Madonna jak mało kto doskonale wie, że seks sprzedaje się najlepiej.

Dlatego sygnowane przez siebie perfumy „zapakowała\” tak, jak potrafiła.

Zapach Truth or Dare zanieśli redaktorce magazynu Allure dwaj przystojni modele.

Jeden ubrany był na biało, drugi miał na sobie czarne ubrania.

– Zawsze miałam obsesję na punkcie zapachów – powiedziała niedawno piosenkarka. – Od lat chciałam stworzyć coś osobistego, co byłoby wyrazem mnie samej, ale w którym inni też potrafiliby się odnaleźć. Coś szczerego, a jednocześnie odważnego, stąd nazwa [Truth or Dare można luźno tłumaczyć jako \”prawda lub odwaga\”].

Model w bieli trzymał kwiaty tuberozy i gardenii, które odnajdziemy w zapachu.

Drugi niósł butelkę perfum.

Pomysłowe?

Może i średnio, ale na pewno bardzo w stylu Madonny. Ona lubi takich młodych przystojniaków.

 

\"Jak

\"Jak