Kendra Wilkinson po urodzeniu dziecka miała myśli samobójcze
Depresja poporodowa jest bardzo częstym zjawiskiem wśród młodych mam. Kendra Wilkinson przyznała się, że jej to nie ominęło.
W wywiadzie dla OK powiedziała, że myślała nawet o samobójstwie.
– Nie czesałam włosów, nie myłam zębów, ani nie brałam prysznica. Patrzyłam w lustro i byłam w głębokiej depresji. Pomyślałam sobie “Spójrzcie na mnie\”. W L.A. żyłam jak w bajce, a teraz (w Indianapolis) już nie.[…] Kilka razy pomyślałam nawet, że już nie mam po co żyć.
Były Króliczek Playboya poradził sobie jednak z problemem i teraz cieszy się z macierzyństwa i bycia żoną Hanka Basketta.
gość, 05-03-10, 00:25 napisał(a):gość, 04-03-10, 18:07 napisał(a):No właśnie zaczyna się prawdziwe życie i można odpuścić sobie słitaśne emotki, “żal” i zastanowić się nad wypowiedzią zanim się coś napisze. Nikt nie każe mieć dzieci, ale nie można takich bzdur pisać. Gdyby napisała to samo (”wiecznie ryczące i chcące czegoś ode mnie”), ale w odniesieniu do np. własnej matki w podeszłym wieku, to nie dopatrzyłabyś się nietaktu? Dziecko to człowiek, tylko mały. A pisze o nim jak o upierdliwym owadzie, albo przedmiocie. Kobieta po trzydziestce powinna rozumieć takie rzeczy… Przestań prawić te swoje morały bo jest to żenujące…Ja się zgadzam. Sama jeszcze nie mam dzieci, ale jak ktoś ma swoje własne dziecko tak brzydko określać to lepiej żeby nie miał, bo po co miałby je krzywdzic brakiem milości. Tylko jeszcze pytanie takie po co czytają ten news skoro ich ta tematyka nie interesuje. Pewnie jeszcze chodzicie do gimnazjum więc coś co jest ogólnie rzeczą oczywistą to wy nazywacie żenadą. Ale dobra. Pogadajmy za 20 lat.
I Love You Kendra ;**
biedna dzidzia
Pewnie miała depresje po porodową
ale pierdolicie..
Kendruś all the best i love you
lubie ja 😀 ale zbrzydniała ..
gowno wiecie posrane kometarze
Taaaaaa, bo po trzydziestce od razu zaczyna się lubić starych ludzi, szanowac dzieci i kochać zieleń. Co za stereotypy… Ja mam 30 lat i dopiero teraz zaczynam żyć, dorobiłam sie i mam spokój na umyśle ani mysle o dzieciach ani o starości. Takt, czy nietakt, każdy kto usługiwał komuś choremu czy niemowlakowi wie, że jest to męczące i zniewala, iże w myślach rzuca się najgorsze wyzwiska jak ktoś nas tak “wykorzystuje”. I niestety uczucia wykorzystania wcale nie zmniejsza fakt, że ten ktoś jest człowiekiem (małym, czy dużym, zdrowym, czy chorym. W. k. u. … a. i tyle
gość, 04-03-10, 18:07 napisał(a):No właśnie zaczyna się prawdziwe życie i można odpuścić sobie słitaśne emotki, “żal” i zastanowić się nad wypowiedzią zanim się coś napisze. Nikt nie każe mieć dzieci, ale nie można takich bzdur pisać. Gdyby napisała to samo (”wiecznie ryczące i chcące czegoś ode mnie”), ale w odniesieniu do np. własnej matki w podeszłym wieku, to nie dopatrzyłabyś się nietaktu? Dziecko to człowiek, tylko mały. A pisze o nim jak o upierdliwym owadzie, albo przedmiocie. Kobieta po trzydziestce powinna rozumieć takie rzeczy… Przestań prawić te swoje morały bo jest to żenujące…
gość, 04-03-10, 15:43 napisał(a):Tak właśnie czuje sie i wygląda kobieta po porodzie…Ja zanim zaczęłam się prawdziwie cieszyć macierzyństwem czułam się jak świnia!!!Zero czasu dla siebie obolała,wstrętna z krwawiącym kroczem i wiszacą skórą na brzuchu…Coś obrzydliwego jednak 3 miesiące po zaczęłam dochodzić do siebie a dziś jestem najszczęśliwsza mamuśką na świecię z super maluszkiem i tysiącem pomyslów :-)))))REWELACJA Moim zdaniem depresja poporodawa jest czyms naturalnym, bo to jest ogólnie przykre, wiadomo poród boli i wykańcza fizycznie a nie ma czasu odpocząć bo trza robić przy dziecku. Po drugie ciało jest jak po wybuchu bomby… zatem każdy kto twierdzi, że po porodzie latał w skowronkach jest po prostu nienormalny, chory psychicznie albo na psychotropach. Albo tzw. moherowy beret czy inna nawiedzona matka polka :p
gość, 04-03-10, 17:20 napisał(a):gość, 04-03-10, 12:55 napisał(a):Ja wpadam w depresję na sama myśl o urodzeniu dziecka… depresja przedporodowa 😀 Weźcie – masakra, jak sobie tylko wyobrażę to obolałe rozciągnięte ciało i ten wiecznie ryczący dzieciak, który ciągle ode mnie coś chce… można złapać doła, buuuuu ( i nie mówcie, że z wiekiem nastawienie do macierzyństwa się zmienia, jestem już po 30-tce). dzieciaczku dojrzała kobieta po trzydzieste wstydziła by się tak pisać z buźkami a już na pewno nie używałaby słów “weźcie – masakra” tak to mówią nastolateczki i pewnie jesteś jedną z nich.nie chce sie wtracac ale jesli kobieta jest po 30 to nie moze wstawiac buziek? przeciez ona ma dopiero 30 lat a nie 130!ludzie. mi daleko jeszcze do 30 ale jak ja bede miec to juz przyjdzie mi umierac czy jak?? wtedy prawdziwe zycie sie dopiero zaczyna. a to ze nie chce miec dziecka to co z tego. kazda matka nie wie jak to bedzie czy sobie poradzi ale gdy rodza to watpliwosci znikaja. ja tez nie wiem jak to bedzie ale raczej chce sie sama przekonac;)pzdrNo właśnie zaczyna się prawdziwe życie i można odpuścić sobie słitaśne emotki, ”żal” i zastanowić się nad wypowiedzią zanim się coś napisze. Nikt nie każe mieć dzieci, ale nie można takich bzdur pisać. Gdyby napisała to samo (”wiecznie ryczące i chcące czegoś ode mnie”), ale w odniesieniu do np. własnej matki w podeszłym wieku, to nie dopatrzyłabyś się nietaktu? Dziecko to człowiek, tylko mały. A pisze o nim jak o upierdliwym owadzie, albo przedmiocie. Kobieta po trzydziestce powinna rozumieć takie rzeczy…
po prostu była rozpieszczona do wszelkich granic. teraz musi się opiekować dzieckiem, kąpać go, zmieniać pieluchy, itp. a księżniczkę pewnie to obrzydza ;).
Jedni dzieci maja inni nie to naturalna sprawa od pokolen, tak samo jak zcdepresja poporodowa, to bylo do przewidzenia ze ja spotka, zyla jak ksiezniczka a musiala stawic czolo wszystkim tym obrzydliwoscia
ale widac ze dopiero po urodzeniu dziecka zyskala kobiece ksztalty bioderka itd bo za czasow jak byla kroliczkiem nie miala ale ladnie wyglada zazdroszcze 🙂
gość, 04-03-10, 12:55 napisał(a):Ja wpadam w depresję na sama myśl o urodzeniu dziecka… depresja przedporodowa 😀 Weźcie – masakra, jak sobie tylko wyobrażę to obolałe rozciągnięte ciało i ten wiecznie ryczący dzieciak, który ciągle ode mnie coś chce… można złapać doła, buuuuu ( i nie mówcie, że z wiekiem nastawienie do macierzyństwa się zmienia, jestem już po 30-tce). dzieciaczku dojrzała kobieta po trzydzieste wstydziła by się tak pisać z buźkami a już na pewno nie używałaby słów “weźcie – masakra” tak to mówią nastolateczki i pewnie jesteś jedną z nich.nie chce sie wtracac ale jesli kobieta jest po 30 to nie moze wstawiac buziek? przeciez ona ma dopiero 30 lat a nie 130!ludzie. mi daleko jeszcze do 30 ale jak ja bede miec to juz przyjdzie mi umierac czy jak?? wtedy prawdziwe zycie sie dopiero zaczyna. a to ze nie chce miec dziecka to co z tego. kazda matka nie wie jak to bedzie czy sobie poradzi ale gdy rodza to watpliwosci znikaja. ja tez nie wiem jak to bedzie ale raczej chce sie sama przekonac;)pzdr
Nie zbyt lubię ją ale nie bywa ta kobieta najgorsza .
Uwielbiam kendrę jest śliczna i fajna , dobrze że nie popełniła samobójstwa !
Kocham Cię Kendra.! hehe. :))
Przykre, że lansuje się na dziecku. Wcześniej gadała o orgiach z hefnerem teraz pierdoli o silikonach i depresji poprodowej, przykre, że we współczesnych czasach, nawet z macierzyństwa robi się cyrk, dziecko będzie szczesliwe, że mamusia chwile poporodzie opowiadała, że “nie ma dla kogo żyć” żenada.
Nie przepadam za nią….taaa,depresję miała,a teraz w kostiumie kąpielowym,cyckami na wierzchu i dzieckiem szczerze się na okładce OK.
wiele kobiet ją przechodzi.. a ta sesja z tym dzieckiem jest taka sztuczna, a ta okładka !!! cała prywatnosc na pokaz !!!!
Tak właśnie czuje sie i wygląda kobieta po porodzie…Ja zanim zaczęłam się prawdziwie cieszyć macierzyństwem czułam się jak świnia!!!Zero czasu dla siebie obolała,wstrętna z krwawiącym kroczem i wiszacą skórą na brzuchu…Coś obrzydliwego jednak 3 miesiące po zaczęłam dochodzić do siebie a dziś jestem najszczęśliwsza mamuśką na świecię z super maluszkiem i tysiącem pomyslów :-)))))REWELACJA
ale siłę na sesyjkę za kilkanaście tysiaków parę dni po porodzie to miała ochotę…
I tak powinny radzić sobie kobiety (;
Ja wpadam w depresję na sama myśl o urodzeniu dziecka… depresja przedporodowa 😀 Weźcie – masakra, jak sobie tylko wyobrażę to obolałe rozciągnięte ciało i ten wiecznie ryczący dzieciak, który ciągle ode mnie coś chce… można złapać doła, buuuuu ( i nie mówcie, że z wiekiem nastawienie do macierzyństwa się zmienia, jestem już po 30-tce). dzieciaczku dojrzała kobieta po trzydzieste wstydziła by się tak pisać z buźkami a już na pewno nie używałaby słów “weźcie – masakra” tak to mówią nastolateczki i pewnie jesteś jedną z nich.
Też Kendrę lubie ! ;D
A gdy się prostytuowała to wszystko z główką było ok?
aneczka16168, 04-03-10, 08:03 napisał(a):Byla rozpieszczona przez takie doskonale zycie a teraz rzeczywistosc ja dotknelaa wiesz droga aneczko, ze ta ‘rzeczywistosc’ dotyka 80% kobiet po porodzie? :)przy lekkich objawach to tzw baby bluesw powazniejszej postaci jest to ’depresja poporodowa (ppd) i dotyka okolo 10-15% kobiet. rozni sie od bb glownie tym, ze objawy utrzymuja sie przez ponad miesiac po porodzie.moze dotknac kazdej kobiety, wini sie za nia zmiany hormonalne w organizmie kobiety – nie to, gdzie kto dorastal.
brawo Kendra , że nie udajesz na siłę szczęśliwej tylko mówisz także i o problemach! BRAWO!
Ja wpadam w depresję na sama myśl o urodzeniu dziecka… depresja przedporodowa 😀 Weźcie – masakra, jak sobie tylko wyobrażę to obolałe rozciągnięte ciało i ten wiecznie ryczący dzieciak, który ciągle ode mnie coś chce… można złapać doła, buuuuu ( i nie mówcie, że z wiekiem nastawienie do macierzyństwa się zmienia, jestem już po 30-tce). skoro jesteś już po 30 to powinnaś już myśleć o dzieciach jeśli chcesz w ogóle je mieć bo z Twoim wiekiem może być za późno ….a ciąża i poród jest naturalną koleją rzeczy przcehodziły to kobiety setki lat temu i teraz tak samo .
ffortaleza, 04-03-10, 11:24 napisał(a):na fotce z dzidzia tez oczywiscie musiala wywalic na wierzch te swoje sztuczne wymionaW końcu była króliczkiem Playboya.
Lubię kendrę spoko babka;))
gość, 04-03-10, 08:15 napisał(a):ten mały bobas na zdjęciu na okładce nie wygląda na szczęśliwego. Jak dorośnie, będzie mamie wdzięczny za opowiadanie takich rzeczy w prasie, będzie też zadowolony z pokazwyania swoich zdjęć od najmłodszym miesięcy życia. A że Kendra wzięła kasę za zdjęcia, a z czego ona ma żyć, co robi i gdzie pracuje? No własnie….depresja poporodowa to normalna rzecz i wlasnie powinno sie o tym mowic a nie siedziec cicho a potem jak kobiete to spotka to nie wie co sie dzieje i sie zalamuje. a co do piokazywania zdjec. jakbym miala slawna mame i ona by chciala pokazac jaka jest szczesliwa i jak piekne ma dziecko to bym nic nie miala przeciw i jeszcze kase za to dostac
Ja wpadam w depresję na sama myśl o urodzeniu dziecka… depresja przedporodowa 😀 Weźcie – masakra, jak sobie tylko wyobrażę to obolałe rozciągnięte ciało i ten wiecznie ryczący dzieciak, który ciągle ode mnie coś chce… można złapać doła, buuuuu ( i nie mówcie, że z wiekiem nastawienie do macierzyństwa się zmienia, jestem już po 30-tce).
gość, 04-03-10, 08:15 napisał(a):ten mały bobas na zdjęciu na okładce nie wygląda na szczęśliwego. Jak dorośnie, będzie mamie wdzięczny za opowiadanie takich rzeczy w prasie, będzie też zadowolony z pokazwyania swoich zdjęć od najmłodszym miesięcy życia. A że Kendra wzięła kasę za zdjęcia, a z czego ona ma żyć, co robi i gdzie pracuje? No własnie….bosz może dlatego nie wygląda na szcześliwego, bo jest hm..niemowlęciem? Ma parę miesięcy i ma już się śmiać? matko.
na fotce z dzidzia tez oczywiscie musiala wywalic na wierzch te swoje sztuczne wymiona
Nic się nie stało. Dla niej depresja była tylko brakiem higieny, bo przecież nie można powiedzieć, że przestała ze smutku np. uczyć się czegoś i czytać książki.
tez to mialam….. masakra totalna….
współczuje ja tez to przeszłam
gość, 04-03-10, 08:51 napisał(a):Odeszła z rezydencji bo takie miała życzenie. Pewnie nie widziała tam na dłuższą metę swojej przyszłości bo prócz sielankowego życia w bogactwie nie ma w takim życiu żadnych szczególnych celów. Tak dla nikogo nie ma miejsca na stałe. Nie żeby ktoś je stamtąd wyrzucał ale pewnie one wszystkie prędzej czu później poczułyby się niespełnione i wypalone. Najwyraźniej w duchu jednak ona marzyła o normalnym życiu. No ale jak widać tu się z kolei okazuje że normalne życie jest brutalne. Każdy wybór życiowy ma swoje ciemne i trudne strony.dobrze powiedziane..
Współczuję….mnie też dotknęła depresja poporodowa..na prawdę nic przyjemnego…
gość, 04-03-10, 09:12 napisał(a):gość, 04-03-10, 08:51 napisał(a):Odeszła z rezydencji bo takie miała życzenie. Pewnie nie widziała tam na dłuższą metę swojej przyszłości bo prócz sielankowego życia w bogactwie nie ma w takim życiu żadnych szczególnych celów. Tak dla nikogo nie ma miejsca na stałe. Nie żeby ktoś je stamtąd wyrzucał ale pewnie one wszystkie prędzej czu później poczułyby się niespełnione i wypalone. Najwyraźniej w duchu jednak ona marzyła o normalnym życiu. No ale jak widać tu się z kolei okazuje że normalne życie jest brutalne. Każdy wybór życiowy ma swoje ciemne i trudne strony.One miały tam jeden cel – zdobyć sławę i pieniądze, by dalej roziwjać karierę gdzie indziej i to normalne. Cel osiągnęły i odeszły, warunki się zmieniły i trzeba sobie radzić na nowym gruncie. dobrze powiedziane..
Odeszła z rezydencji bo takie miała życzenie. Pewnie nie widziała tam na dłuższą metę swojej przyszłości bo prócz sielankowego życia w bogactwie nie ma w takim życiu żadnych szczególnych celów. Tak dla nikogo nie ma miejsca na stałe. Nie żeby ktoś je stamtąd wyrzucał ale pewnie one wszystkie prędzej czu później poczułyby się niespełnione i wypalone. Najwyraźniej w duchu jednak ona marzyła o normalnym życiu. No ale jak widać tu się z kolei okazuje że normalne życie jest brutalne. Każdy wybór życiowy ma swoje ciemne i trudne strony.
mało to przypadków jest, że kobiety własnie tak po porodzie się czują?! Niekiedy nawet dziecka nie chcą zobaczyć itd. nie ma co jej krytykować za to, mimo,iż jest jaka jest, to ja uważam, że zrobiła dobrze pokazując dziecko po porodzie, nie ukrywała go pod brudnymi szmatami jak zroiła to ABC i Colin, zaraz ktoś mnie pojedzie,że oni to robią by chronić swoją prywatność, ok racja, zgadzam się, ale stając się osobą publiczną mieli świadomość, że żegnają sie z prywatnością, nie bronie Kendry bo za zdjęcia dziecka na pwewno zgarneła trochę kasy, ale ludzie gadali i przestali gadać, a ABC uwdaje bóg wie kogo, pokazałaby dzieciaka i problem z głowy, ludzie przestaliby też gadać, a tak im dłużej nie poazuje tym za zdjęcia zgarnie więcej kasy..a może urodziła dużo wcześniej (bo nikt ją nie widział w bardzo zaawansowanej ciąży) niż podali to w mediach..czyżby wstydziła się,że tak szybko zaszła w ciąże?! 🙂 heheh
Byla rozpieszczona przez takie doskonale zycie a teraz rzeczywistosc ja dotknela
Rozpieszczona czy nie depresja poporodowa może dotknąć każdą kobietę bez wzg na jej statut. Nie ma co tu dużo komentować.
ten mały bobas na zdjęciu na okładce nie wygląda na szczęśliwego. Jak dorośnie, będzie mamie wdzięczny za opowiadanie takich rzeczy w prasie, będzie też zadowolony z pokazwyania swoich zdjęć od najmłodszym miesięcy życia. A że Kendra wzięła kasę za zdjęcia, a z czego ona ma żyć, co robi i gdzie pracuje? No własnie….