Katarzyna Zielińska o drugim ślubie i kryzysach w związku: “Mąż wpadł na absurdalny pomysł”

Katarzyna Zielińska to polska aktorka oraz wokalistka, znana przede wszystkim z serialu „Barwy szczęścia”. Prywatnie związana z Wojciechem Domańskim, z którym w 2013 roku wzięła ślub. Para doczekała się dwóch synów: Henryka i Aleksandra. W 2023 roku para świętowała 10. rocznicę ślubu. Z tej okazji zdecydowali się odnowić przysięgę małżeńską i w tajemnicy przed mediami zorganizowali drugi ślub z trzydniową imprezą.

Katarzyna Zielińska o depresji poporodowej i planowaniu kolejnych dzieci! „Nie postawiłam kropki”

Katarzyna Zielińska o Wojciechu Domańskim. Zdradziła przepis na udany związek

Teraz aktorka pojawiła się w podcaście Natalii Hołowni i Martyny Wyrzykowskiej „Ładne Bebe”, gdzie otworzyła się nie tylko w temacie późnego macierzyństwa, ale również swojego małżeństwa z Wojciechem. Już na początku w rozmowie z prowadzącymi przyznała, że ona i jej mąż są swoimi przeciwieństwami, jednak łączą ich podobne poglądy na temat wartości rodzinnych:

[Jesteśmy – przyp.red] podobni dlatego, że mamy filozofie życia. (…) Z podobnych rodzin jesteśmy, gdzie jednak priorytetem są najbliżsi. Jesteśmy razem ze Starego Sącza, więc może to też jakaś sodecka grupa krwi. Ale na zasadzie przeciwieństwa – ja jestem tą, która wszystko wybaczy, a mąż wymaga.

Z kolei zapytana o kłótnie, podkreśliła, że ich “góralskie temperamenty” sprawiają, że potrafią ostro pokłócić się o głupoty. Gdy jednak chodzi o istotne kwestie, zawsze potrafią się dogadać:

No takie totalne bzdety jakieś. Bo ważne sprawy nas łączą. My nie mieliśmy takiego kryzysu, że się rozchodzimy albo mieszkamy osobno. Właśnie takie totalne bzdety.

Wiele par mierzy się z dużym kryzysem w związku, gdy na świat przychodzi pierwsze dziecko, a małżeństwo przestaje być “parą” a staje się “rodzicami”. Zielińska przyznała, że udało im się odnaleźć w nowej rzeczywistości dzięki jej mężowi, który by zapewnić ich relacji bliskość i intymność, zarządził randki tylko we dwoje:

[Po pierwszej ciąży – przyp.red.] to jest taki bardzo nerwowy czas dla związków, natomiast mój mąż wtedy przy pierwszym synu, gdzie ja się bardzo buntowałam, jak Heniuś miał 6 miesięcy, on wpadł na pomysł, dla mnie to był absurdalny pomysł – lecimy we dwójkę do Japonii. I mój Heniuś został z mamą i z tatą, dla mojej mamy i taty to był najfajniejszy czas z Heńkiem, dziesięć dni. Ja oczywiście pierwsze trzy dni przepłakałam, potem stwierdziłam “Jezu, jak jest cudownie” i potem z taką radością wracaliśmy. I Wojtek powiedział, żebym zaakceptowała to, że czasem latamy sami na randki i że przez to będziemy mieć taki pion dla związku. (…) Więc Wojtek wpadł na ten pomysł i to nas czasem ratowało z opresji. Czasem lecieliśmy na dobę do Londynu. I to jest bardzo mądre co zrobił, czasem mamy takie piątkowe randki i te randki staramy się uskuteczniać. I to jest super. Chłopaki też wiedzą, że wtedy mają większe przyzwolenie od niani, więc też mają taki swój czas. I to chyba nas ratowało.

Inną radą na kryzysy w małżeństwie okazały się wspólne posiłki przy stole, które pozwalają na spędzanie razem czasu i rozmowy:

Wiem, co jeszcze nas ratowało – że my codziennie wieczorem jedliśmy razem kolację. (…) Pilnowaliśmy tego czasu, żeby we dwójkę usiąść i żeby pogadać o głupotach, ale we dwójkę. I do dziś mamy taką zasadę, może nie do końca mądrą, bo jemy czasem o 23:30, ale siadamy zawsze razem do posiłku. I żebyśmy tak we dwójkę bez dzieciaków porozmawiali o tych naszych sprawach. Nawet żeby powiedzieć sobie po prostu “kocham cię” i się przytulić. (…) I naprawdę przysięgam wam, od ośmiu lat było kilka dni, na palcach mogę policzyć, żebyśmy nie jedli tej kolacji razem. To jest nasza żelazna zasada.

Katarzyna Zielińska wzięła drugi ślub. Pokazała przepiękne kadry z uroczystości

Katarzyna Zielińska o swoim drugim ślubie

Na koniec Katarzyna opowiedziała o swoim drugim ślubie i powodami, które stały za tą decyzją. Okazuje się, że para zdecydowała się na odnowienie przysięgi, by móc spędzić czas z bliskimi i nacieszyć się weselem, które przy pierwszym ślubie minęło im zbyt szybko:

Mieliśmy trzydniową imprezę, taką góralską. To znaczy góralską w tym sensie, że trzy dni trwała. Planowaliśmy sobie, jak już mieliśmy 6-lecie, że jak będzie 10 lat to przyjadą wszyscy najbliżsi i nasi przyjaciele i będziemy tańczyć i bawić się, bo na weselu ani nie pojedliśmy ani nie potańczyliśmy tyle ile trzeba, więc obiecaliśmy sobie, że zrobimy to dla nas. I dlatego też, żeby nie widzieć tych naszych wszystkich bliskich wyłącznie na Facebooku albo słyszeć ich w telefonie, ale żeby się zobaczyć, ich przytulić, żeby się z każdym nagadać. Więc to był czas wspaniały. Wtedy mieliśmy świadków naszych przyjaciół, a teraz naszymi świadkami byli chłopcy i dla nich to było takie przeżycie, że widzą tą miłość rodziców. I mogliśmy sobie sami przysięgę ułożyć i tak po tych 10. latach powiedzieć sobie coś tak naprawdę ważnego, bo już mamy za sobą różne chwile. No i to naprawdę było takie magiczne i fajne, więc zachęcam – podsumowała.

Katarzyna Zielińska w rozczulającym wpisie o swoim synku. On kiedyś to przeczyta i się wzruszy!

pasekkozak

Katarzyna Zielińska nie mogła POWSTRZYMAĆ ŁEZ podczas wywiadu! Ma dość udawania

scena z: Katarzyna Zielińska, fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Katarzyna Zielińska, fot. Podlewski/AKPA
IG: katarzynazielinska
IG: katarzynazielinska
IG: katarzynazielinska
IG: katarzynazielinska
scena z: Katrzyna Zielińska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Katarzyna Zielińska, fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
scena z: Katarzyna Zielińska, SK:, , fot. Piętka Mieszko/AKPA
scena z: Katarzyna Zielińska, SK:, , fot. Michał Baranowski/AKPA
IG: katarzynazielinska
 
0 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze