Jessica Ziółek w końcu pękła: “Czas przyznać się do czegoś…”
Jessica Ziółek przez ponad 10 lat była związana z piłkarzem Arkadiuszem Milikiem. Fani pary czekali już na ślub po tym, jak się zaręczyli w Grecji, ale zamiast tego usłyszeli o rozstaniu w 2021 roku.
Jessica Ziółek o związku z Arkadiuszem Milikiem. „Nie byliśmy bogaci”
Jessica Ziółek opowiedziała o swoich ciężkich chwilach
Dziś Jessica Ziółek jest w szczęśliwym związku z piłkarzem Znicza Pruszków, Miłoszem Mleczko. Zaręczyli się w marcu ubiegłego roku. Teraz influencerka postanowiła napisać książkę „WAGS. Cała prawda o kobietach piłkarzy”, w której znajduje się sporo nawiązań do związku z Arkadiuszem Milikiem.
Do tej pory celebrytka zapewniała, że temat rozstania z Milikiem ma zamknięty, a teraz buduje szczęśliwy związek z piłkarzem Znicza Pruszków Miłoszem Mleczko. Nic bardziej mylnego…
Dziś WAG opublikowała bardzo szczery post, w którym ujawniła, jak naprawdę się czuje. Wygląda na to, że już nie mogła znieść fałszywego uśmiechu przed kamerami i zdecydowała się w końcu przyznać, że jest na zakręcie swojego życia:
Czas przyznać się do czegoś…
Za tą silną i uśmiechnięta babką, kryje się jej największy przeciwnik lęk i strach przed tym co będzie lub co może się wydarzyć. Nie wiedziałam czy dobrze będzie podzielić się z Wami tym co przechodziłam przez ostatnie 2/3 lata, ale myśle, że warto, że komuś może to pomoże. Mam mnóstwo wiadomości: ( ale pięknie wyglądasz, ale się zmieniłaś, jaka tryska od ciebie energia, jesteś taka silna)… – zaczęła.
Jessica Ziółek po raz pierwszy ujawnia kulisy rozstania z Milikiem: „Być może ta przerwa miała imię”
Wyznaje, że przez ostatnie dwa lata jest słabsza niż kiedykolwiek:
“To nie jest tak: chociaż mój wygląd zewnętrzny się poprawił, to mój wygląd wewnętrzny uległ totalnemu rozpadzie… nigdy nie byłam słabsza niż przez te ostatnie 2 lata … uwierz mi … To była największa walka jaką musiałam podjąć… To byla przecież walka o moje życie… a wierz mi nie chciałam, a może i chciałam, ale nie miałam już sił… jak dawać uśmiech innym jak ja nawet nie jestem w stanie siebie uszczęśliwić…”.
Jessica nie chciała się przyznać przed najbliższymi, że jest coś nie tak, ale w pewnym momencie przyszły ataki paniki:
Wszystkim odpowiadałam JEST OK! Wsiadałam do samochodu, a ból który czułam był nie do opisania… Myślałam, że to już jest najgorsze co mnie czeka … ale nagle pojawiło się coś jeszcze gorszego Ataki Paniki … moment kiedy nie możesz oddychać, kiedy drętwieją ci całe ręce… nie jesteś w stanie wziąć oddechu … myślisz, że umierasz – czytamy.
Jessica Ziółek o ślubie i rozstaniu z Arkiem Milikiem. Nadal mają kontakt? (WIDEO)
Po czasie nauczyła się, że trzeba głośno mówić o tym, co się czuje. Zapewnia, że od roku jest już lepiej i teraz może skupić się na karierze zawodowej:
“U mnie pojawiło się to pare razy… aż uświadomiłam sobie, że sama nie dam rady walczyć z tym co mnie otacza… Dzisiaj głośno mówię i nie czuje wstydu pokazania tego, że jestem SŁABA … gdy jest mi źle głośno to mówię, gdy jestem szczęśliwa głośno to mówię! Od roku jest lepiej, stawiam pierwsze ważne biznesowe kroki, daje szanse sobie na szczęście. Chce żyć tu i teraz bez myśli co będzie za rok czy dwa … walczę o spokój w swoim życiu, wierze w rzeczy, które są mi przeznaczone… wierze w karmę, która wraca”.
Patrzę na ten filmik… i widzę ogromna przemianę, chociaż ta Jess też powraca, ale już mniej jest obecna w moim życiu …Chce wierzyć w szczerość, miłość, szacunek…
Chce widzieć siebie szczęśliwa, bez strachu i poczucia niewystarczalności… Cieszę się, wszystkim… Jestem przekonana, że ten najważniejszy oddech jest przede mną … – zakończyła Ziółek.



Miałam podobna sytuację. Ponad 10 lat że sławnym i spadłam z piedestału. Miał romans więc odeszłam. Dobrze, że miałam swoją pracę, znajomych i swoje życie a nie tylko jego. Kobiety, jesteśmy silne i sobie zawsze poradzimy 💪🏽
Zalosny plastik,wes sie do pracy nygusie
ale o co kaman……..????????????????????????????