Karolina Gilon przerwała milczenie. Dłużej nie wytrzymała. Fani musieli się dowiedzieć

Karolina Gilon, fot. Instagram Karolina Gilon, fot. Instagram

Karolina Gilon w tym roku po raz pierwszy została matką. Teraz otworzyła się na temat macierzyństwa. Nie wszystko poszło zgodnie z planem. Przed nią poważna decyzja.

Karolina Gilon — od modelingu do telewizji

Karolina Gilon to polska prezenterka telewizyjna, modelka i dziennikarka, która swoją karierę medialną rozpoczęła od aktorstwa w serialu „Miłość na bogato”. Przełomem w jej rozpoznawalności był udział w 5. edycji programu „Top Model”, w której zajęła czwarte miejsce. To doświadczenie pozwoliło jej szybko przenieść się z modelingu do dziennikarstwa i prowadzenia programów, początkowo w TTV, gdzie była gospodynią magazynu „DeFacto” oraz show o metamorfozach „Druga twarz”.

Największą popularność zyskała po przejściu do Polsatu, stając się główną twarzą dwóch dużych formatów rozrywkowych: reality show „Love Island. Wyspa miłości” oraz sportowego show „Ninja Warrior Polska”.

Karolina Gilon skrycie marzyła o pokazie Victoria’s Secret. Chciała być ich aniołkiem!

Karolina Gilon została matką

Życie prywatne Karoliny Gilon zyskało rozgłos, gdy w 2023 roku przyznała, że jest zakochana, a później ujawniła, że jej partnerem jest Mateusz, były uczestnik programu „Love Island. Wyspa miłości”.

Para szybko przeszła do poważnych planów. Wspólnie pojawiali się publicznie, pod koniec sierpnia 2024 roku ogłosili ciążę, a w styczniu bieżącego roku powitali na świecie swojego syna, Franciszka.

31.01.25 – to zdecydowanie najważniejsza data w naszym życiu. Zostaliśmy rodzicami zdrowego, pięknego synka. Poród to fizycznie krótka droga do przebycia dla Maluszka, ale długa przygoda dla mamy. Nasze doświadczenie z porodem jest przepiękne, ale na opowieści przyjdzie jeszcze czas. Choć jak oglądamy film z porodu, który nagrywała dla nas nasza psiapsi Pola, zalewamy się łzami za każdym razem… (Dziękujemy Pola, że byłaś tam z nami i tak pięknie to uwieczniłaś) I tym bardziej nie mogę się doczekać, jak opowiem Wam wszystko tak, jak Wy mi opowiedziałyście swoje historie drogie Mamy. Myślę, że jestem Wam to winna – pisała wtedy Gilon.

Karolina Gilon pokazała ciało po porodzie. Internet nie dowierza (WIDEO)

Karolina Gilon stoi przed sporym dylematem

Karolina Gilon na swoim Instagramie powiadomiła, że nie miała czasu odezwać się do fanów przez natłok obowiązków. W tym czasie skupiała się na opiece nad małym synkiem.

Zamilkłam na chwilkę. Wiecie co, tak szczerze nie miałam nawet chwili, żeby wziąć telefonu do ręki, w sensie, żeby coś ponagrywać. A druga sprawa to nie chciałam narzekać, a teraz mam takie dni, że bym tylko narzekała. A dzisiaj szliśmy na spacerze, patrzyliśmy na tą pogodę na Franka i mówimy “Boże my nie możemy narzekać”. My naprawdę nie mamy na co narzekać, więc wdech, wydech tylko spokój nas uratuje – mówi Gilon,

Okazuje się, że zarówno Karolina, jak i jej partner mają wiele swoich zawodowych obowiązków przez co trudno podzielić im tę kwestię z opieką nad dzieckiem. Sytuację utrudnia fakt, że Franek jest chory.

No mamy Franeczka teraz trochę podchorowanego, glut, w nocy musimy odciągać. Wiadomo jest bardzo marudny, bardzo dużo uwagi musimy mu poświęcać. My mamy masę spraw do zrobienia, do ogarnięcia. Mati ma swoją pracę, ja mam swoje rzeczy do nagrywania. Po prostu nie wyrabiamy się czasowo. Wiecie jak to jest, jak jest presja czasu to rośnie frustracja – poinformowała.

Karolina Gilon stoi obecnie przed ważnym dylematem. Poważnie zastanawia się nad zatrudnieniem niani do pomocy. W ten sposób byłoby im dużo łatwiej pogodzić wszystkie obowiązki. Poprosiła również fanów o opinię w tej kwestii.

Koronawirus zaatakował synka Gilon. Gwiazda w szoku po objawach u Franka

Karolina Gilon, fot. Instagram
Karolina Gilon, fot. Instagram
 

Kamila Szamik - Redaktor

Kamila Szamik, redaktorka portalu "Kozaczek.pl". Doskonale czuje się w tematach związanych z show-biznesem i lifestyle’em. W szczególności z ciekawością obserwuje świat polskiego internetu i influencerów.

0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze