Kasia Glinka ujawniła płeć dziecka

284 284

Kasia Glinka, która jest w 6. miesiącu ciąży, zna już płeć dziecka – w końcu to już koniec drugiego trymestru.

Aktorka zdradziła magazynowi Show, że urodzi synka.

– Niektóre kobiety marzą o córeczce, żeby wychować sobie przyjaciółkę. Ja cieszę się, że to chłopiec, bo wiem, że relacja między matką a synem jest bardzo silna i wyjątkowa – powiedziała w w rozmowie z czasopismem.

 
\"Kasia
 
32 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

moze przynajmniej nie bedzie jej w serialach

Jest takie jakies niepisane odczucie, ze jak chlopiec sie urodzi, to cos lepszego, jakby jakis lepszy gatunek czlowieka niz dziewczynka…Ojciec zawsze jest dumny, ze mu sie syn urodzil…corka nie brzmi dumnie…Natomiast pozniej oczywiscie najwieksza miloscia ojcowie obdarzaja corki a matki synow.

Jakby miałą urodzić córkę to inaczej by śpiewała.Niech lepej prosi Boga żeby przy porodzie było wszystko OK i dziecko było zdrowe…..

gość, 25-10-11, 08:44 napisał(a):Jakby miałą urodzić córkę to inaczej by śpiewała.Niech lepej prosi Boga żeby przy porodzie było wszystko OK i dziecko było zdrowe…..Nie da sie inaczej spiewac, bo po prostu powiedziala prawde stara jak swiat

gość, 25-10-11, 08:13 napisał(a):Przykre, że gloryfikuje się kolejną pozamałżeńską ciąże. Dorośli niech sobie gadają bzdury o tym, że małżeństwo nic nie zmienia, albo że psuje itp. Ale kiedyś uszłyszałam zdanie 7-letniego chłopca, którego samotna do tej pory matka miała wyjść za mąż. Chłopak zapytany, czy cieszy się z tego, odpowiedział z przekonaniem: “Tak. Bo teraz będę miał PRAWDZIWYCH rodziców, mamę i tatę, którzy są małżeństwem”. Związki bez małżeństa rozpadają się o wiele częściej niż małżeństwa, a dzieci z takich związków doświadczają ogromnej niestabilności życiowej, bo będąc dzieckiem samotnej matki ich tatusiowie zmieniają się (na ogół w przykrych okolicznościach) w najlepszym razie co parę lat. Mam kolegę, dziś 30-letniego mężczyznę, który nie jest w stanie stworzyć normalnego związku, bo w jego domu nigdy takiego nie było. I mówi: to był tatuś numer 5. Eh, to zależy, jak tak nie lubiłam swojego ojca,że jak się dowiedziałam,że mama się z nim rozwodzi to pół dnia skakałam ze szczęścia.Miałam wtedy 7 lat, a chyba do dziś (mam 28lat) nie miałam szczęśliwszego dnia. Pełna rodzina jest ważna, ale lepsza szczęśliwa samotna matka, niż nieszczęśliwi oboje rodzice.

łaskę zrobiła,że powiedziała …..też mi wyczyn!Phi!

maTKA jak tuli synka to jak zakochana babka w facecie a facet tuli corkę jak zakochany. natomiast matka jak tuli córkę to cos jest innegi niz jak syna. owszem sa jak przyjaciólki, kumplele ale to co innego niz zakochanie w synu

A jednak kazdy z nas ma jakies preferencje. Jezeli nie jest to chore pragnienie, to nie widze w tym nic zlego, ze bardziej chcieleibysmy syna czy corke. Nie ma to nic wspolnego wg mnie z dojrzaloscia. Oczywisice, ze zdrowi psychicznie rodzice ciesza sie z kazdej plci, oby tyko dziecko bylo zdrowe, jednak kazdy z nas ma jakies preferencje co do plci. Moj tato np podobno bardzo chcial miec pierwszego syna, ale ja sie urodzilam i bylam coreczka tatusia, a za kilka lat urodzil sie moj brat i jednak nie mial juz takich wzgledow u taty jak ja.

Bardzo mi przykro, że nie masz udanych relacji z mamą, ale to nie daje Ci prawa do uogólniania. Daje mi “prawo”, to wolny kraj, mysl troche, co piszesz.

Sprostowanie postu poniżej: Oddaje honory, właśnie doczytałam, że Glinka jest mężatką (jakoś tak mi się wydawało, że ona jest w tym związku z Yoką czy jak mu tam). No to dobrze, choć niestety inne sławy zostają często matkami bez małżeństwa.

gość, 24-10-11, 18:25 napisał(a):co wy gadacie za głupoty, niektórym matkom obojętna jest płeć dziecka, inne chciałyby np synka bądź córkę ale gdyby się akurat nie trafiło to też żadna tragedia. NIE MA W TYM NIC ZŁEGO!! Kasia chce synka i ok, gdyby miała córkę tak samo by kochała. a na marginesie to wiadomo że więź matki z córką jest równie silna i niepowtarzalna.Moze i jest silna ale nienawisc a nie milosc, czeste przypadki realcji miedzy matka a corka.

co wy gadacie za głupoty, niektórym matkom obojętna jest płeć dziecka, inne chciałyby np synka bądź córkę ale gdyby się akurat nie trafiło to też żadna tragedia. NIE MA W TYM NIC ZŁEGO!! Kasia chce synka i ok, gdyby miała córkę tak samo by kochała. a na marginesie to wiadomo że więź matki z córką jest równie silna i niepowtarzalna.

Przykre, że gloryfikuje się kolejną pozamałżeńską ciąże. Dorośli niech sobie gadają bzdury o tym, że małżeństwo nic nie zmienia, albo że psuje itp. Ale kiedyś uszłyszałam zdanie 7-letniego chłopca, którego samotna do tej pory matka miała wyjść za mąż. Chłopak zapytany, czy cieszy się z tego, odpowiedział z przekonaniem: “Tak. Bo teraz będę miał PRAWDZIWYCH rodziców, mamę i tatę, którzy są małżeństwem”. Związki bez małżeństa rozpadają się o wiele częściej niż małżeństwa, a dzieci z takich związków doświadczają ogromnej niestabilności życiowej, bo będąc dzieckiem samotnej matki ich tatusiowie zmieniają się (na ogół w przykrych okolicznościach) w najlepszym razie co parę lat. Mam kolegę, dziś 30-letniego mężczyznę, który nie jest w stanie stworzyć normalnego związku, bo w jego domu nigdy takiego nie było. I mówi: to był tatuś numer 5.

Super! Gratuluję 🙂

Moze i jest silna ale nienawisc a nie milosc, czeste przypadki realcji miedzy matka a corka.Bardzo mi przykro, że nie masz udanych relacji z mamą, ale to nie daje Ci prawa do uogólniania. Między matką a córką potrafi zaistnieć wspaniała, mocna i wyjątkowa więź. A do osób powołujących się na jakieś pseudo-badania naukowe – puknijcie się w głowę.

gość, 24-10-11, 15:06 napisał(a):Wydaje mi się że relacje pomiędzy matką a dzieckiem są wyjątkowe bez względu na jego płeć. Jeszcze nie widziałam mojej córeczki (wyjdzie z brzucha dopiero za miesiąc) ale myślę że bliżej chyba nie mozna być i kochac kogoś mocniej 🙂 To Ci sie tak tylko wydaje. Kasia Glinka ma racje. Jest udowodnione naukowo, ze relacje miedzy matka i synem a takze ojcem a corka sa silniejsze niz relacje tej samej plci, przynajmniej w zdrowych rodzinach. Sa oczywiscie rodziny, gdzie tatus z synem razem sa przecwiwko matce, ale to sa totalne patologie.

Gdyby się okazało że to córka mówiłaby co innego..

gość, 24-10-11, 15:50 napisał(a):Łoj, coś mi się wydaje, że się jej jednak dziewczynka marzyła, no i teraz jakoś musi przeboleć to, że jednak chłopak będzie – normalna kobieta nie musi zapewniać, jak to fajnie mieć syna – normalna kobieta cieszy się z tego, że będzie mieć DZIECKO.Czy ja wiem? Nie sadze, zeby jej sie marzyla corka..(chyba zadnej matce na swiecie nie marzy sie corka, chyba ze ma juz 3 synow).Moze sama miala trudne relacje z matka i stad ta wypowiedz?

Oczywiscie. Ma racje. Czasem zdarza sie silna wiec zmiedzy matka a corka, ale z reguly wiez miedzy plcia przeciwna jest najsilniejsza.

Przecież to jej pierwsze dziecko więc jakie znaczenie ma płeć? Jeszcze zdąży urodzić nie jedną córkę. Liczy się tylko zdrowie dziecka.

gość, 24-10-11, 13:56 napisał(a):Z kim ona w ogóle ma to dziecko? Z tym czarnym,co miała z nim romans, z mężem czy z kimś innym?ty??? a ona sie interesuja komu ty srake wystawiasz?

Łoj, coś mi się wydaje, że się jej jednak dziewczynka marzyła, no i teraz jakoś musi przeboleć to, że jednak chłopak będzie – normalna kobieta nie musi zapewniać, jak to fajnie mieć syna – normalna kobieta cieszy się z tego, że będzie mieć DZIECKO.

Wydaje mi się że relacje pomiędzy matką a dzieckiem są wyjątkowe bez względu na jego płeć. Jeszcze nie widziałam mojej córeczki (wyjdzie z brzucha dopiero za miesiąc) ale myślę że bliżej chyba nie mozna być i kochac kogoś mocniej 🙂

gość, 24-10-11, 14:07 napisał(a):Nie miała co powiedzieć to chlapnęła głupotę, bo obojętnie czy córka czy syn, ważne że będzie! a córki to niby w czym gorsze? albo synowie lepsi? bzdety, niech rodzi i pokaże męża :ODokładnie. Będąc w ciąży powinna się modlić żeby dziecko, jakiejkolwiek płci będzie, urodziło się ZDROWE. poznasz intelekt po wypowiedziach…

już widze ja jako teściowa… niech żadna nie waży się tknąć syneczka!!! mamuśka będzie czuwać!

a ja mam gleboko w dupie co urodzi taka z niej atorka niech idzie do domu

Z kim ona w ogóle ma to dziecko? Z tym czarnym,co miała z nim romans, z mężem czy z kimś innym?

Nie miała co powiedzieć to chlapnęła głupotę, bo obojętnie czy córka czy syn, ważne że będzie! a córki to niby w czym gorsze? albo synowie lepsi? bzdety, niech rodzi i pokaże męża :O

gość, 24-10-11, 12:59 napisał(a):gość, 24-10-11, 12:53 napisał(a):Ble, ble, ble. Jak ktoś bredzi, czy wolałby synka, czy córkę, to znak, żeby się wstrzymał z rozmnażaniem jeszcze trochę, bo najwyraźniej do tego nie dojrzał. Znam takich, którzy przez całą ciążę mendzili: “MUSI BYĆ SYN-MUSI BYĆ SYN- PAN DOKTOR POWIEDZIAŁ, ŻE BĘDZIE SYN!” Dobrze, że stało się zgodnie z ich życzeniem, bo córkę musieliby chyba zrzucić ze skały. masz calkowita racje! zalamala mnie Rachel Zoe, ktora powiedziala, ze plakala przez tydzien, jak sie dowiedziala, ze urodzi synka… :0Rachel Zoe to już w ogóle szczególny przypadek. Opętała ją ta moda całkiem i chyba tylko o tym potrafi myśleć. Chciała mieć córkę, bo mogłaby ją przebierać w sukieneczki od projektantów, a z synem jest już trudniej. Potem stwierdziła w wywiadzie, że ubranie chłopca to wyzwanie i też się na to cieszy. Tak jakby to, w co ubierze dziecko i czy będzie to wyzwanie, czy nie, było najważniejsze w macierzyństwie. Brak słów.

gość, 24-10-11, 12:53 napisał(a):Ble, ble, ble. Jak ktoś bredzi, czy wolałby synka, czy córkę, to znak, żeby się wstrzymał z rozmnażaniem jeszcze trochę, bo najwyraźniej do tego nie dojrzał. Znam takich, którzy przez całą ciążę mendzili: “MUSI BYĆ SYN-MUSI BYĆ SYN- PAN DOKTOR POWIEDZIAŁ, ŻE BĘDZIE SYN!” Dobrze, że stało się zgodnie z ich życzeniem, bo córkę musieliby chyba zrzucić ze skały. masz calkowita racje! zalamala mnie Rachel Zoe, ktora powiedziala, ze plakala przez tydzien, jak sie dowiedziala, ze urodzi synka… :0

Ble, ble, ble. Jak ktoś bredzi, czy wolałby synka, czy córkę, to znak, żeby się wstrzymał z rozmnażaniem jeszcze trochę, bo najwyraźniej do tego nie dojrzał. Znam takich, którzy przez całą ciążę mendzili: “MUSI BYĆ SYN-MUSI BYĆ SYN- PAN DOKTOR POWIEDZIAŁ, ŻE BĘDZIE SYN!” Dobrze, że stało się zgodnie z ich życzeniem, bo córkę musieliby chyba zrzucić ze skały.

nie lubię babki i tyle…….