Julia Wieniawa zaśpiewała utwór Marka Grechuty i się zaczęło. Internauci nie gryźli się w język
W sobotę, 30 maja w amfiteatrze w Ostródzie odbył się wyjątkowy koncert “Świat w obłokach – muzyczni spadkobiercy”. Jedną z gwiazd sięgających po repertuar Marka Grechuty była Julia Wieniawa, która zaśpiewała utwór “Pomarańcze i mandarynki”. I wystarczyło kilka minut, by ruszyła dyskusja, w której dominował jeden ton.
Julia Wieniawa uczciła pamięć Marka Grechuty w Ostródzie
Wieczór w Ostródzie miał jeden punkt odniesienia, twórczość Marka Grechuty w nowych aranżacjach i w wykonaniu artystów z różnych światów muzycznych. Na jednej scenie spotkali się m.in. Maciej Zakościelny, Mietek Szcześniak, Natalia Przybysz, Mela Koteluk, Krzysztof Kiljański, Marcin Januszkiewicz i Julia Wieniawa. Wspólnym mianownikiem koncertu było opowiedzenie znanych piosenek językiem współczesnej wrażliwości.
Julia Wieniawa weszła w ten klimat, wybierając “Pomarańcze i mandarynki”, utwór z 1968 roku, będący efektem współpracy Grechuty z Janem Kantym Pawluśkiewiczem w Kabarecie Architektów Anawa. Jest to piosenka, która ma własny charakter.
Organizatorzy podkreślali, że koncert miał skłaniać do refleksji nad tym, co najważniejsze, nie tylko w wielkich sprawach, ale też w codziennych, pozornie drobnych momentach. Ten kierunek wybrzmiał w całym wydarzeniu:
Utwory Grechuty, mimo upływu lat, wciąż brzmią aktualnie i potrafią budować most między pokoleniami.

Suknia Wieniawy idealnie wpisała się w charakter koncertu
Występ to nie tylko strona wokalna, ale także wizualna. I strój Julii Wieniawy przyciągał zainteresowanie także od tej strony. Artystka tego wieczoru postawiła na styl, który dobrze pasował do nostalgicznego, a jednocześnie świeżego charakteru koncertu.
Na scenie zaprezentowała się w długiej, pastelowej, pudroworóżowej sukni z odkrytymi ramionami, do której dobrała szal z tego samego materiału. Całość dopełniła biżuteria w hollywoodzkim stylu, a włosy były ułożone w delikatne fale.
Taki zestaw w telewizyjnym kadrze robi robotę. Nie dość, że jest elegancki, czytelny i nieprzekombinowany. To jeszcze nie dominuje nad muzyką, tylko jeszcze ją podbija. Ta równowaga zwracała także uwagę osób komentujących jej występ.
Na scenie Julia Wieniawa wykonała dwa utwory z repertuaru mistrza – “Pomarańcze i mandarynki” oraz “Wszystko dla Twej miłości”.
Widzowie nie mogli się powstrzymać od komentarzy
Julia Wieniawa podczas każdego swojego występy znajduje się na celowniku widzów. Ostatnio, podczas finału “Tańca z Gwiazdami”, część odbiorców podejrzewała ją o playback. Odpowiedziała wtedy, że śpiewała na żywo, a nietypowe wrażenie mogło wynikać z nie synchronizacji obrazu i dźwięku. Widzowie mieli więc ją na oku.
Podczas koncertu w Ostródzie publiczność uważnie przyglądała się nie tylko repertuarowi, ale i temu, czy artystka “udźwignie” numer na dużej scenie podczas w transmisji telewizyjnej. Tym razem tematem dyskusji była przede wszystkim interpretacja “Pomarańczy i mandarynek” i to, jak naturalnie wpisywała się w ideę muzycznych spadkobierców. Ale kiedy w komentarzach zaczynają dominować pochwały, wiadomo, że występ trafił w emocje odbiorców.
Coś niesamowitego. Delikatność, elegancja, klasa. Kunszt na najwyższym poziomie. Brawo bejbeee🔥!
Widać klasę i charakter stylu śpiewania z dawnych lat -to wspaniałe i szczególne w obecnych czasach. Zwłaszcza chęć uchwycenia tych cech przez młodą osobę ✨ Wprost UNIKALNE
Najładniej śpiewała Julia Wieniawa 👏🏻
Piękna zdolna Bestia 😍🔥
Komentarze nie pozostawiają wątpliwości, Julii Wieniawie udało się zauroczyć publiczność.





