Katy Perry ujawnia, dlaczego nigdy nie zatrudni niani na pełen etat

Katy Perry, fot. Agencja Forum Katy Perry, fot. Agencja Forum

Katy Perry należy do jednych z najpopularniejszych piosenkarek na świecie. Łączy swoją oszałamiająca karierę z wychowaniem dwuletniej córeczki. Okazuje się jednak, że pomimo wielu obowiązków nie zamierza zatrudniać niani na pełen etat.

Katy Perry chce aktywnie wychowywać córkę

W nowym wywiadzie 37-letnia piosenkarka wyjaśniła, że choć ma napięty grafik pracy, nie planuje zatrudniać niani na pełen etat dla 2-letniej córki Daisy, którą dzieli z narzeczonym Orlando Bloomem.

Katy Perry wróciła na scenę! Dziwaczna scenografia na jej koncercie

Dużo pracuję i zawsze dużo pracowałam – powiedziała Katy w podcaście Smartless. Mam cudowną nianię, ale nie mam niani na pełen etat, ponieważ czuję, że gdybym miała nianię na pełen etat, nigdy nie byłabym w stanie opiekować się córką tak, jak powinnam.

Katy Perry w drugiej ciąży? Znamy prawdę!

Kontynuowała:

Dlatego każdego dnia, kiedy kończę pracę, jestem po prostu w trybie mamy. Nie ma znaczenia, czy miałam program, który trwa do 23:00.poprzedniego wieczoru.  Budzę się o szóstej i jemy razem śniadanie. I tak trzęsę się z niewyspania, ale i tak wchodzę w tryb mamy.

Katy następnie podzieliła się także szczegółami jak teraz rozwija się jej córeczka Daisy.

Katy Perry świętuje pierwsze urodziny córeczki w nietypowym miejscu (ZDJĘCIA)

Ma 2 lata, więc jest w okresie, w którym codziennie wypowiada nowe słowa – powiedziała Katy. Pewnego dnia powiedziała kilka słów, których jej nie nauczyłam, a ja pomyślałam: „Cholera. Coś jest nie tak.

Aktualnie Katy spędza większość czasu w Las Vegas, gdzie piosenkarką daje show kilka razy w miesiącu.

*PREMIUM-EXCLUSIVE* Maui, HI –  Orlando Bloom, Credit line: Lesley Garcia / BACKGRID / Backgrid USA / Forum
*PREMIUM-EXCLUSIVE* Maui, HI –
*PREMIUM-EXCLUSIVE* Maui, HI -Credit line: Lesley Garcia / BACKGRID / Backgrid USA / Forum
 
5 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Jestem tego samego zdania, chce uczestniczyć w wychowaniu mojej córki, tak samo jak mąż. Owszem czasem jestem zmęczona ale to nie szkodzi. Mam do pomocy irobota w domu, to ten czas co bym traciła na odkurzanie mogę wykorzystać na zabawę z córką.

W końcu normalna mama, a nie mamusie “wychowujące” dzieci w duchu nowoczesnego rodzicielstwa, które od pierwszych tygodni podrzucają dzieci babciom, bo “muszą się wyspać”, “nie chcą stracić siebie” itd.

Nie ma idealnej figury ale to dobrze w świecie wypacykowanych celebrytek. Jest wizualnie bliżej “śmiertelników”.

I bardzo dobrze! Brawo za takie podejście 🙂

No i dobrze. Chyba tak powinno być? Nie rozumiem o co tyle szumu.