Jennifer Lopez – jak rodzić, to z rozmachem
Jennifer Lopez wydała ponad milion dolarów (dokładnie 1,4 miliona, jeśli wierzyć źródłom) na poród.
700 tys. poszło na luksusowy pokój, gdzie gwiazda rodziła, kolejne 175 tys. na tygodniowy pobyt w innym apartamencie – tam J.Lo dochodziła do siebie. Wewnątrz znajdować musiała się drewniana podłoga, dwa telewizory plazmowe, komputer i prywatna kuchnia.
Reszta rozeszła się na lekarzy, ochronę i inną pomoc.
Teraz gwiazda rzuciła się ponoć w wir zakupów. Ostatni nabytek? Kaszmirowe zestawy czapeczek i welurowe pledy za – bagatela – kilka tysięcy dolarów każdy.
Jen jednak może sobie na to pozwolić. Na poród wydała co prawda milion, ale za zdjęcia maluchów dostanie już sześć. Rodzenie dzieci to w przypadku gwiazd czysty biznes.
może i zapłaciła dużo ale na pewno nie tyle!!!
Lubię ją i nic do niej nie mam. A kto ma kupować te wszystkie drogie rzeczy jak nie gwiazdy. Ma kasę to niech kupuje.
a w biednych krajach rodza na brudnej podlodze-i to jest sprawiedliwosc
ma kase i w koncu robi to dla dzieci a nie dla siebie..
Susie, 01-03-08, 18:55 napisał(a):Jej pieniądze, niech wydaje. Podczas porodu też chciałabym, aby wszystko wokół mnie było perfekcyjne i wygodne.popieram a Playa Barbie zazdrosci bo doczeka sie conajwyzej pryczy w podrzednym szpitalu…moze jeszcze gronkowca w nagrode:/
Nadęta snobka, we łbie jej tylko miliony. Karierę zrobiła dzięki dużej dupie, głosowi(hmmmm powiedzmy) i temu, że ma więcej szczęścia niż rozumu w pustym łbie :/ WSPÓłCZUJE TYM DZIECIOM !!!
gość, 02-03-08, 01:41 napisał(a):gość, 02-03-08, 01:38 napisał(a):<br gość, 01-03-08, 11:07 napisał(a):gość01-03-08, 10:10 cytujO, od razu “pustak, idiotka, snobka” – zazdrość przez was przemawia, bo nie stać was na to. Na jej miejscu (czyt. posiadając miliony i sławę) zachowywałybyście się dokładnie tak samo, ponieważ każda matka dla swego malucha stara się najlepiej jak umie. W jej przypadku najlepiej = najdrożej. Osobiście obojętnie do niej się odnoszę, lecz śmieszy mnie przewidywalność zachowania niektórych : ”Potępiam, bo czuje się kiepska, żeby to osiągnąć. Nie mogę osiągnąć tego samego, więc twierdzę,ze to mi się nie podoba. ” ha ha – to ma swoją nazwę – ”resentyment dekadenty” hehe Najlepiej znaczy najdrozej???? Wspolczuje ci takiej hierarchi wartosci. Nie przyszlo ci go glowy, ze malemu dzieciaczkowi, jest wszystko jedno w co go ubieraja, on potrzebuje jedynie milosci i poczucia bezpieczenstwa. A co do twojego argumentu o zazdrosci… Coz kazdy sadzi wedlug siebie.oj, chyba ktoś czyta nieuważnie… Wiesz, radziłabym cię czytać komenty ze zrozumieniem, bo sie narażasz się na posądzenie o intelektualną płytkość. Pozdrawiam, S.Hej, Intelektualistko! Nieuważnie czytanie jeszcze nie oznacza pustki intelektualnej..To raczej ciebie mozna o nią posądzić, czytając twoje pseudo-psychoanalityczne wypociny..
gość, 01-03-08, 11:07 napisał(a):gość01-03-08, 10:10 cytujO, od razu “pustak, idiotka, snobka” – zazdrość przez was przemawia, bo nie stać was na to. Na jej miejscu (czyt. posiadając miliony i sławę) zachowywałybyście się dokładnie tak samo, ponieważ każda matka dla swego malucha stara się najlepiej jak umie. W jej przypadku najlepiej = najdrożej. Osobiście obojętnie do niej się odnoszę, lecz śmieszy mnie przewidywalność zachowania niektórych : ”Potępiam, bo czuje się kiepska, żeby to osiągnąć. Nie mogę osiągnąć tego samego, więc twierdzę,ze to mi się nie podoba. ” ha ha – to ma swoją nazwę – ”resentyment dekadenty” hehe Najlepiej znaczy najdrozej???? Wspolczuje ci takiej hierarchi wartosci. Nie przyszlo ci go glowy, ze malemu dzieciaczkowi, jest wszystko jedno w co go ubieraja, on potrzebuje jedynie milosci i poczucia bezpieczenstwa. A co do twojego argumentu o zazdrosci… Coz kazdy sadzi wedlug siebie.
gość, 02-03-08, 01:38 napisał(a):gość, 01-03-08, 11:07 napisał(a):gość01-03-08, 10:10 cytujO, od razu “pustak, idiotka, snobka” – zazdrość przez was przemawia, bo nie stać was na to. Na jej miejscu (czyt. posiadając miliony i sławę) zachowywałybyście się dokładnie tak samo, ponieważ każda matka dla swego malucha stara się najlepiej jak umie. W jej przypadku najlepiej = najdrożej. Osobiście obojętnie do niej się odnoszę, lecz śmieszy mnie przewidywalność zachowania niektórych : ”Potępiam, bo czuje się kiepska, żeby to osiągnąć. Nie mogę osiągnąć tego samego, więc twierdzę,ze to mi się nie podoba. ” ha ha – to ma swoją nazwę – ”resentyment dekadenty” hehe Najlepiej znaczy najdrozej???? Wspolczuje ci takiej hierarchi wartosci. Nie przyszlo ci go glowy, ze malemu dzieciaczkowi, jest wszystko jedno w co go ubieraja, on potrzebuje jedynie milosci i poczucia bezpieczenstwa. A co do twojego argumentu o zazdrosci… Coz kazdy sadzi wedlug siebie.oj, chyba ktoś czyta nieuważnie… Wiesz, radziłabym cię czytać komenty ze zrozumieniem, bo sie narażasz się na posądzenie o intelektualną płytkość. Pozdrawiam, S.
bała się to normalne…
przypomina to rozpładzanie psów z rodowodami – biznes, a dzieciska i tak zasikają zakupkują, zalślinią te pledy drogocenne hahahahaahahhaa
Jej pieniądze, niech wydaje. Podczas porodu też chciałabym, aby wszystko wokół mnie było perfekcyjne i wygodne.
a jak dziecko umiera to nie jest istotne czyje, wszyscy nadzy idziemy do ziemiStarogard Gdański
Może i ma we łbie przewrócone…no,dobra,ma bardzo we łbie przewrócone,ale skoro ma kupę forsy,to na kogo ma je wydawać,jak nie na swoje dzieci?To chyba normalne.Jak ja urodziłam moją córkę,to we trójkę mieszkaliśmy w 28-metrowej kawalerce,prawie cały jej kąt zajmowało łóżeczko,a wszystkie jej zabaweczki mieściły się w kartonie po butach.Ubranek miała zaledwie kilka kompletów,bo szkoda było mi wydawać pieniądze na coś,co za 3-4 tyg. będzie już za małe.Złego słowa na tamte czasy nie powiem,bo i tak byliśmy szczęśliwi,ale zapewniam Was,że gdybym mogła sobie na to pozwolić,wykupiłabym połowę asortymentu w “Smyku” i”5 10 15”.
Ma pieniądze, to wydaje. W końcu tyle lat nie mogła mieć dzieci, teraz wydaje na nie miliony.
długo nie mogła miec dzieci to teraz się cieszy.. i dobrze.. ma do tego prawo, dlaczego nie?? a wy wszyscy jej zazdrościcie.. niech robi ze swoimi pieniędzmi na które ciężko pracowała to co chce, ma do tego prawo!!
tylko żeby jej nie odbiło
“Wewnątrz znajdować musiała się drewniana podłoga, dwa telewizory plazmowe, komputer i prywatna kuchnia. ”-obstawić się elektroniką to mogła i w domu.
hhe, każda kobieta w ciąży miewa humorki i ona je też miała. teraz czerpie korzyści 😉
ciekawe ile w tym prawdy……
jak ma to niech wydaje, porod to nikla przyjemnosc, wiec jesli moze sobie zapewnic maksimum komfortu to super
ehhh Jenny….:P
nelr, 01-03-08, 10:31 napisał(a):po co jej dwa telewizory w jednej sali? ;D To proste: jedno dziecko – jeden telewizor. I tak proporcjonalnie liczba TV rośnie.
biznes to biznes xD
ona nie robi z tego biznesu, zawsze marzyla o dzieciachh a doczytajcie, że pieniądze za zdjęcia maluchów ma przeznaczyć tak jak Brangelina na sieroty z biednych zakątków Afryki. ; ja osobiście gdybym miala na koncie tyle, ile J.Lo to tez bym nie żałowała na maleństwa. JAk sie ma dziecko to nie zal kupować im czegokolwiek. Kto ma dziecko ten wie.
700 tysiecy za wynajecie pokoju ? chyba sie wam cos pomylilo 😐 za te pieniadze mogla sobie dom caly kupic, nie wynajca – kupic . bzdury piszecie i tyle na temat
ma kasę to niech wydaje…
porazka, ale szczescia zycze:-)
to że ma kasę i ją wydaje to nic dziwnego, ale nie musi podawać do wiadomości publicznej ile wydaje na papier toaletowy i inne pierdoły bo kogo to obchodzi???
ona od zawsze pragnęła dziecka…i cieszę się,że w końcu udało jej się zajść w ciążę i urodzić zdrowe dzieci:)
PuchaczBee, 01-03-08, 10:29 napisał(a):Jej pieniadze = jej sprawaale jest osobą publiczną, i “jej sprawy” moga ją narazić na śmieszność..
…Jenny from the block…
robi taki show bo wie że koniec jej bliski to teraz będa gadać ile wydaje
na tym zdjęciu wygląda jak Celine Dion:)
O boże co za snobizm…no, ale skoro ją na to stać…
co sie tak burzycie-a wytlumaczcie mi od czego jest kasa -ona ma tyle ze przez całe zycie niezdążyła by tego wydac a tak nie leza na koncie tylko zarabiaja tez inni -spójrzcie na to z innej strony ze jen wcale mało nie płaci -ma to sie dzieli i tyle
gość01-03-08, 10:10 cytujO, od razu “pustak, idiotka, snobka” – zazdrość przez was przemawia, bo nie stać was na to. Na jej miejscu (czyt. posiadając miliony i sławę) zachowywałybyście się dokładnie tak samo, ponieważ każda matka dla swego malucha stara się najlepiej jak umie. W jej przypadku najlepiej = najdrożej. Osobiście obojętnie do niej się odnoszę, lecz śmieszy mnie przewidywalność zachowania niektórych : ”Potępiam, bo czuje się kiepska, żeby to osiągnąć. Nie mogę osiągnąć tego samego, więc twierdzę,ze to mi się nie podoba. ” ha ha – to ma swoją nazwę – ”resentyment dekadenty” hehe Najlepiej znaczy najdrozej???? Wspolczuje ci takiej hierarchi wartosci. Nie przyszlo ci go glowy, ze malemu dzieciaczkowi, jest wszystko jedno w co go ubieraja, on potrzebuje jedynie milosci i poczucia bezpieczenstwa. A co do twojego argumentu o zazdrosci… Coz kazdy sadzi wedlug siebie.
rhcp, 01-03-08, 01:41 napisał(a):Jeśli to prawda, to nie myliłam się co do niej- pusta, niczego niewarta snobka, która oprócz pieniędzy i tyłka nie ma nic do zaoferowania. Może początek kariery był udany, ale zamieniła się w ‘gwiazdę’, która wyżej sra niż dupę ma. Współczuję tym dzieciom, bo matka nie nauczy ich żadnych wyższych wartości, oprócz tego, jak się sprzedać.Dokładnie. Kiedyś ją lubiłam, właśnie na początkum kariery, a teraz to… ;/
‘’I’m still Jenny from the block’?
To, że jest Divą, to swoją drogą, ale w głowie też ma ładnie nasrane.
gość01-03-08, 10:10 ależ oczywiście, że nikt nie pogradziłby jej majątkiem. 100 mln $ piechotą nie chodzi. Tylko zastanawia mnie, dlaczego nie słyszy się o kaprysach takich osób, jak np Julia Roberts, Janet Jackson, czy Celine Dion, które mają jeszcze większe konto bankowe niż JLo. To kwestia ‘w główce się poprzewracało’, czym naprawdę można zrazić do siebie ludzi. A ona to robi.
Jej pieniadze = jej sprawa
po co jej dwa telewizory w jednej sali? ;D
Emeila i Maximo coś w tym stylu je nazwała
O, od razu “pustak, idiotka, snobka” – zazdrość przez was przemawia, bo nie stać was na to. Na jej miejscu (czyt. posiadając miliony i sławę) zachowywałybyście się dokładnie tak samo, ponieważ każda matka dla swego malucha stara się najlepiej jak umie. W jej przypadku najlepiej = najdrożej. Osobiście obojętnie do niej się odnoszę, lecz śmieszy mnie przewidywalność zachowania niektórych : ”Potępiam, bo czuje się kiepska, żeby to osiągnąć. Nie mogę osiągnąć tego samego, więc twierdzę,ze to mi się nie podoba. ” ha ha – to ma swoją nazwę – ”resentyment dekadenty” hehe
Te bliźniaki mają szczęście
po to sie zarabia zeby wydawackomfortowy porod dalabym duzo wiecejgdybym mogla..a tak bylam skazana na nasza sluzbe cholernego zdrowia
Jak ma kase to czemu miała nie wydać na siebie, dla własnej wygody 🙂 Przynajmiej przeżyła ten czas spokojnie i w luksusie – jak w domu.. Ja niestety nie będę miała tyle szczęścia, i będę rodziła za kilka m-cy nawet bez znieczulenia.. ale cóz.. może jeszcze wygram w totka 😀
wcale nie jest idiotka jak was nie stac na to i tak nie zrozumiecieciezko zapracowala na te pieniadze i ma prawo je wydawac na ci tylko chce, a wam nic do tego
on sie zachowuje jak idiotka, cale życie nic nie miala jak dorwala sie do kasy to oszalala