Kelly Brook to bez wątpienia jedna z najpiękniejszych kobiet, jakie wydało na świat królestwo Elżbiety II. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wpadłby na pomysł, żeby poprawiać jej urodę. Zasada ta nie tyczy się jednak francuskich grafików z magazynu FHM.

Photoshop w ich rękach okazał się zbrodniczym narzędziem. Brytyjskiej gwieździe w taki sposób wygładzili cerę, że przy okazji pozbyli się również rysów twarzy, tworząc z pięknej modelki bezosobowego manekina.

Taki zamysł zapewne sprawdziłby się w Japonii, gdzie nad żywe kobiety przedkładane są postaci z mangi i poduszki z wizerunkiem nastoletnich dziewczynek. Ale we Francji? W stolicy dobrego smaku? To raczej przegięcie.

Na jednym z amerykańskich blogów – Drunkenstepfather.com autorzy piszą o sesji, nie przebierając w słowach:
– Te zdjęcia Kelly Brook nie są w ogóle interesujące… Mówiąc prosto z mostu, są zaje…cie nudne.

Szanowni graficy, to powinno dać wam do myślenia.

&nbsp

Kelly Brook oszpecona photoshopem we francuskim FHM