Jaką siostrą jest North West? Kim nie owija w bawełnę
Kiedy Kim Kardashian (37 l.) urodziła Sainta, dla North (4,5 l.) nastały trudne czasy. Z księżniczki – jedynaczki Nori zamieniła się w starszą siostrę. Dziewczynka nie omieszkała wyartykułować swego niezadowolenia. Na każdym kroku spychała Sainta na drugi plan. Nie pozwalała nawet mamie karmić chłopca piersią. Była koszmarnie zazdrosna.
WOW! Mama rozpuściła Nori włosy, internautki oszalały na ich punkcie (Instagram)
Kim mówiła kiedyś, że Nori zabroniła bratu wchodzić do jej pokoju. Czy czas złagodził obyczaje Nori?
Nie do końca.
Podczas wizyty w studio Ellen DeGeneres Kim zdała relację na temat relacji panujących między jej dziećmi. Zdradziła, że Nori prawie nie rozmawia z młodszym bratem. Dla Nori Saint jest trochę jak powietrze. Nie zwraca na niego uwagi.
Ostatnio jednak coś zaczęło się zmieniać. Po narodzinach trzeciego dziecka North zaczęła łaskawie zwracać uwagę na brata.
– Wczoraj mieliśmy taki szokujący moment – mówiła Kim. – Nori trzymała kubek z popcornem i zapytała Sainta czy nie chce trochę. Popatrzyłam na nią i pomyślałam: COO?! – opowiadała Kim.
– Ona nigdy nie dzieli się z Saintem, ona rzadko z nim w ogóle rozmawia – ekscytowała się Kim. – To dlatego to był tak wyjątkowy moment w naszym domu – wyjaśniła.
Internauci HEJTUJĄ Kim Kardashian za nowe zdjęcie jej córki Nori
Mama trójki dodała, że w przeciwieństwie do zimnej North Saint jest zachwycony pojawieniem się w domu Chicago.
– On kocha swoją małą siostrzyczkę. Muszę jednak uważać na niego, bo ją dusi. Wskakuje do jej łóżeczka! – mówi Kim.
Wesoło!
Norma. To samo zdarza sie w polskich, białych, katolickich domach.
Jak sie dzieci dorobicie to zobaczycie ze zachowania takie sa normalne. Obserwuje to u swoich dzieci i dzieci znajmych. Moja A.ma 4 lata i mimo ze nauczyla sie juz zwracac uwage na mlodszego o 1.5rbrata to dalej bywa wzgledem niego agresywna i zazdrosna. Nie pozwalam na takie zachowania ale i nie widze w nich nic dziwnego. Ja z siostra przestalam drzec koty gdzies kolo 15r.z.(a jako mlodsza siostra bylam traktowana czasem okropnie, zdarzaly sie i bojki w wieku nastoletnim) obecnie mamy dla siebie duzo milosci, szacunku i wpsarcia. Czesto smiejemy sie z naszych najwiekszych klotni. O ile rodzic nie faworyzuje nadmiernie jednego zdzieci to wszystko bedzie ok.
Do 16:41 przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem co napisalam;) i zobacz co Ty napisalas. Znow wulgarnosc, a oceniasz innych. Smieszne to;)
Może będą że sobą rozmawiać ale wątpię żeby traktowali się jak rodzeństwo! Czas pokaże
Ja nie mam problemu z dziecmi. Starszy syn przyjal młodszego wspaniale. Od początku bardzo się o niego boi i dba. Nie wiem z czego wynika taką zazdrość..na szczęście nie doświadczam.
18:00- polecam maść na ból dupy, ewentualnie psychologa. Lub prościej- zmień portal z plotkarskiego na katolicki- tam będzie ci dobrze.
Młoda wyrośnie z tego, jeszcze będzie najlepszą przyjaciółką brata i będą pozować do sweet foci.
ale szpetne te bachory, cos okropnego ale paskudy
15:12. Ty chyba rzeczywiście tępa jesteś- gdzie ty tam widzisz umoralnianie?
Też zauważyłam, że takie zachowanie jest normalne. Starasza córka mojej siostry zachowywała się podobnie, kiedy na świecie pojawiła się jej młodsza siostra- nie zwraca uwagi na małą, snuła się po domu, etc. Z czasem wszystko wróciło do normy:)
Do 11:46 zabawne, jak osoba ktora possluguje sie wulgarnym jezykiem, zaczyna umoralniac innych.
12:57 a co można powiedzieć o Tobie prostaczko? Córka jest Ci potrzebne żeby ścierała kurze i ziemniaki odbierała a syn po to, żeby mu pozwalać na wszystko
No po waszych wpisach wiem już dlaczego obecna młodzież jest w większości zyebana.
Jak sie dzieci dorobicie to zobaczycie ze zachowania takie sa normalne. Obserwuje to u swoich dzieci i dzieci znajmych. Moja A.ma 4 lata i mimo ze nauczyla sie juz zwracac uwage na mlodszego o 1.5rbrata to dalej bywa wzgledem niego agresywna i zazdrosna. Nie pozwalam na takie zachowania ale i nie widze w nich nic dziwnego. Ja z siostra przestalam drzec koty gdzies kolo 15r.z.(a jako mlodsza siostra bylam traktowana czasem okropnie, zdarzaly sie i bojki w wieku nastoletnim) obecnie mamy dla siebie duzo milosci, szacunku i wpsarcia. Czesto smiejemy sie z naszych najwiekszych klotni. O ile rodzic nie faworyzuje nadmiernie jednego zdzieci to wszystko bedzie ok.
Mam córki bliźniaczki kloca sie i są zazdrosne o siebie strasznie ze sobą rywalizuja. Potrafią sie poklocic o sok ubrania mimo ze daje im wszystko takue same.
08:01- „załadujesz”?! To po pierwsze. Po drugie- co innego jest kłócić się z rodzeństwem a co innego jest traktować kilkulatka jak powietrze od momentu w którym pojawił się w domu!
Kim jest największą prostaczką na świecie, córka jest jej potrzebna do przebierania a synek jest mamusi, nie będzie miała żadnych oporów żeby…” obsmarowywać konkurencje”
No a czyja to wina, że nie przygotowała córki na pojawienie się młodszego rodzeństwa? Poza tym to jeżeli to trwa już tyle lat, to chyba pora odwiedzić psychologa bo „zalatuje” socjopatią.
Cos czuje ze bedzie rozpieszczona ta mala. Pomimo rodzenstwa. Jezeli to prawda co posza
To normalne u mnie w domu tez tak bylo. A e czasach szkolnych bylo jeszze gorzej bo zacsela sie wtracac Dzisiaj jesteśmy juz dorośli i nasze stosunki są poprawne. Jestem szczęśliwa zeieszk daleko
Do 8:14 nie badz smieszna. Każdy w dziecinstwie klocil sie z rodzenstwem, bil o zabawki I wy na pewno tez. Normalnely etap dorastania. Ktora z was nie darla kotow z rodzenstwem. A potem lecialo sie na skarge do mamy. Hehe super czasy. Dzieciaki tak maja. Wystarczy pojsc na plac zabaw zobaczyć jak sie przepychaja na zjezdzalniach. Starsi nie bawic z mlodszymi, bo czują doroslejsi i wazniejsi. Plus naturalna zazdrość o uwagę rodziców. A potem sie z tego wyrasta i za siostra czy bratem skoczy sie w ogień m
Przykre, że dziewczynka nie jest nauczona miłości i szacunku do najbliższych, a w połączeniu z podłym charakterem i złymi genami, strach pomyśleć na kogo wyrośnie…
Mając taką kasę i niańki też mogłabym się rozmnażać.
gość, 02-05-18, 08:14 napisał(a):Narcystyczna matka ją raczej miłości nie nauczy… Matka jak widać, ze widzi w tym żadnej patologii, bo jeszcze się tym chwali… To pokolenie, ktore nadchodzi mnie przeraża..
No to w takim razie nie ma powodu do radości, bo wyrosnie z niej kolejna skrzywiona kobieta w ich rodzinie, ktora nigdy nie będzie szczęśliwa. Jezeli matka nie potrafi temu zapobiec to juz psycholog powonien wkroczyć do akcji.
Ale jesteście głupie. Takie zachowania są typowe dla najstarszych dzieci w rodzinie. Mnóstwo znam takich przykładów w polskich rodzinach. Wyrównuje się to czasem przeważnie w czasach szkolnych
Jak ona wychowała??? swoje dziecko skoro traktuje brata jakby go nie było.
gość02-05-18, 07:20 cytujNo a czyja to wina, że nie przygotowała córki na pojawienie się młodszego rodzeństwa? Poza tym to jeżeli to trwa już tyle lat, to chyba pora odwiedzić psychologa bo “zalatuje” socjopatią.To raczej ty załadujesz głupotą.