Jerzy Zelnik przeprosił za wypowiedź o dzieciach z in vitro
Po tym jak w studio TVN 24 aktor Jerzy Zelnik wypowiedział słynne już stwierdzenie o tym, że:
Rodzą się z tego in vitro takie dzieci chore, połamane…
…internet zalała fala krytyki. Na gwiazdora posypały się gromy osób, które poczuły się urażone albo zwyczajnie zdenerwowane tym zdaniem.
Aktor zdecydował się przeprosić za swą wypowiedź. Niestety, słowa przeprosin nie zabrzmiały – w opinii wielu osób – przekonująco.
Wypowiedź o dzieciach z in-vitro nieodpowiednia-PRZEPRASZAM. Chodziło mi o zwiększone ryzyko narodzin przy pomocy tej metody.
Zwiększone ryzyko narodzin – to stwierdzenie wydało się znów niezrozumiałe dla wielu internautów i dziennikarzy.
Michał Majewski skomentował na Twitterze:
Mistrzowie słowa. In vitro to istotnie zwiększone ryzyko narodzin – napisał.
Wypowiedź o dzieciach z in-vitro nieodpowiednia-PRZEPRASZAM. Chodziło mi o zwiększone ryzyko narodzin przy pomocy tej metody.
— Jerzy Zelnik (@jerzyzelnik) maj 28, 2015

Ten stary dziad bogobojny karierowicz ha! Kim on jest pewnie nawróconym przestępca z Meksyku HA!
In vitro to nie są dzieci, które będą pracowały na czyjąś emeryturę. Do dziecka jeszcze daleka droga.Najczęściej z kilku prób, jedna się powodzi, a reszta zarodków idzie do kibla albo jest mrożona. Nie byłoby w tym nic strasznego, ale kilka takich prób to kilkadziesiąt tysięcy złotych. W tak biednym kraju to nie do pomyślenia, żeby “płukać” taki hajs w kiblu, zamiast dawać na innych chorych. A te kobiety które piszą, że nie ma sensu dawać na rakowców, bo przecież “oni i tak umrą”, są nienormalne! Mam nadzieje, że nigdy nie będa miały dzieci, bo głupota nie powinna się rozprzestrzeniać!
[b]gość, 31-05-15, 10:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-05-15, 09:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-05-15, 09:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-05-15, 07:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-05-15, 02:25 napisał(a):[/b]Masz fanaberię to płać sobie sama – rany kobieta kobiecie wilkiem. Fanaberią jest robienie sobie nosa czy cycków a nie chcęć posiadania dziecka. To źle że ktoś chce przedłużyć nasz gatunek mimo że ma przeszkody zdrowotne?! W Polsce to w ogóle jaja z tymi składkami na NFZ płacisz co miesiąc a później i tak nie ma pieniędzy na twoje leczenie bo poszła na pomoc dla menela który składek nie płaci a najebany wpadł pod samochód. Pamiętam jak sama musiałam wybulić ponad tysiąc zł na badania hormonalne bo nie były refundowane. Co do in vitro w krajach europejskich – 2 pierwsze zabiegi są za darmo w UK pod warunkiem że spełniasz odpowiednie warunki.Super 🙂 to jedz do UK i tyle w temacie[/quote]Spora grupa Polaków tak zrobiła, jeszcze niech więcej wyjedzie. Oczywiście tych młodych.[/quote]Tak, najlepiej niech wyjedzie jeszcze więcej a zostaniemy krajem samych emerytów i rencistów, ludzi na zasiłkach itp. bo Polacy w sile wieku, pracujący będą musieli wyjechać, gdyż własne Państwo i rodacy nie pojmują ich potrzeb. Młodzi ludzie to nie dojne krowy. Nie zastanawia was dlaczego za granicą Polacy raczej nie mają problemu z powiększaniem rodziny? tam nie piętnuje się ludzi, którzy chcą mieć dzieci. Kobieta “ma prawo” do leczenia, nie mówiąc już o świadczeniach na urodzone dziecko. Tyle dobrego można zrobić i u nas. Ale za każdym razem zalewa nas fala nienawiści. Ktoś może napisać że jesteśmy biednym Państwem- tak, tak, zbudujmy jeszcze kilka pomników by garstka ludzi poczuła się lepiej, i pozwólmy by większość społeczeństwa emigrowała.[/quote]Jak mam rodzic i prosic o swiadczenia to wole nie miec dzieci! W usa nie ma zadnych swiadczen i kobiety jakos rodza[/quote]twój wybór, może każdemu damy decydować za siebie
[b]gość, 31-05-15, 09:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-05-15, 09:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-05-15, 07:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-05-15, 02:25 napisał(a):[/b]Masz fanaberię to płać sobie sama – rany kobieta kobiecie wilkiem. Fanaberią jest robienie sobie nosa czy cycków a nie chcęć posiadania dziecka. To źle że ktoś chce przedłużyć nasz gatunek mimo że ma przeszkody zdrowotne?! W Polsce to w ogóle jaja z tymi składkami na NFZ płacisz co miesiąc a później i tak nie ma pieniędzy na twoje leczenie bo poszła na pomoc dla menela który składek nie płaci a najebany wpadł pod samochód. Pamiętam jak sama musiałam wybulić ponad tysiąc zł na badania hormonalne bo nie były refundowane. Co do in vitro w krajach europejskich – 2 pierwsze zabiegi są za darmo w UK pod warunkiem że spełniasz odpowiednie warunki.Super 🙂 to jedz do UK i tyle w temacie[/quote]Spora grupa Polaków tak zrobiła, jeszcze niech więcej wyjedzie. Oczywiście tych młodych.[/quote]Tak, najlepiej niech wyjedzie jeszcze więcej a zostaniemy krajem samych emerytów i rencistów, ludzi na zasiłkach itp. bo Polacy w sile wieku, pracujący będą musieli wyjechać, gdyż własne Państwo i rodacy nie pojmują ich potrzeb. Młodzi ludzie to nie dojne krowy. Nie zastanawia was dlaczego za granicą Polacy raczej nie mają problemu z powiększaniem rodziny? tam nie piętnuje się ludzi, którzy chcą mieć dzieci. Kobieta “ma prawo” do leczenia, nie mówiąc już o świadczeniach na urodzone dziecko. Tyle dobrego można zrobić i u nas. Ale za każdym razem zalewa nas fala nienawiści. Ktoś może napisać że jesteśmy biednym Państwem- tak, tak, zbudujmy jeszcze kilka pomników by garstka ludzi poczuła się lepiej, i pozwólmy by większość społeczeństwa emigrowała.[/quote]Jak mam rodzic i prosic o swiadczenia to wole nie miec dzieci! W usa nie ma zadnych swiadczen i kobiety jakos rodza
[b]gość, 31-05-15, 09:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-05-15, 07:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-05-15, 02:25 napisał(a):[/b]Masz fanaberię to płać sobie sama – rany kobieta kobiecie wilkiem. Fanaberią jest robienie sobie nosa czy cycków a nie chcęć posiadania dziecka. To źle że ktoś chce przedłużyć nasz gatunek mimo że ma przeszkody zdrowotne?! W Polsce to w ogóle jaja z tymi składkami na NFZ płacisz co miesiąc a później i tak nie ma pieniędzy na twoje leczenie bo poszła na pomoc dla menela który składek nie płaci a najebany wpadł pod samochód. Pamiętam jak sama musiałam wybulić ponad tysiąc zł na badania hormonalne bo nie były refundowane. Co do in vitro w krajach europejskich – 2 pierwsze zabiegi są za darmo w UK pod warunkiem że spełniasz odpowiednie warunki.Super 🙂 to jedz do UK i tyle w temacie[/quote]Spora grupa Polaków tak zrobiła, jeszcze niech więcej wyjedzie. Oczywiście tych młodych.[/quote]Tak, najlepiej niech wyjedzie jeszcze więcej a zostaniemy krajem samych emerytów i rencistów, ludzi na zasiłkach itp. bo Polacy w sile wieku, pracujący będą musieli wyjechać, gdyż własne Państwo i rodacy nie pojmują ich potrzeb. Młodzi ludzie to nie dojne krowy. Nie zastanawia was dlaczego za granicą Polacy raczej nie mają problemu z powiększaniem rodziny? tam nie piętnuje się ludzi, którzy chcą mieć dzieci. Kobieta “ma prawo” do leczenia, nie mówiąc już o świadczeniach na urodzone dziecko. Tyle dobrego można zrobić i u nas. Ale za każdym razem zalewa nas fala nienawiści. Ktoś może napisać że jesteśmy biednym Państwem- tak, tak, zbudujmy jeszcze kilka pomników by garstka ludzi poczuła się lepiej, i pozwólmy by większość społeczeństwa emigrowała.
[b]gość, 31-05-15, 01:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 23:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 23:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 08:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 01:04 napisał(a):[/b]Chcecie invitro to sobie placcie z wlasnej kieszeni. Nie stac was to zaadoptujcie. Tyle dzieci czeka na dom. Jesli ktos chce z calego serca miec dziecko to kazde przygarnie a in vitro to jest czysty egoizm. Sorry ale taka prawda.A Ty masz pojęcie jak wyglądają procedury adopcyjne w naszym kraju? Czeka się miesiącami a nieraz nawet latami, żeby takowa się zakończyła. Radość jest nieoceniona, kiedy się zwieńczy sukcesem, ale może najpierw by je uprościli i sprawili, że byłyby one niezależne od widzimisię urzędasów, pseudopsychologów i pseudokuratorów, którzy czekają żeby im dać w łapę. Trzeba znać temat od środka, żeby wypowiadać takie opinie. Czyż taki obrót sprawy stołkowych bogów nie jest Twoim zdaniem egoizmem?[/quote]In vitro tez nie robi sie w 5 minut to rozniez bardzo dlugi proces… Dlaczego mamy to “sponsorowac” przezyjesz bez dziecka… Inne osoby potrzebuja pomocy bo walcza o zycie[/quote]Zgadzam się w 100%. Masz fanaberie – to za swoje. Proszę nie wyciągać łapy po moje pieniądze. Nic mnie nie obchodzi, że któraś egoistka “chce” mieć dziecko. Adoptuj sobie, tyle dzieci po bidulach wegetuje.[/quote]PS: z tego co wiem w zadnym kraju in vitro nie jest refundowane a ceny sa duzo wyzsze[/quote]zatem wiesz bardzo mało. Najpierw proponuję dowiedzieć się a potem pisać
My tu pitu pitu a już wiadomo, że nowy prezydent w kwestiach światopoglądowych referendum przeprowadzać nie będzie – tyle go obchodzi zdanie ludzi.
[b]gość, 31-05-15, 07:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 31-05-15, 02:25 napisał(a):[/b]Masz fanaberię to płać sobie sama – rany kobieta kobiecie wilkiem. Fanaberią jest robienie sobie nosa czy cycków a nie chcęć posiadania dziecka. To źle że ktoś chce przedłużyć nasz gatunek mimo że ma przeszkody zdrowotne?! W Polsce to w ogóle jaja z tymi składkami na NFZ płacisz co miesiąc a później i tak nie ma pieniędzy na twoje leczenie bo poszła na pomoc dla menela który składek nie płaci a najebany wpadł pod samochód. Pamiętam jak sama musiałam wybulić ponad tysiąc zł na badania hormonalne bo nie były refundowane. Co do in vitro w krajach europejskich – 2 pierwsze zabiegi są za darmo w UK pod warunkiem że spełniasz odpowiednie warunki.Super 🙂 to jedz do UK i tyle w temacie[/quote]Spora grupa Polaków tak zrobiła, jeszcze niech więcej wyjedzie. Oczywiście tych młodych.
[b]gość, 31-05-15, 02:25 napisał(a):[/b]Masz fanaberię to płać sobie sama – rany kobieta kobiecie wilkiem. Fanaberią jest robienie sobie nosa czy cycków a nie chcęć posiadania dziecka. To źle że ktoś chce przedłużyć nasz gatunek mimo że ma przeszkody zdrowotne?! W Polsce to w ogóle jaja z tymi składkami na NFZ płacisz co miesiąc a później i tak nie ma pieniędzy na twoje leczenie bo poszła na pomoc dla menela który składek nie płaci a najebany wpadł pod samochód. Pamiętam jak sama musiałam wybulić ponad tysiąc zł na badania hormonalne bo nie były refundowane. Co do in vitro w krajach europejskich – 2 pierwsze zabiegi są za darmo w UK pod warunkiem że spełniasz odpowiednie warunki.Super 🙂 to jedz do UK i tyle w temacie
Fakt, ta metoda powoduje ZWIĘKSZONE RYZYKO NARODZIN !!! 🙂
Pan Zelnik ma niepelnosprawnego brata, którym się całe życie opiekuje, ponieważ ich matka zmarła. Na pewno nie miał nic złego na myśli…
Idąc za ciosem – skoro mamy leczyć chorych na raka i astmę czy też cukrzycę może najpierw zbadajmy przyczyny ich choroby i na tej podstawie stwierdzimy czy warto ich leczyć bo niby dlaczego mam finansować czyjąś FANABERIĘ bo palił przez całe swoje życie papierosy i teraz potrzebuje na leki i terapie bo ma raka płuc czy krtani czy obżerał się jak wieprz i teraz ma cukrzycę bądź chore serce bo nie ruszał tłustej dupy z fotela. Prawda jest taka że każdemu należy się leczenie skoro płaci składki a nie że pieniędzy brak w NFZecie bo rząd przejebał kase na swoje widzi mi się!
Masz fanaberię to płać sobie sama – rany kobieta kobiecie wilkiem. Fanaberią jest robienie sobie nosa czy cycków a nie chcęć posiadania dziecka. To źle że ktoś chce przedłużyć nasz gatunek mimo że ma przeszkody zdrowotne?! W Polsce to w ogóle jaja z tymi składkami na NFZ płacisz co miesiąc a później i tak nie ma pieniędzy na twoje leczenie bo poszła na pomoc dla menela który składek nie płaci a najebany wpadł pod samochód. Pamiętam jak sama musiałam wybulić ponad tysiąc zł na badania hormonalne bo nie były refundowane. Co do in vitro w krajach europejskich – 2 pierwsze zabiegi są za darmo w UK pod warunkiem że spełniasz odpowiednie warunki.
[b]gość, 30-05-15, 23:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 23:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 08:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 01:04 napisał(a):[/b]Chcecie invitro to sobie placcie z wlasnej kieszeni. Nie stac was to zaadoptujcie. Tyle dzieci czeka na dom. Jesli ktos chce z calego serca miec dziecko to kazde przygarnie a in vitro to jest czysty egoizm. Sorry ale taka prawda.A Ty masz pojęcie jak wyglądają procedury adopcyjne w naszym kraju? Czeka się miesiącami a nieraz nawet latami, żeby takowa się zakończyła. Radość jest nieoceniona, kiedy się zwieńczy sukcesem, ale może najpierw by je uprościli i sprawili, że byłyby one niezależne od widzimisię urzędasów, pseudopsychologów i pseudokuratorów, którzy czekają żeby im dać w łapę. Trzeba znać temat od środka, żeby wypowiadać takie opinie. Czyż taki obrót sprawy stołkowych bogów nie jest Twoim zdaniem egoizmem?[/quote]In vitro tez nie robi sie w 5 minut to rozniez bardzo dlugi proces… Dlaczego mamy to “sponsorowac” przezyjesz bez dziecka… Inne osoby potrzebuja pomocy bo walcza o zycie[/quote]Zgadzam się w 100%. Masz fanaberie – to za swoje. Proszę nie wyciągać łapy po moje pieniądze. Nic mnie nie obchodzi, że któraś egoistka “chce” mieć dziecko. Adoptuj sobie, tyle dzieci po bidulach wegetuje.[/quote]PS: z tego co wiem w zadnym kraju in vitro nie jest refundowane a ceny sa duzo wyzsze
[b]gość, 30-05-15, 16:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 16:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 15:16 napisał(a):[/b]Jeśli nie możemy refundować in vitro, to znaczy, że leczenia czy badania niepłodności też mamy nie refundować ?Właśnie. A może po prostu zaczniemy udawać że problemu nie ma? Leczenie niepłodności w Polsce nie osiągnęło poziomu nawet minimalnego. W pierwszej kolejności- przy problemach z zajściem w ciąże, trzeba wydać krocie na same badania, no bo przecież Państwo niczego nie funduje. Gdy poroniłam, lekarz w szpitalu nakrzyczał na mnie że z wczesnym poronieniem idzie się do poradni K a nie do szpitala, bo to przecież kosztuje (zrobili mi tylko badanie krwi)… Kobiety leczące się na bezpłodność są zdane same na siebie, i dodatkowo, narażone na bezsensowne, okrutne ataki. Szczerze, mam w nosie czyjeś pieniądze. Gdy będę chciała poddam się zabiegowi in vitro, gdy zdecyduje się na adopcję, po prostu adoptuję. Nie pozwolę, by obcy ludzie decydowali o moim życiu, skoro o niepłodności czy in vitro nie mają zielonego pojęcia.[/quote]Musimy jednak pamiętać, że są ludzie, którzy byliby wspaniałymi rodzicami. Stać ich na dziecko, ale już nie na kosztowne leczenie i zabiegi. Należy im się pomoc, tak jak każdemu innemu choremu i nikt nie wmówi mi że są gorsi od np. chorego na astmę[/quote]Finansowanie in vitro to niestety nie byłaby taka prosta i do końca jasna sprawa, kosztuje to sporo pieniędzy, a za pierwszą razą może się nie udać i co wtedy? Ile takich prób miałoby być finansowanych? Co należałoby powiedzieć parze starającej się o dziecko: macie np. 2 szanse?i juz to widzę, że pod taką presją wszystko się uda. Albo kto wogole mialby decydowac komu się należy, szpitale? Gdzie najczęściej dochodzi do nadużyć i korupcji. Życie ludzkie jest zbyt cenne,żeby powstawało w takich warunkach.
[b]gość, 30-05-15, 23:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 08:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 01:04 napisał(a):[/b]Chcecie invitro to sobie placcie z wlasnej kieszeni. Nie stac was to zaadoptujcie. Tyle dzieci czeka na dom. Jesli ktos chce z calego serca miec dziecko to kazde przygarnie a in vitro to jest czysty egoizm. Sorry ale taka prawda.A Ty masz pojęcie jak wyglądają procedury adopcyjne w naszym kraju? Czeka się miesiącami a nieraz nawet latami, żeby takowa się zakończyła. Radość jest nieoceniona, kiedy się zwieńczy sukcesem, ale może najpierw by je uprościli i sprawili, że byłyby one niezależne od widzimisię urzędasów, pseudopsychologów i pseudokuratorów, którzy czekają żeby im dać w łapę. Trzeba znać temat od środka, żeby wypowiadać takie opinie. Czyż taki obrót sprawy stołkowych bogów nie jest Twoim zdaniem egoizmem?[/quote]In vitro tez nie robi sie w 5 minut to rozniez bardzo dlugi proces… Dlaczego mamy to “sponsorowac” przezyjesz bez dziecka… Inne osoby potrzebuja pomocy bo walcza o zycie[/quote]Zgadzam się w 100%. Masz fanaberie – to za swoje. Proszę nie wyciągać łapy po moje pieniądze. Nic mnie nie obchodzi, że któraś egoistka “chce” mieć dziecko. Adoptuj sobie, tyle dzieci po bidulach wegetuje.
[b]gość, 30-05-15, 08:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 01:04 napisał(a):[/b]Chcecie invitro to sobie placcie z wlasnej kieszeni. Nie stac was to zaadoptujcie. Tyle dzieci czeka na dom. Jesli ktos chce z calego serca miec dziecko to kazde przygarnie a in vitro to jest czysty egoizm. Sorry ale taka prawda.A Ty masz pojęcie jak wyglądają procedury adopcyjne w naszym kraju? Czeka się miesiącami a nieraz nawet latami, żeby takowa się zakończyła. Radość jest nieoceniona, kiedy się zwieńczy sukcesem, ale może najpierw by je uprościli i sprawili, że byłyby one niezależne od widzimisię urzędasów, pseudopsychologów i pseudokuratorów, którzy czekają żeby im dać w łapę. Trzeba znać temat od środka, żeby wypowiadać takie opinie. Czyż taki obrót sprawy stołkowych bogów nie jest Twoim zdaniem egoizmem?[/quote]In vitro tez nie robi sie w 5 minut to rozniez bardzo dlugi proces… Dlaczego mamy to “sponsorowac” przezyjesz bez dziecka… Inne osoby potrzebuja pomocy bo walcza o zycie
Niestety ale trzeba w naszym kraju “podrasować” przyrost naturalny bo za 20 lat będziemy w czarnej d…i trzeba będzie do nas muslimów sprowadzać, a ja nie chce się czuć we własnym kraju jak intruz. Nie jestem rasistką, muslimy mi nie przeszkadzają, ale bałabym się że pewnego pięknego dnia to ja zaczne im przeszkadzać. Dlatego jestem za wszelkimi odmianami polityki prorodzinnej. Pomyślcie o dofinansowaniu do invitro jako o inwestycji długoterminowej. Te dzieci kiedyś będą pracowały na moją i Waszą emeryture. Ja jestem za.
i to właśnie jest sedno. ale najlepiej być przeciwnym bo bunt jest cool :-/
[b]gość, 30-05-15, 16:48 napisał(a):[/b]Zgadzam się z poniższymi komentarzami, niepłodność to wynik wielu schorzeń, a bum na in vitro spowodowany jest głównie tym, że w naszym kraju lekarze nie potrafią i nie chcą leczyć nawet podstawowych chorób, wobec czego in vitro pozostaje jedyną szansą na posiadanie potomstwa, jak ktoś ma pretensje do finansowania in vitro, niech ma pretensje do polskiego systemu edukacji i niedouczonych konowałów, którzy nie leczą przyczyny tylko skutki, leczą, aby leczyć, a nie wyleczyć. Takie są fakty.
[b]gość, 30-05-15, 20:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 13:25 napisał(a):[/b]Niektórym Paniom, chyba hormony padły na mózg …Wy naprawdę uważacie, że astmatycy, cukrzycy i ludzie z rakiem, powinni być traktowani tak samo jak pary starające się o dziecko ? Jesteście tak głupie, czy tak egoistycznie, żeby stwierdzać, że chory astmatyk czy dziecko z nowotworem, powinni mieć takie same prawa w finansowaniu jak “matki które chcą”. Ja wiem, że niektórzy naprawde cierpią z tego powodu, że nie mogą mieć dzieci… Ale na litość.. Państwo powinno przede wszystkim ratować życie i zdrowie obywateli, którzy już się urodzili, a nie tych których jeszcze nie ma, albo mają jakieś kaprysy. Czy uważacie że operacje zmiany płci też powinny być finansowane, bo ktoś cierpi ? Ja w to nie wątpie, ale z pewnością chory umierający na raka, któremu NFZ nie refunduje tabletek i morfiny, cierpi bardziej.. Obyście się nigdy nie musieli o tym przekonywać !!!dobrze napisane.. ale wiadomo że te niedoszłe mamuśki widza tylko koniec czubek swojego nosa[/quote]na twoje wypociny szkoda nawet komentarza
[b]gość, 30-05-15, 13:25 napisał(a):[/b]Niektórym Paniom, chyba hormony padły na mózg …Wy naprawdę uważacie, że astmatycy, cukrzycy i ludzie z rakiem, powinni być traktowani tak samo jak pary starające się o dziecko ? Jesteście tak głupie, czy tak egoistycznie, żeby stwierdzać, że chory astmatyk czy dziecko z nowotworem, powinni mieć takie same prawa w finansowaniu jak “matki które chcą”. Ja wiem, że niektórzy naprawde cierpią z tego powodu, że nie mogą mieć dzieci… Ale na litość.. Państwo powinno przede wszystkim ratować życie i zdrowie obywateli, którzy już się urodzili, a nie tych których jeszcze nie ma, albo mają jakieś kaprysy. Czy uważacie że operacje zmiany płci też powinny być finansowane, bo ktoś cierpi ? Ja w to nie wątpie, ale z pewnością chory umierający na raka, któremu NFZ nie refunduje tabletek i morfiny, cierpi bardziej.. Obyście się nigdy nie musieli o tym przekonywać !!!dobrze napisane.. ale wiadomo że te niedoszłe mamuśki widza tylko koniec czubek swojego nosa
Zgadzam się z poniższymi komentarzami, niepłodność to wynik wielu schorzeń, a bum na in vitro spowodowany jest głównie tym, że w naszym kraju lekarze nie potrafią i nie chcą leczyć nawet podstawowych chorób, wobec czego in vitro pozostaje jedyną szansą na posiadanie potomstwa, jak ktoś ma pretensje do finansowania in vitro, niech ma pretensje do polskiego systemu edukacji i niedouczonych konowałów, którzy nie leczą przyczyny tylko skutki, leczą, aby leczyć, a nie wyleczyć. Takie są fakty.
[b]gość, 30-05-15, 15:16 napisał(a):[/b]Jeśli nie możemy refundować in vitro, to znaczy, że leczenia czy badania niepłodności też mamy nie refundować ?Właśnie. A może po prostu zaczniemy udawać że problemu nie ma? Leczenie niepłodności w Polsce nie osiągnęło poziomu nawet minimalnego. W pierwszej kolejności- przy problemach z zajściem w ciąże, trzeba wydać krocie na same badania, no bo przecież Państwo niczego nie funduje. Gdy poroniłam, lekarz w szpitalu nakrzyczał na mnie że z wczesnym poronieniem idzie się do poradni K a nie do szpitala, bo to przecież kosztuje (zrobili mi tylko badanie krwi)… Kobiety leczące się na bezpłodność są zdane same na siebie, i dodatkowo, narażone na bezsensowne, okrutne ataki. Szczerze, mam w nosie czyjeś pieniądze. Gdy będę chciała poddam się zabiegowi in vitro, gdy zdecyduje się na adopcję, po prostu adoptuję. Nie pozwolę, by obcy ludzie decydowali o moim życiu, skoro o niepłodności czy in vitro nie mają zielonego pojęcia.
[b]gość, 30-05-15, 12:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 12:03 napisał(a):[/b]Mam nadzieję ze nigdy mnie nie dotknie szalona chec posiadania dziecka za wszelką cenę. lata badan, marnowania zycia na staranie. I ogolna szajba.Myslisz ze te kobiety tego chcialy to silniejsze od zdrowego rozsadku[/quote]Nigdy by ich to nie spotkało, gdyby nie zacofanie i uprzedzenie. W naszym kraju leczenie niepłodności ciągle w powijakach. Kobieta nie ma się dokąd zwrócić o pomoc. Tylko nie piszcie teraz o finansowaniu, błagam was. Wszyscy dobrze wiemy że kobiety w takich przypadkach najczęściej chodzą do klinik prywatnie i tak też robią sobie badania, gdyż Państwo ich nie refunduje. Ciężko jest znaleźć specjalistów od leczenia niepłodności przyjmujących w Państwowych przychodniach…Piszesz o latach zmarnowanego życia…to właśnie tacy ludzie, zamknięci na udzielanie pomocy oraz rozwój tej dziedziny medycyny są za nie odpowiedzialni. Wielu z tych cierpień dałoby się uniknąć .
[b]gość, 30-05-15, 16:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 15:16 napisał(a):[/b]Jeśli nie możemy refundować in vitro, to znaczy, że leczenia czy badania niepłodności też mamy nie refundować ?Właśnie. A może po prostu zaczniemy udawać że problemu nie ma? Leczenie niepłodności w Polsce nie osiągnęło poziomu nawet minimalnego. W pierwszej kolejności- przy problemach z zajściem w ciąże, trzeba wydać krocie na same badania, no bo przecież Państwo niczego nie funduje. Gdy poroniłam, lekarz w szpitalu nakrzyczał na mnie że z wczesnym poronieniem idzie się do poradni K a nie do szpitala, bo to przecież kosztuje (zrobili mi tylko badanie krwi)… Kobiety leczące się na bezpłodność są zdane same na siebie, i dodatkowo, narażone na bezsensowne, okrutne ataki. Szczerze, mam w nosie czyjeś pieniądze. Gdy będę chciała poddam się zabiegowi in vitro, gdy zdecyduje się na adopcję, po prostu adoptuję. Nie pozwolę, by obcy ludzie decydowali o moim życiu, skoro o niepłodności czy in vitro nie mają zielonego pojęcia.[/quote]Musimy jednak pamiętać, że są ludzie, którzy byliby wspaniałymi rodzicami. Stać ich na dziecko, ale już nie na kosztowne leczenie i zabiegi. Należy im się pomoc, tak jak każdemu innemu choremu i nikt nie wmówi mi że są gorsi od np. chorego na astmę
[b]gość, 30-05-15, 09:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 09:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 08:43 napisał(a):[/b]Oto przyklad wyborcy Dudy! Gratuluje glupoty i tepoty! Czas emigrowac bo nie wyobrazam sobie ponownych rzadow Pisu! Skloca nas z polowa swiata i wszedzie beda stawiac pomniki ku czci ofiar w Smolensku:( ludzie co Wy zrobiliscie?!Póki co to właśnie ty zaczynasz skłócać![/quote]Z tym, że zdecydowana większość Polaków opowiada się za in vitro – 79% uważa, że procedura ta powinna być dostępna dla małżeństw. Nie uwzględnienie woli Polaków i narzucanie woli mniejszości to próba skłócenia narodu.[/quote]Ludzie, pomyślcie…od kilku tygodni gdzie się nie wejdzie tam tylko o in vitro i niepłodności…niedługo zaczną kamienować kobiety które chcą zostać matkami. Co to ma być? Ludzie potrzebują leczenia. Niepłodność to choroba cywilizacyjna, często wynik nieudolnej opieki medycznej, chemicznego jedzenia…To nie marzenie, bo która kobieta marzyła o tym by urodzić dziecko dzięki sztucznemu zapłodnieniu… Nikt nie zabiera pieniędzy chorym dzieciom, bo i skąd, więc po co te komentarze. Trochę zrozumienia. Jeszcze trochę tej nagonki a zostaniemy krajem starych ludzi bez emerytury, bo nie będzie miał kto na nią zarobić
[b]gość, 30-05-15, 13:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 12:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 12:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 11:37 napisał(a):[/b]Matki-pojebki to dos ostre określenie, ale takim kobietom-staraczkom bardzo często odbija. Dręczą męża, rodzinę i najbliższe otoczenie. Mezowi zarzucaja chec zdrady z plodna kobieta, nie lubia dzieci w rodzinie, przestaja sie kontaktowac z przyjaciolmi, jesli ci doczekuja sie potomstwa. ItpOpisujesz własne doświadczenia, czy jak każdy niepotrafiący samodzielnie myśleć głąb powtarzasz zasłyszane w tramwaju, szalenie “wiarygodne” opinie? [/quote]znam kilka kobiet próbujących bezskutecznie zajśc w ciążę. żadna z nich nie nienawidzi dzieci, nie podejrzewa męża o zdradę. bardzo pomysłowa jesteś.[/quote]A ja znam takie, które opisałam.[/quote]I TYLKO takie znasz?
[b]gość, 30-05-15, 11:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 11:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 10:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 09:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 09:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 09:18 napisał(a):[/b]no, żeby tacy ,,niedorobieni,, mogli te dzieci adoptować, bo urodzili ich rodzice zdrowi w sensie rozrodczym.cukrzyca, choroby serca, rak płuc zagrażają bezpośrednio życiu, więc uważam Twoje porównanie za niezbyt trafne. Skoro mamy finansować in vitro to może na początek zajmijmy się żyjącymi i chorymi dziećmi, które często nie mają finansowanych leków na okropne choroby, którymi są obarczone? Zajmijmy się żywymi dziećmi, a potem jak najbardziej finansujmy in vitro.[/quote]A czym jest leczenie niepłodności jak nie leczeniem żywych?[/quote]In vitro nie jest leczeniem niepłodności, tylko obejściem problemu, by dotrzeć do celu.[/quote]Astma jest nieuleczalna a leki, które otrzymuje chory mają celu ułatwienie oddychania – to też obejście problemu?[/quote]Żałosne. In vitro nikomu życia nie ratuje, a leki na astmę podtrzymują osobę chorą przy życiu. Ogarniasz?[/quote]Sama jesteś żałosna…in vitro to właśnie szansa na nowe życie. Ogarniasz?
[b]gość, 30-05-15, 15:11 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 11:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 07:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 07:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 02:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 00:41 napisał(a):[/b]a ja NIE CHCĘ refundować in vitro ze swoich podatków !!! wolę dać na głodne dzieci, pacjentów onkologicznych i zwierzaki.. Dlaczego, tak drogie zabiegi są refundowane, a np. większość usług dentystycznych jest odpłatnych ? No tak, trzeba wspierać koncerny farmaceutyczne w robieniu kasy. Najbardziej wkur****** mnie te niedoszłe matki-pojebki. Weź takiej powiedz, że Twoim zdaniem nie każdy musi mieć dzieci to Cie zje !zgadzam się[/quote]Zgadzam się i dodam, ze sama Matka Natura selekcjonuje, kto może, a kto nie, wiec po co to zmieniać ? Owszem są problemy tarczycy i z leniwymi plemnikami, da się temu zaradzić ale takie maczanie palców i udział osób trzecich to chore dla mnie. No ale zaraz się obudza matki -pojebki i nas zjedzą, za inny punkt widzenia i własne zdanie, różne od ich. Zaraz sie zqcznie, ze same nie powinniśmy mieć dzieci, czyli rozmnażać się, zwyzywaja nas od idiotek, egoistów, cebulaków- Polaków z skraju trzeciego świata. No cóż i tak bywa, trudno, każdy ma swoje zdanie, na temat.[/quote][/quote]uważasz że zaraz matki cię nazwą idiotką aty masz prawo o nich pisać matki-pojebki. Swoją drogą jestem ciekawa jak się zwracasz do własnej matki mówisz mamo czy matko pojebko?[/quote]A ty z jakiego cyrku uciekłaś? Co to ma być matki- poje…???! To znaczy że ja mogę się do ciebie zwracać smarkulo, a może gówniaro? Nie wiem, ile masz lat, ale pod względem emocjonalnym dorosła nie jesteś na pewno. Nie chcesz mieć dzieci, nie miej, nikt cię nie zmusza. Ktoś chce je mieć, co ci do tego. Jeżeli będą się zastanawiać na finansowaniem in vitro najpewniej zrobią referendum i będziesz mogła oddać głos na nie. Proste.[/quote]
Jeśli nie możemy refundować in vitro, to znaczy, że leczenia czy badania niepłodności też mamy nie refundować ?
[b]gość, 30-05-15, 11:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 07:31 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 07:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 02:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 00:41 napisał(a):[/b]a ja NIE CHCĘ refundować in vitro ze swoich podatków !!! wolę dać na głodne dzieci, pacjentów onkologicznych i zwierzaki.. Dlaczego, tak drogie zabiegi są refundowane, a np. większość usług dentystycznych jest odpłatnych ? No tak, trzeba wspierać koncerny farmaceutyczne w robieniu kasy. Najbardziej wkur****** mnie te niedoszłe matki-pojebki. Weź takiej powiedz, że Twoim zdaniem nie każdy musi mieć dzieci to Cie zje !zgadzam się[/quote]Zgadzam się i dodam, ze sama Matka Natura selekcjonuje, kto może, a kto nie, wiec po co to zmieniać ? Owszem są problemy tarczycy i z leniwymi plemnikami, da się temu zaradzić ale takie maczanie palców i udział osób trzecich to chore dla mnie. No ale zaraz się obudza matki -pojebki i nas zjedzą, za inny punkt widzenia i własne zdanie, różne od ich. Zaraz sie zqcznie, ze same nie powinniśmy mieć dzieci, czyli rozmnażać się, zwyzywaja nas od idiotek, egoistów, cebulaków- Polaków z skraju trzeciego świata. No cóż i tak bywa, trudno, każdy ma swoje zdanie, na temat.[/quote][/quote]uważasz że zaraz matki cię nazwą idiotką aty masz prawo o nich pisać matki-pojebki. Swoją drogą jestem ciekawa jak się zwracasz do własnej matki mówisz mamo czy matko pojebko?[/quote]A ty z jakiego cyrku uciekłaś? Co to ma być maki- poje…???! To znaczy że ja mogę się do ciebie zwracać smarkulo, a może gówniaro? Nie wiem, ile masz lat, ale pod względem emocjonalnym dorosła nie jesteś na pewno. Nie chcesz mieć dzieci, nie miej, nikt cię nie zmusza. Ktoś chce je mieć, co ci do tego. Jeżeli będą się zastanawiać na finansowaniem in vitro najpewniej zrobią referendum i będziesz mogła oddać głos na nie. Proste.
[b]gość, 30-05-15, 13:25 napisał(a):[/b]Niektórym Paniom, chyba hormony padły na mózg …Wy naprawdę uważacie, że astmatycy, cukrzycy i ludzie z rakiem, powinni być traktowani tak samo jak pary starające się o dziecko ? Jesteście tak głupie, czy tak egoistycznie, żeby stwierdzać, że chory astmatyk czy dziecko z nowotworem, powinni mieć takie same prawa w finansowaniu jak “matki które chcą”. Ja wiem, że niektórzy naprawde cierpią z tego powodu, że nie mogą mieć dzieci… Ale na litość.. Państwo powinno przede wszystkim ratować życie i zdrowie obywateli, którzy już się urodzili, a nie tych których jeszcze nie ma, albo mają jakieś kaprysy. Czy uważacie że operacje zmiany płci też powinny być finansowane, bo ktoś cierpi ? Ja w to nie wątpie, ale z pewnością chory umierający na raka, któremu NFZ nie refunduje tabletek i morfiny, cierpi bardziej.. Obyście się nigdy nie musieli o tym przekonywać !!!chyba ty, skoro myślisz że twoje problemy są ważniejsze od problemów innych. Każdy ma własne priorytety. Ok. 30% par cierpi na niepłodność. Są to młodzi, pracujący ludzie, którzy płacą podatki, jak reszta społeczeństwa. Gdzie są ich prawa? Kaprysem może być wycieczka, a nie in vitro. In vitro to ostateczna i często jedyna szansa na posiadanie dziecka, a jedyną egoistką jesteś ty, skoro uważasz że masz prawo wartościować ludzkie dramaty
Nie manipulujcie wypowiedzią pJerzego. Natura jest ok, a inaczej to będzie jak na filmie ‘Wyspa’
Moze jeszcze bedziemy robic swoje klony na koszt państwa? !
Kupa
[b]gość, 30-05-15, 11:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 11:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 11:15 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 11:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 11:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 10:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 09:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 09:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 09:18 napisał(a):[/b]no, żeby tacy ,,niedorobieni,, mogli te dzieci adoptować, bo urodzili ich rodzice zdrowi w sensie rozrodczym.cukrzyca, choroby serca, rak płuc zagrażają bezpośrednio życiu, więc uważam Twoje porównanie za niezbyt trafne. Skoro mamy finansować in vitro to może na początek zajmijmy się żyjącymi i chorymi dziećmi, które często nie mają finansowanych leków na okropne choroby, którymi są obarczone? Zajmijmy się żywymi dziećmi, a potem jak najbardziej finansujmy in vitro.[/quote]A czym jest leczenie niepłodności jak nie leczeniem żywych?[/quote]In vitro nie jest leczeniem niepłodności, tylko obejściem problemu, by dotrzeć do celu.[/quote]Astma jest nieuleczalna a leki, które otrzymuje chory mają celu ułatwienie oddychania – to też obejście problemu?[/quote]Żałosne. In vitro nikomu życia nie ratuje, a leki na astmę podtrzymują osobę chorą przy życiu. Ogarniasz?[/quote]A jaskra? Ślepota jeszcze nikogo nie zabiła, podobnie jak niepłodność.[/quote]Jaskra pogarsza drastycznie jakość życia. Brak dzieci, nie.[/quote]Dla społeczeństwa bardziej katastrofalny w skutkach jest brak wymiany pokolenia, niż pogorszenie czyjejś jakości życia.[/quote]In vitro nie przyczyni się do wzrostu populacji, bo często te zabiegi nie działają.
[b]gość, 30-05-15, 13:48 napisał(a):[/b]Nie prawda państwo powinno to powinno tamto powinno to sie kamieniowac takie tempe laski i wrócić do czasów inkwizycji powinno to sie pomnik walnąc i miliony mieszkań ;DSkoro państwo nic nie powinno, to my jako obywatele też nic nie powinniśmy, np. płacić składek, czy podatków, bo i po co skoro nic z tych podatków nie mamy ?
Niektórym Paniom, chyba hormony padły na mózg …Wy naprawdę uważacie, że astmatycy, cukrzycy i ludzie z rakiem, powinni być traktowani tak samo jak pary starające się o dziecko ? Jesteście tak głupie, czy tak egoistycznie, żeby stwierdzać, że chory astmatyk czy dziecko z nowotworem, powinni mieć takie same prawa w finansowaniu jak “matki które chcą”. Ja wiem, że niektórzy naprawde cierpią z tego powodu, że nie mogą mieć dzieci… Ale na litość.. Państwo powinno przede wszystkim ratować życie i zdrowie obywateli, którzy już się urodzili, a nie tych których jeszcze nie ma, albo mają jakieś kaprysy. Czy uważacie że operacje zmiany płci też powinny być finansowane, bo ktoś cierpi ? Ja w to nie wątpie, ale z pewnością chory umierający na raka, któremu NFZ nie refunduje tabletek i morfiny, cierpi bardziej.. Obyście się nigdy nie musieli o tym przekonywać !!!
Nie prawda państwo powinno to powinno tamto powinno to sie kamieniowac takie tempe laski i wrócić do czasów inkwizycji powinno to sie pomnik walnąc i miliony mieszkań ;D
[b]gość, 30-05-15, 12:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 11:37 napisał(a):[/b]Matki-pojebki to dos ostre określenie, ale takim kobietom-staraczkom bardzo często odbija. Dręczą męża, rodzinę i najbliższe otoczenie. Mezowi zarzucaja chec zdrady z plodna kobieta, nie lubia dzieci w rodzinie, przestaja sie kontaktowac z przyjaciolmi, jesli ci doczekuja sie potomstwa. ItpOpisujesz własne doświadczenia, czy jak każdy niepotrafiący samodzielnie myśleć głąb powtarzasz zasłyszane w tramwaju, szalenie “wiarygodne” opinie? Bo jeśli to pierwsze, to ok, jestem w stanie pojąć, że ci odbija, ale jeśli to drugie, to spadaj na drzewo, bo to nic nie warte bzdety. Nikt nie jest w stanie zrozumieć do końca cierpienia drugiego człowieka, jeśli źródło tego cierpienia jest dla niego utopią.[/quote]znam kilka kobiet próbujących bezskutecznie zajśc w ciążę. żadna z nich nie nienawidzi dzieci, nie podejrzewa męża o zdradę. bardzo pomysłowa jesteś.
[b]gość, 30-05-15, 12:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 12:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 30-05-15, 11:37 napisał(a):[/b]Matki-pojebki to dos ostre określenie, ale takim kobietom-staraczkom bardzo często odbija. Dręczą męża, rodzinę i najbliższe otoczenie. Mezowi zarzucaja chec zdrady z plodna kobieta, nie lubia dzieci w rodzinie, przestaja sie kontaktowac z przyjaciolmi, jesli ci doczekuja sie potomstwa. ItpOpisujesz własne doświadczenia, czy jak każdy niepotrafiący samodzielnie myśleć głąb powtarzasz zasłyszane w tramwaju, szalenie “wiarygodne” opinie? Bo jeśli to pierwsze, to ok, jestem w stanie pojąć, że ci odbija, ale jeśli to drugie, to spadaj na drzewo, bo to nic nie warte bzdety. Nikt nie jest w stanie zrozumieć do końca cierpienia drugiego człowieka, jeśli źródło tego cierpienia jest dla niego utopią.[/quote]znam kilka kobiet próbujących bezskutecznie zajśc w ciążę. żadna z nich nie nienawidzi dzieci, nie podejrzewa męża o zdradę. bardzo pomysłowa jesteś.[/quote]A ja znam takie, które opisałam.
[b]gość, 30-05-15, 11:58 napisał(a):[/b]Jestem kobieta za chwile sama zostane matka i nie jestem w stanie sobie wyobrazic, ze mozna komus zakazac starania sie o dziecko metoda in vitro – kazdy powninien miec do tego prawo jesli chce i wykorzystal inne metody. Troche inna kwestia to finansowanie leczenia – co innego wspomoc pare malzenska, osiaga srednie lub niskie dochody i stara sie o dziecko od dlugiego czasu a co innego finansowac to osobom, ktore sa dorze sytuowane a dziecko zamarzylo sie im w okolicach 4o roku zycia…. niestety w tym pedzie za kasa i kariera ( co jest zludne) zapominanmy, ze nas kobiety biologia tak zaprogramowala, ze najlepsze czas na dziecko to 20 – 25 lat ( sczyt plodonosci) i ogolenie rzecz biorac do 30 roku zycia.In Vitro finansowane jest chyba do 35 roku życia 🙂 więc raczej 40 latkowie nie łapią się na refundację 🙂 a czemu do 35 roku ? bo zazwyczaj wcześniej stosuje się wszelkie inne metody leczenia 🙂 więc w sumie nie zawsze jest tak, że to kariera przeszkadza w poczęciu dziecka, In Vitro to przeważnie ostateczność, więc wcześniej sięga się po inne metody leczenia niepłodności, dopiero kiedy zawiodą – stawia się na In Vitro. Pozdrawiam.
komentarze jedne mowia o finansowaniu in vitro, inne o (nie) zakazywaniu. a jest spora roznica miedzy tymi pojeciami. sa ludzie, ktorzy na in vitro wydali ok 10tys i maja zdrowe dziecko, sa ludzie, ktorzy wydali po 50tys i nie maja. pytanie – jak dlugo ma byc to finansowanie?
[b]gość, 30-05-15, 11:37 napisał(a):[/b]Matki-pojebki to dos ostre określenie, ale takim kobietom-staraczkom bardzo często odbija. Dręczą męża, rodzinę i najbliższe otoczenie. Mezowi zarzucaja chec zdrady z plodna kobieta, nie lubia dzieci w rodzinie, przestaja sie kontaktowac z przyjaciolmi, jesli ci doczekuja sie potomstwa. ItpOpisujesz własne doświadczenia, czy jak każdy niepotrafiący samodzielnie myśleć głąb powtarzasz zasłyszane w tramwaju, szalenie “wiarygodne” opinie? Bo jeśli to pierwsze, to ok, jestem w stanie pojąć, że ci odbija, ale jeśli to drugie, to spadaj na drzewo, bo to nic nie warte bzdety. Nikt nie jest w stanie zrozumieć do końca cierpienia drugiego człowieka, jeśli źródło tego cierpienia jest dla niego utopią.
[b]gość, 30-05-15, 12:09 napisał(a):[/b]Duzo osob sie tu sadzi ze nie chca zeby z ich podatkow finansowac in vitro a ja nie chce finansowac aborcji na zyczenie dlaczego mam sie zrzucac na kurestwo i zabijanie nie mowie o gwaltach czy ciezkich chorobach ale np o nastolatkach albo innych puszczalskich pannach co daja byle komu i ja mam potem placic zeby pozbyly sie problemu juz wole dac na in vitromyslisz czasem? u nas kolejki do panstwowych ginekologow sa takie, ze juz dawno by bylo za pozno na aborcje. jakby aborcje byly legalne, to bylyby (te w przypadkach niezagrazajacych zyciu) wykonywane prywatnie. tzn nie za twoje podatki.
[b]gość, 30-05-15, 12:03 napisał(a):[/b]Mam nadzieję ze nigdy mnie nie dotknie szalona chec posiadania dziecka za wszelką cenę. lata badan, marnowania zycia na staranie. I ogolna szajba.Myslisz ze te kobiety tego chcialy to silniejsze od zdrowego rozsadku
[b]gość, 30-05-15, 12:04 napisał(a):[/b]Duzo osob sie tu sadzi ze nie chca zeby z ich podatkow finansowac in vitro a ja nie chce finansowac aborcji na zyczenie dlaczego mam sie zrzucac na kurestwo i zabijanie nie mowie o gwaltach czy ciezkich chorobach ale np o nastolatkach albo innych puszczalskich pannach co daja byle komu i ja mam potem placic zeby pozbyly sie problemu juz wole dac na in vitroMy o trupie Ty o doopie. Co ma piernik do wiatraka? Wypowiadaj się w temacie.
Duzo osob sie tu sadzi ze nie chca zeby z ich podatkow finansowac in vitro a ja nie chce finansowac aborcji na zyczenie dlaczego mam sie zrzucac na kurestwo i zabijanie nie mowie o gwaltach czy ciezkich chorobach ale np o nastolatkach albo innych puszczalskich pannach co daja byle komu i ja mam potem placic zeby pozbyly sie problemu juz wole dac na in vitro
Mam nadzieję ze nigdy mnie nie dotknie szalona chec posiadania dziecka za wszelką cenę. lata badan, marnowania zycia na staranie. I ogolna szajba.