Tylko u nas! Doda ujawnia przyczynę pożaru grobu Łukasza Litewki. Jej wersja wywołuje dreszcze

Tylko u nas! Doda ujawnia przyczynę pożaru grobu Łukasza Litewki. Jej wersja wywołuje dreszcze, fot. Instagram/Kozaczek Exclusive. Tylko u nas! Doda ujawnia przyczynę pożaru grobu Łukasza Litewki. Jej wersja wywołuje dreszcze, fot. Instagram/Kozaczek Exclusive.

Doda po raz kolejny wróciła do tematu tragicznej śmierci Łukasza Litewki. Tym razem wokalistka podczas eventu “See Bloggers”  ujawniła swoją wersję, dotyczącą pożaru na grobie Łukasza Litewki. Po jej słowach może pojawić się gęsia skórka.

Pożar na grobie Łukasza Litewki

Do zdarzenia doszło na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowcu, na którym od kilku tygodni codziennie pojawiają się tłumy osób chcących oddać hołd Łukaszowi Litewce. Jak przekazał rzecznik Komendanta Miejskiego PSP w Sosnowcu, zgłoszenie wpłynęło o godz. 11:34. Ogień objął znajdujące się przy mogile wiązanki i znicze. Według wstępnych ustaleń jedna z dekoracji mogła zostać ustawiona zbyt blisko otwartego płomienia. Strażacy bardzo szybko opanowali sytuację i nie było konieczności prowadzenia dużej akcji gaśniczej.

Zapaleniu uległy wiązanki zlokalizowane przy grobie oraz znicze. Prawdopodobnie ktoś z odwiedzających za blisko znicza położył wiązankę i doszło do zapalenia. Zniczy przy grobie jest bardzo dużo. To była szybka akcja gaszenia pożaru, nie wymagała większej interwencji strażaków – zaznaczył rzecznik.

Na zdjęciach z miejsca zdarzenia było widać nadpalone kwiaty i stopione znicze. Ogień nie rozprzestrzenił się dalej i szybko został ugaszony. W mediach społecznościowych po pożarze pojawiły się komentarze pełne smutku i zaniepokojenia. Internauci zwracali uwagę, że przy tak dużej liczbie zniczy wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do podobnego incydentu. Pojawił się także o zachowanie ostrożności podczas odwiedzania cmentarza.

Zobacz więcej: Gwiazdy na Top Charity 2026. Kto się pojawił na największym wydarzeniu filantropijnym w Europie?
Pożar grobu Łukasza Litewki, fot. TikTok
Pożar grobu Łukasza Litewki, fot. TikTok

Prośba rodziny Łukasza Litewki do Dody

Doda odniosła się do listu otwartego rodziny Łukasza Litewki. Artystka przyznała, że wokół sprawy pojawia się wiele informacji, plotek i niejasności, ale nie chce ich powielać ani dodatkowo podsycać emocji. Jak wyjaśniła, po rozmowie z prokuratorem oraz po stanowisku rodziny postanowiła uszanować ich wolę. Bliscy społecznika mieli jasno dać do zrozumienia, że nie chcą, by sprawa była dalej publicznie rozgrywana.

Czytałam, tam jest też straszny bałagan. Do mnie też dzwonią ludzie z jakimiś dziwnymi plotkami też na temat tej Fundacji. Nawet nie chcę ich powtarzać, bo nie chcę się w to w ogóle mieszać. Obiecałam sobie, że nie będę, po tym jak zostałam sprowadzona na ziemię przez prokuratora, a potem jak rodzina dała mi jednoznacznie do zrozumienia, że oni wierzą tylko i wyłącznie organom ścigania, nikomu innemu. To postanowiłam to uszanować, a też mam swoje sprawy. Moja przyjaciółka jest ciężko chora, więc pragnę zająć się żywymi. Ale tak to jest, no niestety kapitana nie ma, statek tonie.

Przyznała też, że ma własne informacje i źródła, ale nie chce działać wbrew woli rodziny zmarłego. Postanowiła się wycofać nie dlatego, że ktoś ją zastraszył, ale dlatego, że nie chce „wpraszać się” tam, gdzie najbliżsi Łukasza Litewki oczekują spokoju. Jednocześnie wyraziła nadzieję, że prawda kiedyś ujrzy światło dzienne.

Znacie mnie już trochę. Dla mnie groźby działają zachęcająco. (…) Ja tylko się wycofuję, jeżeli czuję, że się wpraszam. A tam miałam wrażenie, że po prostu nie chciałam robić czegoś wbrew woli rodziny Łukasza, więc ja swoje wiem. Mam swoje informacje, swoje źródła, a każdy sobie żyje jak chce. Mam nadzieję, że kiedyś dowiemy się prawdy – wyznała.

Zobacz więcej: Jedno z dzieci Jennifer Lopez zmieniło imię. Tak teraz wygląda

Doda odbiera pożar jako pewnien znak

Podczas ww. eventu i rozmowy z Dodą, nie mogło obejść się bez poruszenia tematu związanego z Łukaszem Litewką. Reporterka Kozaczek.pl zapytała o wydarzenia, które miały miejsce po pożarze na grobie tragicznie zmarłego społecznika. Doda znana z wyczuwania różnych rzeczy stwierdziła:

Jeżeli w ogóle chcemy przypisywać mu jakieś znaki, bo ja też jestem bardzo uduchowiona i kocham taką właśnie książkę. Zresztą zawsze polecam ją wszystkim, którzy nie mogą pogodzić się ze śmiercią. Wielu koleżankom już pomogłam po stracie czy swojej mamy, czy przyjaciółki. Ja ją kupiłam zresztą po stracie mojej babci. Jest wspaniała, rewelacyjna. To właśnie nazywa się “Znaki”. Fajnie jest odczytywać i umieć odczytywać pewne znaki. Zwłaszcza, że energia naszych zmarłych nigdy nie znika i jest. I czasami chce nam coś przekazać, czy chronić. Moja babcia do tej pory chroni mnie i daje mi różne drogowskazy – wyznała.

Więc już bardziej ten grób i to płonięcie to bym przypisała, że Łukasz się wkurzył, że się tak kłócą o tą fundację, że bym powiedział stop, proszę się nie kłócić na moim grobie i robić dobre rzeczy, tak jak ja zapoczątkowałam. Ale wiele też rzeczy dobrych się wydarzyło, ponieważ ustawa łańcuchowa zaakceptowana – dodała.

Zobacz więcej: Smutne wieści ze świata kina. Nie żyje laureatka Oscara i kobieta stojąca za sukcesem “Gwiezdnych wojen”
YouTube Video
Doda, fot. Kozaczek Exclusive
Doda, fot. Kozaczek Exclusive
Doda, fot. Kozaczek Exclusive
Doda, fot. Kozaczek Exclusive
Doda, fot. Kozaczek Exclusive
Doda, fot. Kozaczek Exclusive
Łukasz Litewka, fot. Instagram
Łukasz Litewka, fot. Instagram
Łukasz Litewka, fot. Facebook
Łukasz Litewka, fot. Facebook
 
1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Doda Jak zawsze komentuje wszystko…a sama ma największy problem,.narcyzm ..
Niech zajmie się sobą a nie komentowaniem wszystkich !!