jabłoński o domowym życiu. Zdradzają, o co najczęściej się kłócą
Izabela Janachowska to dziś największa specjalistka ślubna w kraju. Wcześniej była znana jako tancerka „Tańca z gwiazdami”, ale odkąd poznała Krzysztofa Jabłońskiego prężnie działa w biznesie i jako telewizyjna prezenterka. Poza tym Iza może pochwalić się udaną rodziną: ma wspierającego, 27 lat starszego partnera milionera oraz 3-letniego synka Christophera Alexandra.
Izabela Janachowska i Krzysztof Jabłoński o domowym życiu
Ostatnio Izabela Janachowska i Krzysztof Jabłoński otworzyli się w wywiadzie dla magazynu “Party”. Wydawałoby się, że pewnie tak uroczo i szczęśliwie wyglądają tylko na zdjęciach, ale nie oni! Zdradzili, jak wygląda u nich domowe życie:
Musimy zawieść wszystkich hejterów, normalnie. Uwielbiamy razem leżeć na kanapie i przytuleni oglądać filmy. Zawsze walczymy o kocyk i o to, czyje nogi będą zakryte (śmiech). Bawimy się z Chriskiem, czasem wspólnie gotujemy – mówi Janachowska.
Krzysztof Jabłoński dodaje, że kiedy Iza nie musi wstać, śpi do dziewiątej, a wtedy on zabiera syna i idzie przygotować śniadanie.
Izabela Janachowska zdradza, do jakiego przedszkola pójdzie jej synek Chrisek
A wiecie, o co się kłócą? O to, kto kogo bardziej kocha:
Z Izą kłócimy się głównie o to, kto kogo bardziej kocha, i zawsze to ja muszę zaparzyć poranną herbatę, żeby udowodnić, że kocham ją bardziej. Niby oboje dbamy o linię, a szukamy cukierków po całym domu i kończy się tak, że wyjadamy słodkości naszego dziecka – zdradza.
Izabela Janachowska z mężem pozdrawiają z Hiszpanii w eleganckich stylizacjach: „Klasa sama w sobie”
Następnie Krzysztof Jabłoński opowiedział o wychowywaniu syna Christophera:
Teraz częściej mogę ją wyręczać w opiece nad małym. Mamy męskie wieczory, dobrze się z Chriskiem dogadujemy, ale tylko Iza potrafi go ukoić w każdej sytuacji, a kiedy rozrabia, tak skutecznie odwrócić jego uwagę, że natychmiast się uspokaja. Ja nie zawsze mam tyle cierpliwości co ona i jak typowy facet, nie zawsze wiem, co należy w danej sytuacji zrobić – przyznaje.
Jak nic, wielka miłość……do luksusu.
No niestety to tak jest ze w pewnym wielu pozostaje tulenie glaskanie i mowienie oczychcialy oczy maja.To kawal troche smiechu na te wywody o zyciu milionerow.
Przerost formy nad trescia.Wystawiaja sie jak panienki w oknach w Amsterdamie.PRAWDZIWA milosc i pieniadze lubia cisze.
To my o robienie herbaty się nie kłócimy, najczęstsze nasze kłótnie a może bardziej sprzeczki są o odkurzanie… żadne z nas tego nie lubi i jest zgrzyt. Chyba w końcu trzeba będzie irobota kupić i będzie spokój.
Ładny, szczęśliwy chłopczyk i fajni rodzice.
słodko-pierdząco
Powinni ja wywalić z Tańca z Gwiazdami. piszcząca, zmanierowana, jest odpychająca. Myśli ze jak maż zapłaci i załatwi posadę to jakiś będzie . Nie nie będzie cały program psuje swoimi wyjściami .