Jessica Alba atakuje gwiazdy “Beverly Hills 90210”. O co poszło?

Jessica Alba o Beverly Hills, fot. Instagram Jessica Alba o Beverly Hills, fot. Instagram

W latach 90. serial “Beverly Hills 90 210” dla ówczesnych nastolatków tym, czym dziś Kardashianki dla użytkowników Instagrama. Perypetie licealistów z bogatej dzielnicy Los Angeles śledzono na całym świecie. I choć nikt z obsady nie powtórzył już sukcesu, jakim było “Beverly Hills 90 210”, to tasiemiec uczynił z młodych aktorów międzynarodowe gwiazdy.

Mąż o chorej na raka Shannen Doherty: „Nie widzę chorej na RAKA”

Jessica Alba o “Beverly Hills 90 210”

Jessica Alba pojawiła się gościnnie w jednym z odcinków show. Gwiazda nie wspomina jednak tego najlepiej. O pracy na planie i dziwnych zakazach opowiedziała w show “Hot ones”, w czasie którego goście odpowiadają na pytania, jedząc równocześnie bardzo pikantne potrawy.

 

Okazuje się, że przebywanie na planie kultowego tasiemca było związane z licznymi obostrzeniami, które młodej aktorce wydawały się absurdalne. Alba została poinstruowana, że nie może patrzeć nikomu w oczy. W razie złamania zakazu groziło jej wyrzucenie z planu.

Do wyznań Jessici odniosły się gwiazdy serialu: Jason Priestley stwierdził, że nigdy nie było podobnej zasady na planie “Beverly Hills”. Głos zabrały również Jennie Garth oraz Tori Spelling, której ojciec był równocześnie producentem serialu. Wszystkie gwiazdy zgodnie zaprzeczyły doniesieniom o atmosferze.

Shannen Doherty przechodzi czwarte stadium raka piersi. Chce się pożegnać z bliskimi w listach

Myślicie, że w wyznaniach Alby jest ziarenko prawdy?

 

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Jessica Alba (@jessicaalba)

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Jessica Alba (@jessicaalba)

 

 
Adam Barabasz

Adam Barabasz - Redaktor

Najbardziej lubię zagraniczny show biznes, gdzie wielka moda idzie w parze z wielkimi skandalami. Cenię gwiazdy, które odstają od szarej rzeczywistości. Często muszę ugryźć się w język. Najlepiej czuję się w Paryżu i Nowym Jorku. Absolwent filologii polskiej i romańskiej Uniwersytetu Śląskiego.

7 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

jak to w życiu jest oni wszyscy jej dopi et nie dorastaja,a już nie wspomnę o jej smykałce do biznesu…

Drogi AUTORZE. Beverly Hills NIE JEST dzielnicą Los Angeles, lecz OSOBNYM MIASTEM!

może powiedziała jej to jej agent żeby się nie spoufalała, za ona myślała ze to zasady na planie…

Może tylko ją tak traktowali?

Po co by to wymyśliłaby? Wydaje mi się że nie wszystko aktorzy mogli wiedzieć.

Moze dlatego ze jest pochodzenia latynoskiego , a tam było pełno snobów