Jarosław Bieniuk rozstał się Martyną Gliwińską?
Jarosław Bieniuk po śmierci Ani Przybylskiej związał się z Martyną Gliwińską. Mówił, że to wspaniała kobieta. Ich drogi jednak się rozeszły. Było za wcześnie? Na ten temat otworzył się w wywiadzie dla wemen.pl.
Jarosław Bieniuk o tym, jak radzi sobie ze śmiercią Ani i samotnym ojcostwem
Do czasu choroby Ani żyłem głównie przyszłością. Cały czas myślałem o tym, jak to będzie, gdy skończę karierę. Wyobrażałem sobie, że będziemy mieli z Anią tyle czasu dla siebie, że będziemy jeździć, zwiedzać. To mnie motywowało. Wyszło inaczej, dlatego przesterowałem myślenie i żyję tym, co teraz.
Martyna Gliwińska w trzecią rocznicę śmierci Ani dodała nawet wzruszający wpis. Musi być kimś bliskim dla rodziny Jarka. On jednak powiedział, że obecnie z nikim się nie spotyka.
Nowa partnerka Jarosława Bieniuka wspomina Annę Przybylską
Mam dużo osób wokół siebie, dużo zajęć. Przez jakiś czas spotykałem się z kimś, ale uznałem, że na razie to nie ma sensu. Trudno mi jest nawiązać bliską relację, bo mam trójkę dzieci, pracę i mało czasu na budowanie związku – żali się Jarek. Oczywiście w perspektywie całego życia nie chciałbym zostać sam w czterech ścianach. Kiedyś dzieci dorosną, pójdą w świat. Samotność to nie jest fajna opcja na starość. Ale staram się nie planować za bardzo do przodu. Życie mnie tego nauczyło.

a kogo on obchodzi
Przecież te dzieci chodzą do szkoły za 10 lat pójdą z domu i zapewne mają opiekunkę więc nie musiała im prać, gotować i sprzątać. Iść z dziećmi do kina to sama frajda. On sobie nie znajdzie kobiety po 30 bo takie sensowne są zajęte i mają swoje dzieci a po drugie dla faceta to frajda 10 lat młodsza partnerka.
bo do nowego zwiazku trzeba pozamykac stary.
Nie dziwię się, ze im nie wyszło . Martyna zawsze w cieniu Ani , mniej urodziwa , z trójką obcych dzieci , z Bieniukiem tęskniącym wciąż za Anią, ze zdjęciami Ani na ścianach. Żadna kobieta na dłuższą metę by tego nie wytrzymała , szczególnie młoda i w miarę atrakcyjna. Swoją droga Bieniuk też mnie jakoś nie zachwyca .
Mysle, ze jej wpis przelal czare goryczy i tylko umocnil go w podjeciu decyzji o rozstaniu. Po co to pisala? Dla rozglosu? Ania byla ponad rozglos.
Dobrze dla niej. Mloda dziewczyna juz mialaby byc matka dla 3 dzieci? Szkoda zycia..
Typowy facet
Wkurzył się p tym jej głupim wpisie. Po co ona się na ten temat wypowiadała.
Jaki biedny a po pol roku od smierci juz byl zakochany…wredne chłopisko
ale ten Bieniuk ma zryty beret uciekaj dziewczyno i nie baw sie w obce bachory miej wlasne
Gdybym była zmarłą żoną to bym sobie życzyła żeby mój kochany mąż miał nowa milosc i nowa partnerkę a nie sam siedzial do konca zycia w smutach! Co za samolubne niedowartosxiowane baby tu siedzą. Jasne. Wezcie ja na piedestal bo zmarla. Trudno! Życie dla niego i ich dzieci yrwa dalej. Ma prawo do szczęścia i to nie będzie brak szacunku bo nawet w przysiedze jest “do poki smierc nas nie rozlaczy”!!!
Już dawno doszłam do wniosku, że lepiej spędzić całe życie samotnie niż związać się z wdowcem (zwłaszcza dzieciatym) i latami znosić porównania do zmarłej małżonki -bo ta już nie ma żadnych oczekiwań, nie popełnia błędów, nie zrobi awantury i można ją do woli idealizować-żadna żywa kobieta nie wytrzyma takiej konkurencji.
gość, 10-10-17, 21:57 napisał(a):Doświadczony życiowo facet, trójka dzieci… Na co takiemu dziunia, pusząca się do obiektywów? Ani to matką nie było, ani nie musiało się zmagać z trudnościami, które nauczyłyby ją pokory. On potrzebuje dojrzałej kobiety, z którą stworzy rodzinę. A trójka dzieci to wyzwanie nie dla pustej karierowiczki. Jaka zawiść… żal mi ludzi takich jak Ty…
On nie stworzy z nikim rodziny, widać ze to pusty chłop z chcica
Pewnie jej z mordy jechalo..
Doświadczony życiowo facet, trójka dzieci… Na co takiemu dziunia, pusząca się do obiektywów? Ani to matką nie było, ani nie musiało się zmagać z trudnościami, które nauczyłyby ją pokory. On potrzebuje dojrzałej kobiety, z którą stworzy rodzinę. A trójka dzieci to wyzwanie nie dla pustej karierowiczki.
Dobrze powiedziane to nie ma sensu, facet po przejściach z dziećmi,jemu to bardziej taka pocieszycielką by po prostu nie byś anemia potrzebna, a na pewno nie kolejna kobieta z która slub weźmie i jeszcze dziecko machnie.
Podymał, podymał, pocieszył się i porzucił
Ania tak chroniła prywatność, brak słów….
Nieszczęśliwy człowiek nie da szczęścia innym, nie postępował pewnie z premedytacją,chciał za szybko “stanąć na nogi”, to mogło tylko pogorszyć stan psychiki. Nie ma co osądzać człowieka po takich przejściach, ja się jednak ludziom dziwię,że dla niektórych trzeźwo myślących mozliwe jest tak szybko się zakochać. Ludzie mnie negatywnie zaskakują.
Martyna chciala za duzo i za szybko, kiedy Jarek poprosil ja o troche czasu i odpoczynek od siebie, ona odwalila akcje z tym tekstem na instagramie w rocznice smierci Ani, wtedy zerwal z nia juz jakiekolwiek kontakty, bo wiedzial, ze zrovila to pod publike.
Dlatego najpierw żałoba, potem trzeba się pożegnać, a następnie poszukać kogoś nowego..
Szybko przyszło, szybko poszło. Sorry,ale jeśli się kocha, to człowiek nie wyleczy się z cierpienia po stracie w kilka miesięcy. Związek to nie tylko motylki w brzuchu,ale poświęcenie, kompromisy, zaangażowanie w drugą osobę i jej potrzeby. Związek Bieniuka z tą kobietą miał takie same szanse, jak człowiek ze złamaną nogą w maratonie, wstyd startować i robić z sienie durnia, aż dziwi ilu kibiców miał ten związek. Panie Bieniuk, najpierw leczymy, później używamy, niech psychika się wygoi bardziej, na wszystko jest czas.
To w jaki sposób się wypowiedział bardzo brzydko o nim swiadczy. Zmarnował młodej dziewczynie tyle czasu, pozwolił żeby nawiązała wiez z nieswoimi dziećmi. Facet się pocieszył, zabawil i kopnął w tyłek. Co to za wielka miłość do byłej żony jak szybko sobie znalazł inna? I widać jak ja potraktował.
Szybko przyszło, szybko poszło. Sorry,ale jeśli się kocha, to człowiek nie wyleczy się z cierpienia po stracie w kilka miesięcy. Związek to nie tylko motylki w brzuchu,ale poświęcenie, kompromisy, zaangażowanie w drugą osobę i jej potrzeby. Związek Bieniuka z tą kobietą miał takie same szanse, jak człowiek ze złamaną nogą w maratonie, wstyd startować i robić z sienie durnia, aż dziwi ilu kibiców miał ten związek. Panie Bieniuk, najpierw leczymy, później używamy, niech psychika się wygoi bardziej, na wszystko jest czas.
HHaha, a nie mowilam, ze to nie dziewucha dla niego. Martyna jest w Gdyni dobrze znana, jak pisalam kiedys tutaj, ze z tego nic na dluzsza mete nie bedzie, bo Martyna lubi byc w centrum uwagi, lubi kase i chce sie po prostu na zwiazku z Jarkiem wybic to zostalam “zjedzona”. To teraz macie dowod.
Szkoda dziewczyny. Mysle, ze gość pocieszył się po śmierci Anki i stwierdził ze to nie to.
Wykorzystal ja i tyle. A co do innego kome.ntarza. Kazdego kocha sie inaczej? Kocha sie mocniej albo slabiej..chcialabys byc pierwsza zmarla zona, niby bardziej kochana, czy druga mniej kochana? A moze bardziej;)? Ostatecznie zawsze ktos jest dla nas najwazniejszy, a ktos mniej wazny. Gdyby byl pozar, kogo ratowalabys z bliskich, gdyby oni juz byli zaczadzeni, a Ty moglabys uratowac tylko jedna osobe?
A tam drugą. Każdego kocha się inaczej i jedno drugiego nie wyklucza.
Szkoda, że się rozstali, ale jeszcze sobie kiedyś kogoś znajdzie.
Pewnie żyła w cieniu wspomnień o Ani.Zawsze byłaby ta drugą a to by ją bardzo bolało.Trudna dla obu stron relacja.. 😐
Za duze zainteresowanie mediow ich zwiazkiem to raz dwa ze owszem pewnie za szybko a trzy ze szkoda tez by i ona w jakis sposob cierpiala bo przeciez nie zastapilaby Ani. Szkoda jesli to prawda bo zdaje sie ze dzieciaki dobrze sie z nia dogadywaly
Aa tam nie wytrzymal. Po prostu bylo zbyt wczesnie a ania caly czas jest obecna w jego sercu
Facet nie wytrzymał, że cała Polska wtrącała mu się w związek.