Kelly Osbourne o ataku padaczki
Niedawno pisaliśmy o nagłym ataku padaczki u Kelly Osbourne. Gwiazda wypowiedziała się na temat dolegliwości w wywiadzie dla magazynu Self.
– To [atak] było kompletne zaskoczenie dla mnie i moich lekarzy. Po pięciu dniach w szpitalu i badaniach, nikt dalej nie wiedział, co i dlaczego mi się przydarzyło. Podobno tak już bywa… – mówi Kelly.
Trwający niecałą minutę atak dał gwieździe do myślenia – obiecała sobie, że będzie prowadziła zdrowszy tryb życia. Nie chodzi tylko o wagę, choć w tym temacie Kelly odniosła ogromny sukces – zrzuciła sporo zbędnych kilogramów.
– Nie chcę być perfekcyjna, to jest nudne – dodała.
Zgadzacie się z Kelly?


Oferty nr 3178695558 i 3162367019 na alleg.ro 🙂
gość, 17-04-13, 08:34 napisał(a):Padaczka alkoholowa – to ma właśnie do siebie, że w badaniach nic nie wychodzi, bo związana jest tylko i wyłącznie z chlaniem.dokładnie tak!!!sama choruję na padaczkę (nie życzę tej choroby nawet najgorszemu wrogowi), ale z tego co wiem to w przypadku padaczki alkoholowej w eeg nic nie wychodzi (najczęsciej), trzeba tylko odstawić alkohol, który uszkodził mózg, ale żeby odstawić to trzeba chcieć!!!! A panna Kelly widocznie nie chce… tacy ludzie mnie wkurzają, ja oddałabym wszystko żeby nie mieć ataku a ona robi wszystko żeby go wywołać:/
To jest przykład urody,która nie jest pięknością ale ma w sobie to coś,czego brakuje czasami najpiękniejszym kobieta.
Padaczka alkoholowa – to ma właśnie do siebie, że w badaniach nic nie wychodzi, bo związana jest tylko i wyłącznie z chlaniem.