Katarzyna Grochola o swojej chorobie: “Nikt mnie nie uprzedził, że operacje na płucach są najbardziej krwawe”
Pod koniec grudnia media obiegła informacja o chorobie mamy Doroty Szelągowskiej – Katarzyny Grocholi. Szelągowska w felietonie dla „Wysokich Obcasów Extra” opowiedziała o chorobie nowotworowej w jej rodzinie i wyznała, że mama ma raka i czeka ją operacja. Był to drugi raz, gdy pisarce przyszło zmierzyć się z rakiem – pierwszy raz zachorowała w wieku 30 lat, jednak mimo zakończonego sukcesem leczenia, choroba powróciła.
Jakiś czas później głos zabrała również sama Katarzyna Grochola, która odezwała się prosto ze szpitala do zaniepokojonych i trzymających za nią kciuki fanów. Następnie pisarka pojawiła się na wspólnym, świątecznym zdjęciu z Dorotą Szelągowską i jej dziećmi – 21-letnim Antonim oraz 4-letnią Wandą, tym samym zapewniając fanów, że Święta udało jej się spędzić z rodziną. Zdradziła też, że jej wyniki badań są “bardzo dobre” i “będzie żyć”.
Katarzyna Grochola otrzymała wyniki badań. Zdradziła co ją czeka!
Katarzyna Grochola o walce z rakiem i stanie zdrowia po operacjach
Teraz w rozmowie z Dorotą Wellman, Katarzyna Grochola opowiedziała jak się czuje po operacjach i jak dowiedziała się o chorobie. Okazuje się, że diagnoza spadła na nią zupełnie niespodziewanie podczas rutynowych badań:
Po prostu poszłam na chwilę na badania. Okazało się, że coś tam siedzi, a potem się okazało, że świeci na dodatek. Ja nie miałam czasu się zastanowić. Pomyślałam sobie: “No dobra. To nie pierwszy rak w moim życiu, ale za to ostatni”
Okazuje się też, że pisarka bardzo dotkliwie odczuwa skutki operacji i zmaga się z potwornym bólem:
Jestem potwornie słaba, niestety. Nikt mnie nie uprzedził, że operacje na płucach są najbardziej krwawe i najdłużej się po nich dochodzi do siebie. W szpitalu obok mnie leżała cudowna pielęgniarka tego szpitala. Bardzo chora. W nocy myła mi rany, bo ona to lepiej zrobi i wtedy nie będę miała śladów po plastrach.
Katarzyna Grochola w rozmowie przyznała, że przy życiu utrzymuje ją wiara oraz kontakt z psychoterapeutami. Jednocześnie podkreśliła, że rak to nie wyrok i choć nie jest to łatwe, w trakcie choroby nie należy odczuwać lęku:
Walka z chorobą polega na tym, żeby się po pierwsze nie przestraszyć. Po drugie skonfrontować się z rzeczywistością. Po trzecie sposoby leczenia naprawdę są lepsze niż 30 lat temu. Można szukać pomocy, również u psychoterapeutów i u psychiatrów, żeby przynajmniej w tym pierwszym momencie nie być cały czas w lęku. Rak nie jest końcem życia. Czasami. Ale wszyscy i tak kiedyś będziemy umierać.
Katarzyna Grochola wyszła ze szpitala! Spędziła święta z rodziną
![]()
Can you be more specific about the content of your article? After reading it, I still have some doubts. Hope you can help me.
Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you.
Thank you for your sharing. I am worried that I lack creative ideas. It is your article that makes me full of hope. Thank you. But, I have a question, can you help me?