Jak Demi Moore wspiera córkę w chorobie? (FOTO)

1-20-R1 1-20-R1

Wielu im zazdrości. Już na starcie mają wypchane konta i sławę. Kiedy bliżej przyjrzymy się ich życiu, wielu z nas stwierdzi, że nie chciałoby być dzieckiem znanej gwiazdy. Cóż, rodziców się nie wybiera, a dorastanie w ogniu fleszy jednym wychodzi na dobre, innym niekoniecznie. Tallulah Willis, córka Demi Moore i Bruce’a Willisa, swego czasu przyznała się do choroby, z którą walczy od 7 lat. Mowa o dysmorfofobii:

Zaburzenie psychiczne, charakteryzujące się występowaniem lęku związanego z przekonaniem o nieestetycznym wyglądzie lub budowie ciała. Czasem taki defekt ciała jest tylko wyolbrzymiony. Dysmorfofobia należy do zaburzeń hipochondrycznych– czytamy w definicji.

Dziewczyna nadmiernie skupia się na swojej fizyczności, a na jej Instagramie można znaleźć mnóstwo intrygujących zdjęć. Kilka tygodni temu Tallulah zgoliła się na łyso. Plotkowano, że zainspirowała się rolą swojej mamy w filmie z 1997 roku, GI Jane. Tak czy siak, fani zaczęli się martwić. Co na to Demi?

Okazuje się, że mamusia pomaga swojej córce w utrzymaniu nowego looku. Na jednym z najnowszych zdjęć widać, jak odświeża jej fryzurkę. Mądre posunięcie?

&nbsp
Jak Demi Moore wspiera córkę w chorobie? (FOTO)

Jak Demi Moore wspiera córkę w chorobie? (FOTO)

Jak Demi Moore wspiera córkę w chorobie? (FOTO)

Jak Demi Moore wspiera córkę w chorobie? (FOTO)

   
114 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 24-01-15, 00:02 napisał(a):[/b]Ech, chroba psychiczna to wielkie g, które zatruwa życie nie tylko chorej osoby, ale też bliskich. Ja jestem dwubiegunowa i zapewniam, że nie zwchorowalam z nudow:P Sa momenty w ktorych mam ochote wyskoczyc z wlasnej skory, bo tak fatalnie sie z soba czuje. Nie moge patrzec na siebie, na innych ludzi, po prostu ogarnia mnie wielka fala nienaeisci i takiego wewnetrznego niepokoju az mi niedobrze i czuje podwyzszone cisnienie w glowie 😛 Po jakims czasie popadam w samozachwyt, kocham ludzi, jestem wygadana i urocza. Jak tu żyć co?Leczyć się. Leczyć się i żyć.

[b]gość, 25-01-15, 14:35 napisał(a):[/b]Czy “tępa dzido” to obowiązująca tu forma grzecznościowa? ;)Ciężko mi będzie, ale przywyknę.OCZYWIŚCIE MOŻNA OSTRZEJ ALE PO CO ?nAJLEPIEJ JAK DYSKUSJA JEST argumentowana Ale łatwiej napisać tępa dzido lub idiotko,debilu niż wysilić się na rzeczowy argument na poparcie swojej tezy.

Czy “tępa dzido” to obowiązująca tu forma grzecznościowa? ;)Ciężko mi będzie, ale przywyknę.

Moja siostra jest bardzo bogata i też wiecznie swoim córeczkom gada, żeby nie jadły tego albo tamtego bo będą grube a grubi ludzie są brzydcy. I tak im wiecznie gada o tym wyglądzie, to jest dla niej takie ważne, sama wiecznie się stroi i łazi po kosmetyczkach. I te dziewczyni (10 i 12 lat) już mają jakieś zaburzenia. To widać. Jak któraś przytyje, to już przerażona jest i przechodzi na dietę…Straszne, dla takich ludzi, co mają kasę wygląd jest najważniejszy. raz nawet moja siostra powiedziała jednej z córek, że musi schudnąć do wakacji bo będą wyruszać na jacht i jej będzie wstyd przed znajomuymi, że ma taką grubą córkę!

A wy myślicie, że gdyby miała zwyczajnych rodziców którym nie starcza do pierwszego, to byłaby zdrowa?? Wśród biedoty pełno jest takich walniętych. Spojrzeć na nie nie można, bo zaraz rzucają się z pięściami i obrzucają najgorszymi wyzwiskami.

ta cała dysmorfofobia jest jakaś dziwna… jak by się uprzeć to by się okazało że ja też na to cierpię

Ona wygląda jak kopia ojca

[b]gość, 23-01-15, 19:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 19:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 16:09 napisał(a):[/b]To nie żaden kaprys ani dziwne zachowania, to prawdziwa i ciężka choroba psychiczna, wiem bo to mam. Nie da się normalnie żyć…Po pierwsze, to nie jest określone w klasyfikacji chorób i zaburzeń psychicznych jako choroba, tym bardziej ciężka, tylko zaburzenie. Dzisiaj jak za długo się nie odklejasz od telefonu, to już jesteś zaburzony, nie ciężko trafić na tę listę. Po drugie – gdyby wniknąć w samo sedno i pierwotne przyczyny wszelkich depresji i innych zaburzeń psychicznych, to jest nimi skrajny, nieuświadomiony narcyzm, czyli tak silne skupienie na sobie, że to jak człowiek wygląda, jak się czuje, jest dla niego ważniejsze od wszystkiego innego na świecie, od relacji z innymi ludźmi itp. To jest przeświadczenie o własnej wyjątkowości – albo w stronę wywyższania się albo poniżania, nie ma znaczenia, który to wariant, w obu człowiekowi wydaje się, że jest wyjątkowy, w jakiś sposób inny od innych i zafiksowuje się na swoim punkcie i wszystkim co z nim związane. Taka jest prawda. Jak ktoś ma coć wartościowego w głowie, to sobie nie wymyśla jakiś dysmorfofobii, żeby usprawiedliwić pustkę w głowie i wieczne skupienie na sobie.[/quote]Poziom Twojej niewiedzy i przede wszystkim ignorancji w tym zakresie powala, a ten pretensjonalny sposób wypowiedzi podkreśla tylko jaką musisz być tępą dzidą, aby w ten sposób pisać o chorobach i jeszcze obrażać ludzi, którzy się z nimi zmagają niezależnie od własnej woli. Dobra rada na przyszłość naucz się taktu i lepiej nie zadzieraj z wariatami :)[/quote]Ok, zadzwonię do twojego psychiatry i powiem, żeby cię nie wypuszczał ze szpitala na weekend tępa dzido 🙂

Wysłać dziewuchę do codziennej pracy i choroba zniknie jak ręką odjął.

[b]gość, 24-01-15, 12:00 napisał(a):[/b]Wysłać dziewuchę do codziennej pracy i choroba zniknie jak ręką odjął.a skad ty to możesz wiedzieć?nawet jeśli udaje chorobe to udawanie choroby też jest przecież chorobą (np hipochondria lub inne zaburzenie)Zresztą przykłady na to że osoby pracowite i przcujące też mogą zachorować psychicznie są na dole więc po co się powtarzać?Trzeba by raczej uznać że osoby lub osoba która głosi tu takie tezy jest niewrażliwa na logiczną argumentacje i temat zakończyć.

heh. problem to jest problem. nie możemy porównywać zaburzeń prychicznych z dziećmi głodującymi w afrycę, no proszę was. czy to jest jeden argument na wszystko czy jak? w każdym bądź razie, zaburzenia psychiczne nie biorą się z niczego. anorektyczce też powiecie, że nie miała co robić i zmyśliła sobie, że jest za gruba? tymczasem choroby psychiczne są tak złożone, a wy nie miejąc o niczym pojęcia, wypowiadacie się na ich temat. polecam poczytać przed komentowaniem.

Tak bywa, jak się nie ma celu w życiu, mądrości, wiedzy, konkretnego zawodu. W ich świecie być piękną to wymóg bezwzględny, a to znane dzieci sławnych i atrakcyjnych. Każdy by ześwirował, czytając o sobie, jak bardzo zawiodła ludzi, bo nie jest piękna. Żal mi ich.

[b]gość, 24-01-15, 02:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 19:13 napisał(a):[/b]Sorry, ale dla mnie to nie choroba, a zwykła fanaberia. Dziewczyna jest piękna, a te jej “dolegliwości” spowodowane są nadmiarem wolnego czasu. Nadmiar wolnego czasu natomiast jest konsekwencją posiadania wszystkiego, czego zapragnie na wyciągnięcie ręki, bez podejmowania jakiegokolwiek wysiłku, wykonania jakiejkolwiek pracy.Sorry, jesteś głupia jak but.[/quote]Ugięłam się pod ciężarem twojej silnej argumentacji.

[b]gość, 23-01-15, 22:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 21:39 napisał(a):[/b]Wszystkie media glosily, ze Demi ma brzydkie corki, ze zadna nie jest ladna jak mama, albo mama, ktora robila wszystko by jej fizycznosc byla doskonala… to uksztaltowalo jej psychike, niestety.nie sądzę a przynajmniej ja nie wyobrażam sobie że można być aż tak nieodpornym psychicznie,uzalężnionym od opinii innych(wszak to brukowce piszą takie rzeczy) że az zwariowała..[/quote]dokładnie…wysoka samoocena wynika zawsze z zainteresowania dziećmi rodziców i ich miłości, niestety Demi pewnie była nieobecna w domu i kręciła film za filmem, więc dziewczyny szukały autorytetu “na zewnątrz”

[b]gość, 23-01-15, 18:55 napisał(a):[/b]Sory, ale jak patrzę na zdjęcia tych dziewczyn (córek Moore i Willisa), to się wcale nie dziwię, że nie akceptują swojego wyglądu. Btw znałam kilka osób, które też niby miały zdiagnozowane to zaburzenie i również im się nie dziwię 😛 Prawda jest taka, że jest to “zaburzenie” nieatrakcyjnych nastolatków.Jesteś debilną kretynką zapatrzoną tylko w swoją dupę. Dobrze, że dobrze wyglądasz, uzupełnia się to z twoim brakiem jakiegokolwiek myślenia.

[b]gość, 24-01-15, 02:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 19:13 napisał(a):[/b]Sorry, ale dla mnie to nie choroba, a zwykła fanaberia. Dziewczyna jest piękna, a te jej “dolegliwości” spowodowane są nadmiarem wolnego czasu. Nadmiar wolnego czasu natomiast jest konsekwencją posiadania wszystkiego, czego zapragnie na wyciągnięcie ręki, bez podejmowania jakiegokolwiek wysiłku, wykonania jakiejkolwiek pracy.dokładnie choroby bogaczy 21 wieku,w Afryce głodujące dziecko nie wie co to takie głupoty i wymysły

[b]gość, 23-01-15, 22:28 napisał(a):[/b]dziwny jest ten świat, bo jestem od niej brzydsza, a uważam się za nawet ładną :/Jak nie rozumiesz znaczenia słowa “choroba” to łaskawie spierdalaj, bo nic nie wnosisz do tematu

Ech, chroba psychiczna to wielkie g, które zatruwa życie nie tylko chorej osoby, ale też bliskich. Ja jestem dwubiegunowa i zapewniam, że nie zwchorowalam z nudow:P Sa momenty w ktorych mam ochote wyskoczyc z wlasnej skory, bo tak fatalnie sie z soba czuje. Nie moge patrzec na siebie, na innych ludzi, po prostu ogarnia mnie wielka fala nienaeisci i takiego wewnetrznego niepokoju az mi niedobrze i czuje podwyzszone cisnienie w glowie 😛 Po jakims czasie popadam w samozachwyt, kocham ludzi, jestem wygadana i urocza. Jak tu żyć co?

[b]gość, 23-01-15, 20:58 napisał(a):[/b]Mówcie co chcecie, ale ona na pewno nie jest brzydka. Gdyby o siebie zadbała to samą buźką zgasiłaby wszystkich krytykówOdjeb się od niej, to nie twoja broszka, jak ona wygląda

[b]gość, 23-01-15, 22:28 napisał(a):[/b]dziwny jest ten świat, bo jestem od niej brzydsza, a uważam się za nawet ładną :/he he – dobre 🙂

[b]gość, 23-01-15, 19:13 napisał(a):[/b]Sorry, ale dla mnie to nie choroba, a zwykła fanaberia. Dziewczyna jest piękna, a te jej “dolegliwości” spowodowane są nadmiarem wolnego czasu. Nadmiar wolnego czasu natomiast jest konsekwencją posiadania wszystkiego, czego zapragnie na wyciągnięcie ręki, bez podejmowania jakiegokolwiek wysiłku, wykonania jakiejkolwiek pracy.Sorry, jesteś głupia jak but.

[b]gość, 23-01-15, 19:30 napisał(a):[/b]Przecież ona ma śliczną twarz i to bez make up, figurę też super jest szczupła i zgrabna. Nie rozumiem o co chodzi tej dziewczynie sama się robi na taką sierotę i chce żeby wszyscy współczuli. Ubrała by się fajnie zapuściła włosy, fajny makijaż i laska jak się patrzy.Żal mi cię. Jak ja bym chciała nie mieć pierdolonych zaburzeń paranoicznych, to ty sobie nie wyobrażasz. To, że ktoś mi powie, że mnie w moim pokoju nikt nie podgląda, nie ma żadnych jebanych kamer, czy innego gówna, nie sprawi, że uwierzę w to. Tu kurwa nie chodzi o współczucie. Sierotą bożą jesteś ty, skoro tego nie rozumiesz.

dziwny jest ten świat, bo jestem od niej brzydsza, a uważam się za nawet ładną :/

[b]gość, 23-01-15, 21:39 napisał(a):[/b]Wszystkie media glosily, ze Demi ma brzydkie corki, ze zadna nie jest ladna jak mama, albo mama, ktora robila wszystko by jej fizycznosc byla doskonala… to uksztaltowalo jej psychike, niestety.nie sądzę a przynajmniej ja nie wyobrażam sobie że można być aż tak nieodpornym psychicznie,uzalężnionym od opinii innych(wszak to brukowce piszą takie rzeczy) że az zwariowała..

Wszystkie media glosily, ze Demi ma brzydkie corki, ze zadna nie jest ladna jak mama, albo mama, ktora robila wszystko by jej fizycznosc byla doskonala… to uksztaltowalo jej psychike, niestety.

[b]gość, 23-01-15, 21:40 napisał(a):[/b]często charakterystyczna uroda pokonuje piękno ale nijakie, więc dziewucho wez się do roboty matka i ojciec załatwią jakąś dobrą i mądrą role i bedzie gwiazdąhaha że niby liczysz że ona to przeczyta i skorzysta z cennej rady

często charakterystyczna uroda pokonuje piękno ale nijakie, więc dziewucho wez się do roboty matka i ojciec załatwią jakąś dobrą i mądrą role i bedzie gwiazdą

bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee

Mówcie co chcecie, ale ona na pewno nie jest brzydka. Gdyby o siebie zadbała to samą buźką zgasiłaby wszystkich krytyków

Durna dziewucha

No cieżko wyrastać gdy matka z ojcem piją ćpają i sie kloca ciagle plus orgie oni byli znani ze swoich upodobien a dzieci zgłupiały

[b]gość, 23-01-15, 20:58 napisał(a):[/b]Mówcie co chcecie, ale ona na pewno nie jest brzydka. Gdyby o siebie zadbała to samą buźką zgasiłaby wszystkich krytykówno najladniejsza z siostr, no jak wszyscy patrzyli na nia przez pryzmat goracej mamuski to sie nie dziwie jej

DO TEJ OSOBY OD ,,PO PIERWSZE’ częsciowo zrozumiały jest dla mnie fakt że jest grupa osób bardziej narażona na choroby psychiczne i faktycznie sa to osoby skupione na sobie bo takie najszybciej ,,odklejają,, się od rzeczywistości ale twój ton wypowiedzi i ogólna retoryka są karygodne

[b]gość, 23-01-15, 20:58 napisał(a):[/b]Mówcie co chcecie, ale ona na pewno nie jest brzydka. Gdyby o siebie zadbała to samą buźką zgasiłaby wszystkich krytykówZgadzam sie, ma ladna urode.

[b]gość, 23-01-15, 19:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 16:09 napisał(a):[/b]To nie żaden kaprys ani dziwne zachowania, to prawdziwa i ciężka choroba psychiczna, wiem bo to mam. Nie da się normalnie żyć…Po pierwsze, to nie jest określone w klasyfikacji chorób i zaburzeń psychicznych jako choroba, tym bardziej ciężka, tylko zaburzenie. Dzisiaj jak za długo się nie odklejasz od telefonu, to już jesteś zaburzony, nie ciężko trafić na tę listę. Po drugie – gdyby wniknąć w samo sedno i pierwotne przyczyny wszelkich depresji i innych zaburzeń psychicznych, to jest nimi skrajny, nieuświadomiony narcyzm, czyli tak silne skupienie na sobie, że to jak człowiek wygląda, jak się czuje, jest dla niego ważniejsze od wszystkiego innego na świecie, od relacji z innymi ludźmi itp. To jest przeświadczenie o własnej wyjątkowości – albo w stronę wywyższania się albo poniżania, nie ma znaczenia, który to wariant, w obu człowiekowi wydaje się, że jest wyjątkowy, w jakiś sposób inny od innych i zafiksowuje się na swoim punkcie i wszystkim co z nim związane. Taka jest prawda. Jak ktoś ma coć wartościowego w głowie, to sobie nie wymyśla jakiś dysmorfofobii, żeby usprawiedliwić pustkę w głowie i wieczne skupienie na sobie.[/quote]sądze że historia zna przypadki ludzi któży nie tracili wolnego czasu a popadli w chorobe np van Gogh (malarz-depresja,Nash (ekonomista noblista -schizofremia,Newton(ten od praw fizyki-depresja. Zresztą możnaby długo wymieniać ale istotne jest to że te osoby dużo robiły a nie grzały się w ciepłym luksusie tracąc czas

[b]gość, 23-01-15, 17:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 16:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 16:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 15:54 napisał(a):[/b]Zepsuta dziewczyna, nie ma innych zmartwień to sobie jakieś dziwactwa wkęca…Niech się cieszy że jest zdrowa!Jak mnie wkurzają takie idiotki jak ty. Wydaje ci się że jak ktoś jest sławny i bogaty to nie ma żadnych zmartwień, nie choruje? Dysmorfofobia to poważna choroba, może doprowadzić do samobójstwa, a ty tępoto stwierdzasz, że to jej dziwactwo i że sobie wymyśliła. Oby ciebie i twoich bliskich nie spotkało takie “dziwactwo”. Dopiero będziesz się cieszyła jaka jesteś zdrowa.[/quote]tak, tak choroba… tyle ze biedni na to nie chorują. Myślą za co rachunki zapłacą….[/quote]Słuchaj, głupia pindo, zamiast wylewać swoje żale na kozaku i psioczyć na bogatych ludzi, rusz łaskawie dupę i zajmij się swoim życiem, a może ci starczy w końcu czasu, aby pomyśleć o czymś innym, niż rachunki.[/quote]Dokładnie! Do wszystkich, którzy uważają, że zaburzenia psychiczne, to fanaberie, przydałoby Wam się znacznie dokształcić. Gdyby Was dotknęła depresja, dysmorfofobia, nerwica czy inna choroba, nie mówilibyście już, że to z nadmiaru wolnego czasu. Te choroby sprawiają bardzo wiele cierpienia i normalnie leczy się je min. farmakologicznie tak jak wszystkie inne choroby.

Przecież ona ma śliczną twarz i to bez make up, figurę też super jest szczupła i zgrabna. Nie rozumiem o co chodzi tej dziewczynie sama się robi na taką sierotę i chce żeby wszyscy współczuli. Ubrała by się fajnie zapuściła włosy, fajny makijaż i laska jak się patrzy.

[b]gość, 23-01-15, 16:09 napisał(a):[/b]To nie żaden kaprys ani dziwne zachowania, to prawdziwa i ciężka choroba psychiczna, wiem bo to mam. Nie da się normalnie żyć…Po pierwsze, to nie jest określone w klasyfikacji chorób i zaburzeń psychicznych jako choroba, tym bardziej ciężka, tylko zaburzenie. Dzisiaj jak za długo się nie odklejasz od telefonu, to już jesteś zaburzony, nie ciężko trafić na tę listę. Po drugie – gdyby wniknąć w samo sedno i pierwotne przyczyny wszelkich depresji i innych zaburzeń psychicznych, to jest nimi skrajny, nieuświadomiony narcyzm, czyli tak silne skupienie na sobie, że to jak człowiek wygląda, jak się czuje, jest dla niego ważniejsze od wszystkiego innego na świecie, od relacji z innymi ludźmi itp. To jest przeświadczenie o własnej wyjątkowości – albo w stronę wywyższania się albo poniżania, nie ma znaczenia, który to wariant, w obu człowiekowi wydaje się, że jest wyjątkowy, w jakiś sposób inny od innych i zafiksowuje się na swoim punkcie i wszystkim co z nim związane. Taka jest prawda. Jak ktoś ma coć wartościowego w głowie, to sobie nie wymyśla jakiś dysmorfofobii, żeby usprawiedliwić pustkę w głowie i wieczne skupienie na sobie.

Sorry, ale dla mnie to nie choroba, a zwykła fanaberia. Dziewczyna jest piękna, a te jej “dolegliwości” spowodowane są nadmiarem wolnego czasu. Nadmiar wolnego czasu natomiast jest konsekwencją posiadania wszystkiego, czego zapragnie na wyciągnięcie ręki, bez podejmowania jakiegokolwiek wysiłku, wykonania jakiejkolwiek pracy.

[b]gość, 23-01-15, 19:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 16:09 napisał(a):[/b]To nie żaden kaprys ani dziwne zachowania, to prawdziwa i ciężka choroba psychiczna, wiem bo to mam. Nie da się normalnie żyć…Po pierwsze, to nie jest określone w klasyfikacji chorób i zaburzeń psychicznych jako choroba, tym bardziej ciężka, tylko zaburzenie. Dzisiaj jak za długo się nie odklejasz od telefonu, to już jesteś zaburzony, nie ciężko trafić na tę listę. Po drugie – gdyby wniknąć w samo sedno i pierwotne przyczyny wszelkich depresji i innych zaburzeń psychicznych, to jest nimi skrajny, nieuświadomiony narcyzm, czyli tak silne skupienie na sobie, że to jak człowiek wygląda, jak się czuje, jest dla niego ważniejsze od wszystkiego innego na świecie, od relacji z innymi ludźmi itp. To jest przeświadczenie o własnej wyjątkowości – albo w stronę wywyższania się albo poniżania, nie ma znaczenia, który to wariant, w obu człowiekowi wydaje się, że jest wyjątkowy, w jakiś sposób inny od innych i zafiksowuje się na swoim punkcie i wszystkim co z nim związane. Taka jest prawda. Jak ktoś ma coć wartościowego w głowie, to sobie nie wymyśla jakiś dysmorfofobii, żeby usprawiedliwić pustkę w głowie i wieczne skupienie na sobie.[/quote]Poziom Twojej niewiedzy i przede wszystkim ignorancji w tym zakresie powala, a ten pretensjonalny sposób wypowiedzi podkreśla tylko jaką musisz być tępą dzidą, aby w ten sposób pisać o chorobach i jeszcze obrażać ludzi, którzy się z nimi zmagają niezależnie od własnej woli. Dobra rada na przyszłość naucz się taktu i lepiej nie zadzieraj z wariatami 🙂

“Wielu im zazdrości. Już na starcie mają wypchane konta …”.Przeczytałam – WYPCHANE KOTY 🙂

ona jest ładna! gdyby zapuściła włosy, zrobiła makijaż, do tego ładny strój była piękna,a na dodatek ma kasę na ewentualne poprawki, choć przyznam nie musi ich robić! Wszystko jest w naszych głowach! Ja myślę że raczej chodzi o to że dzieci gwiazd nie mają matek przy sobie i czują się niekochane.

Sory, ale jak patrzę na zdjęcia tych dziewczyn (córek Moore i Willisa), to się wcale nie dziwię, że nie akceptują swojego wyglądu. Btw znałam kilka osób, które też niby miały zdiagnozowane to zaburzenie i również im się nie dziwię 😛 Prawda jest taka, że jest to “zaburzenie” nieatrakcyjnych nastolatków.

Wygląda na lesbijkę jeśli już :p a teraz homoseksualizm nie jest chorobą którą się leczy.

[b]gość, 23-01-15, 17:08 napisał(a):[/b]ona jest ładna! gdyby zapuściła włosy, zrobiła makijaż, do tego ładny strój była piękna,a na dodatek ma kasę na ewentualne poprawki, choć przyznam nie musi ich robić! Wszystko jest w naszych głowach! Ja myślę że raczej chodzi o to że dzieci gwiazd nie mają matek przy sobie i czują się niekochane.Plus to, że mamusia jest ikoną i chodzącym (zrobionym) ideałem, który wyrywa rówieśników córek. Z taką matką każda by miała kompleksy. Mogłyby sobie te dziewczyny zafundować cofanie podbródka, bo brzydko wyglądają z tymi wysuniętymi do przodu dolnymi szczękami.

[b]gość, 23-01-15, 18:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 17:08 napisał(a):[/b]ona jest ładna! gdyby zapuściła włosy, zrobiła makijaż, do tego ładny strój była piękna,a na dodatek ma kasę na ewentualne poprawki, choć przyznam nie musi ich robić! Wszystko jest w naszych głowach! Ja myślę że raczej chodzi o to że dzieci gwiazd nie mają matek przy sobie i czują się niekochane.Plus to, że mamusia jest ikoną i chodzącym (zrobionym) ideałem, który wyrywa rówieśników córek. Z taką matką każda by miała kompleksy. Mogłyby sobie te dziewczyny zafundować cofanie podbródka, bo brzydko wyglądają z tymi wysuniętymi do przodu dolnymi szczękami.[/quote]No, to już wiemy, skąd u niej te lęki związane z przekonaniem o nieestetycznym wyglądzie lub budowie ciała. Wpędziły ją w nie takie “życzliwe” komentarze na temat jej urody, jak Twoje.

[b]gość, 23-01-15, 16:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 16:03 napisał(a):[/b]ma ładną twarz,niejedna z toną makijażu wygląda gorzej,delikatny,umiejetny makijaz podkreslający naturalną urodę zdziałałby cuda,do tego trochę dłuższe włosy i odpowiedni strójChyba we śnie[/quote]Wy baby nigdy nie jesteście zadowolone.

Bruce Willis!

[b]gość, 23-01-15, 16:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 16:04 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-01-15, 15:54 napisał(a):[/b]Zepsuta dziewczyna, nie ma innych zmartwień to sobie jakieś dziwactwa wkęca…Niech się cieszy że jest zdrowa!Jak mnie wkurzają takie idiotki jak ty. Wydaje ci się że jak ktoś jest sławny i bogaty to nie ma żadnych zmartwień, nie choruje? Dysmorfofobia to poważna choroba, może doprowadzić do samobójstwa, a ty tępoto stwierdzasz, że to jej dziwactwo i że sobie wymyśliła. Oby ciebie i twoich bliskich nie spotkało takie “dziwactwo”. Dopiero będziesz się cieszyła jaka jesteś zdrowa.[/quote]tak, tak choroba… tyle ze biedni na to nie chorują. Myślą za co rachunki zapłacą….[/quote]Słuchaj, głupia pindo, zamiast wylewać swoje żale na kozaku i psioczyć na bogatych ludzi, rusz łaskawie dupę i zajmij się swoim życiem, a może ci starczy w końcu czasu, aby pomyśleć o czymś innym, niż rachunki.

Nie jest brzydka. Jakaś sensowna fryzura, makijaż zdziałałyby cuda. Ale jak ona jest chora to raczej jej to nie pomoże..